#32
Gwiazdki pobłyskiwały na wodzie, mieniąc się w już coraz to bardziej zachodzącym świetle słońca, chociaż o tej porze zachodziło ono ostatecznie odrobinę później; rzeka nie była do końca równa, miała swoje nierówności, brzegi były ładnie przystrzyżone przez kosiarki, wszystko było dobre. Nic nie było jednak niesamowite, raczej zwyczajne, powtarzalne… ale może właśnie w tym było piękno? Może to chodziło o uczucie, a nie o widoki? Może wolność od miejsca, które było jego – może to to nadawało cudowności tego miejsca. Podmuch wiatru był tym razem delikatniejszy, a kłaczki rozwiały się na wietrze, parę gwiazdek spadło z jego grzbietu, ale wątpliwe, że to zauważył.
Rzeka skręcała teraz bardziej w bok, a park rozwidlał się w przeciwną stronę, powoli wyrównując teren z budynkami; gdzieś w oddali dało się zobaczyć plac zabawa, a bliżej zbiorowisko ludzi, które właśnie zbierało po sobie śmieci i zaczynało odchodzić. Prowadząc się jednak wraz z rzeczką, nie wchodziłby do większej części parku, przechodziłby zaś pod koronami drzew, które były w tym miejscu dość blisko siebie. Dużo miejsca na pikniki.

[Orion] lvl: 16 | S: 16 (33) | Zr: 21 (42) | Sz: 9 (18) | Zm: 9 (18) | HP: 101 (130) | W: 31 (120)
Statystyki obniżone z racji wieku; ½.
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W