29.04.2026 18:59
Podczas treningu Sowiej Łapy, brak umiejętności czytania w myślach wydawał się być błogosławieństwem – zwłaszcza na samym początku tego przedsięwzięcia. Jednak w wypadku Różowej Łapy, wgląd w umysł kocurka dostarczyłby wiele cennych informacji, pozwoliłby zdecydowanie sprawniej nakierować trening na komfortowy tor i po prostu rozjaśniły wiele kwestii. Wilczy Mistrz musiał się jednak na ten moment zdać jedynie na swój dydaktyczny szósty zmysł i umiejętność obserwacji.
Przytaknął na brak sprzeciwu odnośnie śniadania i zaczął iść w kierunku stosu. Postanowił zgarnąć sobie średnich rozmiarów karasia, akurat leżał na wierzchu! W międzyczasie pozbywania się łusek spojrzał kątem oka na wybór Szynki. Orzesznica. No, niech będzie i taki drobiazg. Powodów na mniejszy apetyt było teraz wiele, a nawet i bez chaotycznych zebrań pierwszy dzień treningu generował trochę stresu zniechęcającego do jedzenia.
Ale właśnie, trening, od czego by tu zacząć? Miał już konkretny plan na pewien, nazwijmy to, test osobowości, lecz do tego trzeba było podejść z trzeźwym, nienadgryzionym przez klanowy chaos umysłem; zatem temat ten zostaje przesunięty.
– …To, co wydarzyło się wczoraj było nadzwyczajną sprawą. Przykro mi, że całe to nieszczęście zgrało się akurat z waszym mianowaniem. Jak się czujesz? – Rzucił nagle między ciumknięciami. Najwyraźniej nie potrafił w tej chwili siedzieć cicho i jeść. Trzeba wejść w rytm rozmowy, w rytm treningu, wykrzesać z siebie to coś w jakikolwiek sposób.
Przytaknął na brak sprzeciwu odnośnie śniadania i zaczął iść w kierunku stosu. Postanowił zgarnąć sobie średnich rozmiarów karasia, akurat leżał na wierzchu! W międzyczasie pozbywania się łusek spojrzał kątem oka na wybór Szynki. Orzesznica. No, niech będzie i taki drobiazg. Powodów na mniejszy apetyt było teraz wiele, a nawet i bez chaotycznych zebrań pierwszy dzień treningu generował trochę stresu zniechęcającego do jedzenia.
Ale właśnie, trening, od czego by tu zacząć? Miał już konkretny plan na pewien, nazwijmy to, test osobowości, lecz do tego trzeba było podejść z trzeźwym, nienadgryzionym przez klanowy chaos umysłem; zatem temat ten zostaje przesunięty.
– …To, co wydarzyło się wczoraj było nadzwyczajną sprawą. Przykro mi, że całe to nieszczęście zgrało się akurat z waszym mianowaniem. Jak się czujesz? – Rzucił nagle między ciumknięciami. Najwyraźniej nie potrafił w tej chwili siedzieć cicho i jeść. Trzeba wejść w rytm rozmowy, w rytm treningu, wykrzesać z siebie to coś w jakikolwiek sposób.
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W