Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Na poprzednim patrolu współpraca poszła Zbożu i Szafirkowi całkiem nieźle, więc w sumie nic dziwnego, że od słowa do słowa wyszło na to, że idą na kolejne polowanie wspólnie. Zboże nawet zażartowało, że jeśli będą mieć odpowiedniej szczęście/pecha to wrócą do obozu pokonawszy kolejnego wielkiego przeciwnika.
Wybrali Łęgi na miejsce polowania bo w sumie to Zboże nie wiedziało dlaczego. Tak jakoś akurat tam ich nogi zaniosły i zanim Zboże się ogarnęło gdzie idą to wzruszyło ramionami i stwierdziło:
- Równie dobre miejsce co każde inne. Powodzenia.
I ruszyło przed siebie, kawałek od Szafirka, by zacząć szukać tropów zwierzyny.
//Szafirek <3
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Długowłosy bury colourpoint, o tygrysim pręgowaniu, z krótkimi białymi skarpetkami i białą mordką. Oczy niebieskie.
Optymistyczny, ciekawy świata, o skupieniu godnym kamyczka. I naiwny.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Gołębie coś lubiły pojawiać się na trasie Zboża, bo właśnie to do jednego z nich należał pierwszy trop tego dnia. Podmuch wiatru przyniósł ze sobą woń skrzydlatej piszczki, która szukała akurat czegoś pośród traw niecałą długość drzewa dalej.
Kto by pomyślał, że ubijanie olbrzymich ptaszysk było sposobem na nawiązywanie znajomości w klanie? Z pewnością nie Szafirek, a jednak to właśnie bury point po pamiętnym patrolu zaczął czasami rozmawiać ze Zbożem. Na tyle przynajmniej by umówić się na wspólne polowanie i musiał przyznać, że była to całkiem miła opcja. Nawet jeśli nie miał nic przeciwko samotnym wyprawom.
– Wzajemnie. – odparł krótko i również ruszył pod wiatr w poszukiwaniu tropów. Rzeczywiście miejsce było jak każde inne, więc chociaż zwykł polować w okolicy Ptasich Krzewów, tak nie wątpił, że i tutaj zaraz coś znajdą. Przy odrobinie szczęścia to nie będzie ten kolejny wielki przeciwnik.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Szafirkowi jednak nie było pisane znaleźć tropu tak szybko. Zaczął oddalać się od Zboża, ale jednak podmuchy wiatru nie przynosiły zapachów, a uszy nie przynosiły dźwięków. Pozostawało mu szukać dalej.
Zboże uśmiechnęło się do siebie zauważając ptaka. Natychmiast przyjęło poprawną pozycję łowiecką i upewniło się, że idzie pod wiatr, po czym ruszyło na ptaka, wykorzystując okoliczne kępy trawy jako miejsca, gdzie mogło się schować przed czujnym wzrokiem gołębia. A gdy już było wystarczająco blisko zrobiło susa by faktycznie upolować pierwszą zdobycz tego dnia.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Szafirek szedł dalej przez trawy, wytężając zmysły. Nie spodziewał się wpaść na świeży trop zaraz po wyruszeniu, więc nie zniechęcał się wolniejszym startem i truchtał dalej.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Szafirek szedł i szukał i w sumie dobrze że nie miał dużych wymagań. Wiatr powiewał łagodnie co jakiś czas, ale jedyne co Szafirek mógł poczuć to świeżą krew wylewającą się ze zwierzyny złapanej przez Zboże. Może wciąż był zbyt blisko?
Zboże pogratulowało sobie w myślach udanych łowów i podziekowało też gwiezdnym po czym znalazło charakterystyczny punkt do którego mogłoby później wracać. Padło na niski krzew... Czegoś. Czegoś co w połowie miało zielone liście a w połowie już żółte. Będzie. Zakopało pod krzakiem gołębia po czym wrociło do szukania tropów.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Długowłosy bury colourpoint, o tygrysim pręgowaniu, z krótkimi białymi skarpetkami i białą mordką. Oczy niebieskie.
Optymistyczny, ciekawy świata, o skupieniu godnym kamyczka. I naiwny.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Jeśli Zboże wytężyło wzrok, mogło dostrzec przed sobą zielonkawy grzbiet jaszczurki. Stworzonko siedziało między kępami traw i grzało się w promieniach słonecznych.
