#20
Księżyc przyglądała się jeszcze chwilę młodej kotce. Przez jej umysł przewijało się wiele skomplikowanych myśli, dlatego dała sobie moment na rozważenie dalszych słów, nie chcąc rzucić czegoś nieprzemyślanego. Wiedziała, że to ona wyjdzie naprzeciw Wierzbownicowej Łapie, ale nie mogła powstrzymać wewnętrzego rozerwania spowodowanego jej skomplikowaną sytuacją. Nie tak powinno być. Nie tak powinni zostać wybierani Medycy–nie przez Przywódcę, by mógł ich ustawić pod siebie. Z drugiej strony nie uważała, że Wierzbownicowa Łapa była złym wyborem. Wręcz przeciwnie. Z tego też powodu jej uczucia były tak skomplikowane. Sytuacja była delikatna w jej osobistym odczuciu.

Drobna zmarszczka wykwitła na piaskowym czole, ale wewnętrzna burza nie przebiła się na naturalnie neutralną–poważną ekspresję dawnej Medyczki.
– Zostałaś... wybrana przez Nocną Gwiazdę. Dlaczego? – zapytała, nieznacznie przechylając głowę na bok.
Oczywiście, wiedziała o sytuacji z Sennym Świtem–w końcu była Gwiezdną. Wiedziała, że Wierzbownicowa Łapa została wplątana w to wszystko po rozmowie z Przywódcą. Sama do końca nie wiedziała co chciała znaleźć w jej słowach, ale... nie mogła. Nie była w stanie od razu przejść do mianowania, bez odbycia rozmowy z Terminatorką.
x x
[Obrazek: ItvDGz5.png]
x
x
x
x
x
x
xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚
my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that.
x
x
LVL 5 65 / 400
MedLVL 7 645 / 1100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W