31.08.2026 17:00
Głosy zaczęły stopniowo cichnąć, aż na łące pozostały tylko dwie kotki–nowa i dawna Medyczka. Księżyc pozwoliła sobie na ciche westchnięcie, z którym resztki podniosłej atmosfery pozostały rozwiane. Zastąpił je spokój.
– Miód łagodzi podrażnione gardło... To zadanie, które ciebie czeka po powrocie. Z całkiem nowym imieniem, nadanym ci przez Gwiezdny Klan... i które tylko Gwiezdny Klan może ci odebrać – powiedziała poważnym głosem. – Wspieraj Klan Rzeki. Wspieraj Nocną Gwiazdę... ale nie bój się wyjść mu naprzeciw, jeśli zacznie gubić drogę. Od teraz stoisz obok niego... i obok Ognistego Serca. Pamiętaj o tym. – Właściwość wyboru w wygnaniu Sennego Świtu nie oznaczała, że Księżycowy Pył zamierzała tolerować próbę kontrolowania Medyka przez Przywódcę; nie potrafiła czytać w myślach aktualnego Przywódcy Rzeki, ale tu i teraz miała możliwość chociaż uświadomić Miodową Łąkę co do jej pozycji.
Zawahała się na moment, rozważając odesłanie świeżomianowanej Medyczki z powrotem na brzeg Sadzawki; jej myśli powróciły do kwestii Rzecznych Medyków, wypalających się przed osiągnięciem naturalnego kresu życia. Piaskowa kotka zmarszczyła lekko czoło. Nie mogła tak zostawić Miodowej Łąki, w swoim odczuciu praktycznie bez niczego. Nie lubiła dużo mówić, ale być może przez to, że dawno nie miała okazji rozmawiać z kotami ze świata żywych, nie była w stanie powstrzymać języka.
– Staniesz przed wieloma trudnymi sytuacjami. Nie da się przewidzieć... jakie to będą. Łąka przysypana śniegiem, pochłonięta pożarem... prędzej czy później się odrodzi. To prawda. Ale nie bój się zwrócić do nas o pomoc. Poradę. Tak długo jak nie odwrócisz się od nas... my nie odwrócimy się od ciebie. Gwiezdny Klan będzie oświetlał twoją ścieżkę. – Senny Świt nie był w stanie tego zrozumieć, mimo starań Barwnej Wody, jeśli jej pamięć nie myliła. – I jeszcze... niektóre koty rodzą się w niewłaściwych ciałach. Innych od tego kim są w środku. Nieraz przez to cierpią. Jeśli przyjdą do Szepczącej Sadzawki... możemy im trochę pomóc. By ich zapach odpowiadał temu, kim są... i by ich głosy brzmiały trochę bardziej naturalnie dla nich – dodała, czując lekką przykrość, że kwestia ta odeszła w zapomnienie, zdawałoby się, wraz z jej uczniem. – A teraz wracaj. Klan Rzeki was potrzebuje. Ciebie i Ognistego Serca. Dbaj o siebie tak jak dbasz o klan – powiedziała na koniec.
Krajobraz zaczął powoli się rozmywać, a wraz z nią sylwetka Księżycowego Pyłu. Nim jednak Miodowa Łąka całkiem powróciła do swojego ciała, jej uszy wyłapały jeszcze kolejne słowa, na które już nie miała czasu zareagować:
– Ciernisty Gąszcz dobrze cię wytrenowała... ale nie ufaj jej. Nie jest dobrym kotem.
Kiedy młoda Medyczka po raz kolejny otworzyła oczy, ujrzała tylko łagodnie falującą taflę Szepczącej Sadzawki.
– Miód łagodzi podrażnione gardło... To zadanie, które ciebie czeka po powrocie. Z całkiem nowym imieniem, nadanym ci przez Gwiezdny Klan... i które tylko Gwiezdny Klan może ci odebrać – powiedziała poważnym głosem. – Wspieraj Klan Rzeki. Wspieraj Nocną Gwiazdę... ale nie bój się wyjść mu naprzeciw, jeśli zacznie gubić drogę. Od teraz stoisz obok niego... i obok Ognistego Serca. Pamiętaj o tym. – Właściwość wyboru w wygnaniu Sennego Świtu nie oznaczała, że Księżycowy Pył zamierzała tolerować próbę kontrolowania Medyka przez Przywódcę; nie potrafiła czytać w myślach aktualnego Przywódcy Rzeki, ale tu i teraz miała możliwość chociaż uświadomić Miodową Łąkę co do jej pozycji.
Zawahała się na moment, rozważając odesłanie świeżomianowanej Medyczki z powrotem na brzeg Sadzawki; jej myśli powróciły do kwestii Rzecznych Medyków, wypalających się przed osiągnięciem naturalnego kresu życia. Piaskowa kotka zmarszczyła lekko czoło. Nie mogła tak zostawić Miodowej Łąki, w swoim odczuciu praktycznie bez niczego. Nie lubiła dużo mówić, ale być może przez to, że dawno nie miała okazji rozmawiać z kotami ze świata żywych, nie była w stanie powstrzymać języka.
– Staniesz przed wieloma trudnymi sytuacjami. Nie da się przewidzieć... jakie to będą. Łąka przysypana śniegiem, pochłonięta pożarem... prędzej czy później się odrodzi. To prawda. Ale nie bój się zwrócić do nas o pomoc. Poradę. Tak długo jak nie odwrócisz się od nas... my nie odwrócimy się od ciebie. Gwiezdny Klan będzie oświetlał twoją ścieżkę. – Senny Świt nie był w stanie tego zrozumieć, mimo starań Barwnej Wody, jeśli jej pamięć nie myliła. – I jeszcze... niektóre koty rodzą się w niewłaściwych ciałach. Innych od tego kim są w środku. Nieraz przez to cierpią. Jeśli przyjdą do Szepczącej Sadzawki... możemy im trochę pomóc. By ich zapach odpowiadał temu, kim są... i by ich głosy brzmiały trochę bardziej naturalnie dla nich – dodała, czując lekką przykrość, że kwestia ta odeszła w zapomnienie, zdawałoby się, wraz z jej uczniem. – A teraz wracaj. Klan Rzeki was potrzebuje. Ciebie i Ognistego Serca. Dbaj o siebie tak jak dbasz o klan – powiedziała na koniec.
Krajobraz zaczął powoli się rozmywać, a wraz z nią sylwetka Księżycowego Pyłu. Nim jednak Miodowa Łąka całkiem powróciła do swojego ciała, jej uszy wyłapały jeszcze kolejne słowa, na które już nie miała czasu zareagować:
– Ciernisty Gąszcz dobrze cię wytrenowała... ale nie ufaj jej. Nie jest dobrym kotem.
Kiedy młoda Medyczka po raz kolejny otworzyła oczy, ujrzała tylko łagodnie falującą taflę Szepczącej Sadzawki.
| x |
x![]() |
x
x x x x x xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚ my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that. |
x |
x
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: ItvDGz5.png]](https://i.imgur.com/ItvDGz5.png)