Dmuchawiec mocno wdał się w matkę dziedzicząc jej nieczęsto spotykany typ urody, w tym charakterystyczny pyszczek i olbrzymie, odstające uszy. Jego krótkie, rude, cętkowane futerko jest zawsze czyste, ponieważ kocurek obsesyjnie je wręcz czyści. Sylwetka kociaka jest smukła, Dmuchawiec jest strasznym chudzielcem o dłuższych łapkach i przydługim, wąskim ogonku. Ślepia rudzielca nie wyzbyły się jeszcze niebieskiego, kocięcego koloru, jednak w przyszłości przybiorą szaro-żółtą barwę. Jego białe wąsiki są całkiem proste.
Syn Cichego Strumyka odziedziczył chyba po matce coś więcej niż wygląd gdyż kocurek jest niezwykle... właśnie cichy. Jak na kociaka rudzielec jest wycofany, woli raczej siedzieć u matczynego boku, niż prowadzić rozległe eskapady po całym obozie. Oczywiście zdarza się mu wytknąć nos poza kociarnię, lecz tylko kiedy matula lub ojciec wyrażą aprobatę dla jego pomysłów. Dmuchawiec jest prostym kotkiem, nie pojmuje metafor, większość, a właściwie prawie wszystko bierze bardzo dosłownie. Jego milczący charakter sprawia, że jest niezwykłym słuchaczem. Raczej nie szuka towarzystwa poza rodzeństwem i rodzicami, ciężko mu nawiązać jakiekolwiek kontakty z resztą klanu. Kocurek nie pokazuje swoich emocji, wszystko trzyma w sobie, zbierając każdą kroplę w czarze, która pewnego dnia może się przeleje, lecz kiedy ten dzień nadejdzie, nie wie nikt.
Sikorcza Łapa [KW] | Pokrzywa [KC]
Avatary Dmuchawca są... Ubogiej jakości główne dlatego że nie umiem ogarniać zdjęć. Więc jakby ktoś miał czas i chęć to mógłby pomóc mi ogarnąć avki rudzielcowi?
≡.1 0, 0 0 0ENEMIES .W A I T.ATMY DOOR.≡ I waitf o rfreedomsoon,can't take muchmore I.F E E L.THE WHOLE EARTH SHAKE_____ ___________BROUGHTTO MY .K N E E S although10,000strong,I shallbe free I.s h a l l.befree______________ _______________Ishall be .f r e e
Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
Fiołek jest kotką, która z pewnością nie grzeszy odwagą. Zdecydowanie bardziej lubi siedzieć i rozmawiać z innymi, w ciepłym kąciku czy tam legowisku. Najlepiej by było gdyby na świecie nie istniał żaden drapieżnik, koty nie byłyby podzielone na klany i zwierzyna rosłaby na krzakach niczym ziółka. Szkoda jej każdego żywego stworzonka i nawet z niechęcią podchodzi do zabijania zwierzyny. Robi to bo musi. Czasem lubi sobie pożartować i powygłupiać się, a bliski kontakt z innymi jej absolutnie nie przeszkadza. Fiołek nie jest naiwna, oj nie i jeżeli ktoś jej się nie spodoba, będzie za wszelką cenę go unikała. Nie jest zdolna do pyszczenia czy nawet mówienia podniesionym głosem, a więc po prostu nie potrafi dogryźć innemu klanowiczowi. Woli uciec z podkulonym ogonem. Wierzy w Gwiezdny klan oraz przestrzega zasad. Nie ma też za bardzo własnego zdania, woli podporządkować się pod innych aniżeli żyć z nimi w niezgodzie. Kolejną charakterystyczną cechą Fiołka jest niezwykła niepewność i ogrom kompleksów. Kiedy Orientalce coś nie wyjdzie, lub inni ją wyśmieją, po prostu ma ochotę zapaść się pod ziemię i płakać, płakać i płakać. Swój klan, przyjaciół natomiast bardzo szanuje oraz oddałaby za nich życie jeśli tylko byłby taka potrzeba.
Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Mogą być takie? :3
Whenweare sad and hardonthe soul, then thep i c t u r e emerges withdifficulties.
A good word,awarmsmilecanmove andgive usimpetusto acta g a i n.
Dmuchawiec mocno wdał się w matkę dziedzicząc jej nieczęsto spotykany typ urody, w tym charakterystyczny pyszczek i olbrzymie, odstające uszy. Jego krótkie, rude, cętkowane futerko jest zawsze czyste, ponieważ kocurek obsesyjnie je wręcz czyści. Sylwetka kociaka jest smukła, Dmuchawiec jest strasznym chudzielcem o dłuższych łapkach i przydługim, wąskim ogonku. Ślepia rudzielca nie wyzbyły się jeszcze niebieskiego, kocięcego koloru, jednak w przyszłości przybiorą szaro-żółtą barwę. Jego białe wąsiki są całkiem proste.
Syn Cichego Strumyka odziedziczył chyba po matce coś więcej niż wygląd gdyż kocurek jest niezwykle... właśnie cichy. Jak na kociaka rudzielec jest wycofany, woli raczej siedzieć u matczynego boku, niż prowadzić rozległe eskapady po całym obozie. Oczywiście zdarza się mu wytknąć nos poza kociarnię, lecz tylko kiedy matula lub ojciec wyrażą aprobatę dla jego pomysłów. Dmuchawiec jest prostym kotkiem, nie pojmuje metafor, większość, a właściwie prawie wszystko bierze bardzo dosłownie. Jego milczący charakter sprawia, że jest niezwykłym słuchaczem. Raczej nie szuka towarzystwa poza rodzeństwem i rodzicami, ciężko mu nawiązać jakiekolwiek kontakty z resztą klanu. Kocurek nie pokazuje swoich emocji, wszystko trzyma w sobie, zbierając każdą kroplę w czarze, która pewnego dnia może się przeleje, lecz kiedy ten dzień nadejdzie, nie wie nikt.
Sikorcza Łapa [KW] | Pokrzywa [KC]
O tak super są! Dzięki! Ej a jakbym mogła cię tylko poprosić ładnie żeby to zdjęcie co teraz mam na avku też byś mi je obrobiła? Ono tam gdzieś jest w galerii, a kotek wygląda na nim tak uroczo, że niezwykle je lubię.
≡.1 0, 0 0 0ENEMIES .W A I T.ATMY DOOR.≡ I waitf o rfreedomsoon,can't take muchmore I.F E E L.THE WHOLE EARTH SHAKE_____ ___________BROUGHTTO MY .K N E E S although10,000strong,I shallbe free I.s h a l l.befree______________ _______________Ishall be .f r e e
Jeżyna jest kocicą drobną i niską, można rzec, że jej wzrost wynosi poniżej przeciętnej. Jej futro jest krótkie i rudo czarne, ale wyróżniające się trochę od innych futer, bowiem najwięcej tam jest czarnego koloru a grzbiet, ogon oraz łapy są nakrapiane trochę rudym. Oczy córki Cichego Strumyka są bladozielone a przez jej lewe oko rozciąga się charakterystyczna jasnoruda plamka wyglądająca trochę jak sztuczna blizna. Powyżej oczu znajduje się para małych spiczastych uszek.
