#38
Hmm... mało imponujące, musiał przyznać. Właściwie - w ogóle. Obietnice to... no... obiecanki cacanki, co nie? Mogła zostać wykiwana, a potem nie mieć nic. I ośmieszyłaby się, jakby wyszło że ta cała Wierzbownicowa Łapa faktycznie tylko jej mówiła, że ją weźmie na medyka, a koniec końców zostałaby byle wojownikiem. Mimo to, uśmiechnął się. Oby tak nie było. Jeśli ją rajcuje bycie medykiem, to niech słowo będzie dotrzymane.
- Brzmi ciekawie. Oby jak najszybciej się udało zacząć ten oficjalny trening - miauknął ku pokrzepieniu. - Mój ojciec chce, żebym był jak najlepszym wojownikiem, więc ja nie muszę się aż tak spinać. Bo... medycy uczą się na dwa treningi. Prawda?
Pociągnął. On, faktycznie, nie musiał sam sobie pisać ambicji, bo Węgorz już sobie je wyobraził. Mewa ich nie potrafił spełnić. Rzucił szybkim spojrzeniem na znikający w chaszczach patrol. Nie zauważyli, że terminator nawet za nimi nie szedł...?
- Widziałaś już kiedyś jakiegoś... naprawdę rannego kota? Moja znajoma niegdyś się tym interesowała, więc może mógłbym jej szepnąć, jak bardzo doświadczona jest przyszła medyczka Rzeki - znów spojrzał na nią. Lepiej myśleć o czymś innym, niż o Węgorzu.
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
14
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W