Logo Artemidy
Zajęcze Zioła
#31
Salamandra druga może i zbyt szybka nie była, ale za to zwinności nie mogła sobie odmówić nawet ona sama -co było w pewien sposób sukcesem, patrząc na to jaki tak naprawdę charakter miała wnuczka Nocnej Gwiazdy. Przy granicy znalazła się na patrolu z Rozbitą Taflą i Białym Jeleniem, którzy byli po prostu idealnymi partnerami do takich rzeczy dla Nakrapianej Łapy, bo nie musiała próbować ich w żaden sposób zagadywać rozmową czy innymi takimi pierdółkami o pogodzie, co dawało jej możliwość pełnego skupienia się na wykonywaniu swoich obowiązków perfekcyjnie. No, ale to taka dygresja, teraz wracając do kamienia.
Córka Wyjącej Wilczycy odskoczyła od miejsca, w którym kamień jeszcze uderzenie serca wylądowałby na jej głowie niczym oparzona. Tak jak była mowa wcześniej, może za szybka nie była, ale zwinna była niezmiernie. Kiedy czarna pointka przystanęła i spojrzała się w stronę granicy z Klanem Wichru w oczach miała irytację, ale po zobaczeniu, że kot, który w nią strzelił wyglądał jak ledwo mianowany terminator to część irytacji z niej wyparowała. Zwyczajnie nierozsądnym byłoby przyrównywać tak młode koty do tych samych standardów co dorosłych. Aczkolwiek nie znaczyło to, że Wichrzak mógł sobie robić co chce.
-Mam nadzieję, że nie każdy z Wichru strzela kamieniami przez granicę. Znam koty, które mogłoby to śmiertelnie obrazić -powiedziała, nie zdradzając, że ona była właśnie jednym z takich kotów co jakby dostał takim kamieniem to by fuknął i się obraził.
            
I live for the applause, applause, applause
I live for the applause-plause, live for the applause-plause, live for the ⬩
⬩➤ Way that you ⌞cheer⌝ and ⌞scream⌝ for me
| APPLAUSE APPLAUSE APPLAUSE |

            
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Give m e that thing thatxI LOVE
        ╰› 【I'll turn the light out】
            ❯❯❯❯   I'LL TURN THE LIGHT OUT  
Put your hands up make 'em TOUCH TOUCH
              ╰› 【 Make it real loud】
                  ❯❯❯❯   MAKE IT REAL LOUD  


PUT YOUR HANDS UP        
make 'em touch TOUCH
「 A-P-P-L-A-U-S-E 」   
Make it real loud        
❥・      
Put your hands up make 'em touch, touch
  
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
- Tylko niektóre... ale ja się do nich nie zaliczam. To był przykry wypadek - uśmiechnął się przepraszająco, mając nadzieję że to jakoś rozjaśni sprawę. Nie robił tego specjalnie. Ba, nawet nie chciał im przerzucić tego kamienia. Teraz biedny Wicher jest uboższy o jeden kamyczek! Jakby to Węgorz wiedział, pewnie też by nie był zadowolony. - Ha... muszę mieć w takim razie całkiem sporo szczęścia, że trafiłem na miłą panienkę, a nie na jakiegoś gbura?
Rzucił lekko, uśmiechając się ciut mocniej. Bo to... było szczęśliwe. Może najszczęśliwsze w przeciągu całego tego księżyca, w którym co krok dzieją się rzeczy możliwie najgorsze. Gwiezdni chyba nienawidzą Mewy.
- Mewia Łapa - miauknął, lekko pochylając łeb. - A ja mam przyjemność z...?
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
14
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Czarna pointka już miała w zamiarze prychać, żeby tak faktycznie i już się nigdy więcej nie powtórzyło, ale kolejne słowa młodego wryły ją w ziemię na chwilę, w której nie spodziewała się, że nie będzie mogła się kontrolować tak jak to zawsze robiła. Miłą panienkę, chyba jeszcze nikt jej tak nigdy nie nazwał i ten komplement poruszył w niej coś kompletnie innego niż poruszały w niej komplementy za dobrze wykonane zadanie oraz tego typu rzeczy. Ciężko to było wytłumaczyć kotom postronnym, ale było to jakieś takie... przyjemniejsze i jeszcze bardziej uzależniające niż pochwały doskonałej pracy.
Żeby otrząsnąć się z tego chwilowego wrycia w ziemię, Salamandra druga ruszyła się o krok w bok a następnie przylizała już i tak perfekcyjnie ułożone futerko na piersi. Salamandra nigdy nie wychodziła nigdzie bez perfekcyjnie ułożonego futerka.
-Bardzo -córka Wyjącej Wilczycy spojrzała się w stronę powoli oddalających się kotów, z którymi poszła na patrol i oceniła, że jeszcze chwilę może sobie pozwolić na zostanie, zanim ich dogoni- Chociażby z tą dwójką byłoby gorzej, ale oni są nieważni -powiedziała szybko, nie chcąc odwracać uwagi Wichrzaka od siebie- Obecnie Nakrapiana Łapa, ale rodzice nazwali mnie Salamandra, po poprzedniej przywódczyni Klanu Gromu, Tupoczącej Gwieździe, a wcześniej Tupoczącej Salamandrze -odpowiedziała.
            