Nadal tak samo leniwa jak kiedyś ale za to już mniej obojętna i bardziej niezależna. Nauczyła się też okazywać uczucia - uśmiechać i krzyknąć kiedy potrzeba oraz nabrała trochę wdzięku, gracji. Jednymi słowy zależy jej by dobrze wyglądać. Nie użala się nad sobą tylko dzielnie prze naprzód pokonując pokojowo lub też nie przeszkody stające jej na drodze, nie ogląda się za siebie, nie rozmyśla nad smutnymi rzeczami z przeszłości i nie płacze nad rozlanym mlekiem. Stało się - trudno. Życie poza klanem na pewno ją wzmocniło i wie, że jeśli będzie musiała zrobić coś wymagającego to da sobie radę. Nauczyła się, że warto otaczać troską i opieką bliskich i czasami warto dać coś innym od siebie, chociaż z tym aż tak nie przesadzajmy. Czasami nadal bywa sarkastyczna ale bardziej w żartach, chyba, że ktoś rzeczywiście jej podpadnie.
Dmuchawiec mocno wdał się w matkę dziedzicząc jej nieczęsto spotykany typ urody, w tym charakterystyczny pyszczek i olbrzymie, odstające uszy. Jego krótkie, rude, cętkowane futerko jest zawsze czyste, ponieważ kocurek obsesyjnie je wręcz czyści. Sylwetka kociaka jest smukła, Dmuchawiec jest strasznym chudzielcem o dłuższych łapkach i przydługim, wąskim ogonku. Ślepia rudzielca nie wyzbyły się jeszcze niebieskiego, kocięcego koloru, jednak w przyszłości przybiorą szaro-żółtą barwę. Jego białe wąsiki są całkiem proste.
Syn Cichego Strumyka odziedziczył chyba po matce coś więcej niż wygląd gdyż kocurek jest niezwykle... właśnie cichy. Jak na kociaka rudzielec jest wycofany, woli raczej siedzieć u matczynego boku, niż prowadzić rozległe eskapady po całym obozie. Oczywiście zdarza się mu wytknąć nos poza kociarnię, lecz tylko kiedy matula lub ojciec wyrażą aprobatę dla jego pomysłów. Dmuchawiec jest prostym kotkiem, nie pojmuje metafor, większość, a właściwie prawie wszystko bierze bardzo dosłownie. Jego milczący charakter sprawia, że jest niezwykłym słuchaczem. Raczej nie szuka towarzystwa poza rodzeństwem i rodzicami, ciężko mu nawiązać jakiekolwiek kontakty z resztą klanu. Kocurek nie pokazuje swoich emocji, wszystko trzyma w sobie, zbierając każdą kroplę w czarze, która pewnego dnia może się przeleje, lecz kiedy ten dzień nadejdzie, nie wie nikt.
Sikorcza Łapa [KW] | Pokrzywa [KC]
Dzięki mocno
≡.1 0, 0 0 0ENEMIES .W A I T.ATMY DOOR.≡ I waitf o rfreedomsoon,can't take muchmore I.F E E L.THE WHOLE EARTH SHAKE_____ ___________BROUGHTTO MY .K N E E S although10,000strong,I shallbe free I.s h a l l.befree______________ _______________Ishall be .f r e e
Księżyce: 151 Mistrz: Grzybowa Polana Płeć: kocur Matka: Trzcinowa Sadzawka Ojciec: Miękki Obłok Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
A tutaj takie zaskoczenie! Nie jest wcale podobny do swoich rodziców! Kiedy przyszedł na świat nie chciał siedzieć w nudnym legowisku z mamą i rodzeństwem. Przecież mógł robić coś lepszego! Od razu widać po pyszczku kocurka, że nie będzie to spokojne dziecko. Jest pełen energii i jest ciekawy świata. Jest urwisem który nie przejmuje się niczym . Lecz zawsze będzie miły dla wszystkich a zwłaszcza dla kotek.
