#30
  Z bliższej odległości popiołkowe kolory z pewnością można było zaliczyć do wytworów Dwunożnych. Dość żałośnie wyglądająca, topniejąca zaspa skrywała przedmiot, a nawet dwa przedmioty, które zapewne leżały tutaj jeszcze od czasu zanim spadł śnieg. Wojownik mógł wypatrzeć dwa kółka, jedno niebieskie, drugie zielone, nieco splątane ze sobą. Teksturą przypominały bardzo krótkie futerko, ale nie to było w nich najciekawsze. Każde z kółek miało przyczepiony do siebie kawałek metalu w kształcie połowy liścia brzozy. Spędzenie tylu księżycy w śniegu chyba wcale im nie przeszkadzało, bo kiedy się zbliżał się do tajemniczych przedmiotów, zagubiony promień słońca odbił się od jednego z tych metali, trafiając prosto w zielone oczy Popiołka. Auć.

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 54-1=53/55
» oślepienie: [mod Zr-2] tura (0/1)


  Och, pszczoły! Wcześniej ich nie zauważyła, pewnie dlatego, że patrzyła głównie na krzewy, a nie na gałęzie drzew. W myślach podziękowała Gwieździe, przyglądając się pszczelej konstrukcji przez chwilę. Kurczę. Zdobycie plastrów kusiło, a poza tym głupio było tak zignorować podarunek od Lawendowej, ale... dobrze pamiętała jak Niezapomniana cierpiała podczas ich wspólnego wypadu na zioła. Szkoda, że nie zapytała wtedy czym się leczy użądlenia. Może czegoś takiego mogłaby im nazbierać.
  Szylkretka westchnęła, przenosząc wzrok na swoje łapy. Chyba za bardzo się bała użądlenia. Przepraszam.
  — Właściwie... możemy iść, im dalej od tego psa tym lepiej. Połowię z tobą, może znajdziemy jakąś siatkę przy okazji? Przydałaby się na te wszystkie zioła i tę rybkę, a rzeką czasami płyną takie całkiem niedziurawe. — Uśmiechnęła się lekko do srebrnego kocura.
  Skinęła głową kiedy poszedł. Akurat miała moment samotności żeby spojrzeć w niebo, które wyglądało dokładnie tak samo jak zawsze. Uśmiechnęła się do chmur i opuściła głowę, obserwując czym zajmuje się Popiołek. Może na takim terenie po prostu nie rósł łopian? Może lepsze szanse będą nad wodą? Czekając na jego powrót zebrała do pyszczka wszystkie liście i patyk z niecki, a po namyśle chwyciła i tę malutką rybkę, żeby już byli gotowi do ewakuacji z tego miejsca. Powolnym krokiem ruszyła w stronę kocura, rozglądając się na boki (i po koronach drzew) za ziołami i potencjalnym zagrożeniem.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W