I live for the applause, applause, applause
I live for the applause-plause, live for the applause-plause, live for the ⬩
⬩➤ Way that you ⌞cheer⌝ and ⌞scream⌝ for me
| APPLAUSE APPLAUSE APPLAUSE |

            
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Give m e that thing thatxI LOVE
        ╰› 【I'll turn the light out】
            ❯❯❯❯   I'LL TURN THE LIGHT OUT  
Put your hands up make 'em TOUCH TOUCH
              ╰› 【 Make it real loud】
                  ❯❯❯❯   MAKE IT REAL LOUD  


PUT YOUR HANDS UP        
make 'em touch TOUCH
「 A-P-P-L-A-U-S-E 」   
Make it real loud        
❥・      
Put your hands up make 'em touch, touch
  
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
O, a tu się mogli zgodzić - Mewa w końcu też dbał o swój wygląd tak bardzo, że aż słów było brak. Teraz, być może, był nieco rozwiany? W końcu usiłował coś robić, a co za tym szło - futro przestawało być tak ładnie ułożone, jakby tylko chciał. Poza tym na łbie. To zawsze poprawiał, kiedy czuł że się mu czochra. Wszystko wszystkim, ale mordkę musiał zachować śliczną. Resztę też, ale tym się mniej przejmował, niż swoją grzywą.
Podobało mu się też, że bycie miłym zadziałało. Tak po prostu. Że zwyczajnie mogli przejść do rozmowy, a on mógł poczuć swego rodzaju ulgę, że znowu nie schrzanił. Rozluźnił się nieco, mimowolnie zerkając w miejsce, gdzie ta spojrzała. Później parsknął cichym śmiechem.
- O, jak ja to znam... - pomachał głową na boki, wyraźnie przyciszając głos. Węgorz był daleko, ale Mewa obawiał się że jakimś cudem by go usłyszał. Już i tak dostanie po uszach za to, że się oddalił. Lub bardziej - został w tyle. Jeden pies. I tak będzie poirytowany. - Ho, ho! Po Gwieździe? Jedynie można pozazdrościć.
W końcu on był nazwany po tym, że darł mordę. Wow.
- Ale, nie chciałbym zabrzmieć nieuprzejmie. Nakrapiana nie jesteś... Nie mogli zostawić ci pierwszego imienia?
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
14
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Salamandra zastrzygła uszami, kiedy drugi terminator przyciszył głos. Nie musiała nawet uruchamiać swojego wyczucia na takie rzeczy, bo zmiana w głośności byłaby zauważalna dla każdego chyba poza głuchym, ale kotka jeszcze nigdy nie spotkała głuchego kota żyjącego w lesie. Może to dlatego, że mało wdawała się w pogawędki z kotami spoza Klanu Rzeki, w końcu już dawno sobie obiecała, że nie będzie zawierać przyjaźni poza Klanem, a może dlatego, że po prostu takie nie miały racji życia w dziczy, nie mogła być tego pewna, tak jak niczego, więc nie rozstrząsała tematu w myślach głębiej, skupiając się na rozmowie.
-Tak, moja matka jest siostrą poprzedniej przywódczyni Klanu Gromu -zarzuciła z dumą, wypinając pierś do przodu tak jak to robiły koty dużo bardziej pewne siebie od niej. The show must go on, czy jak to się tam mawia w wielkim świecie- A sam Nocna Gwiazda to mój dziadek -mimo wszystko, było się czym pochwalić. Nawet jeśli rzeczny przywódca zawiódł jej oczekiwania. Sam rodowód, nawet jeśli mieszany, był dość imponujący w jej przypadku. A ona jeszcze była przecież pierworodna, to w ogóle. Jej dobry humor jednak zmalał po tym jak Mewa skomentował jej imię z technicznej strony. Miała ochotę schować łeb w barkach i odgryźć się, że mewy przecież są z kolei białe, a on biały w całości nie był, ale tak nie wypadało komuś takiemu jak ona, więc się powstrzymała i utrzymała swoją zwyczajową maskę perfekcyjnej córki pierworodnej- Nocna Gwiazda pewnie ma jakiś plan, nie zamierzam się z nim kłócić, a jak zostanę medyczką to już w ogóle imię nada mi sam Gwiezdny Klan, więc to już w ogóle będzie zaszczyt je nosić, nawet jeśli nie będzie odzwierciedlać mojego wyglądu -powiedziała spokojnie, aczkolwiek poważnie.
            
