Logo Artemidy
Topiołki - Lewy Brzeg
#76
Hałas. Nieważne jak zamyślona by nie była, hałas, który powodował Morwowa Łapa zwróciłby uwagę każdego, nawet kogoś kompletnie nie zwracającego uwagi na takie rzeczy. Początkowo kocica była oczywiście przerażona, bo jakżeby inaczej. Mógł być to lis, czy nawet dzik! Odwróciła więc głowę do tyłu i poczuła ulgę, ale tylko na moment. Strach powrócił, gdy dotarło do niej, że źródłem hałasu jest kot, w dodatku obcy. Zastygła w miejscu, kuląc się i jeżąc, i czekała, co będzie dalej. Rzuci się na nią, zapyta o drogę? Mogłaby zacząć uciekać, ale... z jakiegoś powodu na to nie wpadła.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#77
Plan Morwy udał się idealnie. Wystarczyło chwilę pohałasować, a Jaskółka już odwróciła głowę do tyłu. Wyglądała na lekko przestraszoną, kocur to przeczuwał. Upewnił się w tym przekonaniu dopiero, gdy samotniczka stanęła. Czy coś mu teraz zrobi? Mogła się na niego niespodziewanie rzucić albo uciskać. Nie zrobiła tego. Skuliła się i zjeżyła. To tyle. Morwa sam nie wiedział co teraz trzeba zrobić, czy ma do niej podejść, czy może lepiej rozmawiać z takiej odległości. Osiedle wiele go nauczyło, nie raz dostał w pysk za zwykłe, źle wypowiedziane słowo. Mimo wszystko nie potrafił rozmawiać z innymi. To rzecz, która została mu z dzieciństwa. Ale teraz o tym nie myślał. Przez chwilę stał na swoim miejscu, tak samo zestresowany jak Jaskółka. Patrzyli na siebie krótką chwilę, kiedy w końcu kocur postanowił to przerwać. Zrobił krok do przodu, potem drugi i trzeci. No i na tym się skończyło. Jak na razie nie chciał bliżej podejść. Mimo wszystko się bał. Gdzieś tam w głębi siebie dalej uważał, że jest małym, bezbronnym kociakiem. I po części miał rację. Nic się zbytnio nie zmieniło.
-Eeee... Dlaczeko nie uciekasz? Widze, sze się boisz- wyrzucił tak nagle, nerwowym głosem. Co to za pytanie? Raczej nie chciał jej sprowokować do ucieczki. Rozmowę zaczyna się inaczej, w milszy sposób...
[Obrazek: jYFXncw.png]
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#78
— A p-powinnam? — zapytała, dochodząc do wniosku, że faktycznie powinna zacząć uciekać, a nie kulić i jeżyć. Przecież w ten sposób nie wystraszy przeciwnika - wygląda miernie, widać było po niej, że jest słaba i w bezpośrednim starciu nie ma najmniejszych szans. Jednakże teraz, kiedy kocur do niej przemówił... może czegoś chciał? Może kogoś szukał, potrzebował pomocy? Zanim zacznie uciekać da nieznajomemu szansę. Było to niesamowicie głupie, ale... nie od dziś wiadomo, że Jaskółka do najinteligentniejszych nie należy.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#79
Morwa równiez nie jest zbyt inteligentny. Jako samotnik kompletnie sobie nie radził, czasem naprawdę ocierał się o śmierć. Miał ogromne szczęście. Mimo wszystko nauczyl się kilku rzeczy. Tego, że nie wolno podchodzić do obcych kotów, bo to może się źle skończy. W tym momencie nie myślał trzeźwo, był nerwowy i lekko przestraszony. Tak samo z resztą jak ona. Więc gdy tylko spytała go czy ma się bać, zbliżył się. Zaryzykował. Tak, bał się, ale jego nerwy sięgnęły zenitu, nie miał pojęcia co robi. Zupełnie jakby kierował nim ktoś inny.
-A czy wyglątam strasznie?- spytał, stojąc trochę bliżej niej. Teraz dopiero zdał sobie sprawę z tego, że jest trochę mniejszy niż Jaskółka.

/Gniot przepraszam
[Obrazek: jYFXncw.png]
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#80
Gdy kocur się zbliżył, samotniczka momentalnie zjeżyła sierść i cofnęła się o dwa kroki. Nie zamierzała ryzykować. Mogła zamienić z nieznajomym kilka słów, ale tylko i wyłącznie podczas zachowania przy tym odpowiedniej odległości. Innej opcji nie ma.