Rzeczywiście mógł znajdować się zbyt blisko towarzystwa, więc odbił jeszcze bardziej w bok, licząc na to, że tyle starczy by zwiększyć szanse na znalezienie zwierzyny, ale nie stracić Zboża z oczu w zupełności. Nie żeby bał się, że wpadnie na drapieżnika bez jakiegokolwiek wsparcia, jednak skoro wybrali się na to polowanie razem to nieuprzejmie było znikać zupełnie już po chwili.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Coś jakiś ten dzień niezbyt dobry dla Szafirka był, bo gdy ten postąpił kilka kroków do przodu to jego oczom ukazała się nastroszona kuna, w pełni świadoma jego obecności. Zwierze syknęło na Szafirka, starając się go odstraszyć, ale właściwie nie było wiadomo co ta kuna tutaj tak zawzięcie pilnuje.
Zboże było w bardzo dobrym nastroju po upolowaniu gołębia więc nawet tak drobna potencjalna zwierzyna wydawała się być super kolejną zdobyczą. Płynnie przerzuciło ciężar ciała na tylne łapy i idąc w pozycji łowieckiej ruszyło by złapać zwierzynę.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Długowłosy bury colourpoint, o tygrysim pręgowaniu, z krótkimi białymi skarpetkami i białą mordką. Oczy niebieskie.
Optymistyczny, ciekawy świata, o skupieniu godnym kamyczka. I naiwny.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Jaszczurka okazała się być czujniejsza od gołębia, bo nim Zboże podeszło na odpowiednią odległość, rzuciła się do ucieczki. Śmigała między kępami traw, szukając swojej kryjówki, ale na ten moment wciąż była osiągalna.
Kuny miały taką zaletę, że były dużo mniejsze od pelikanów czy borsuków i nie stanowiły olbrzymiego zagrożenia, które kategorycznie trzeba było usunąć z terenów klanowych. Jednak ten osobnik, najeżony na całej długości grzbietu, zdawał się nie rozumieć, że wcale nie musieli sobie wchodzić w drogę – syczał i wyglądał nieprzyjaźnie. Z kolei Szafirek nie zamierzał uciekać przed takim zwierzątkiem, więc odrzucając tę możliwość i nie posiadając opcji dogadania się w zrozumiałym dla obu stron języku, pozostawało mu tylko jedno. Również syknął na kunę, a następnie skoczył w jej stronę, celując pazurami prawej łapy w jej oczy.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Atak Szafirka: słaby (50%) ->[(16+17)-(10+6)]*0.5= 8 HP
Atak kuny: nieudany (0%)
Szafirek rzucił się na kunę, a kuna rzuciła się na Szafirka. Jednak kot miał zdecydowanie lepszego cela i trafił łapą w szyję przeciwnika, odtrącając tym samym kunę i nie pozwalając jej dać się ugryźć. Przerysował jej całą szyję pazurami, i niby dość płytko, ale krew zaczęła się lać.
Kuna: S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 40-8= 32/40 | W: 40-3= 37/40
Rany 1. stopnia: zadrapanie szyi, krwawi: -1HP do końca walki
No tak to być nie może! Zboże rzuciło się za zwierzyną w pościg, bo w końcu nie zamierzało dać się jaszczurce wymknąć. Chciało ją jak najszybciej dopaść i złapać, więc jak już będzie dość blisko to na nią skoczy! I ją zabije i będzie co dorzucić na stos zdobyczy.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Długowłosy bury colourpoint, o tygrysim pręgowaniu, z krótkimi białymi skarpetkami i białą mordką. Oczy niebieskie.
Optymistyczny, ciekawy świata, o skupieniu godnym kamyczka. I naiwny.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Pościg nie trwał długo. Nim jaszczurka zdążyła zniknąć bezpowrotnie w jakiejś dziurze pod kamieniem Zboże doskoczyło do niej, złapało i pozbawiło życia.
