#22
Wraz z odpowiedzią Wierzbownicowej Łapy piaskowa kotka zrozumiała, co chciała od niej usłyszeć. Gdy ostatnie słowa wybrzmiały w przestrzeni między nimi, zmarszczka na czole dawnej Medyczki wygładziła się, a wyraz jej mordki nieznacznie złagodniał. Księżyc kiwnęła sztywno głową i milczała jeszcze chwilę, mieląc w głowie słowa, które chciała przekazać Terminatorce.
– Ambicja... nie jest dziwna. – W końcu Księżyc sama została Medyczką dzięki ambicji i determinacji, których nie ukrywała przed Łososiową Łuską.
Wierzbownicowa Łapa nie została wybrana poprzez bycie zauważoną przez Medyka, a przez Nocną Gwiazdę, który wykorzystał sytuację po rozmowie z nią. Długofutra kotka ewidentnie rozumiała swoją sytuację i była w stanie to powiedzieć na głos.

Księżyc zacisnęła zęby na dwa uderzenia serca, a jej czoło ponownie się zmarszczyło w geście zamyślenia. Nie była najlepsza w dobieraniu słów i układaniu długich, ładnych wypowiedzi. Chciała jednak w pełni przekazać Terminatorce to, co siedziało w jej głowie. Oczywiście to nie tak, że nie myślała o tym wcześniej, ale zawsze miała problemy z werbalizacją swoich myśli. Wreszcie westchnęła cicho i przymrużyła powieki.
– Masz rację. Ale niezależnie od wszystkiego... wierzę, że będziesz dobrą Medyczką Klanu Rzeki. Nawet jeśli Nocna Gwiazda uczynił ciebie Terminatorką Medyka... bo nie ufał Sennemu Świtowi – powiedziała powoli, ważąc każde słowo; zaraz po tym, zdawałoby się, wyprostowała kark jeszcze bardziej, a jej głos stał się nieco donośniejszy. – Dziś zostaniesz pełnoprawną Medyczką. Nie jesteś dłużna Nocnej Gwieździe... otrzymania tej rangi. I nikt nie ma prawa tobie jej odebrać. Tak długo jak dobro Klanu Rzeki stawiasz na pierwszym miejscu – zakończyła finalnym tonem, przecinając raz i drugi ogonem powietrze. – Czy jesteś gotowa?
Była tylko jedna odpowiedź na to pytanie, ale i tak chciała ją usłyszeć od Wierzbownicowej Łapy; dać jej przy tym przetrawić słowa, które padły z mordki dawnej Medyczki.
x x
[Obrazek: ItvDGz5.png]
x
x
x
x
x
x
xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚
my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that.
x
x
LVL 5 65 / 400
MedLVL 7 645 / 1100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W