29.07.2026 12:59
Rozpromieniła się na nowo na wspomnienie okrągłego kociaka, który teraz zapewne był równie okrągłym terminatorem, może już nawet matką! Chciałaby go móc znowu zobaczyć, ale gromada kotów, które chciała widzieć była niepoliczalna, bo było ich zwyczajnie za dużo. Części już nawet nie pamiętała.
Na wspomnienie nieznanego imienia, zastrzygła uszami z zaciekawieniem, chwilę dając sobie na przetasowanie pamięci. Nie kojarzyła chyba innych kręconych futerek, które miała szansę spotkać, ale nie miało to znaczenia, zawsze chętnie pozna kogoś nowego! Szczególnie, jeśli wspominał o nim Światełko, który znał tyle ciekawych osób. Jak chociażby szara medyczka z Gromu. Albo zmarły przyjaciel z Rzeki.
— Kim jest Ruletka? — spytała. — Jeśli ma kręcone futerko to na pewno jest piękna — pokiwała głową do siebie, bo loczki to jednak było coś, czym Świt się zachwycała i tylko myślała o tym, jak przyjemnie byłoby wplątywać kwiaty w takie fale na grzbiecie.
Na odmowę ze strony kocura pokiwała głową, nie powtarzając pytania. Nigdy nie naciskała na nikogo, szczególnie, że zaproponował inny raz. A w czym gorsze było jutro lub pojutrze? Cieszyła się po prostu z tego, że spędzą razem trochę czasu, tak jak robili to kiedyś, gdy chodzili na łąki i ozdabiali się kwiatami, gdy rozmawiali o sztuce, gdy odpoczywali na słońcu i po prostu cieszyli się swoim towarzystwem.
— Och, a co jej obiecałeś? Mogę ci pomóc! Świetliki mogę obejrzeć jutro — uśmiechnęła się, oferując pomoc w czymkolwiek, co miał do załatwienia. Robaczki widywała niemalże każdej nocy, więc nie czuła, jakby to była stracona okazja z jej strony.
Dotarłszy do kwiatów, z zachwytem przyglądała się bukietowi i argumentacjom Wędrujących Świateł. Kupował ją każdym kolejnym słowem i nie śmiała nawet myśleć, by jakkolwiek się przeciwstawić jego wizji. Była piękna, urocza i zawierała wszystko to, co kochała Świt.
— Są takie śliczne! Dziękuję, dziękuję! Też chcę ci dać jakiś kwiat! — powiedziała błagalnie wręcz, co by nie zaprzeczał, i podsunęła swój ogon do łap. — Który byś chciał? Ten jest śliczny, ładnie się rozłożył. A ten jeszcze pączkuje, jest młodziutki, chociaż powinien dawno rozkwitnąć! Jest taki wyjątkowy przez to. Ale nie prezentuje się aż tak…kwieciście, jak inne. A może chcesz gałązkę z listkami?
Na wspomnienie nieznanego imienia, zastrzygła uszami z zaciekawieniem, chwilę dając sobie na przetasowanie pamięci. Nie kojarzyła chyba innych kręconych futerek, które miała szansę spotkać, ale nie miało to znaczenia, zawsze chętnie pozna kogoś nowego! Szczególnie, jeśli wspominał o nim Światełko, który znał tyle ciekawych osób. Jak chociażby szara medyczka z Gromu. Albo zmarły przyjaciel z Rzeki.
— Kim jest Ruletka? — spytała. — Jeśli ma kręcone futerko to na pewno jest piękna — pokiwała głową do siebie, bo loczki to jednak było coś, czym Świt się zachwycała i tylko myślała o tym, jak przyjemnie byłoby wplątywać kwiaty w takie fale na grzbiecie.
Na odmowę ze strony kocura pokiwała głową, nie powtarzając pytania. Nigdy nie naciskała na nikogo, szczególnie, że zaproponował inny raz. A w czym gorsze było jutro lub pojutrze? Cieszyła się po prostu z tego, że spędzą razem trochę czasu, tak jak robili to kiedyś, gdy chodzili na łąki i ozdabiali się kwiatami, gdy rozmawiali o sztuce, gdy odpoczywali na słońcu i po prostu cieszyli się swoim towarzystwem.
— Och, a co jej obiecałeś? Mogę ci pomóc! Świetliki mogę obejrzeć jutro — uśmiechnęła się, oferując pomoc w czymkolwiek, co miał do załatwienia. Robaczki widywała niemalże każdej nocy, więc nie czuła, jakby to była stracona okazja z jej strony.
Dotarłszy do kwiatów, z zachwytem przyglądała się bukietowi i argumentacjom Wędrujących Świateł. Kupował ją każdym kolejnym słowem i nie śmiała nawet myśleć, by jakkolwiek się przeciwstawić jego wizji. Była piękna, urocza i zawierała wszystko to, co kochała Świt.
— Są takie śliczne! Dziękuję, dziękuję! Też chcę ci dać jakiś kwiat! — powiedziała błagalnie wręcz, co by nie zaprzeczał, i podsunęła swój ogon do łap. — Który byś chciał? Ten jest śliczny, ładnie się rozłożył. A ten jeszcze pączkuje, jest młodziutki, chociaż powinien dawno rozkwitnąć! Jest taki wyjątkowy przez to. Ale nie prezentuje się aż tak…kwieciście, jak inne. A może chcesz gałązkę z listkami?

I could dance, I could dance, I could dance
xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away
xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W