28.07.2026 01:18
Parę robaczków przeleciało obok samotnika, parę gołębi chodziło po chodniku, parę mew zaczęło krzyczeć, jakaś biała smuga widniała na niebie, poruszając się w odległym kierunku… chyba samolot. Warczące silniki zostały już za plecami Oriona, tutaj nie było to tak nieprzyjemne, tak… żywe; park wydawał się dobrym miejscem, odskocznią, a drogi po bokach nie były tak uczęszczane. Pieski w oddali szły na smyczach, było kulturalnie. Nic nie krzyczało w jego stronę, nic nie zachwycało, zwykłe miejsce, zwykłe życia… tylko on tu tak nie pasował. Samotny. Nie czekający na nic.
Rzeka wydawała przyjemny szum, wyciszała umysł, odwracała uwagę od skupiska kotów, które właśnie powoli zbierało się w miejscu pomiędzy drzewami; czasami migały mu ich sylwetki, ale ostatecznie musiałby przystanąć by się im przypatrzeć. Chociaż sylwetka która najbardziej go mogłaby zaciekawić właśnie stała przy rzece, tej samej którą śledził. Gwiazdki już dawno popłynęły z nurtem, ale wesoły bury pyszczek kotki na pewno miał szansę je zobaczyć. Ktoś właśnie do niej krzyknął żeby się nie zgubiła… a ten głos… Orion go przecież znał. Spotykanie świtu podczas zmierzchu... cóż za poetyckość, nieprawdaż? Długie futerko falowało na wietrze, puszyste policzki optycznie powiększały się przez uśmiech jeszcze bardziej... no i nawet odrobinę nie przestała posiadać wokół siebie tej wesołej aury! Kto by pomyślał, że akurat tak się spotkają po obiegu pór prawie?
[Orion] lvl: 16 | S: 16 (33) | Zr: 21 (42) | Sz: 9 (18) | Zm: 9 (18) | HP: 101 (130) | W: 31 (120)
Statystyki obniżone z racji wieku; ½.
Rzeka wydawała przyjemny szum, wyciszała umysł, odwracała uwagę od skupiska kotów, które właśnie powoli zbierało się w miejscu pomiędzy drzewami; czasami migały mu ich sylwetki, ale ostatecznie musiałby przystanąć by się im przypatrzeć. Chociaż sylwetka która najbardziej go mogłaby zaciekawić właśnie stała przy rzece, tej samej którą śledził. Gwiazdki już dawno popłynęły z nurtem, ale wesoły bury pyszczek kotki na pewno miał szansę je zobaczyć. Ktoś właśnie do niej krzyknął żeby się nie zgubiła… a ten głos… Orion go przecież znał. Spotykanie świtu podczas zmierzchu... cóż za poetyckość, nieprawdaż? Długie futerko falowało na wietrze, puszyste policzki optycznie powiększały się przez uśmiech jeszcze bardziej... no i nawet odrobinę nie przestała posiadać wokół siebie tej wesołej aury! Kto by pomyślał, że akurat tak się spotkają po obiegu pór prawie?
[Orion] lvl: 16 | S: 16 (33) | Zr: 21 (42) | Sz: 9 (18) | Zm: 9 (18) | HP: 101 (130) | W: 31 (120)
Statystyki obniżone z racji wieku; ½.
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W