I live for the applause, applause, applause
I live for the applause-plause, live for the applause-plause, live for the ⬩
⬩➤ Way that you ⌞cheer⌝ and ⌞scream⌝ for me
| APPLAUSE APPLAUSE APPLAUSE |

            
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Give m e that thing thatxI LOVE
        ╰› 【I'll turn the light out】
            ❯❯❯❯   I'LL TURN THE LIGHT OUT  
Put your hands up make 'em TOUCH TOUCH
              ╰› 【 Make it real loud】
                  ❯❯❯❯   MAKE IT REAL LOUD  


PUT YOUR HANDS UP        
make 'em touch TOUCH
「 A-P-P-L-A-U-S-E 」   
Make it real loud        
❥・      
Put your hands up make 'em touch, touch
  
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
- Uuu... przywódcza krew! Też planujesz iść na tę posadę, skoro masz jej imię? - zagaił ciekawsko. Jeśli mówiłby z przyszłą Gwiazdą to... w sumie, nic by się nie zmieniło. Mewa chyba preferował mieć kontrolę, niż znajomości. Nie nad Klanem nawet, a nad jednostką. Ot, był po prostu zainteresowany jej planami. Swoich jeszcze nie miał. Chyba po prostu nie wpaść w jakieś smutki i doły, to był jego cel na ten moment!!
I szczerze, chyba się cieszył że jego ojciec... ani nikt inny, nie jest przywódcą. Nie wyobrażał sobie jaką presję wtedy by na niego nałożono.
Z rozmowy szybko wyniknęło, że ta będzie medykiem. Również nieźle. Sam może powinien się nad tym zastanowić? Mógłby wtedy leczyć chorych, grzebać innym we flakach i... bleh, nie. Nie potrafiłby. Brzydziło go to na samą myśl...
- Ambitnie! Podoba mi się. Długo się już uczysz? - miauknął z ekscytacją. Bo nawet jak to nie jego bajka, to... czemu miałby komuś innemu życzyć źle? Niech jej idzie dobrze i szybko. Nie to co w Wichrze, tej jednej... jak jej to tam... Niezapominajce?
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
14
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
No cóż, szybko się wyjaśniło, że Salamandra druga miała inne plany co do swojej kariery, więc na to pierwsze pytanie nie musiała za bardzo odpowiadać, bo już to przecież zrobiła chwilę wcześniej. Z kolei na to drugie już musiała i zrobiła kilka malutkich kroków w miejscu na samą myśl, że się będzie musiała przyznać, że jeszcze terminatorką medyka nie była, bo jej przyszła mentorka sama jeszcze nie odebrała medycznego imienia od Gwiazd, więc jeszcze nie mogła jej uczyć. Chociaż czarna pointka towarzyszyła Wierzbownicowej Łapie przy leczeniach, kiedy ta tylko jej na to pozwalała, więc może mogłaby nagiąć trochę prawdę w pewien sposób? Na pewno nie mogła tego zrobić bezmyślnie, bo jeśli trening Klanu Wichru przypomina ten Klanu Rzeki to na pierwszym lepszym spotkaniu Mewia Łapa dowie się, że Salamandra skłamała i nie piastowała jeszcze żadnej medycznej rangi nigdzie. Znowu trzeba było robić dobrą minę do złej gry, bo nie można było sobie nadszarpnąć reputacji, a i może Wichrzak znowu by jej jakiegoś komplementu udzielił jakby to dobrze rozegrała. Zwłaszcza, że już powiedział, że jej ambicja mu się podobała, na co córka Wyjącej Wilczycy potarła łapą o łapę w taki sposób jakby to człowiek pocierał ręką ramię z zakłopotania.
-Jeszcze się nie uczę, bo swoje imię musi dostać najpierw Wierzbownicowa Łapa, ale jak tylko to zrobi to obiecała mnie wziąć na swoją terminatorkę, a i na przyglądanie się leczeniom jestem zapraszana przez nią -buras nie musiał wiedzieć, że do tej pory zaproszona na oglądanie leczenia została jedynie raz. To były szczegóły, których już nie sprawdzi, więc mogła sobie w tym wypadku mówić co chciała. A i ona czuła się jakoś lepiej nie podając wszystkich szczegółów, bo jednocześnie wychodziła na tym lepiej i w sumie nie kłamała, tak technicznie rzecz ujmując. Chociaż w głowie kłębiło jej się pytanie czy w ogóle powinna tak robić, ale to akurat towarzyszyło jej zawsze.
            
