Logo Artemidy
Trening Szalejącej Łapy
#16
- ... czyli jeśli wojownicy nie przestrzegają tego całego kodeksu to są złymi kotami i nie zasługują na to, aby nazywać ich wojownikami? - spytała po chwili, gdy Łabędzia Gwiazda skończył mówić. Zrozumiała koncept kodeksu tyle o ile - rozumiała, że to zasady którymi wojownicy mają się kierować, ba, Łabędź nawet wyrecytował jej jedną z zasad. Ale i Łabędź mówił co innego i Tojad mówiła co innego na temat kodeksu i biedna Cykuta nie wiedziała już, w co wierzyć.

Bo jeśli kodeks wojownika miał głupie, bez sensu zasady, których nie chciałaby przestrzegać? Co wtedy? Czy to znaczy, że byłaby złym kotem, kimś, kto nie trafi do Gwiezdnego Klanu? Kimś, kto nie zasługuje na nic? Tak to rozumiała, swoją pokrętną logiką.

Zupełnie nie skupiła się na jakimkolwiek innym sensie słów Łabędzia, nie skupiła się na tym, jak mówił, jak to starszyzna jest ważna i powinno się ją szanować, bo teraz w Cykucim łebku zakorzeniło się przekonanie, że jeśli nie będzie przestrzegać jakichś wymyślonych przez koty księżyce temu zasad, to jest kimś złym i kimś, kto w ogóle nie powinien funkcjonować w klanie.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#17
Cieszyło go, że Cykuta brała czynny udział i się wypowiadała, zamiast słuchać w milczeniu. I kiedy miała jakieś pytania czy wątpliwości, nie kisiła ich w sobie, co również było dobrym znakiem. Kłopot w tym, że Łabędziowi wydawało się, że kotka jest o krok od pokrętnego zrozumienia wszystkiego, co usiłował jej wytłumaczyć, a to z kolei mogło być wręcz doskonałym początkiem większych problemów. I koszmarów, gdyby Szalejąca Łapa przypadkiem utwierdziła się w przekonaniu, że Kodeks był zły, a nawet jeśli nie był, to musiała pilnować się na każdym kroku, bo w innym razie zostanie bezpowrotnie naznaczona złem, którego nie zmyje z siebie aż do samego końca, gdzie czekał na nią Ciemny Las. Czy w ogóle słyszała kiedyś o Miejscu, Gdzie Brak Gwiazd...? Jak wiele zrozumiała z dnia śmierci Paprociowej Łapy?
Chyba się trochę zagalopował.
— Och, to nie do końca tak — odparł powoli. Wiedział, co chce przekazać, jednak kiedy przychodziło do przelania myśli na zrozumiałą wypowiedź, cóż, tu zaczynały się komplikacje. — Każdy z nas popełnia czasem błędy, prawda? Zdarzy się, że kot podda się pokusie i zje świeżo upolowaną piszczkę, zamiast upewnić się najpierw, że starszyzna i kocięta są wykarmieni. Nie raz bywało, że krnąbrny terminator przekroczył granicę z innym Klanem, mimo że takie działanie jest sprzeczne z Kodeksem. To nie jest równoznaczne z byciem złym. Te same koty mogą być lojalnymi, oddanymi Klanowi wojownikami. Najważniejsze to wyciągać naukę ze swoich błędów, nie łamać Kodeksu z premedytacją i ze złej woli. To... trochę bardziej skomplikowane zagadnienie, ale wnioski sprowadzają się do tego, że bardziej niż kurczowe trzymanie się Kodeksu, ważne jest dobre serce, czyste intencje i dobra wola. Co zwykle ma odzwierciedlenie w naszych czynach, nawet jeśli od czasu do czasu zakradnie się do nich jakaś wpadka.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#18
Chyba jednak było tego więcej niż Cykuta była w stanie objąć rozumem, przynajmniej w tej chwili, zniechęcona do tego całego treningu zanim ten zdołał się porządnie rozpocząć. Z każdym kolejnym słowem Łabędzia w drobnym organizmie kotki narastała ta niepewność i stres którego nie potrafiła niczym usprawiedliwić, którego nie potrafiła wyjaśnić i zrozumieć, skąd się wziął. Po prostu był, a ona rozumiała, że nie chce już słuchać więcej o tym, jaki to kodeks jest ważny i to jak trzeba go przestrzegać.