— Pozory mylą — odpowiedziała jedynie. Może nie wyglądał strasznie - był prawie jej wzrostu i nie wyglądał na silnego, ale... nie mogła mieć pewności, że tak naprawdę nie drzemie w nim ogromna siła, która byłaby wystarczająca do powalenie jej na ziemię, zabicie, a następnie zrobienie tego samego z jej córkami, które zostałyby wytropione po zapachu, hm?
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#81
Kiedy tylko Morwa się zbliżył, kocica zjeżyła się i cofnęła o dwa kroki. W sumie jej zachowanie go nie dziwiło, była przestraszona. No i nie chciała ryzykować. Może później się trochę przełamie. Fajnie by było, w końcu sprzymierzeniec by mu się przydał. Ktoś do pogadania, kto nie ma złych zamiarów.
-A no masz racje- odpowiedział po chwili namysłu. Liczył, że Jaskółka odpowie mu "nie", po czym zaczną rozmawiać. Najwidoczniej musiał trochę bardziej się pomęczyć.
-Ale nic ci nie zrobię. Nie umiem nafet walczyć- powiedział po chwili. Zdradzenie tego oczywiście nie było dobrym pomysłem, ale co on może o tym wiedzieć. W końcu nie jest taki inteligentny na jakiego wygląda.
[Obrazek: jYFXncw.png]
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#82
— Skąd mam mieć pewność? — zapytała. Mało było miłych kotów. W klanach się zdarzali, była taka Kąsające Zimno, która była całkiem sympatyczna, był taki Fiołkowy Świt, ale samotnicy... nie kojarzyli jej się najlepiej. Jej były partner, ten zwyrodnialec, który zabił Modrzewia. Jaką więc mogła mieć pewność, że i ten kocur nie zrobi jej krzywdy? W klanach mieli Kodeks, który zakazywał zabijania bez potrzeby, spora część się do tego stosowała natomiast samotnikom nic nie stało na przeszkodzie.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#83
Pytanie, które zadała Jaskółka było mądre. Mądre tak bardzo, że Morwa nie miał pojęcia co ma jej odpowiedzieć. Miała rację, rozumiał ją doskonałe, pewnie tę by się tak zachował, gdyby był w jej sytuacji. Pierwszy raz podczas tego spotkania zaczął się zastanawiać czy warto kontynuować tą rozmowę. Czy nie jest za wcześnie żeby się poddać?
- Uciekłem z klanu zanim się tego nauczyłem- odpowiedział. To było nieodpowiedzialne, opuszczanie treningów, a później ceremonii równie. Może gdyby jego matka żyła, byłoby inaczej? Byłby teraz w trakcie treningu, a może nawet już po nim. Ale nie widział siebie w roli wojownika. Nigdy. -A póśniej uciekłem na osietle, dwunocy mnie karmili, nie miałem okasji nauczyć się walczyć- dodał. Czy Jaskółka w to uwierzy? Zaraz się przekonamy.
[Obrazek: jYFXncw.png]
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#84
Jej futro dodatkowo się zjeżyło, gdy usłyszała, że kocur pochodzi z klanu. To zdecydowanie mu nie pomagało, a wręcz przeciwnie - stawiało w dość nieprzyjemnej pozycji.
— Z jakiego klanu? I dlaczego? — zapytała, nie oczekując sensownej odpowiedzi. Jeśli nieznajomy odmówi odpowiedzi na to pytanie, będzie to jednoznaczne z tym, że kłamie, przynajmniej dla Jaskółki. Bo przecież nie miał on obowiązku jej o tym mówić. Nie pomagał także fakt, że, według opowieści, były członek któregoś z klanu znajdował się na osiedlu. Co jeśli to szpieg? Co jeśli klan Gromu dogadał się z byłym partnerem samotniczki i razem chcieli ją znaleźć i zniszczyć?
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#85
//przepraszam, że odpisuje ci dopiero teraz

Powiedzenie kotce o klanie jak widać nie było dobrym pomysłem. Jej futro natychmiast się zjeżyło, zupełnie jakby nie była tą wiadomością zadowolona. Może bała się jeszcze bardziej? Czy miała jakieś styczności z którymś klanem? Na przykład z Gromem, z którego Morwa pochodził. Kocur nie miał pojęcia, że Jaskółka w pewnym momencie swojego życia miała okazję dołączyć do małej rodzinki Grubej Gwiazdy. Ale się nie udało. No cóż...