I live for the applause, applause, applause
I live for the applause-plause, live for the applause-plause, live for the ⬩
⬩➤ Way that you ⌞cheer⌝ and ⌞scream⌝ for me
| APPLAUSE APPLAUSE APPLAUSE |

            
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Give m e that thing thatxI LOVE
        ╰› 【I'll turn the light out】
            ❯❯❯❯   I'LL TURN THE LIGHT OUT  
Put your hands up make 'em TOUCH TOUCH
              ╰› 【 Make it real loud】
                  ❯❯❯❯   MAKE IT REAL LOUD  


PUT YOUR HANDS UP        
make 'em touch TOUCH
「 A-P-P-L-A-U-S-E 」   
Make it real loud        
❥・      
Put your hands up make 'em touch, touch
  
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
Hmm... mało imponujące, musiał przyznać. Właściwie - w ogóle. Obietnice to... no... obiecanki cacanki, co nie? Mogła zostać wykiwana, a potem nie mieć nic. I ośmieszyłaby się, jakby wyszło że ta cała Wierzbownicowa Łapa faktycznie tylko jej mówiła, że ją weźmie na medyka, a koniec końców zostałaby byle wojownikiem. Mimo to, uśmiechnął się. Oby tak nie było. Jeśli ją rajcuje bycie medykiem, to niech słowo będzie dotrzymane.
- Brzmi ciekawie. Oby jak najszybciej się udało zacząć ten oficjalny trening - miauknął ku pokrzepieniu. - Mój ojciec chce, żebym był jak najlepszym wojownikiem, więc ja nie muszę się aż tak spinać. Bo... medycy uczą się na dwa treningi. Prawda?
Pociągnął. On, faktycznie, nie musiał sam sobie pisać ambicji, bo Węgorz już sobie je wyobraził. Mewa ich nie potrafił spełnić. Rzucił szybkim spojrzeniem na znikający w chaszczach patrol. Nie zauważyli, że terminator nawet za nimi nie szedł...?
- Widziałaś już kiedyś jakiegoś... naprawdę rannego kota? Moja znajoma niegdyś się tym interesowała, więc może mógłbym jej szepnąć, jak bardzo doświadczona jest przyszła medyczka Rzeki - znów spojrzał na nią. Lepiej myśleć o czymś innym, niż o Węgorzu.
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
14
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
-Tak -odparła od razu na pytanie o treningi, bo nie chciała komentować wcześniejszych wypowiedzi Mewiej Łapy. Nie czułaby się z tym komfortowo. No i poza tym nie usłyszała też tego w sumie co chciała, więc nie było co ciągnąć tego tematu, bo jeszcze się przypadkowo zbłaźni i wszystko co budowała wokół siebie runie w drzazgi. I tak po tej rozmowie miała już swoje kilka rzeczy do przemyślenia, nie potrzebowała więcej- To jeden z powodów, dla których bycie medykiem zwyczajnie nie jest dla każdego -dodała, a następnie spojrzała się na coraz bardziej oddalających się wojowników. Powinna się powoli za nimi zbierać, żeby nie zniknęli jej z oczu albo nie uznali, że się obija, kiedy powinna być z nimi na patrolu granic- Ale bycie dobrym wojownikiem też jest czymś z czego można być dumnym. A jeśli chodzi o rannych to takich specjalnie rannych kotów nie było w Klanie Rzeki odkąd pamiętam, więc raczej nie masz co komu opowiadać, chyba że chcesz opowiadać o katarach i pchłach -odparła jeszcze, a następnie powoli ruszyła wzdłuż granicy- Na razie muszę iść, ale może jeszcze kiedyś się spotkamy -oświadczyła, bo tematy, na które zaczęła schodzić rozmowa wprawiały ją w coraz większy dyskomfort. Nie miała tak naprawdę jeszcze z czego być dumna, musiała balansować na krawędzi i wymyślać, i to jeszcze w dodatku bardzo ostrożnie, nie chciała ryzykować, że będzie w jeszcze gorszej sytuacji. Poza tym była zajęta, obowiązki wzywały.
            