Córka Tojad poruszyła nerwowo łapkami, ugniatając czarny ogon tak, że ten niemal się rozpłaszczył. I pozostałby płaski gdyby nie jego nerwowo podrygująca końcówka. - ... - Cykuta zaraz otworzyła mordkę tak, jakby chciała coś powiedzieć, ale żadne słowa nie wypłynęły z jej pyska, nic, żadnego dźwięku, poza kłapnięciem szczękami, gdy zamknęła pysk z powrotem.

Zmieniła pozycję, odwracając się do Łabędziej Gwiazdy bokiem, jakby w ogóle nie chciała go mieć w polu widzenia.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#19
Nie zadała więcej pytań, ale bynajmniej nie wyglądała na kogoś, dla kogo wszystko jest jasne, i kim nie targają żadne wątpliwości. Łabędź nie wiedział, jak temu zaradzić, upomniał się tylko w myślach, żeby może w przyszłości wypowiadać się oszczędniej. Mieli mnóstwo czasu, nigdzie się nie spieszyli, na dobrą sprawę mogli sobie omawiać po jednej kodeksowej regule na dzień i tak też byłoby w porządku. Może zgodnie z tą myślą powinien odpuścić na dziś, ale po trosze obawiał się zostawić Cykutę teraz, gdy znów wyglądała na silniej zestresowaną. Gdyby tylko udało mu się udowodnić, że trening wcale nie musiał być straszny ani przytłaczający...
— To może przejdźmy do samego Kodeksu, co? — wymruczał łagodnie. — Trudno cokolwiek z tego zrozumieć, kiedy nawet nie do końca wiadomo, o czym mowa. Wspominałem, że starszyzna i kocięta jedzą pierwsi. Z tym łączy się inna zasada: terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. ...jeżeli już potrafią polować. Jeśli nie, nic nie szkodzi. Nikt nie pozwoli, by ktokolwiek w Klanie musiał głodować.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#20
Poruszyła uszami, wyłapała słowa Łabędziej Gwiazdy i chwała mu za to, że zaraz dodał coś więcej do swojej wypowiedzi, bo Cykuta już chciała zadać pytanie, czy to źle, że zjadła to, co jej teraz przyniósł. Przez tą krótką chwilę, te kilka uderzeń serca zwątpiła w Łabędzia, w siebie samą - bo skoro kodeks zabraniał terminatorom jeść pierwszym, to czemu przyniósł dla niej piszczkę? Ale poprawił się. Dopóki nie umiała polować, mogła jeść. I nic złego się nie wydarzy. Odetchnęła cicho, przez nos.

Ta reguła jednak zasiała w umyśle Cykuty pewną myśl - czy chciała w ogóle uczyć się polować? Na tym etapie nie była pewna. Na tym etapie wiedziała tylko, że najchętniej zostałaby sama, ale nie wygoni Łabędziej Gwiazdy wprost. Nie potrafiła nigdy nikogo wygonić słowami o ile ten ktoś nie był zbyt blisko i nie stanowił dla niej zagrożenia.