-Z klanu Gromu- odpowiedział po chwili ciszy. Spojrzał na kocicę pytającym wzrokiem. Nie był pewny czy będzie ona wiedziała o istnieniu tego klanu. -Uciekłem, bo byłem głupi. Miałem pefne... Proplemy z zostaniem wojownikiem. Uciekłem nie umiejąc kompletnie nic. Mókłbym ci mófić co było dalej, ale nie wiem czy chcesz teko słuchać, chyba to nic ciekaweko- dodał po chwili. Czuł dziwną ochotę powiedzenia nieznajomej o swojej krótkiej historii. Dlaczego, skoro nawet się nie znali? Podobno obcym lepiej się wygadać. Z resztą nikomu jeszcze nie opowiadał, ledwo co otwierał buzię żeby z kimś porozmawiać. A teraz nadarzyła się okazja...
[Obrazek: jYFXncw.png]
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#86
Odsunęła się od kocura na kolejne kilka kroków, gdy usłyszała, z jakiego był klanu. To jej wystarczyło i nie chciała słyszeć nic więcej. Nie chciała mieć nic do czynienia z kotem, który pochodził z tamtego klanu, których żył z Trzmielą Gwiazdą, z Lwim Zewem, z Rydzowym Futrem. Jednak mimo to... nie uciekła. Choć zjeżona, została, nie mogąc się powstrzymać przed zadaniem tego pytania, którego może już nie mieć okazji zadać kiedykolwiek indziej.
— Znasz Rydzowe Futro? Albo Lwi Zew? Jak... im się żyje? — zapytała wyjątkowo spokojnie, choć jej postawa nijak się nie zmieniła. Gotowa była uciec w każdej chwili - całe to spotkanie mogło okazać się zasadzką, mogła to być prowokacja i doskonale zdawała sobie z tego sprawę, ale... była ciekawa. Była ciekawa, jak żyło się kocurom, które udawały przed nią troskliwych i miłych, a kiedy przyszło co do czego, to ją wystawiły. Z jakiegoś powodu chciała wiedzieć.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#87
Morwa nie miał pojęcia, żę kocica tak zareaguje na wiadomość o klanie. Odsunęła się od niego kilka kroków. W pewnym momencie nawet myślał, że zaraz ucieknie, lecz nie zrobiła tego. Stałą dalej, w takiej samej pozycji jak wcześniej, ze zjeżonym futrem. No i co teraz? Kocur spojrzał na nią pytającym wzrokiem, oczekując na jakieś pytania, słowa, cokolwiek! Sam nie miał pomysłu o czym mieliby teraz rozmawiać. Najwidoczniej nie chciała usłyszeć jego historii. No cóż, jakoś to przeboleje. Nie minęła chwila, a z ust kocicy wypłynęło dosyć proste pytanie. Jednak w Morwie wzbudziło ono wątpliwości i pytania, na które tylko ona mogła znać odpowiedź. A, no i jeszcze jego ojciec. Co ich łączyło? Czy Zamarznięta Sadzawka o tym wiedziała? Czy ojciec zdradzał matkę? Oczywiście pod uwagę wziął te złe scenariusze, nie pomyślał o tym, że mogliby być zwykłymi przyjaciółmi.
-Rycowe Futro?- powiedział nerwowym głosem. Zmrużył oczy i spojrzał na Jaskółkę. -Co cie z nim łączyło? Spotykaliście się?- wysyczał. Był lekko zdenerwowany, przekonany do swoich złych myśli. Jednak tym razem pomyślał i postanowił odpowiezieć na jej pytanie. Przynajmniej częściowo, bo o swoim ojcu nie chciał teraz wspominać.
-Lwi Sew zaginął jusz dawno temu. Nafet go nie posnałem- burknął. Nie był jakoś bardzo zawiedziony z powodu nie poznania wujka. Nawet gdyby się znali, to pewnie nie mieliby jakichś dobrych relacji. Jak zawsze.
[Obrazek: jYFXncw.png]
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#88
Nie podobał jej się ton, jakim odpowiedział jej terminator. Był... agresywny, pełen gniewu a każde kolejne słowo które wypowiadał, odbijało się echem w głowie Jaskółki. Co to było za pytanie? Czemu ten nieznajomy się tym interesował, dlaczego nie odpowiedział po prostu na jej pytanie, tylko dopytywał o jej prywatne życie? Z Rydzowym Futrom nie łączyło ją nic, po prostu... się nią opiekował. Razem z Lwim Zewem, który, jak się okazało, zaginął. Z jakiegoś powodu poczuła zawód i dziwne ukłucie w sercu. Nie potrafiła tego zrozumieć, przecież nienawidziła zarówno Lwa, jak i Rydza. Dlaczego wiec... się zmartwiła? Dlaczego przestraszyła się, że jego zaginiecie mogło mieć z nią cokolwiek wspólnego?
