Poszła zatem do obozu pewna, że Struś się zjawi.

***

Nie zapomniała o spotkaniu. Więcej - nie mogła się doczekać, żeby faktycznie znów spotkać się w lepszej atmosferze. Myślała o nim i zastanawiała się co w sumie między nimi jest. Z nikim nie spotykała się tak po kryjomu poza terenami klanu. I z nikim poza Wilkiem nie rozmawiała o problemach.
Zabrała dziś ze sobą dziwną rzecz dwunogów, która niegdyś przyniosła do obozu. Były to materiałowe, miękkie breloki, oba z podobiznami minimalistycznych kotów. Jeden brelok brązowy, drugi niebieski. Jak oni. Łatwo nioslo się to w pyszczku, było miękkie i lekkie. Było też małe, więc nie zabierało dużo miejsca i nie sprawiało problemów przy przenoszeniu.
Pojawiła się na wietrznym wzniesieniu idąc jak ostatnim razem. Dojrzała Strusia i od razu zrobiło jej się lepiej. Potruchtała do niego szybszym tempem, odłożyła to co zabrała na ziemi i usiadła przed nim. Trochę niezręcznie, bo w sumie to przytuliłaby go na powitanie, ale nie była przekonana, więc po prostu zrobiła to slownie. - Hej Struś. Cieszę się, że jesteś. - Mruknęła ciepło. - Ja... Przyniosłam takie coś. Są do siebie podobne. Nie wiem co to, ale mają taki sam rysunek kota, tylko inne kolory... Chciałbyś... Mieć jedno takie? Ja bym miała drugie. - Rzuciła propozycją, lekko wzruszając barkami, że to niby nic takiego i to taki tam głupi pomysł, ale może akurat...
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W