Jasny nie wyróżnia się w tłumie. Jest zwykłym niebieskim pregowanym kotem który spokojnie prowadzi życie. Jego futerko jest długie a pregi są klasyczne. Posiada białe odmianiki na wszystkich łapkach. Są one do palców kocurka. Oprócz tego ma jeszcze biały kołnierz który wyróżnia się od niebieskiego pregowanego futra. Puki co Jasny ma niebieskie oczy lecz niedługo zmienią barwę na żółte.
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
Witam :) Czy znalazł bym tu kogoś kto pomoże ze znalezieniem avatara?
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall
Trochę urosła, lekko przybierając na wadze. Wyjątkowa cecha to zakręcone uszy i do połowy krótki ogon. Tylne łapy sprawiają wrażenie krótszych. Jest niższa od jej współklanowiczów, lecz ma nadzieję, że jeszcze urośnie. Futro liliowe pręgowane tygrysio z białymi plamami na łapach, trochę pysku, piersi i pod brzuchem. Sierść miękka, długa, acz nie gęsta. Prawe oko zezowate, tęczówki koloru zielonego, przy źrenicach żółcieją.
Czasem nieśmiała, choć optymistycznie nastawiona koteczka. Jąka się, jednak próbuje to jakoś "leczyć" częstym mówieniem. Miękka buła uwu.
Parząca Łapa [KG]
Ciemny, nie było npaisane w wyglądzie jakiego koloru ma oczy, także zrobiłam mu zielone lub żółte. jak chcesz mu dac jakies inne to pisz!!
jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej.
ciemniej
opada każdy wieczór bez słów,
trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
Dziękuje :D Edytuje szybko kp bo zielone oczy wyglądają świetnie.
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Księżyce: 125 Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon Płeć: kotka Matka: Jesionowa Kora (*) Ojciec: Słodki Język/Markiz (*) Trwałe urazy: cztery głębokie cięcia na głowie: od nasady żuchwy, ciągną się przez skroń aż po czoło, wyrwane prawe ucho
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Może i omal nie umarła, ale przynajmniej tak gwałtowne ruchy i rozmowa, spowodowały, że Fala zaakceptowała swój los i bardzo stara się przetrwać w samotniczym świecie. Wierzy, że kiedyś wszystko wyjdzie na prostą, a Jesionowa spojrzy wtedy na nią z dumą. Nie poddaje się, a w walce o przeżycie jest zaciekła.
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
Czy istnieje jakiś program do zmniejszenia wagi danego obrazka? Tak np o 12kb?
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall
Trochę urosła, lekko przybierając na wadze. Wyjątkowa cecha to zakręcone uszy i do połowy krótki ogon. Tylne łapy sprawiają wrażenie krótszych. Jest niższa od jej współklanowiczów, lecz ma nadzieję, że jeszcze urośnie. Futro liliowe pręgowane tygrysio z białymi plamami na łapach, trochę pysku, piersi i pod brzuchem. Sierść miękka, długa, acz nie gęsta. Prawe oko zezowate, tęczówki koloru zielonego, przy źrenicach żółcieją.
Czasem nieśmiała, choć optymistycznie nastawiona koteczka. Jąka się, jednak próbuje to jakoś "leczyć" częstym mówieniem. Miękka buła uwu.
Parząca Łapa [KG]
Ciemny, wystarczy zapisać plik w jpg, niestety psuje jakość i im większa kompresja, tym lżejszy plik. chodzi o te avki, co Ci zrobiłam? jeśli masz z ustawieniem ich problem, to spróbuj bez "s" bo http w linku i wklej do ostatniego okienka
Fala, chodzi o znalezienie avka? prosz, zrobiłam na szybko, o ile pasują, bo w wyglądzie nie było długości futra (no chyba ze już masz galerię, to możesz tu podesłać):
jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej.
ciemniej
opada każdy wieczór bez słów,
trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Ciemny napisałxDziękuje :D Edytuje szybko kp bo zielone oczy wyglądają świetnie.
Obecnie Twoja postać i tak powinna mieć niebieskie oczy, bo jest młoda, i tak powinno być na ten moment zapisane w opisie wyglądu, zgodnie z tym, co Ci pisałam przy sprawdzaniu Twojej karty. Możesz napisać, że się wybarwią na zielony, ale obecnie powinny być wpisane niebieskie, po prostu.
Ciemny napisałxCzy istnieje jakiś program do zmniejszenia wagi danego obrazka? Tak np o 12kb?
Nie zapisuj avatara na komputer i nie wrzucaj bezpośrednio, tylko skorzystaj z hostingu np. imgura i wrzuć bezpośredni link w ostatnią rubrykę w profilu, usuwając "s" z "https" w linku.
A Fala jest krótkowłosa (więc te zdjęcia odpadają) i wzorowała wygląd na czarnej szylkretce z tej galerii: https://www.instagram.com/miss_caline_plume/
Więc domyślam się, że chodzi o zrobienie avtarów z tych zdjęć albo znalezienie podobnej kotki, idk.
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
Pojawił się lekki problem. Otóż podczas próby stworzenia linku do obrazka przez Imgur wyskoczyła informacja, że adres jest nieprawidłowy mimo, że po sprawdzeniu adres był prawidłowy. Czy wklejenie obrazka na imgur i próba wklejenia linku to za mało? Zapewne coś pominąłem...
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
Owszem poczyniłem te kroki.
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Hm, dziwne. W takim razie sprawdź, czy obrazek ma właściwe wymiary (180 x 180 px), i upewnij się, że nie ma żadnych dodatkowych znaków, tzn. link wygląda przykładowo w ten sposób: http://i.imgur.com/DsUcJQ7.png
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
https://imgur.com/a/p1bzLkq Taki oto link mi wyszedł z Imgur i owszem usunąłem ''s'' tworząc http://imgur.com/a/p1bzLkq taki link a rubryka się zgadza.
Być może problemem jest rozmiar. Niezbyt wiem jak to sprawdzić więc może być zbyt mały lub zbyt duży i nie mieścić się w 180 x180 px.
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Należy skopiować link bezpośredni do obrazka, to znaczy z rozszerzeniem, np. ".png" na końcu, klikając na niego prawym przyciskiem myszy i wyszukując opcję "kopiuj adres". W tym przypadku będzie to: https://i.imgur.com/LHwRpgc.png i taki link musisz wkleić do profilu.
Tak naprawdę nikt nie powiedziałby, że Kolec jest synem Zaćmionego Księżyca i Lodowej Skóry. Toż to smukłe, łapki jak patyki, wysoki, jeden z "tych najwyższych", zdradza go jedynie długowłosa szata w pięknym niebieskim odcieniu. Posiada również długi ogon, którym uwielbia majtać na boki ukazując jeszcze bardziej jego długość. Możnaby chociaż mieć nadzieję, że oczy powiedzą czyim jest potomkiem, ale nic bardziej mylnego, ani żółte jak u matki, ani też szare jak u papy, tylko duże, zielone oczęta, którymi nie raz przeszywa innych na wskroś przyglądając się intensywnie. Nic nadzwyczajnego, to co może go wyróżniać od reszty innych kotów (oprócz wzrostu) jest to, że lewe ucho ma nieco zdeformowane, ukazując tym samym nienaturalny kikut. Blizna po lewej stronie karku
No i tutaj wychodzi szydło z worka. Co prawda po wyglądzie kocura nic nie widać, ale charakter mówi sam za siebie, że to syn Lodowej Skóry. Aż czuć bijącą od niego szarmancję i opanowanie. Nie do końca wie jak się obchodzić z innymi kotami. Oznacza to tyle, że mówi wszystko co pomyśli, nie dbając o takie rzeczy jak takt. On po prostu nie jest świadomy czy kogoś obrazi czy wręcz przeciwnie, po prostu nie potrafi zbytnio funkcjoniwać w społeczeństwie. Mimo to nie stroni od towarzystwa, ba, bardzo lubi przebywać wśród innych kotów, nieraz dziwiąc się jacy to niektórzy potrafią być nieprzewidywalni. Postawił za cel żyć pełnią życia, po tym jak prawie umarł z powodu choroby. To co może nieco przypominać go do matki to chęć niesienia wszystkim pomocy, kocurek jest strasznie empatyczny, bo za każdym razem jak widzi kota w potrzebie to przypomina sobie siebie samego kiedy to on potrzebował pomocy.
Dziękuje :D
CauseI'monlyas tall As myheartwill let mebe And im only assmallas the worldwill make meseem And w h e nthe goinggets rough And i feel like i may fall I'lllookon thebright side ▼ I’mroughlysixfeet tall