Logo Artemidy
Jeżynowe Chaszcze
Faktycznie, coś mu nie szło, ale nie był on kotem, który tak o, by się poddał, od zaledwie dwóch draśnięć i paru niepowodzeń. Zamierzał zrzucić to ptaszysko na ziemię i je zagryźć za wszelką cenę, choćby miało to znaczyć, że wykrwawi się tylko od tej jednej rany, którą mu zadał. Syknął wściekle, gdy to właściwie oboje minęli się, niezdolni do zrobienia sobie czegokolwiek. Odwrócił się natychmiast, mierząc ptaka wzrokiem. Tym razem zaatakował troszkę spokojniej, albowiem nim zamachnął się łapą na ptaszora najpierw prześledził jego ruchy, starając się przewidzieć co dalej zrobi i gdy czarny kruk był już w pobliżu, ten wyciągnął szybko przednie łapy w jego stronę, chcąc w jakikolwiek sposób drasnąć mu skrzydła, żeby ten nie był w stanie latać tak szybko jak wcześniej, a najlepiej - w ogóle.
[Obrazek: v3KIHAQ.png]
LVL 7 335 / 500
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie widziała nic ciekawego, jednak nie było to coś, nad czym by się szczególnie użalała. Czasami tak bywało, że nie spotykało się nic, szczególnie że obecnie nadchodziła pora Nagich Drzew i zwierzyna częściowo się już pochowała przez nadchodzące mrozy. Nastroszyła sierść przez zimny podmuch wiatru, zmieniając przy tym kierunek, by wiał jej w nos, poruszając się na ugiętych łapach przed siebie, rozglądając się za zwierzyną, którą mogłaby złowić.
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Atak Wirującego Pióra: 150% (krytyczny) -> [(19+16)-(10+12)]*1.5=20
Atak kruka: 100% (udany) -> (15+9)-(4+9)=11

Wystarczyło najwyraźniej zachować spokój i uważnie zaplanować swój atak. Wirujące Pióro tym razem zdołał poważnie zranić ptaszysko. Trafił łapami prosto na jego skrzydła i zdołał zadrapać je na tyle poważnie, że kruk zaskrzeczał głośno i padł na ziemię, nie mogąc już dłużej machać obficie krwawiącymi skrzydłami. Był jednak na tyle zawzięty, by mimo wszystko nie odpuścić wojownikowi. Jako że szponów nie za bardzo mógł użyć, będąc na ziemi, zbliżył się do łapy wojownika, którą miał najbliżej siebie i dziabnął na tyle mocno, że rana zaczęła krwawić. Najwyraźniej chciał jeszcze wyrządzić jak najwięcej szkód. Mimo tego słabł i raczej długo nie pociągnie z powodu odniesionych ran i braku możliwości latania.

Wirujące Pióro: | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 56-1-1-11=43/75 | W: 46-3=43/55 | p: 2/3
- rana 1 stopnia - lekkie zadrapania na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na szyi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na łapie; krwawi; po 1 HP do końca walki

kruk: W locie: S: 12 | Zr: 12 | Sz: 8 | HP: 27-1-20=6/40 | W: 26-3=23/35

----:---Na ziemi: S: 9 | Zr: 8 | Sz: 4 | HP: 6/40 | W: 26/35
- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na szyi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 2 stopnia - głębokie rany na skrzydłach; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- od następnej tury statystyki obniżone o 1/2; spadek HP poniżej 1/4
- od następnej tury celność obniżona o 2; spadek W

----------

Jak nie drapieżnik, to inna zwierzyna, choć tym razem wojowniczka nie natrafiła na coś nietypowego, a na kolejne ptaszysko, w dodatku zupełnie takie samo jak na początku. Na jednej z gałęzi pobliskiego drzewa siedziała wrona. Krakała głośno i obserwowała otoczenie, będąc odwróconą tyłem do wojowniczki, która najwyraźniej miała dosyć ułatwione zadanie. Chociaż, będzie musiała wspiąć się na drzewo, jednak gałąź nie jest jakoś wysoko, toteż z tym także nie powinna mieć problemu. Jak będzie, to się okaże.

