Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Jego atak się udał, i na pazurach pozostała krew szczura, który zdawał się paść bez życia na ziemię. Skoro nie stanowił już zagrożenia, Dryf skupił się na drugim, który właśnie próbował mu skoczyć do gardła. Wojownik wzdrygnął się lekko, nie spodziewał się tyle zapału do walki w tak małym stworzeniu. Przez jego umysł przebiegł obraz jego samego rozrywanego przez większą gromadę tych stworzeń i jakie to musiałoby być uczucie, ale szybko się otrząsnął, by jak najszybciej rzucić się ku szczurzycy i z całej siły zacisnąć zęby na jej grzbiecie.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
W parze szczury dla Dryfa nie stanowiły aż tak dużego zagrożenia, ale cóż...wojownik też nie dysponował aż tak ogromną siłą, aby szczurzycę powalić od razu, jak jej brata. Owszem, zacisnął kły na jej grzbiecie ale niespecjalnie mocno, gryzoń szybko się wyrwał, upadł na ziemię z piskiem i ponownie rzucił się na kocura.
Atak Żanety: Krytyczny! [150%] » (14+4) - (11+15) = -8
Żaneta tym razem celowała w oczy Dryfującego Kwiatu, ale niestety tak, jak wcześniej - całkowicie chybiła i przeleciała mu jedynie przed pyskiem, jak mały, brunatny, szczurzy samolocik, którym defacto w tamtej chwili była.
Dryf | lvl: 4 | S: 5 | Zr: 11 | Sz: 15 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 49 - 2 = 47/55 | Prz: 0/3 Zbigniew | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 5 | HP: 3 - 3 = ŚMIERĆ/20| W: 15
» Rana 2. stopnia: głębokie zadrapania na boku (w pierwszej turze -3Hp, w kolejnych po -2Hp do końca walki)
» OMDLENIE Żaneta | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 5 | HP: 20 - 9 = 11/20 | W: 12 - 2 = 10/15
» Rana 1. stopnia: ugryzienie na grzbiecie (po -1Hp do końca walki)
» Od następnej tury celność obniżona o 2
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Tym razem kocur wzdrygnął się już mniej, gdy szczurzyca przeleciała tuż przed jego oczami, ale mimo wszystko cofnął się mimowolnie o krok. Polował nie raz na pojedyncze szczury, ale nie były one tak zajadłe i radził sobie bez problemu z nimi... albo uciekały mu. Żaden jednak nie zachowywał się jakby najchętniej rozszarpał go na strzępy. Gdy gryzoń znalazł się na ziemi, wojownik pospiesznie wymierzył łapą zaopatrzoną w pazury w jego bok, mając nadzieję, że to go dobije.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
I tyle już wystarczyło. Pazury Dryfa wbiły się w bok szczurzycy, trysnęła krew, powietrze wypełnił pisk gryzonia a po chwili...cisza. Tyle było z żywotu szczurzego rodzeństwa. Łatwo przyszło, łatwo poszło.
Dryf | lvl: 4 | S: 5 | Zr: 11 | Sz: 15 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 47 - 2 = 45/55 | Prz: 0/3 Zbigniew | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 5 | HP: 3 - 3 = ŚMIERĆ/20| W: 15
» Rana 2. stopnia: głębokie zadrapania na boku (w pierwszej turze -3Hp, w kolejnych po -2Hp do końca walki)
» OMDLENIE Żaneta | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 5 | HP: 11 - 11 - 1 = ŚMIERĆ/20 | W: 10/15
» Rana 1. stopnia: ugryzienie na grzbiecie (po -1Hp do końca walki)
» Rana 1. stopnia: zadrapania na boku
» Celność obniżona o 2
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Dryf przez chwilę stał, przyglądając się obu szczurom, niż wreszcie zabrał się do zakopywania ich. Wrzucił je do jednego dołu, by było szybciej. Całkiem dobry łup... tak przynajmniej mu się zdawało. Odetchnął, rozglądając się jeszcze na wszelki wypadek, jakby jakieś kolejne szczury miały pojawić się nagle w polu widzenia, po czym ruszył dalej przed siebie w pozycji łowieckiej, poszukując kolejnego celu. Niby to powinno wystarczyć, ale całkiem lubił polować, i nawet małe zażarte szczurze pomioty nie mogły tego zmienić.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Dryf wyszedł z pojedynku ze szczurami zwycięsko, ale dwoma gryzoniami Wicher się nie naje. Tak też, młody wojownik ruszył dalej, z powrotem w kierunku Kamienistej Przełęczy. Coś poruszyło się między trawami, a zielonym ślepiom kocura po chwili ukazał się ptaszek, niewielki, brunatny wróbelek. Jakieś sześć lisich długości od niego.
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Wróbel był zdecydowanie lepszym celem niż szczury poruszające się w grupie, dlatego wojownik mógł odetchnąć z ulgą. Oczywiście nie dosłownie, bo nie chciał spłoszyć swojej ofiary. Ugiął łapy, upewniając się, że jego pozycja była w porządku, po czym zaczął iść po półkolu, aż wiatr zaczął wiać prosto w jego pyszczek. Po tym ruszył bezszelestnie w kierunku brązowego ptaka, przenosząc ciężar ciała na tylne łapy i oddychając tak cicho jak to tylko było możliwe. Uważał pod łapy, by nie nadepnąć w żadne zdradliwe miejsca i krył się, gdy tylko teren mu na to pozwalał, mając na uwadze fakt, że ptak mógł go łatwo wykryć za pomocą swojego wzroku. Wreszcie, gdy odległość była jego zdaniem odpowiednia, wojownik wybił się w kierunku wróbla, by łapami zaopatrzonymi w ostre pazury przygnieść go do ziemi i ewentualnie zagryźć, żeby go dobić.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Tym razem niestety coś poszło nie tak, bo chociaż Dryfujący Kwiat wszystko robił tak, jak powinien, to wróbelek nagle się rozmyślił, że jednak nie ma ochoty tutaj siedzieć. Ptaszyna rozłożyła skrzydła i zaczęła odlatywać, ale wciąż nisko nad ziemią - kocur dalej miał szanse.