W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
Mak to w gruncie rzeczy kot prosty jak drut. Wesoły, jednak nie nazbyt energiczny, nie stroniący od towarzystwa innych kotów, chociaż nie mający też nic przeciwko chwilowej samotności. Jest optymistą, wciąż nieco naiwnie wierzącym, że świat to w gruncie rzeczy dobre miejsce, pełne dobrych kotów. Ma w sobie dużo empatii, zależy mu na tym, by inni czuli się dobrze, przez co jest dobrym przyjacielem. W stosunku do starszych kotów odnosi się uprzejmie i z szacunkiem, akceptując, że te wiedzą więcej o życiu niż on sam. Nie jest gadułą, mówi tylko tyle, ile uważa za potrzebne, a tak się składa, że zwykle najpotrzebniejsze dla niego są pytania, to też ich zadaje wyjątkowo dużo. Jest bowiem bardzo ciekawski i chce wiedzieć jak najwięcej; świat, to dla niego układanka, a on chce dopasować jak najwięcej jej elementów. Ciężko mu zaakceptować, że są pytania, na które być może nigdy nie pozna odpowiedz - uważa, że jeśli będzie drążyć dostatecznie długo, pozyska każdą upragnioną informację. Ma w sobie też sporą ciągotę do włóczęgostwa, ciągle marzy o podróżach, o odkrywaniu nowych, niezwykłych rzeczy, których nie widziały jeszcze inne koty. Generalnie jest dosyć inteligentny, jednak ma problemy z zapamiętywaniem takich rzeczy jak imiona czy nazwy. W dodatku nie wpadł jeszcze na pomysł, że starsze koty mogą podawać mu nieprawdziwe informacje, to też bezgranicznie im wierzy, co sprawia, że jest nieco naiwny i w gruncie rzeczy, można wcisnąć mu byle kit.
Mistrz: Kukułczy Puch Płeć: kocur Matka: Lśniące Futerko (NPC) Ojciec: Lisi Ogon (NPC) Partner: me, myself and I
Imię kocura doskonale odwzorowuje jego wygląd. Długa, a przede wszystkim puszysta sierść w odcieniu śnieżnej bieli sprawia, że rzeczywiście wygląda jakby był zrobiony z piany. Od czasów kocięcych urósł naprawdę sporo i wciąż pozostaje największy z rodzeństwa. Sylwetkę ma dość postawną, niczym jego ojciec, posiada także masywne łapy o różowych poduszeczkach i w miarę długi ogon. Oczy przyjęły już ostateczną błękitną barwę przypominajacą kolor nieba. Jego nieco zaokrąglony pysk zdobią białe, długie wibrysy oraz jasnoróżowy nos.
Odkąd tylko Piana się urodził wiadomo było, że ma trudny charakter. Z biegiem czasu zrobił się odrobinę milszy, jednak nadal posiada nieco zbyt duże poczucie własnej wartości, przez co bywa egoistyczny i arogancki. Jest szczery, wprost mówi to co myśli - nie usłyszysz od niego kłamstw. Ma tendencję do perfekcjonizmu, lubi porządek i ład. Zazwyczaj jest spokojny, stara się nie unosić, bo zgodnie z powiedzeniem "złość piękności szkodzi", ale jeśli coś idzie nie po jego myśli, potrafi się po prostu zirytować lub obrazić, opornie mu idzie przyznawanie się do błędów. Posiada duże ambicje, jednak w dobrym tego słowa znaczeniu - ciągle stara się wiedzieć i umieć więcej.
Naprawdę ciężko zrozumieć tego kocura i jego zachowanie. Raz jest rozgadaną duszą towarzystwa, a raz poszukującym spokoju samotnikiem, jednakże najczęściej jest to coś pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Charakteryzuje go duża, jak na jego wiek, inteligencja, szybko się uczy i nie jest naiwny. Nigdy nie był zbytnio pomocny czy uczynny, ale w nielicznych momentach zdarzają mu się przebłyski dobroci wobec innych. To typ realisty - widzi świat takim, jakim jest. Uwielbia myśleć i analizować, w życiu kieruje się zdrowym rozsądkiem. Ironia oraz sarkazm są jego ulubionymi sposobami komentowania otaczającej go rzeczywistości.