- ... terminatorom wielu rzeczy nie wolno robić - stwierdziła, a może zapytała?, chociaż nie brzmiało to jak pytanie. Tyle wywnioskowała na ten moment. Nie mogli jeść bez pozwolenia, nie mogli jeść pierwsi. To co mogli tak właściwie? Czy teraz kocięta Księżycowego Jeziora i Błękitnego Poranka były lepsze od niej, bo one mogły sobie jeść pierwsze? To wszystko traciło sens.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#21
— Tak myślisz? — spytał i zwinął się w koci chlebek, ciasno owijając bok ogonem i chowając łapy pod siebie. — Trochę w tym prawdy, na terminatorów nierzadko nakłada się zakazy, które wojowników nie dotyczą, tak jak spadają na nich obowiązki mniej chlubne od wojowniczych. Ale bycie terminatorem ma też swoje zalety. Im wybacza się więcej. Nie wymaga się od nich niezachwianego rozsądku, bycia zawsze odpowiedzialnym i rozważnym, bo to przychodzi z wiekiem. Trzyma się ich z dala od walk, mogą dobrze się bawić podczas nauki, zamiast w kółko chodzić na patrole... Chyba każda rola w Klanie ma swoje plusy i minusy.
Zamyślił się na chwilę, zastanawiając się, co mógłby wspomnieć jako kolejne.
— Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka; to jeszcze jedna z zasad — powiedział, spoglądając ukradkiem na odwróconą do niego bokiem kotkę. — Mój mistrz trafił za młodu do dwunożnych. Nie wybrał takiego życia, raczej niewiele jest kotów, które dobrowolnie zostają pieszczochami, ale przypuszczam, że gdyby zaginął jako wojownik, po powrocie mógłby spotkać się z większą nieufnością niż jako kocię czy terminator.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#22
- Nie chcę być wojownikiem - wypaliła Cykuta nagle, bez żadnego ostrzeżenia, niedługo po tym jak Łabędzia Gwiazda już zupełnie skończył mówić. Do tego czasu siedziała w bezruchu, prawie nie oddychając, tak, jakby coś w jego słowach sparaliżowało ją do takiego stopnia, że zapomniała jak w ogóle się oddycha.

Czy właśnie tego wymagano od wojowników? Walk, wiecznego chodzenia na patrole, bycia odpowiedzialnym na każdym kroku, tego, że zawsze ma się racje? Czy oczekiwania wobec wojowników naprawdę były tak wygórowane? Czy to były oczekiwania, którym Cykuta miałaby kiedyś, w dorosłości, sprostać? Naprawdę?

Nie chciała musieć sprostać takim oczekiwaniom. Nie chciała, aby ktokolwiek miał wobec niej jakiekolwiek oczekiwania, bo nie chciała nikogo zawieść. Chciała zakopać się w mchu w Chruśniaku już na zawsze, jeśli to tak miało wyglądać.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#23
Uniósł uszy, słysząc to kategoryczne stwierdzenie. Czyżby znów przypadkiem roztoczył przez Cykutą jakąś przeraźliwą wizję przyszłości? Właściwie to chyba nie powinno go to dziwić; w młodości nie był w połowie tak zestresowany i wycofany jak ona, a i tak przez długie księżyce targały nim wątpliwości, czy sprosta roli wojownika. Czuł się za głupi, zbyt niedoświadczony, po prostu niegotowy do bycia kimś, na kim polega cały Klan czy — o zgrozo — terminatorzy, których miał pewnego dnia dostać pod opiekę. Powinien spodziewać się, że łaciatą będzie przerastało wyobrażenie sobie w roli wojowniczki, skoro już samo mianowanie na terminatora było dla niej niezwykle ciężkim przeżyciem. O skutkach tego mianowania nie wspominając.
— Dlaczego nie? — spytał jednak, bo mógł się domyślać i uważać to za zrozumiałe, ile tylko chciał, ale to nie znaczyło, że faktycznie cokolwiek rozumiał. Poza tym, cokolwiek krążyło po umyśle młodej, chętnie to usłyszy.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#24
Jakaś część Cykuty miała nadzieję, że na tym rozmowa się skończy, że Łabędź zrozumie to, co do niego powiedziała, wyjdzie z Chruśniaka i więcej tu nie wejdzie. I da jej spokój i nie będą musieli kontynuować tego treningu, że w końcu będzie mogła odpocząć i nie martwić się nowym imieniem, nowymi obowiązkami, oczekiwaniami, którym na pewno nie sprosta.

Naiwnie liczyła, że tak się to skończy, ale też, wewnętrznie, druga część jej znerwicowanego umysłu czuła, że nadchodzi to straszne pytanie. Dlaczego.