Nie trafił w pysk, ale udało mu się przejechać pazurami po kuniej szyi, tym samym odpychając ją od siebie. Nie narzekał, był to z pewnością jakiś początek. Odruchowo odskoczył poza zasięg przeciwnika, jednak już uderzenie serca później zdecydował ponownie przejść do ataku, znów zmniejszając dzielący ich dystans – tym razem chcąc znaleźć się przy boku kuny – i biorąc szeroki zamach łapą; chciał pazurami przeorać jej bok.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Atak Szafirka: udany (100%) ->(16+17)-(16+6)= 11 HP
Atak kuny: krytyczny! (150%) -> [(12+7)-(4+12)]*1.5= 5 HP
Przeciwnicy starli się ponownie i tym razem oboje trafili. Najpierw kunie udało się wbić w szyję Szafirka, nie dość jednak mocno by przebić skórę, po czym Szafirkowi udało się ją odczepić od swojej szyi poprzez porządne przejechanie pazurami po boku stworzenia. Kuna zaczynała wyglądać dość krwawo, ale nie zmniejszało to jej chęci mordu.
Kuna: S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 32-11-1= 20/40 | W: 37-3= 34/40
Rany 1. stopnia: zadrapanie szyi, krwawi: -1HP do końca walki
Rany 1. stopnia: zadrapanie boku, krwawi: -1HP do końca walki
-> od przyszłej tury: spadek statystyk o 1/4
Zboże podziękowało w myślach za jaszczurkę gwiezdnym, po czym szybko znalazło miejsce by ją zakopać. W ciągu chwili wróciło do szukania potencjalnych tropów zwierzyny.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Długowłosy bury colourpoint, o tygrysim pręgowaniu, z krótkimi białymi skarpetkami i białą mordką. Oczy niebieskie.
Optymistyczny, ciekawy świata, o skupieniu godnym kamyczka. I naiwny.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Czy świeżutki kreci kopiec był wystarczającym tropem? Przekopana górka ziemi wciąż była ciemna od wilgoci, a jej twórca mógł wrócić na powierzchnię w każdej chwili, sądząc po intensywnym zapachu.
Syknął czując ugryzienie na szyi, chociaż puchata kryza chyba obroniła go przed krwawą masakrą. Albo to że udało się odczepić przerośniętego kleszcza nim wgryzł się mocniej. Szafirek zamierzał odpowiedzieć kunie lustrzanym atakiem, więc rzucił się z kłami do jej szyi, chcąc ją trochę przydusić.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Atak Szafirka: udany (100%) ->(9+17)-(12+5)= 9 HP
Atak kuny: nieudany (0%)
Kuna próbowała odpowiedzieć na ten ruch ale tym razem Szafirek był szybszy. Jego szczęki zacisnęły się na szyi przeciwnika, unieruchamiając kunę na chwilę, i doprowadzając do pokazania się kolejnych punktów z których płynęła krew.
Kuna: S: 6 (7) | Zr: 5 (6) | Sz: 6 (8) | Zm: 4 (5) | HP: 20-9-1-1= 9/40 | W: 34-3= 31/40
Rany 1. stopnia: zadrapanie szyi, krwawi: -1HP do końca walki
Rany 1. stopnia: zadrapanie boku, krwawi: -1HP do końca walki
Rany 1. stopnia: ugryzienie w szyję, krwawi: -1HP do końca walki
-> spadek statystyk o 1/4
-> w kolejnej turze: spadek statystyk o 1/2, ostatni etap walki
Zboże wolałoby coś ciekawszego, ale prawdę mówiąc nigdy jeszcze nie upolowało kreta (chyba) więc czemu nie? Ostrożnie podeszło do kopca, przerzucając ciężar na tylne łapy żeby przypadkiem nie spłoszyć kreta i przysiadło tak by nie rzucać cienia na wyjście. I to chyba... tyle? Pozostawało tylko czekać aż kret się pokaże a wtedy będzie można go zjeść.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame
Długowłosy bury colourpoint, o tygrysim pręgowaniu, z krótkimi białymi skarpetkami i białą mordką. Oczy niebieskie.
Optymistyczny, ciekawy świata, o skupieniu godnym kamyczka. I naiwny.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
A jednak kret chyba nie zamierzał wyjść na powierzchnię. Mijały kolejne uderzenia serca, a kopiec pozostawał nienaruszony, nic też nie ruszało się pod powierzchnią.