Krogulczy Szpon: | S: 18 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 85 | W: 60/65 | p: 0/5


----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tym razem mu się udało. Zamiast atakować na oślep postanowił zaatakować spokojniej - i jak widać opłaciło się to. Nie spodziewał się tego tak do końca, albowiem zawsze wierzył w atak z zaskoczenia i nie planowanie ataków wprzód, tylko bez zastanowienia, aczkolwiek musiał przyznać, że teraz, gdy najpierw przemyślał co zrobić, to wyszło mu to zdecydowanie lepiej. Gdy tylko ptak wylądował na ziemi rzucił się w jego kierunku, jednak czarna bestia była szybsza w zaatakowaniu go i po chwili Puchacz został przez niego dziabnięty w łapę. Syknął z wściekłości i rzucił się na winowajcę ów rany żeby go zagryźć i zakończyć jego męki, oraz swoje.
[Obrazek: v3KIHAQ.png]
LVL 7 335 / 500
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Widząc, że wrona siedzi na gałęzi, nie bardzo się nią kłopotała. Nie lubiła się wspinać od czasu utraty większej części ogona, jej równowaga była mocno zaburzona i jak na lądzie zdołała sobie wypracować inny styl chodzenia i walki, tak na drzewa nie lubiła włazić. Obeszła się więc smakiem, tłumacząc sobie, że nie musi każdej zwierzyny wyłapywać i że nikt się nie obrazi, jak będzie kręcić noskiem, bo nie chciała sobie zrobić krzywdy. Martwa czy ranna się nikomu nie przyda. Ruszyła więc dalej, na ugiętych łapach i ciężarze ciała spoczywającym na tylnych kończynach przemierzając kolejne długości w poszukiwaniu zwierzyny, idąc pod wiatr i wszystkimi zmysłami skupiając się na znalezieniu czegoś do złapania.
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Atak Wirującego Pióra: 100% (udany) -> (13+16)-(13+4)=12

Ptaszysko nie miało już żadnych szans z cienistym wojownikiem, który szybko zakończył sprawę. Rzucił się na kruka i zadał mu ranę na szyi, co prawda nie jakoś bardzo poważną, ale wystarczającą, by dobić drapieżnika, jakim był kruk. Ptak padł bezwładnie na ziemię, a przed tym jeszcze ostatni raz zakrakał, aż zakończył tutaj swój żywot.

Wirujące Pióro: | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 43-1-1-1=40/75 | W: 43-3=40/55 | p: 2/3
- rana 1 stopnia - lekkie zadrapania na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na szyi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na łapie; krwawi; po 1 HP do końca walki


kruk: na ziemi: S: 4 (9) | Zr: 4 (8) | Sz: 2 (4) | HP: 6-1-3-12=ŚMIERĆ/40 | W: 23/35
- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na szyi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- rana 2 stopnia - głębokie rany na skrzydłach; krwawi; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki
- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na szyi; krwawi; po 1 HP do końca walki
- statystyki obniżone o 1/2; spadek HP poniżej 1/4
- celność obniżona o 2; spadek W

+45 exp
----------

Wojowniczka po ominięciu i zostawieniu siedzącej wrony ruszyła dalej. Cóż, bezpieczeństwo przede wszystkim, co tyczy się nie tylko samej kotki, ale granic klanu, które właśnie zostały naruszone. Wcześniej mogła wyczuć nietypowy, obcy zapach, ale kiedy przeszła parę długości ogona jego tropem, mogła dostrzec idącą przed siebie kotkę. Miała naprawdę długą, puszystą sierść w białym kolorze, który przeplatał się także z szarawym nalotem na grzbiecie i głowie. Tym, co szczególnie ją wyróżniało, była jasnoniebieska obroża na szyi. Pieszczoszka dwunogów nie zwracała w ogóle uwagi na otoczenie, idąc dostojnym i dumnym krokiem z uniesioną do góry głową.