I live for the applause, applause, applause
I live for the applause-plause, live for the applause-plause, live for the ⬩
⬩➤ Way that you ⌞cheer⌝ and ⌞scream⌝ for me
| APPLAUSE APPLAUSE APPLAUSE |

            
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Give m e that thing thatxI LOVE
        ╰› 【I'll turn the light out】
            ❯❯❯❯   I'LL TURN THE LIGHT OUT  
Put your hands up make 'em TOUCH TOUCH
              ╰› 【 Make it real loud】
                  ❯❯❯❯   MAKE IT REAL LOUD  


PUT YOUR HANDS UP        
make 'em touch TOUCH
「 A-P-P-L-A-U-S-E 」   
Make it real loud        
❥・      
Put your hands up make 'em touch, touch
  
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
Pokiwał głową. Nie sposób powiedzieć na co było to odpowiedzią, więc chyba najłatwiej założyć, że na wszystko. Jedynie nie zgadzał się, że podwójny trening może być powodem, dla którego medykowanie nie jest dla każdego... Jego bardziej interesowały ogólne intencje. I siła żołądka. Mewa dyskwalifikował się w obu tych rzeczach. Był niezainteresowany obrzydlistwami, a intencje... no, jakoś się obawiał, że miał raczej zbyt obojętne!
Zaraz cicho się zaśmiał. Opowieści o pchłach brzmiały zachęcająco.
- Mm... Mimo wszystko, chyba lepiej słyszeć taką wersję. Obyście się mieli jak najzdrowiej - odmiauknął. Szkoda, że nie będzie miał się czym podzielić, owszem, ale... no, lepiej żeby sąsiedzi nie cierpieli.
- Też powinienem ich nadgonić... Do zobaczenia, Salamandro - ponownie lekko pochylił łeb, w następstwie truchtając za patrolem. Ciekawe, czy ktokolwiek zauważył że faktycznie się gdzieś zapodział!

[zt<333]
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
14
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Pod jej łapami na pewno będą, jak już dane jej będzie w końcu zostać terminatorką medyka. Nie da nikomu być chorym, nawet jeśli nie z pasji czy chęci pomocy, ale dlatego, że jak ona coś robiła to musiało być to wykonane idealnie, żeby każdy jej dziękował i chwalił za dobrą pracę.
-Do zobaczenia, i powodzenia w treningu na wojownika -powiedziała jeszcze na odchodne, zanim podbiegła z powrotem do Rozbitej Tafli i Białego Jelenia, którzy w czasie jej rozmowy z Mewią Łapą oddalili się o dość spory już kawałek. Nie mogła wyglądać na leniwą, tak się nie godziło, więc pierwsze co zrobiła po dogonieniu dwójki wojowników to przegonienie ich i wyjście na przód, bez zwracania większej uwagi na koty za nią.

//zt
            
I live for the applause, applause, applause
I live for the applause-plause, live for the applause-plause, live for the ⬩
⬩➤ Way that you ⌞cheer⌝ and ⌞scream⌝ for me
| APPLAUSE APPLAUSE APPLAUSE |

            
≽ ^⎚ ˕ ⎚^ ≼
Give m e that thing thatxI LOVE
        ╰› 【I'll turn the light out】
            ❯❯❯❯   I'LL TURN THE LIGHT OUT  
Put your hands up make 'em TOUCH TOUCH
              ╰› 【 Make it real loud】
                  ❯❯❯❯   MAKE IT REAL LOUD  


PUT YOUR HANDS UP        
make 'em touch TOUCH
「 A-P-P-L-A-U-S-E 」   
Make it real loud        
❥・      
Put your hands up make 'em touch, touch
  
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#42
Nie była w nastroju. Nic nie szło nam powinno. Bała się też, że jak powie Strusiowi o nowinkach, to ten zamknie się w sobie i nie będzie już chciał znać Przypływ. W końcu wiedziała jak ten się czuje i nie bardzo podoba mu się fakt, że mama była przywódcą. Zastępca Przypływ mogła źle wpłynąć na ich relację... a tego kotka nie chciała.
Poszła oczyścić myśli nad wodę, gdzie miała zamiar łowić, patrzeć w wodę, ścigać się z rybami - cokolwiek. Póki co szła nad brzegiem, patrząc pod łapy, a czasem rzucając okiem na rzekę.