Bzowa Łapa [KC]
Hello! Czy jakaś dobra duszyczka potrafiłaby zmienić kolor zielonego oka na niebieski? Odpłacę się miłością
Jeżyna jest kocicą drobną i niską, można rzec, że jej wzrost wynosi poniżej przeciętnej. Jej futro jest krótkie i rudo czarne, ale wyróżniające się trochę od innych futer, bowiem najwięcej tam jest czarnego koloru a grzbiet, ogon oraz łapy są nakrapiane trochę rudym. Oczy córki Cichego Strumyka są bladozielone a przez jej lewe oko rozciąga się charakterystyczna jasnoruda plamka wyglądająca trochę jak sztuczna blizna. Powyżej oczu znajduje się para małych spiczastych uszek.
Nadal tak samo leniwa jak kiedyś ale za to już mniej obojętna i bardziej niezależna. Nauczyła się też okazywać uczucia - uśmiechać i krzyknąć kiedy potrzeba oraz nabrała trochę wdzięku, gracji. Jednymi słowy zależy jej by dobrze wyglądać. Nie użala się nad sobą tylko dzielnie prze naprzód pokonując pokojowo lub też nie przeszkody stające jej na drodze, nie ogląda się za siebie, nie rozmyśla nad smutnymi rzeczami z przeszłości i nie płacze nad rozlanym mlekiem. Stało się - trudno. Życie poza klanem na pewno ją wzmocniło i wie, że jeśli będzie musiała zrobić coś wymagającego to da sobie radę. Nauczyła się, że warto otaczać troską i opieką bliskich i czasami warto dać coś innym od siebie, chociaż z tym aż tak nie przesadzajmy. Czasami nadal bywa sarkastyczna ale bardziej w żartach, chyba, że ktoś rzeczywiście jej podpadnie.
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
This ain't asong for the broken hearted
No silentprayer for the faith departed I ain't gonna be just a face in the crowd
You're gonna hear my voice When I shout itout loud
IT'S MY LIFE
Niewiele łączy go z kociakiem, którym był kiedyś... choć czy na pewno? Bardzo urósł, już teraz widać, że w przyszłości będzie się zaliczał do najwyższych kotów w Klanie Gromu, jako, że przerasta większość swych rówieśników o głowę. Jego błękitnoszare oczy przybrały kolor czystego złota, wspaniale współgrającego z krótkim, płomiennorudym, pręgowanym futrem. Nos i opuszki łap kocura mają obecnie brzoskwiniowy odcień, natomiast za długie pazury, nadal tak ostre i długie jak kiedyś, których terminator nadal nie potrafi schować do końca. Bardzo zeszczuplał, nie został na nim nawet ślad kocięcego tłuszczyku, jego sylwetka składa się teraz z samych mięśni.
Rudzielec generalnie prawie się nie zmienił. Odwaga i ciekawość są u tego kocura dominującymi cechami, tak jak kiedyś. Jest też jeszcze ambitniejszy niż dotąd, a to w połączeniu z pewną dozą bezwzględności, jakiej nabrał, sprawia, że może być... niebezpieczny. Złotooki nabrał jednak pewnej powagi i rzadko myśli o zabawie, skupiony na treningu. Interesuje się kotkami, wobec, których jest szarmancki i ujmująco grzeczny; lubi flirtować.
Skupia się głównie na sobie i swoich pragnieniach, nie dbając za bardzo o innych, choć dla członków rodziny i kotów, które są mu bliskie, może zrobić wyjątek.
Nie obchodzą go zasady i jest gotów łamać wszelkie zakazy, jeśli może to posłużyć jego celom. Uwielbia przygody i ryzyko, jest też wytrwały i łatwo się nie poddaje. Bywa uparty i gdy wyznaczy sobie cel, dąży do niego nie zważając na trudności. Wiele szalonych pomysłów przebiega przez jego umysł i dużo dzikich marzeń czeka na spełnienie.