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Niestety, nie wszystko zawsze szło po myśli Dryfa, ale zdążył się już do tego przyzwyczaić. Niemal machinalnie podążył za wróblem, widząc wciąż szanse na złapanie go. Gdyby udało mu się go dostatecznie nadgonić, wybił się w górę i wyciągnął łapy zaopatrzone w pazury, by nimi pochwycić niedużego, brązowego ptaszka. Każda zdobycz była ważna dla klanu, nawet tak mała i niepozorna.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Dryfujący Kwiat natychmiast rzucił się w pogoń za drobnym ptaszkiem, byle jak najszybciej go dogonić i pozbawić życia. No i udało się, wojownik dopadł wróbelka i ukręcił mu łepetynę jednym ruchem szczęk.
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Kocur zdołał dogonić wróbla i go pochwycić, a następnie uśmiercić. Bez żadnych oporów, jeśli nie liczyć tej próby ucieczki, której podjął się nieduży ptaszek. Dryf odetchnął, po czym zakopał stworzonko w ziemi i przykrył miejsce kamieniami i innymi śmieszkami. W ten sposób łatwiej mu było odnajdywać zdobycze. Po tym przybrał pozycję łowiecką i ruszył dalej, rozglądając się za czymś jeszcze do upolowania.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Najwyraźniej drobna zwierzyna uwzięła się na Dryfujący Kwiat. Bury kocur kroczył dalej przez Wichrowe ziemię, kiedy zauważył w trawach niewielki ruch, a po chwili rdzawobrązowe stworzonko, przypominające nieco mysz. Badylarka, cztery lisie długości od Wichrzaka balansowała zgrabnie na jednym z grubszych źdźbeł trawy.
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Dryfujący Kwiat nie narzekał. Lepsze drobne gryzonie niż lisy, borsuki czy inne rysie. Westchnął bezgłośnie, poprawiając swoją pozycję łowiecką, po czym przemieścił się po półkolu tak, by wiatr powiał mu w pysk. Wtedy zaczął się skradać, oddychając cicho i bezszelestnie stawiając łapy, przy czym przeniósł ciężar ciała na tylne łapy, by badylarka nie mogła wyczuć jego kroków. Uważał też, by nie nadepnąć na nic, co mogłoby wydać dźwięki, a w razie zwiększonej ostrożności u zwierzątka starał się przystanąć i znaleźć jakiś element w otoczeniu, który mógłby go choć częściowo ukryć, choć nie skupiał się na tym aż tak, jak skupiałby się przy polowaniu na ptaka. Wreszcie, gdy odległość była jego zdaniem odpowiednia, wybił się ku gryzoniowi, by łapami przygnieść go do ziemi i następnie zabić.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Tym razem Dryf nawet nie musiał ganiać za badylarką. Gryzoń nie zorientował się o obecności wojownika, dopóki nie było już za późno. Wichrzak przygniótł zwierzątko do ziemi i dobił jednym, sprawnym kłapnięciem szczęk. Munch crunch.
Mistrz: Zajęczy Sus Płeć: kocur Matka: Gronostajowy Krok Ojciec: Kusowąsy
Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
Spokojny i zrównoważony, zawsze starający się oceniać trzeźwo sytuację - ot, cały Dryf. Wojownik ma skłonności do wpadania w drobną melancholię, bywa zgorzkniały i cichy; trudno się jednak dziwić komuś, kto przeżył zawalenie się Wichrowego obozu, spędził kilkanaście długich księżyców w krzakach i na dokładkę utracił połowę rodzeństwa, już nie wspominając o atmosferze panującej w klanie. Zaczął jednak odzyskiwać część swojej dawnej pogody ducha, stara się też poświęcać więcej uwagi rodzinie. Obowiązkowy, nie wykonuje po łebkach przydzielonych mu zadań, jednak z powodu uszkodzonego uda przestał się nadwyrężać. Stał się dojrzałym i pewnym siebie, nie bojącym się głosić własnego zdania wojownikiem. Stara się trzymać w ryzach swoje kompleksy, obawy i negatywne emocje, jednak nie tłamsi ich w sobie, udając, że nie istnieją.
Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Munch munch. Jednak to nie czas na jedzenie. Dryf był na tyle obowiązkowym kotem, by nie robić przerw na popas. To absolutnie nie wchodziło w grę. Jednak lubił polować, więc nie stanowiło to dla niego zbyt wielkiego problemu. Zwykle udawało mu się upolować zadowalającą ilość zdobyczy. Zakopał badylarkę tak samo jak poprzednie zwierzątka, po czym ruszył dalej w pozycji łowieckiej, szukając czegoś, co mógłby złapać. Jeszcze trochę, i będzie mógł wracać.
≡maybe_i'm broken,_maybe_i'mwrong≡ i could'vespokensoonerthanishouldhave
onlythe gooddieold that'swhattheytold me buti don't know ●