Udało się chwycić przeciwnika za szyję, więc nie zamierzał puszczać i oddawać mu pełnego pola do manewru. To nie leżało w jego interesie. Zamiast tego spróbował zacisnąć mocniej szczęki, by wydusić z kuny nieco więcej życia nim mu się wyrwie.
Zboże jest małym kotem. Ba, wręcz jednym z najmniejszych. Ewidentnie wdało się w mamę ze swoją wielkością, bo pomimo swojego wieku wciąż wygląda jak taki ledwo co terminatorski podrostek. A jakby tego brakowało to jej drugą właściwością jest to, że jest długie i wąskie. Długie kościste łapy na długim tułowiu, z długim ogonem który wiecznie sterczy do góry. Pewnie gdyby nie jej intensywnie rude krótkie futro, pokryte tygrysimi pręgami, to by łatwo po prostu rozpłynęło się w powietrzu od swojej mikrości.
Za to mordę ma dość zwykłą, z takimi o typowymi bursztynowymi oczami, różowym nosem i białymi wąsami. Pewną dozę ciekawości do wyglądu Zboża dodaje brak lewego ucha. Kiedyś było uszczerbione, ale ostatecznie Zboże miało pecha by stracić je zupełnie. Gdzieś pod futrem schowana jest cała gama blizn, które Zboże zawdzięcza samotnikom mieszkającym na osiedlu dwunogów, ale nie są to blizny na tyle duże, by dało się je łatwo zauważyć. Ot, w paru miejscach jej futro jest odrobinę mniej gęste, to tyle.
Ktoś mógłby pomyśleć, że sekretnym planem na życie Zboża jest sprawianie kłopotów. Nie jest to prawdą, bo ono nie planuje tych kłopotów, co nie zmienia faktu, że te kłopoty jakby się jej trzymały. Wszędzie łazi, wszędzie szuka, jest głośne i gadatliwe, a w jej głowie roi się tysiące myśli na minutę. Ale tych wszystkich myśli nie wypowiada, o nie. Trzyma je dla siebie, bo trochę ich za dużo by to wszystko powiedzieć. Z tego co myśli wylewa się na świat tylko co nieco, sprawiając niekiedy wrażenie, jakby przeskoczyło od jednej myśli do drugiej znienacka, ale to nieprawda, po prostu rozmówca nie miał dostępu do jej całego toku myślowego. Mimo tego zewnętrznie miłego obrazu jaki Zboże kreuje, ma ono tendencje do kłamania by zyskać na swoim. Ma też tendencje do wybuchów złości i kumulowania w sobie wszystkiego co najgorsze. Stara się nie pokazywać światu tego wszystkiego tylko dlatego, że żyje w przekonaniu, że więcej zyska wciąż udając nieco głupie i urocze Zboże, jakim było dawniej.
Pochmurny Sen || Poczerniała Łapa, Polna Łapa, Rosiczka
Atak Szafirka: Krytyczny! (150%) -> [(15+17)-(9+3)]*1.5= 30 HP
Atak kuny: udany (100%) -> (18+3)-(14+12)=eh= 1HP
Szafirek nie puszczał i kuna powoli traciła siły. Ostatnim jej ruchem było zamachnięcie się łapą i wyrwanie drobnej kępy włosów spod oka Szafirka, ale po chwili już była martwa.
Kuna: S: 3 (7) | Zr: 3 (6) | Sz: 3 (8) | Zm: 2 (5) | HP: 9-30-1-1-1= OVERKILL/40 | W: 31/40
Rany 1. stopnia: zadrapanie szyi, krwawi: -1HP do końca walki
Rany 1. stopnia: zadrapanie boku, krwawi: -1HP do końca walki
Rany 1. stopnia: ugryzienie w szyję, krwawi: -1HP do końca walki
Rany 3. stopnia: uduszenie
-> spadek statystyk o 1/2, ostatni etap walki
Kret nie wychodził i nie chciał wyjść a Zboże zaczynało się nudzić. Podrapało się za uchem i stwierdziło, że w sumie to walić to. Wstało z miejsca i z tylko odrobinę skwaszoną miną ruszyło szukając kolejnego tropu.
MYDRESSISONFIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑ andIhurlmyself,Ihealmyself,Idragmyself xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlikearugintherain andmySAINTsheisdancing aseverystepIchoosetotakebeginsto begins to set the world aflame