Krogulczy Szpon: | S: 18 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 85 | W: 60/65 | p: 0/5

Luna: | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 70 | W: 50

----------

Rzuty na infekcję; 1-5 - brak infekcji, 6 - infekcja

Wirujące Pióro:
- rana 1 stopnia - lekkie zadrapania na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki; wypada 6, rana zmienia stopień:
- rana 2 stopnia - lekkie zadrapania na pysku; krwawi; po 1 HP do końca walki; infekcja

- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na szyi; krwawi; po 1 HP do końca walki; wypada 5, brak infekcji

- rana 1 stopnia - lekkie ugryzienie na łapie; krwawi; po 1 HP do końca walki; wypada 4, brak infekcji
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wreszcie udało mu się zabić niewdzięczne ptaszysko, które legło na ziemi bez tchu. Odetchnął radośnie, albowiem już zaczynała go męczyć ta walka, podczas której na początku kompletnie mu nie szło, przez co to wredne stworzenie zdołało go parę razy dosięgnąć tym wielkim dziobem. Przyjrzał się swojej łapie, która miała niewielkie zadrapanie, próbując sprawdzić, czy nie widać na niej krwi. Ale krwawiła. Syknął cicho z niezadowoleniem. To chyba znaczyło, że na dzisiaj koniec polowania? Niezbyt mu się to widziało, ale cóż - nie zamierzał też chodzić i zostawiać za sobą krwawych śladów, które pewnie leśne zwierzęta zinterpretowałyby jednak odpowiednio. Był nieco zły, że jedyne co udało mu się zrobić, to zabić tego właśnie kruka, a nic więcej, ale cóż, może wróci tu wieczorem, jak już uda się na leczenie? Podniósł zmasakrowane ciałko i rozejrzał się uważnie. Nie chciał odchodzić bez powiedzenia szylkretowej kocicy, że sobie idzie, albowiem ona mogłaby go potem szukać, aczkolwiek nie widziało mu się błądzić po lesie szukając jej. No cóż, najwyżej wróci tu potem, by jej powiedzieć, że właściwie to on już wraca z obozu, heh.
Ruszył więc w stronę obozu, mając nadzieję, że Krogulec polowanie szło lepiej i nie musiała się tak męczyć jak on z jakimś ptakiem, ugh.

zt.
[Obrazek: v3KIHAQ.png]
LVL 7 335 / 500
MedLVL 0 0 / 100
23
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Krogulec zdecydowanie polowanie szło lepiej. No, dopóki na terenach klanu nie pojawił się ten wypłosz, który dumnie kroczył przez ziemię. Wykrzywiła pysk znacznie, podnosząc się na łapach i prostując, po czym ruszyła pośpiesznym krokiem w kierunku białej kocicy, na której szyi widniała obroża. Obrzydliwe.
- Ty. Won z moich ziem - powiedziała niskim warknięciem, zagradzając pieszczoszce drogę i napinając swoje potężne mięśnie, by swoim własnym wyglądem móc przepędzić intruza z terenów jej klanu. Być może w taki sposób przestraszy się i ucieknie, co byłoby Krogulec bardzo na łapę, bo nie musiałaby się babrać w krwi. Chociaż kusiło ją podniesienie łapy na kota wyjętego spod kodeksu, by skorzystać z chwili rozrywki.
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bura terminatorka wyślizgnęła się niezauważalnie z obozu. Nie miała w tym dniu treningu, a to z wiadomych przyczyn. Nie jadała już od dłuższego czasu. Jednak uparła się, że jej to nie potrzebne. Przynajmniej tak było jej zdaniem. Ugięła mocno łapy i z wychudzonym brzuchem przybliżonym do ziemi zaczęła iść się skradać przed siebie, czyli pod wiatr, tak jak uczył ją Mroźne Serce. Spłyciła odpowiednio oddech, a jej ogon był na wysokości grzbietu i głowy. Stawiała ostrożnie łapę za łapą i wciągała zimne powietrze do nozdrzy. Może akurat natrafi na jakąś zwierzynę. Nie wiedziała, że gdzieś, gdzieś w innej części Cienistych Terytoriów stoi zastępczyni, przeganiająca jakąś pieszczoszkę z ich ziem. Po prostu patrzyła przed siebie, starając się wyczuć najmniejszy ruch przed sobą, obok siebie, za sobą... wszędzie, gdzie się tylko da.
LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
5
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pieszczoch dwunogów na pewno nie był przez żadnego cienistego mile widziany na terenach klanu. Kotka na początku w ogóle nie zorientowała się o obecności innego kota, więc na słowa Krogulczego Szponu zareagowała z pewnym opóźnieniem. Wzdrygnęła się i nastroszyła sierść, ale na pewno nie z powodu odwagi, a strachu.
- Twoich? Oh, a czemu to? - zapytała, podnosząc lekko główkę do góry. Próbowała udawać odważną, jednak w rzeczywistości faktycznie nieco bała się obcej kocicy, toteż zrobiła jeden krok w tył. Nie wiedziała, że to czyjeś tereny. Zresztą, z jakiej racji ta kocica sobie je zgarnęła? Domów dwunogów i ich ogrodzenia nigdzie nie widziała, więc o co chodzi?

Krogulczy Szpon: | S: 18 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 85 | W: 60/65 | p: 0/5

Luna: | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 70 | W: 50

-----------
Koniczyna dołączyła do polowania, jednak zupełnie nieświadomie. Nic nie przyniosło za to cienistej terminatorce pecha, a wręcz przeciwnie. Czterolistna Łapa po niedługim poszukiwaniu natrafiła na najprostsze i pospolite stworzenie, jakim była mysz. Gryzoń przebiegł właśnie pod nagim krzakiem, by następnie zatrzymać się tuż obok suchych traw w pobliżu. Najwyraźniej wyszła z norki, zanim nadejdą silne mrozy i grube warstwy śniegu, o ile w ogóle nadejdą. Tak czy inaczej, nigdzie nie dostrzegła czyhającej niedaleko burej terminatorki, której natrafiła się idealna okazja.

Czterolistna Łapa: | S: 9 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 | p: 0/1


----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na jej pysku pojawił się zadowolony grymas. Dowiedzie Bukowi i Popielicy, że potrafi polować w tym stanie. Upewniając się, że idzie pod prąd wiatru, kotka przeniosła ciężar ciała na tylne łapy i zaczęła się skradać z brzuchem przybliżonym do ziemi i ugiętym nogami w stronę szarego gryzonia. "Oj, malutka, długo sobie nie poszukasz żadnego pożywienia." Pomyślała i spłyciła odpowiednio oddech, uważając, aby na nic nie nadepnąć oraz z ogonem i głową na wysokości grzbietu. Jej wzrok był utkwiony w małej myszce, a kiedy Koniczyna podeszłą na odpowiednią odległość, wybiła się do przodu, gotowa skręcić gryzoniowi kark.
LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
5
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ponieważ należę do Klanu Cienia, a ty wlazłaś na nasze ziemie. Wypad stąd, inaczej ci z tym pomogę - warknęła, powoli przybliżając się do nieznajomej kocicy, prostując się i praktycznie napierając na białą. Nawet praktycznie nie zauważyła obecności kogoś innego, kto rozpoczął polowanie nieopodal i że była to młoda terminatorka. Trochę słabo, że do niej nie dołączyła, aby mogła ją ochrzanić i potem zaprowadzić do mistrza, który by powiedział Krogulec, czy pozwolił swojej terminatorce wychodzić samej na polowanie. Gdyby Czterolistna Łapa nie spotkała nieopodal zastępczyni, przy której zdecydowała się polować, to prawdopodobnie by zaczęła polować sama, co byłoby nadzwyczajną głupotą. Nie skupiała się na innych kotach, które mogły być w pobliżu, ale bardziej na pieszczoszce, która widocznie się bała. A to napawało szylkretową kocicę przyjemnym poczuciem władzy i wyższości. Tak naprawdę mogła nawet teraz pozbawić ją życia, a praktycznie kocica by nie miała żadnego wyboru. Jednak zastępczyni zamierzała się najpierw nieco zabawić, chyba że kotka zdecyduje się szybko opuścić ziemię klanu. Wtedy, niestety, nie będzie mogła się rozerwać.
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pieszczoszka niemal podskoczyła słysząc warknięcie ze strony Krogulczego Szponu. Mogła nadal próbować być odważną, ale tym razem naprawdę się przeraziła. Raczej nie chciałaby mieć z tą dzikuską do czynienia - jeszcze zabrudzi jej futerko czy coś. Zaśmiała się więc nerwowo i zrobiła parę kroków do tyłu.
- Eheh, no już już. Już idę, nie ma mnie! - odpowiedziała i skierowała się w stronę, z której przyszła. Nie biegła, ale szła dosyć szybkim tempem. Na koniec przybrała obrażoną, pyszną wręcz minę. Nie czuła się dobrze z tym, że została wygoniona z tego terenu, jednak ostatecznie wolała uniknąć kłopotów. Krogulczy Szpon zaś po chwili mogła stracić białą pieszczoszkę z pola widzenia, a jej zapach wyraźnie prowadził w stronę cienistej granicy. No cóż, niestety nie dostała okazji na rozładowanie energii i zabawienie się.

