#29
Jak to się mówi – Mrówka miała swój plan, ale Gwiezdni mieli lepszy. Jeśli to Lawendowa Gwiazda akurat oglądała poszukiwania prowadzone przez szylkretową koteczkę, najwyraźniej uznała, że Wichrowy składzik nie potrzebował więcej łopianu w tym momencie. I w sumie wśród odżywającej trawy wciąż nie dało się znaleźć nic ciekawego. Za to, jeśli Mrówka podniosła wzrok nieco wyżej, na jednym z nielicznych tu niskich drzew, wisiał ul. Nie było mowy by kot dosięgnął go z ziemi, ale przynajmniej nie było obaw, że się połamie jeśli spadnie podczas wspinania się na gałąź, którą zajmował.
A nawet jeśli Mrówka nie wiedziała o medycznym zastosowaniu ciężkiej pracy pszczółek, mogła zinterpretować to jako słodką niespodziankę od Przodków. Za nieprzyjemne przeżycia sprzed chwili.

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 85 | W: 52/55



Gdy padły pytania Mrówczego Szlaku zrozumiał swój błąd. Nie chciał przecież żeby się o niego martwiła, a chyba właśnie to wymusił swoim komentarzem. Ale też niedobrze, bo rozważała powrót, a on – mimo spotkania bobra i psa – nie chciał jeszcze wracać. Miło mu się rozmawiało, a po powrocie do Rzecznego obozu co go mogło czekać? Jeśli będzie miał szczęście to Rześka Pszczoła nie będzie zajęta i będzie miał chociaż iluzję spędzania czasu z drugim kotem.
– Nie, nie, wszystko w porządku. Nie trzeba wracać przez moją łapę, nie doskwiera mi aż tak – zapewnił zaraz, chociaż jeśli miał być szczery w temacie doskwierania to coraz głośniej odzywał się głód. Nie na tyle by zaburczało mu w brzuchu, ale czuł jak zbliża się do tego momentu. – Może... jeśli już zniechęciło ciebie to miejsce, to może przejdziemy się nad wodę? Złowię rybę czy coś, może ty znajdziesz tam jakieś zioła... oddalimy się od psa i w ogóle... – zaoferował, chociaż gdy próbował sprzedać swój pomysł, zauważył, że jednak lepiej brzmiał on w jego głowie. Oczywiście dalej chętnie wybrałby się nad jezioro, ale chyba nie potrafił tego ująć tak by faktycznie brzmiało zachęcająco.
– Poczekaj momencik, sprawdzę coś – poprosił w pewnym momencie i ruszył w stronę kolorów ukrytych w śniegu. Nie dawały mu spokoju, musiał sprawdzić co to było zanim stąd pójdą – niezależnie od tego czy nad akwen, czy do obozów. Póki co nie dotykał niczego, jedynie chciał obejrzeć.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W