#6
  Szukał jak mógł ale nie znalazł. Pod starzejącym się śniegiem leżały jedynie kamienie, wynędzniała zeszłoroczna trawa i jakiś kolorowy, szeleszczący ludzki śmieć, który zaraz po uwolnieniu od śniegu odleciał w siną dal gnany wiatrem. Patyków nie widać i nie słychać, ale na szczęście kotka zdążyła już jakiś zlokalizować. Popiołek mógłby teraz poszukać czegoś innego! Na przykład... innych pajęczyn? Albo pajęczych kolegów?

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 55/55


  Aha, jest i patyk! I to taki ładny, bo dwukolorowy jak jej futerko. Niestety nie należała do ekspertów w zakresie drewna, ale to nie szkodzi, bo jedyne czego teraz potrzebowała to świadomość, że idealnie się nada do nawijania pajęczyny. Ze zdobyczą w pysku powędrowała z powrotem do pajęczego domku.
  — Bo nie jestem! — Odpowiedziała lekko, uśmiechając się do srebrnego kocura. Oj, chyba znowu zapomniała wspomnieć o swojej randze przy przedstawianiu się? — Jestem matką, ale interesują mnie zioła. No a poza tym nigdy ich za wiele w składziku, prawda? Podrzucę tę pajęczynę medyczkom, na pewno im się prędzej czy później przyda. A może znajdziemy tu coś jeszcze, kto wie?
  I z tymi słowami zabrała się za ostrożne nawijanie delikatnych nitek na brzozowy patyk.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W