//Mrówka
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#43
  Przypływ wybrała zły kawałek granicy jeżeli chciała spędzać czas sama, bo ta część Grzmiącej Rzeki miała to do siebie, że okazjonalnie, przy odpowiednim poziomie światła, pojawiała się tutaj pewna patykowata szylkretka i oferowała niczego niespodziewającym się kotom zagadki trzy oraz sparing. Na nieszczęście dla Przypływ, warunki były dzisiaj idealne. Szylkretowe futerko siedziało na miękkiej trawie po drugiej stronie rzeki, a sus przed nią stały dwie wrony, przyglądając jej się uważnie. Pomiędzy kotem a wronami, do połowy ukryta w trawie ale wciąż doskonale wyczuwalna, leżała niewielka ryba. Przeciwnicy, a może znajomi, patrzyli na siebie i wyglądało na to, że trwał impas. Dopiero kiedy od strony rzeki zawiał mocniejszy wiatr, przynosząc ze sobą zapach znajomego kota, szylkretka obróciła łeb w lewo. Jedna z wron skrzętnie to wykorzystała i rzuciła się do przodu, płynnym ruchem chwytając rybę w dziób i wybijając się do odlotu. Za nią poleciała i druga, stała bywalczyni rewiru z dwójką brakujących palców lewej łapy.
  — EJ! — Kotka miauknęła z oburzeniem, skacząc na równe łapy i obserwując odlot ptaków spod zmarszczonych brwi. — No wiecie co?!
  Dwa uderzenia serca później przestała się marszczyć i znowu obróciła łeb w lewo. Może przynajmniej znajoma wojowniczka sobie nie poszła? Zmrużyła oczy, szukając wzrokiem kotki na brzegu. Aha! Jest. I chyba nawet nie łowiła ryb.
  — Hej! — Krzyknęła do Ławicy, której drugiej części imienia dalej nie pamiętała, podchodząc luźnym krokiem do samej granicy wody. Chłodna woda chlupotała, głaszcząc jej palce. — Jak leci? Rewanż?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#44
Przypływ odwróciła głowę na okrzyk "ej!" i zobaczyła wznoszącą się w górę wronę, która w dziobie miała niemałego ptaka. Niewzruszona stanęła i przyjrzała się, kto tam stoi po wichrowej stronie. Miała zamiar ruszyć dalej, co nawet zaczęła uskuteczniać, ale po trzech krokach usłyszała Hej! i już nie wypadało iść dalej. Przystanęła zatem już faktycznie i odwróciła głowę. Nie uśmiechnęła się, nie potrafiła się teraz uśmiechać. Chwilo będzie jak taka martwa ryba... wznoszona w górę przez wronę... - Mrówka. - Mruknęła słyszalnie, bez większych emocji. Potem nieco zmrszczyłą brwi w minie niezrozumienia. - Teraz? - I bynajmniej nie miała na myśli, że w tej chwili, a bardziej, w czasie takich wydarzeń jak ostatnie w klanie rzeki.
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#45
  Uśmiechała się szeroko, kompletnie nieświadoma emocji kłębiących się po drugiej stronie rzeki. Może gdyby siedziała po tej samej stronie wyczułaby aurę emanującą od kotki, a tak... tak skupiła się na przywitaniu wojowniczki, i na tym, że postanowiła skrócić jej imię do mrówczego członu. Niech będzie.
  — No, nie musi być teraz! Jeśli jesteś na patrolu to może poczekać. — Ciężkie życie wojownika! Wyszczerzyła się do kotki i usiadłaby na brzegu, gdyby nie ryzykowała zamoczenia tyłka. Ostatnim razem cała była mokra, nie może tak zaczynać się moczyć przedwcześnie, oczywiście. No chyba, że Ławica miała ważniejsze rzeczy do roboty, jak to patrolowanie granic... to wtedy już w ogóle głupio było by się tak moczyć solo, no! — Ostatnio spotkałam tu twojego brata. Chyba trochę go wystraszyłam zdolnościami walki wichrowych matek.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości