#51
Bohater tej przygody wybrał prawą stronę (pomimo nadziei narratora, że jednak ruszy dupsko do kościoła popatrzeć na witraże, bo narrator chciał je poopisywać); ruszając w tamtym kierunku mógł już zauważyć rzędy samochodów ustawione po stronie dotykającej park, niektóre miejsca były puste, dające okazję na przejście, ale i przyjrzenie się ogródką pod blokiem. Kwiaty pięknie zakwitły. Tylko to nie było ważne, nic w sumie już nie było na dobrą sprawę. Wszystko to było jedynie następnymi widokami, bardzo podobnymi do tych które samotnik mógł dawno temu już zobaczyć; kiedyś może jeszcze zachwyciłyby wzrok, teraz jednak mogły jedynie przypominać o smutnym procesie przemijania.
Dochodząc na koniec parku, wchodząc na chodnik i stając przed ulicą musiałby się rozejrzeć w obie strony, jednak ta część nie była ruchliwa, może dwa samochody przejechałaby przed nim, a potem słyszałby już tylko oddalające się dźwięki silnika.

[Orion] lvl: 16 | S: 16 (33) | Zr: 21 (42) | Sz: 9 (18) | Zm: 9 (18) | HP: 101 (130) | W: 31 (120)
Statystyki obniżone z racji wieku; ½.
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W