- Bo nie chcę nikogo zawieść - wydusiła na jednym oddechu, ugniatając łapkami swój ogon coraz intensywniej, coraz bardziej zestresowana tą rozmową. Znowu się zjeżyła. Czemu ciągnął temat? Powiedziała, że nie chce, i koniec. Było miło przez chwilę, teraz już nie chciała, żeby tu był, chciała być sama. Odwróciła się do Łabędziej Gwiazdy już zupełnie tyłem, kuląc w kłębek przy ścianie Chruśniaka. - Nie chcę. Boję się. Nie chcę. Za dużo obowiązków. Nie dam rady. Nie chcę.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#25
Powstrzymał się od westchnięcia, które cisnęło mu się na pysk. Nie zmęczonego westchnięcia, nie takiego będącego wynikiem znużenia, tylko westchnięcia kogoś, kto natknął się na ciężki orzech i nie wiedział, jak go zgryźć. Nie było słów, które magicznie przekonałyby Cykutę, że sobie poradzi, ponieważ to nie była kwestia, jaką da się rozwiązać podając logiczne argumenty. Tego uczucia nie dało się łatwo pozbyć, terminatorka najpewniej miała zmagać się z nim przez długi czas i nie było tu drogi na skróty. Łabędź przyznał to przed sobą z trudem, podobnie jak inną rzecz: sporo się jeszcze przyczyni do jej cierpienia. Oby w ostatecznym rozrachunku się opłaciło. Nie zniósłby myśli, że swym naciskaniem zniszczył łaciatej życie. Już teraz, widząc ją w takim stanie, było mu ciężko. Naprawdę ciężko. Czy podjął dobrą decyzję, ustanawiając siebie mentorem Szalejącej Łapy?
— To naturalne, że się boisz — powiedział ostrożnie. — Wiele kotów na pewnym etapie życia przechodzi przez takie rozterki. Z czasem jest łatwiej, obiecuję. Ale jeśli na koniec treningu nadal nie będziesz chciała być wojowniczką, to wymyślimy co innego. Dobrze? Nie martw się tym teraz. Nieważne, co przyniesie przyszłość, zarówno twoje mamy, jak i ja, na pewno będziemy z ciebie dumni.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#26
- Nic nie rozumiesz! - w końcu wybuchła.

Cykuta zjeżyła się już cała, jak iglaste drzewko i uniosła, zarówno unosząc głos jak i całą resztę swojego ciała, podniosła się cała tak, aby w końcu spojrzeć Łabędziej Gwieździe prosto w oczy. Wzrok miała rozbiegany, oczy szeroko otwarte i zaszklone, oddychała ciężko i łapy jej drżały. Sama nie wiedziała, co doprowadziło ją na ten skraj. Czy to sama obecność Łabędzia, czy jego słowa, czy jego dalsze próby zmuszenia jej do tego wszystkiego, do treningu. Chyba słowa kocura nawet nie dotarły do niej w pełni, o ile w ogóle.

- Nikt nic nie rozumie! Nie chcę być wojownikiem, nie chcę na każdym kroku bać się, czy wszystko robię dobrze, nie chcę, żeby każdy ciągle patrzył mi na łapy i czekał aż się potknę, żeby mi to wytknąć, nie chcę, żeby wszyscy o mnie mówili gdy tylko coś zrobię źle, gdy o czymś zapomnę, gdy się pomylę i nie chcę musiećwalczyć a-aninikogoiniczego-zabijać- NIE CHCĘ! NIE BĘDZIE ŁATWIEJ - będzie tylko gorzej. Widziała już, czym naprawdę są wojownicy, rozumiała już, do czego to wszystko się sprowadza. Przemoc, wieczne bycie perfekcyjnym i strach o własne życie na każdym kroku, tak to rozumiała.

Przez chwilę kotka dusiła się własnymi łzami, wzrokiem skacząc z Łabędzia na jedną, drugą ścianę Chruśniaku, na ziemię, własne łapy. Wzięła kilka głębokich, drżących wdechów i pociągnęła nosem agresywnie. - Nie chcę- nie chcę być jak- te koty które- co oni zrobili z Paprociową Łapą?

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#27
W końcu stało się to, co musiało prędzej czy później nastąpić — zemściło się na nim ignorowanie sygnałów, jakie dawała mu Cykuta; stopniowe odwracanie się od niego czy chociaż coraz większa intensywność ugniatania ogona. Czuł się winny, że doprowadził ją na skraj. Przysiągłby przed wszystkimi Gwiezdnymi, że nie miał takiego zamiaru przez pojedyncze uderzenie serca. Jednocześnie, jej wybuch chyba był w pewnym sensie zbawienny, ponieważ pozwolił mu uświadomić sobie kilka rzeczy. A może nie, skoro po jej słowach miał wyłącznie więcej pytań? Ale dotarło do niego, że nie tędy droga. Problem nie do końca leżał tam, gdzie umiejscowił go w swej umysłowej układance. Cofnął uszy, spojrzał w ziemię. Lamentowała, wykrzykując kolejne zdania, a on posłusznie czekał, aż wyrzuci z siebie nagromadzone emocje. Nagromadzone z jego winy, tak swoją drogą.
Co jeśli, przemknęło mu przez głowę jak błyskawica, zadając wcześniejsze pytanie, Cykuta wcale nie miała w głowie obawy o to, że będzie złym kotem, a że zostanie odebrana jako zła? Na równi z Paprociową Łapą? Co jeśli żyła w lęku przed własnymi pobratymcami, w każdej chwili spodziewając się nakazu egzekucji wykonanej na niej? Nie mogła tak myśleć, prawda? Nie dało się jednak ukryć, oglądanie śmierci cynamonowego było traumatyzujące, a Cykuta, według słów Tojad od zawsze cechująca się wrażliwością, została wystawiona na ten widok w bardzo młodym wieku. Zbyt młodym. Czy ktokolwiek wytłumaczył jej tamto zajście? Wnioskując po ostatnim pytaniu, chyba nie. Co z niego zrozumiała?
— Boisz się, że ktoś w Klanie Rzeki zrobi ci krzywdę? — wymamrotał kontrastującym do niej, cichym tonem, delikatnie unosząc spojrzenie na bursztynowe oczy. Gdyby chciał zaadresować każdą z jej obaw, musiałby liczyć się z tym, że większość słów prawdopodobnie do niej nie dotrze. Skupił się więc na jednym, aktualnie wybijającym się na tle pozostałych.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#28
- Boję się że JA komuś zrobię krzywdę! Że- że będę musiała- komuś coś zrobić, bo tak robią wojownicy, tak?? O to chodzi w byciu wojownikiem, o robienie krzywdy innym, tak? To zrobili z Paprociową Łapą?! Gdzie on jest?! Co się z nim stało, dlaczego to wszystko- ma-ma mówiła, że on był głupi, ale- ale był częścią Klanu Rzeki, tak?? A Klan ma sobie pomagać, a nie robić sobie krzywdę nawzajem, tak? On nie przestrzegał kodeksu i teraz go nie ma i co jeśli ze mną będzie tak samo albo co jeśli ja będę musiała kogoś tak skrzywdzić bo inaczej nie będę warta bycia wojownikiem- - chciała mówić dalej. Cykuta wyraźnie miała do powiedzenia więcej, ale zabrakło jej oddechu, zapowietrzyła się i zaczęła kasłać, bo zaschło jej w gardle.

A potem, dalej łkając, ponownie skuliła się przy ścianie Chruśniaka, wtulając nos w swój nastroszony w nerwach ogon. Czy bała się, że ktoś ją skrzywdzi? Tak, ale bała się też, że ona, chcąc nie chcąc, też może kogoś skrzywdzić. Na ten moment tylko tyle rozumiała z tego całego bycia wojownikiem, to wszystko kręciło się wokół krzywdzenia kotów które są głupie i źle postępują. To stało się z Paprociową Łapą, tak? To samo stanie się z nią, bo była głupia i nie chciała przestrzegać tego kodeksu który był stworzony dla kotów, które nic innego poza krzywdzeniem innych nie potrafiły.

- Zostaw mnie - pisnęła płaczliwie, nie zerknąwszy jednak nawet na swojego mentora; i skuliła się bardziej, jakby naprawdę chciała zniknąć Łabędziej Gwieździe z oczu.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#29
Chciał powiedzieć jej tak wiele. Było tyle wyjaśnień do poczynienia, bo przecież życie jako wojownik drastycznie odbiegało od zaserwowanego mu przez Cykutę opisu. Jeżeli tak rozumiała to, kim byli, to absolutnie jej się nie dziwił, że nie chciała mieć z tym nic wspólnego. Otworzył pysk i zaraz go zamknął. Otworzył znów, zawahał się, zmarszczył brwi, patrząc na tył nastroszonej terminatorki, która pomimo swojego wieku wcale nie przywodziła na myśl terminatorki. Przypominała bezbronne kocię, a on w tamtym momencie czuł się jak ogromny, bezwzględny borsuk.
— Bycie wojownikiem nie polega na robieniu krzywdy innym — odparł przymykając powieki. — Ale czasami nie mamy wyjścia. Nie możemy stać z założonymi łapami, gdy ktoś otwarcie zagraża naszym bliskim, naszemu Klanowi. Kiedy jesteśmy atakowani, musimy odpowiedzieć. Paprociowa Łapa mógł odejść, Cykuto. Nikt nie chciał, żeby doszło do ostateczności.
Westchnął smutno i dźwignął się na łapy. Odnosił wrażenie, że z każdym kolejnym słowem, Szalejąca Łapa była coraz bliżej wyjścia z siebie i stanięcia obok. Powinien wiedzieć, kiedy odpuścić i dać jej spokój, a teraz czuł wyraźnie, że srogo nadwyrężył to szczątkowe zaufanie, jakim go szczodrze obdarzyła. Jego umysł buntował się przeciwko zostawieniu jej samej teraz, w przeświadczeniu, że chciał wytrenować ją na morderczyni i właśnie z morderców składał się Klan, którego była częścią. Niemniej zebrał się w sobie i w poszanowaniu do życzenia kotki, skierował się ku wyjściu z Chruśniaka.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#30
Słowa Łabędziej Gwiazdy były dla Cykuty jak szpony ptaka drapieżnego ciągnące się po powierzchni kamienia. Wywoływały w niej fizyczny dyskomfort, bo przecież wprost mu powiedziała, w czym był problem, powiedziała mu, żeby dał jej spokój i zostawił samą, a on wciąż brnął w swoje i ciągnął temat, którego kotka wcale nie chciała kontynuować. Nie chciała go już słuchać, miała dość tego wszystkiego, zmęczyło ją to i najchętniej położyłaby się i zasnęła, gdyby mogła.

Mogła, dotarło do niej po dłuższej chwili, gdy kocur już... się nie odezwał. Gdy trwała w ciszy przez tą chwilę w końcu zmusiła się do spojrzenia w kierunku, gdzie Łabędź był i odetchnęła z ulgą zorientowawszy się, że jest sama. Rozpłakała się mocniej, teraz, gdy już nikogo nie było i zasnęła z bólu głowy, zwinięta w kąciku Chruśniaka, gdzieś głęboko, z dala od innych.

***

Bała się dnia po tamtej pamiętnej nocy. Bała się co powie Łabędzia Gwiazda na ten temat dnia następnego, gdy na pewno - na pewno, była przekonana - będzie chciał z nią porozmawiać. Już słyszała jego zdziwienie i pretensje o to, że wyszła, czemu w ogóle wyszła?, i co robiła tak daleko od obozu? Sama chciałaby to wiedzieć, co w nią wtedy wstąpiło. Chciała tylko zobaczyć gwiazdy.

A potem Pajęcza Łapa...

Cykuta wzdrygnęła się na wspomnienie poprzedniej nocy, ugniatając łapami ogon na którym leżała. A leżała tam, gdzie na pierwszym dniu tego całego "treningu" z Łabędzią Gwiazdą. Gdzieś w kącie Chruśniaka, odmawiając wyjścia na zewnątrz i porozmawiania z kimkolwiek o tym, co zaszło.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości