29.07.2026 15:58
Na wspomnienie o nowej siostrze, szyja Świt spuszyła się jak dumna pierś kurzej mamy, która po raz pierwszy zobaczyła swoje pisklęta. Fakt, że Ruletka miała kręcone futerko zeszło na dalszy plan, bo najważniejszym było, że były siostrami. I Świt od razu bardzo ją kochała.
— Jak fajnie! Ja też kocham ptaszki i lubię piórka — uśmiechnęła się, bardzo zadowolona z tego, że cała trójka miała poniekąd podobne zainteresowania.
Z początku miała zamiar obiecać, że będzie cichutko jak mysz na polu, albo skupiona na zadaniu jak jastrząb. Spędzanie wspólnie czasu w ciszy było równie akceptowalne, co jakby mieli rozmawiać o tematach przeróżnych, nie miała z tym problemu. Jego propozycja okazała się być jednak nawet wspanialsza, skoro mogli sprawić tę przyjemność trufli i w snach przesłać najmilsze widoki, jakie dało się znaleźć w tej części świata.
— Tak jest! — wyprostowała się i spoważniała na mordce na dwa uderzenia serca, by zaraz roześmiać się wesoło. — Ty pójdziesz na plażę, a ja będę na łące ze świetlikami. Trufla będzie mieć najśliczniejsze sny! — pokiwała energicznie głową, zadowolona z takiego układu.
Prośba od przyjaciela jej pochlebiała i cieszyła jednocześnie. Nie była jednak w stanie wybrać. Przyglądała się kwiatom na ogonie, spoglądała czasami na poczciwą mordkę kocura, aż wreszcie wysunęła delikatnie spomiędzy futra kwiat grochu, by zaraz owinąć wokół jego łodygi goździka oraz liściastą gałązkę. Nie mogła dać mu tylko jednego prezentu, skoro wszystkie były tak ładne!
— Mam nadzieję, że ci się spodoba — powiedziała, wręczając mu wiązankę za ucho. — Pasują ci!
— Jak fajnie! Ja też kocham ptaszki i lubię piórka — uśmiechnęła się, bardzo zadowolona z tego, że cała trójka miała poniekąd podobne zainteresowania.
Z początku miała zamiar obiecać, że będzie cichutko jak mysz na polu, albo skupiona na zadaniu jak jastrząb. Spędzanie wspólnie czasu w ciszy było równie akceptowalne, co jakby mieli rozmawiać o tematach przeróżnych, nie miała z tym problemu. Jego propozycja okazała się być jednak nawet wspanialsza, skoro mogli sprawić tę przyjemność trufli i w snach przesłać najmilsze widoki, jakie dało się znaleźć w tej części świata.
— Tak jest! — wyprostowała się i spoważniała na mordce na dwa uderzenia serca, by zaraz roześmiać się wesoło. — Ty pójdziesz na plażę, a ja będę na łące ze świetlikami. Trufla będzie mieć najśliczniejsze sny! — pokiwała energicznie głową, zadowolona z takiego układu.
Prośba od przyjaciela jej pochlebiała i cieszyła jednocześnie. Nie była jednak w stanie wybrać. Przyglądała się kwiatom na ogonie, spoglądała czasami na poczciwą mordkę kocura, aż wreszcie wysunęła delikatnie spomiędzy futra kwiat grochu, by zaraz owinąć wokół jego łodygi goździka oraz liściastą gałązkę. Nie mogła dać mu tylko jednego prezentu, skoro wszystkie były tak ładne!
— Mam nadzieję, że ci się spodoba — powiedziała, wręczając mu wiązankę za ucho. — Pasują ci!

I could dance, I could dance, I could dance
xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away
xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W