W jej błękitnych oczach z niewiadomych przyczyn zaczęły zbierać się łzy, których chciała się za wszelką cenę pozbyć poprzez mocne potrząśnięcie głową. Jak można się domyślić, na niewiele się to zdało, a jej zapłakane spojrzenie w końcu spotkało się ze spojrzeniem Morwowej Łapy, a wtedy... uciekła, po prostu. Nie chciała ciągnąć tej rozmowy, nie chciała wiedzieć nic więcej. Widziała, jak kocur zareagował na jedno jej pytanie i bała się, że może się to źle skończyć. Poza tym, chciała być teraz przez chwilkę sama.
Pobiegła ile sił w łapach, nagle się odwracając od byłego gromiaka, obierając kierunek przeciwny do tego, w którym musiałaby się skierować, aby dotrzeć do swojej nory. Nie chciała narażać swoich córek na wypadek, gdyby kot z klanową krwią zamierzał ją gonić.

zt XDXD
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#89
Morwa niecierpliwie czekał na odpowiedź kotki. Wystarczyłoby mu zwykłe zaprzeczenie, jedno krótkie słowo, czy nawet kiwnięcie głową. Tego oczekiwał. Bo najbardziej bał się, że dowie się o ojcu czegoś, czego nie powinien. Czy naprawdę tego chciał? Sam nie wiedział. Nie chciał teraz o tym myśleć. Wpatrywał się w Jaskółkę gniewnym wzrokiem. Naprawdę się nakręcił, aż za bardzo... I nakręcał się jeszcze bardziej, gdy czekał. Wszystko to powodował stres, który też w nim narastał. Samotnik nie myślał tak jak zawsze, nie wpadło mu do głowy, że wywiera na niej presje. Nie wziął pod uwagę tego, że może być zbyt ostry i stresuje ją jeszcze bardziej. Dotarło to do niego dopiero, gdy zauważył łzy w oczach nieznajomej. Przesadził? Najwidoczniej. Albo może to ona przesadza, jest zbyt wrażliwa. To było dla niego nieważne. Liczyło się to, że jakoś nagle zaczęła płakać. Zrobiło mu się smutno, miał poczucie winy. Samotniczka potrząsnęła mocno głową. Nic mu to nie pomogło, okropnie się czuł. Chciał ją przeprosić, jeśli w ogóle to by coś poprawiło. Gdy tylko otworzył buzię, jego wzrok spotkał się ze wzrokiem Jaskółki. I co wtedy? Nie zdążył się nawet odezwać, a kocica już zniknęła gdzieś poza zasięgiem jego oczu. Oh... Nie miał zamiaru za nią biec. Co prawda zależało mu, ale nie aż tak bardzo. W dodatku gdyby zaczął ją gonić, to mogłaby pomyśleć, że chce jej coś zrobić. Więc co postanowił? Po prostu się oddalić i czekać z nadzieją, że kiedyś się jeszcze zobaczą. Tą rozmowę zapamięta na długo, a myśli związane z ojcem będą dręczyć go na każdym kroku. Cóż...

/zt, dziękuje za sesje!
[Obrazek: jYFXncw.png]
LVL 2 65 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#90
Była noc; tylko o takich porach można było ją zobaczyć w tej względnie żywej formie, choć, trzeba było przyznać, nie przepełniało jej zbyt wiele energii. Obudziła się o zmierzchu i wtedy też wyruszyła na kolejną wyprawę, po drodze dbając o to, by wypełnić swój żołądek. Nie, żeby odczuwała głód - taka sytuacja miała w jej wypadku miejsce wyjątkowo rzadko - niemniej jednak zdawała sobie sprawę z tego, że należało dbać o żołądek. Przynajmniej w momencie, w którym przypominało się sobie, że takowy się posiada.
Na zewnątrz było wystarczająco ciepło, by mogła rozciągnąć się na jednej z niższych gałęzi rosnącego na brzegu jeziora klonu, nie narażając się przy tym na drżenie i konieczność kulenia się, by zachować resztki ciepła. To Porę Zielonych Liści lubiła najbardziej - ciepłe noce były czymś, czego nie dało się spotkać podczas trwania innych pór. Były również czymś, co wprost uwielbiała - znacznie umilały nocne wędrówki. Biorąc pod uwagę to, że po zmroku robiło się zazwyczaj chłodniej, cóż, Pora Zielonych Liści była jedyną, w której mogła funkcjonować we względnym komforcie.
Położyła głowę na łapach, obserwując okolicę i niekoniecznie zachowując czujność.

/ Jaskier
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości