#27
Niesamowicie cieszyła się, że jej tułaczka się zakończyła, klan przyjął ją z radością, mogła wrócić do obowiązków i znów spędzać czas z rodziną. Oddychała też z ulgą, wiedząc, że Podniebna Łapa dostała nowego mistrza i nie stała w miejscu. Przykro jej było, że jednak nie wyszkoli kotki, ale na koniec dnia wolała żeby to było tak.

Była właśnie na patrolu, jednak odłączyła się od reszty i poszła obadać sytuację wokół Czterech Dębów. Cała trójka nie była tam potrzebna, ona jedna wystarczała. Skierowała się tam zatem i przeszła kawałek, spoglądając na okoliczną roślinność, aż dojrzała kocura z innego klanu. Uśmiechnęła się. - Hej! - Wzięła powietrze w nos. - Jesteś z cienia? - Lekko pochyliła głowę w bok, patrząc na niego, pozostawiając między nimi pewien kawałek. Dla pewności. Ona była pokojowo nastawiona, ale nie wiadomo jak on.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W