Krogulczy Szpon: | S: 18 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 85 | W: 60/65 | p: 0/5

+5 exp
-----------
Czterolistna Łapa, choć od samego początku polowania nie czuła się zbyt dobrze i doskwierały jej liczne bóle brzucha, zdołała przejść kawałek drogi, napotykając nawet mysz na swojej drodze. Podczas skradania się poczuła jednak, jak robi jej się duszno, a łapy odmawiają jej posłuszeństwa. Nie była w stanie dłużej ustać w takiej pozycji i czuła, że jest jej naprawdę słabo. Po paru uderzeniach serca po prostu zemdlała, upadając na ziemię.

Czterolistna Łapa: | S: 2 (9) | Zr: 1 (5) | Sz: 2 (7) | Zm: 1 (5) | HP: 70 | W: 20 (40) | p: 0/1
- statystyki obniżone do 1/4 oraz W o 1/2 z powodu wycieńczenia organizmu i wygłodzenia
- rana 3 stopnia - skrajne wycieńczenie organizmu
- omdlenie
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gdyby nie ból, jaki doskwierał jej już wcześniej, to na pewno złapałaby mysz, która czmychnęła już w głąb lasu. Ale nie to jest teraz najważniejsze. Kotkę nawiedził taki okropny ból, że nawet już nie mogła ustać. Kaszlnęła raz czy dwa razy, a następnie upadła na ziemię osłabiona. Spoglądała jeszcze w przód, mając nadzieję, że jakiś pobratymca ją znajdzie. Ale... kto by teraz chciał ją ratować? Sama się przecież o to prosiła. Z jej oka wypłynęła mała łza, a jej wzrok powoli spowijała mgła. Bok unosił się powoli i ze świstem, a ta zaczynała tracić kontakt z rzeczywistością.
LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
5
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Obserwowała, jak kocica opuszcza tereny klanu, już miała za nią iść, by dopilnować, że na pewno zniknęła z ich terenów, jednak usłyszała ciężkie uderzenie o ziemię. Nawet teraz nie było jej dane się trochę pobawić z jakimś pieszczochem, bo już ktoś robi sobie krzywdę! Ruszyła żwawym truchtem w stronę źródła dźwięku i zobaczyła praktycznie sam szkielet pokryty skórą. Zmrużyła oczy, przez moment dopasowując postać do imienia, rozpoznając Czterolistną Łapę. Z którą miała notabene pogadać. Teraz jednak nie będzie jej dane, dlatego westchnęła ciężko i podeszła do kocicy, która wyczerpana padła na ziemię podczas... Polowania? Biegu? Nic dziwnego. Jak nie jadła niczego, to nie będzie mieć siły na to, aby ustać na nogach. Chwyciła chuchro za kark, po chwili bez problemu wrzucając ją sobie na grzbiet, po czym ruszyła w stronę obozu, by tam odstawić ją do lecznicy. Chciała potem kontynuować polowanie, które się nawet dobrze nie zaczęło.

zt
[Obrazek: d86kpls-359c10b8-1779-4663-b5ec-7066fd2dd134.png][Obrazek: d86kp7h-7066584f-fa2b-4e29-acfe-58d17d385b0e.png]

I look inside myself and see my heart is black.

I see my red door and must have it painted black.

Maybe then I'll fade away and not have to face the facts.

It's not easy facing up when your whole world is black.
LVL 7 30 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości