Logo Artemidy
Kwiecina
#46
Oczywiście, jeśli coś ma mu wejść w paradę, to jest to ten patykowaty ex-samotnik, normalka. Jego łapa nie do końca trafia w cel mimo obiecującego startu, a sam atak jest guzik warty, gdy Jaśniejący Płomień w zamian otrzymuje bolesny cios w łopatkę. Wojownik krzywi się z niezadowolenia o różnorakim podłożu, ale znów - to nie czas i miejsce na przeżywanie każdego niepowodzenia. Lis powoli opada z sił i trzeba dopilnować, by ani im nie czmychnął, ani nie wyrządził większej szkody.
Głowa i okolice psowatego znajdują się teraz poza jego zasięgiem, kocur przemyka więc chyłkiem, aby za pomocą pazurów spróbować poszerzyć krwawiące zadrapanie na prawym boku.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
Azalia zadał lisowy całkiem niezły cios. Udało mu się bez większego problemu dostać się do szyi lisa i zostawić na nim bolesną i krwawiącą ranę po zębach. Trzeba przyznać, że dołożył kolejną cegiełkę do coraz większej kolekcji ran psowatego drapieżnika.
Atak Jaśniejącego Płomienia też był niczego sobie. Może nie udało mu się poszerzyć rany lisa, jednak zadał kolejne długie zadrapanie praktycznie tuż pod tą starszą, kolejny raz rozcinając skórę na rudzielcu.
Lisa, coraz bardziej już osłabionego, wręcz ledwo trzymającego się na nogach, nie można było z kolei pochwalić za jego ataki. Próba złapania Jaśniejącego Płomienia za bok spełzła praktycznie na niczym i tylko tak marnie wyrwał mu kłaczek sierści. Tak samo było ze ślepym atakiem na byłego samotnika, którego lis jedynie słabo pacnął łapą w szyję w próbie obrony.

Lis (dorosły): S: 12 (17) | Zr: 7 (12) | Sz: 7 (12) | Zm: 6 (9) | HP: 31 - 11 - 9 - 1 - 1 - 1 = 8/80 | W: 48 - 3 = 45/65

1 - atakuje Azalię
2 - atakuje Jaśniejącego Płomienia

wypadło >>> 2

Atak lisa: atak słaby (50%) >>> (24-32)*0,5=-4 >>> przerzut >>> (27-31)*0,5=-2 >>> ponownie wynik ujemny >>> 1 HP

Atak lisa na ślepo: atak słaby (50%) >>> (26-27)*0,5=-0,5 >>> przerzut >>> (24-28)*0,5=-2 >>> ponownie wynik ujemny >>> 1 HP

rana 0. stopnia: powierzchowne ślady pazurów na pysku
rana 0. stopnia: zmierzwione futro na podgardlu
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na prawym policzku
rana 1. stopnia: długie zadrapanie na lewym boku (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 1. stopnia: rozcięcie na prawym udzie (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na szyi
rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na prawym boku (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie pod lewym okiem
rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi (od następnej tury krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 1. stopnia: długie zadrapanie na prawym boku (od następnej tury krwawi: -1 HP do końca walki)

Zr i Sz zmniejszone o 2 z powodu walki z dwoma przeciwnikami
spadek statystyk o ¼ z powodu utraty połowy HP
od następnej tury spadek statystyk o połowę z powodu utraty ¾ HP

Azalia: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 68 - 1 = 67/75 | W: 50 - 2 = 48/65

Atak Azalii: atak udany (100%) >>> (20-20)*1=0 >>> przerzut >>> (28-17)*1=11 >>> 11 HP

wykorzystane przerzuty 0/4

rana 0. stopnia: wyrwany kawałek sierści z szyi
rana 0. stopnia: wyrwany kłaczek sierści na prawej łapie
rana 0. stopnia: zmierzwione futro na lewym policzku
rana 0. stopnia: zmierzwione futro na prawym policzku
rana 0. stopnia: wyrwany kłaczek z prawego policzka
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na prawej łapie
rana 0. stopnia: mały siniak na szyi

Jaśniejący Płomień: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 11 | HP: 56 - 1 = 55/65 | W: 79 - 2 = 77/85

Atak Jaśniejącego Płomienia: atak krytyczny (150%) >>> (26-20)*1,5=9 >>> 9 HP

wykorzystane przerzuty 0/5

rana 0. stopnia: stłuczenie na lewym barku
rana 0. stopnia: obicie na lewej łopatce
rana 0. stopnia: wyrwany kawałek sierści z prawego boku


Czarno-biała wojowniczka przystanęła, żeby przybrać na spokojnie pozycję łowiecką z dodatkowo przeniesionym ciężarem na tylne łapy a potem powoli zaczęła skradać się w stronę gryzonia. To będzie już ostatnia zdobycz na dzisiaj. Więcej chyba po prostu nie uniesie a raczej wolała zanieść wszystko za jednym zamachem niż wracać się kilka razy. Kiedy tylko Jodłowa Gałązka znalazła się w zadowalającej odległości przygotowała się do skoku a potem rzuciła się na popielicę w próbie złapania gryzonia i zakończenia jego żywota.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
Popielica szczęścia nie znalazła. Prędzej pecha, prawdę mówiąc. I kocie pazury – to też nie była najmilsza niespodzianka. Ogólnie jak będzie opowiadać swoim przodkom o dzisiejszym dniu to ten raczej zbyt pozytywnie nie wypadnie. Chociaż ciężko było powiedzieć, czy gorszy był dzień, w którym umarła, czy może jednak ten, gdy odkryła, że wcale nie jest wiewiórką w innych kolorach niż reszta rudego towarzystwa ze względu na swoją rolę głównego bohatera w tym świecie. Że w sumie wcale nie jest wiewiórką.

+10exp

Jodłowa Gałązka: lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 47-2=45/55 |


Zgodnie z luźnymi planami orientala – zacisnął zęby na skórze rudzielca, rozrywając ją. W ramach protestu lis pacnął łapą smukłą szyję, odpychając nieznacznie kocura. Lekko, więc można było przypuszczać, że trzymał się tego świata już resztkami sił, a nie, że świetnie się bawił i to miała być reakcja w stylu hihi, przestań, idź sobie (proszę, nie idź sobie).
Kątem oka Orion dostrzegł, że i lisi bok wygląda gorzej niż parę uderzeń serca temu. Prosta matematyka – na tyle prosta, że nawet cynamon sobie z nią poradził – więc tym razem za cel sobie obrał gardło drapieżnika, chcąc go przydusić.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
Niewielki ubytek w sierści to obiektywnie niska cena i nawet subiektywnie Płomień woli to, niż cokolwiek, co wymagałoby interwencji medycznej, ale czy wobec tego potrafi docenić gasnący zapał lisa i tylko takie obrażenia? Oczywiście że nie, niechęć do rudego wypłosza jedynie się pogłębia, a w wojownik nie waha się przed przystąpieniem do kolejnego ataku. Na ten moment los psowatego wydaje się przesądzony i wojownik podejrzewa, że gdyby zostawić go samemu sobie, wykończyłby się na własną łapę, co oznacza ni mniej, ni więcej tyle, że chociaż pozostawienie go nie wchodzi w grę, to też nie ma co głowić się nad zaawansowaną strategią. Syn Czerwonego Pazura bezlitośnie męczy poraniony bok lisa i po raz trzeci próbuje przeorać go pazurami.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
Lis już najwidoczniej nie miał więcej siły na walkę. Krwi za dużo mu upływało, więc przyduszenie go przez Azalię poskutkowało tym, że rudy przeciwnik zemdlał -nawet jeśli wielkich obrażeń nie otrzymał- ale jeszcze dychał. To dopiero mocny atak Jaśniejącego Płomienia na bok rudzielca dobił go ostatecznie. Trochę problemu z nim było, ale dwójka kocurów ostatecznie sobie poradziła z zagrożeniem.

Lis (dorosły): S: 6 (17) | Zr: 4 (12) | Sz: 4 (12) | Zm: 4 (9) | HP: 8 - 2 - 15 - 1 - 1 - 1 - 1 - 1 = -14/80 | W: 45/65

1 - atakuje Azalię
2 - atakuje Jaśniejącego Płomienia

wypadło >>> brak

Atak lisa: brak

Atak lisa na ślepo: brak

rana 0. stopnia: powierzchowne ślady pazurów na pysku
rana 0. stopnia: zmierzwione futro na podgardlu
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na prawym policzku
rana 1. stopnia: długie zadrapanie na lewym boku (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 1. stopnia: rozcięcie na prawym udzie (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na szyi
rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na prawym boku (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie pod lewym okiem
rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 1. stopnia: długie zadrapanie na prawym boku (krwawi: -1 HP do końca walki)
rana 0. stopnia: niewielkie ślady kłów na szyi
rana 2. stopnia: głęboka rana po pazurach na prawym boku
OMDLENIE
ŚMIERĆ


Zr i Sz zmniejszone o 2 z powodu walki z dwoma przeciwnikami
spadek statystyk o ¼ z powodu utraty połowy HP
spadek statystyk o połowę z powodu utraty ¾ HP

+70 exp dla Azalii
+60 exp dla Jaśniejącego Płomienia

Azalia: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 67/75 | W: 48 - 2 = 46/65

Atak Azalii: atak udany (100%) >>> (20-18)*1=2 >>> 2 HP

wykorzystane przerzuty 0/4

rana 0. stopnia: wyrwany kawałek sierści z szyi
rana 0. stopnia: wyrwany kłaczek sierści na prawej łapie
rana 0. stopnia: zmierzwione futro na lewym policzku
rana 0. stopnia: zmierzwione futro na prawym policzku
rana 0. stopnia: wyrwany kłaczek z prawego policzka
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na prawej łapie
rana 0. stopnia: mały siniak na szyi

Jaśniejący Płomień: lvl: 6 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 12 | Zm: 11 | HP: 55/65 | W: 77 - 2 = 75/85

Atak Jaśniejącego Płomienia: atak udany (100%) >>> (28-13)*1=15 >> 15 HP

wykorzystane przerzuty 0/5

rana 0. stopnia: stłuczenie na lewym barku
rana 0. stopnia: obicie na lewej łopatce
rana 0. stopnia: wyrwany kawałek sierści z prawego boku


Jodłowa Gałązka była całkiem zadowolona z tego jak to polowanie już potoczyło się im dalej w las się szło. Przynajmniej nie wróci do obozu z pustymi łapami. Czarno-biała wojowniczka poszła do swojej kryjówki gdzie schowała resztę swoich zdobyczy, żeby ją zabrać i kiedy była już na miejscu coś ją oświeciło… było zdecydowanie za cicho dookoła. Córka Zwinnego Strumyka szybko zakopała zdobycz i rozejrzała się dookoła. Przez to wszystko straciła z oczu Azalię! Wojowniczka od razu pobiegła, żeby odszukać kocura. Jak mogła się tak zagapić?!
W końcu udało jej się dobiec na miejsce całego zamieszania z lisem. Jodłowa Gałązka nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła. Na chwilę spuściła byłego samotnika z oczu a ten już wpakował się w kłopoty. I do tego jeszcze jakimś dziwnym trafem w okolicy pojawił się Jaśniejący Płomień… może to ta dwójka jakoś ma się ku sobie i czarno-biała nie musi się martwić o Pszenicę?
-Co tu się stało?! -zawołała kiedy dobiegła do dwójki kocurów- Nic wam nie jest? -dopytała jeszcze mierząc wzrokiem obu pod względem jakiś poważniejszych ran, których na szczęście nie znalazła.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
W pewnym momencie, chwycony za gardło, lis przestał się szarpać i tylko unoszący się bok świadczył o tym, że drapieżnik wciąż trzymał się świata żywych. Może jedną łapą, może tylko jednym pazurkiem, ale nie odpuszczał. A potem oberwał od burego pazurami i to już go ostatatecznie wysłało na chmurkę, więc oriental darował sobie dalsze duszenie trupa. Na krwawą masakrę zerknął tylko przelotnie, na uderzenie serca, by zaraz na kolejne dwa zawiesić spojrzenie na rdzawym. Zastanowić się nad tym jak to się stało, że ten dołączył do walki i to nie po tej lisiej stronie. Pomyśleć co powiedzieć. Zaraz jednak zajął się przygładzaniem potarganych kłaczków, szczególnie w miejscach przerzedzonych przez drapieżnika. Co teraz? Wylewnie podziękować swojemu rycerzowi za przybycie i oświadczyć, że gdyby nie jego niezbędna pomoc to podły lis z pewnością pożarłby go na dwa kęsy? Skrytykować to jak potraktował rude futro, które już nie będzie nadawało się na ciepły dywanik w legowisku? Tyle ciekawych opcji, a tak mało czasu.
– Czym zawdzięczam sobie to... wsparcie? – spytał ostatecznie, wciąż pochłonięty swoją szatą, tylko kątem oka obserwując Jaśniejącego. Ciekawość wzięła górę, musiał wiedzieć czy to czysta lojalność względem klanu, czy oficjalna przynależność Azalii zbyt wiele do rzeczy nie miała.
Zaraz jeszcze zmaterializowała się Jodła. No tak, chyba troszkę jej uciekł nim wpadł na lisa, tak mogło się zdarzyć.
– Nic wielkiego, pokłóciłem się z lisem o zająca, zając uciekł, a lis wkurzył. Normalka. – wzruszył barkami, streszczając jak znalazł się w tej sytuacji. Znaczy nie do końca tak było, ale brzmiało jakby rzeczywiście wywiązywał się z obowiązków... co w sumie robił, tylko że rudzielec wyskoczył niespodziewanie, no ogólnie rzecz w tym, że kłamstwa w tym nie było. Może jakieś białe co najwyżej. – Z nami wszystko w porządku, ale mój nowy dywan jest cały poharatany, bo kogoś poniosło. – westchnął ciężko, odwracając się od wojowniczki do Jaśniejącego. Doprawdy, jak chciał zwalić pointa z nóg jakimś super pokazem siły i umiejętności to może nie podczas dobijania ledwo żywego lisa. Nie żeby cynamon rzeczywiście wiedział jak przerobić truchło na element wystroju wnętrz, ale użalać się mógł.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
Lis pada, a po chwili jakiekolwiek szanse, że jeszcze się podniesie, gasną jak życie w jego oczach. Jaśniejący Płomień cofa się o krok i podnosi do góry łapę, tę samą, którą właśnie oddał śmiertelny cios, żeby dokładnymi pociągnięciami bladoróżowego języka zetrzeć z niej ślady dokonanej zbrodni; świeżą, ciepłą krew drapieżnika. To odruch, bo gdyby chciał pozbyć się całego syfu, jakiego dostarczyła mu walka, oraz doprowadzić zmierzwioną sierść do porządku, musiałby spędzić tu dobrą chwilę. A nie ma tego w planach, bynajmniej.
Kątem oka spoziera na ciało, tylko w połowie obecnie pielęgnując kończynę, dopóki nie słyszy głosu Oriona. Powoli opuszcza łapę z powrotem na ziemię, leniwie przenosi spojrzenie na pochłoniętego swoim futrem już-nie-samotnika (odmawia nazwania go wichrzakiem, niechby wyłącznie w myślach; to niedozwolone połączenie i tylko głupota Lawendowej Gwiazdy sprawiła, że absurd ich klanowej rzeczywistości nabrał na sile). Powieki wojownika przymykają się, tworząc z kolorowych ślepi dwa półksiężyce. Milczy wymownie, ale niedostatecznie długo, by oriental wyprzedził go jakimś durnowatym komentarzem.
- A jak myślisz? Spłata długu. Długu, którego by nie było, że ci tak delikatnie przypomnę, gdybyś nie pchał nosa w nieswoje sprawy, więc reklamacje możesz kierować do siebie. Od teraz jesteśmy kwita i niech tak pozostanie - dodaje z naciskiem. Marszczy grzbiet nosa, odsłaniając koniuszki kłów. - Nie mieszaj się w moje walki.
I ma w głębokim poważaniu, że teraz należą do jednego klanu. Przecież to jakaś farsa. Żart, pewnie domyślnie nawet zabawny, ale doczekujący się od publiczności co najwyżej niezręcznego pokasływania. Nie życzy sobie wsparcia Oriona, jak również nie zgłasza się na ochotnika do krycia jego tyłka za każdym razem, jak się komuś narazi; życia by mu nie starczyło. Tylko skończeni idioci oferują ślepą lojalność każdemu, kto otarł się o etykietkę kota Klanu Wichru, on do nich nie należy, niech to będzie jasne.
Przybycie Jodłowej Gałązki, w pierwszych uderzeniach serca wzbudzające w burym iskierkę zaskoczenia, zaraz staje się oczywiste. No tak, jakkolwiek samotne włóczenie się w wykonaniu cynamonowego nie byłoby żadną anomalią, to towarzystwo czarno-białej nadaje temu odrobinę więcej sensu. O ile w tej sytuacji jest w ogóle miejsce na sens.
- Mhm - odpowiada w przestrzeń gdzieś między wypowiedziami obojga. Dopiero potem ogniskuje spojrzenie na niebieskich oczach. - Twój nowy dywan idzie do piachu. Zajmij się tym, z łaski swojej, hm?
Z uniesieniem brwi spogląda na zdechłego lisa, a następnie znów na orientala. Może samotnicy po sobie nie sprzątają, skoro wygodniej jest uciec poza zasięg problemu, ale w klanie panują inne zasady i skoro tak bardzo zależy mu na byciu jednym z nich, to powinien jak najprędzej zacząć się asymilować.
Kolejna na celowniku jest Jodłowa Gałązka.
- Pilnuj swojego terminatora, chyba że chcesz mu niedługo wyprawić pogrzeb.
Jednym ostrym ruchem przylizuje kłaczek na barku, na powrót unosi głowę przy jednoczesnym smagnięciu ogonem z góry na dół, i nie oglądając się ani na scenę zbrodni, ani na towarzyszące mu koty, mocnym marszem kieruje się w stronę obozu. Ma jeszcze kilka piszczek do zgarnięcia po drodze.

z.t.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Nie, żadnego długu oriental nie brał pod uwagę i jakby teraz o tym pomyśleć – niesamowita strata. Bo jakby nie było, w tym przypadku nie mógł dbać jeszcze mniej o wyrównanie rachunków niż robił to w chwili obecnej, ale powracanie do tematu (gdy wciąż był aktualny) w rozmowach? To już zupełnie inna kwestia.
– Wyśmienity pomysł. – mruknął na bardzo pokojową sugestię Jaśniejącego. Rzecz jasna wojownik mógł mieć stuprocentową pewność, że oriental będzie od dziś z uśmiechem wpychać się w absolutnie każdą jego walkę, której będzie świadkiem. A już w szczegolności te błahe, w których jakakolwiek pomoc będzie zbędna.
– Takie marnotractwo. – westchnął ciężko, wznosząc błękitne spojrzenie ku niebu. Na krótki moment, bo szare chmury ciekawe do oglądania nie były, nie oszukujmy się. Lisa nie uraczył już kolejnym spojrzeniem, nie w tym momencie przynajmniej. Był już martwy, nigdzie mu się nie śpieszyło. Za to buremu się śpieszyło, kto by się spodziewał, więc to właśnie na jego gniewny marsz i ruch długiej kity przypadła uwaga cynamona. Dopiero po pewnym czasie odwrócił się do Jodły, przypomniawszy sobie o jej obecności.
– Czarujący jak zawsze, co? – rzucił z krzywym uśmiechem. Było lepiej niż by przypuszczał, więc nie narzekał. Teraz jeszcze tylko musiał wymyślić jak wmanewrować wojowniczkę w pomoc przy pozbywaniu się lisich zwłok.

z.t x2
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
Musiała pogadać z Pszenicznym Kłosem... i to dość poważnie. Myślała o tym przez jakiś czas, zastanawiała się jak mu to powiedzieć. Tak to jest jak się działa bez wcześniejszego przemyślenia sprawy. Nie potrafiła jeszcze ocenić czy był to błąd, czy może nie będzie aż tak źle... ale znająz życie pewnie niedługo się przekona. Czarno-biała jednak nie chciała rozmawiać o tym w obozie, więc partnera wyciągnęła gdzieś na tereny. Gdzieś gdzie miała pewność, że ciekawskie albo przypadkowe uszy ich nie usłyszą. Jakoś nie za bardzo komfortowo się czuła z tym wszystkim... więc wolała powiadomić kocura w cztery oczy. Przynajmniej będzie to dla niej mniej niezręczne i w ogóle.
-Pszenica... muszę ci powiedzieć coś ważnego -zaczęła kiedy w końcu postanowiła się zatrzymać. Chyba już taka odległość od obozu wystarczyła, żeby czuć się pewniej- Polecałabym ci usiąść, tak w ogóle -w końcu dalej nie potrafiła przewidzieć jak jej partner zareaguje, więc lepiej byłoby być bezpiecznym. Jeszcze rypnie o ziemię i co? Jodła znała Pszenicę i wiedziała że byłby zdolny do takiej reakcji.

//Pszeniczny Kłos
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
XXXNiedługo po ceremonii udał się z Jodłowa Gałązką w miejsce, gdzie będą mieć trochę prywatności. Wojownik był pewien, że ubocze obozu byłoby wystarczające, ale nie zamierzał oponować, gdy kocica zaprowadziła ich trochę dalej. I jeszcze trochę dalej. I jeszcze trochę dalej... Naprawdę, jeżeli zależało jej na tym, aby nikt im nie przeszkadzał, to wystarczyło dojść do Kolczastych Krzewów. Tymczasem zdążyli minąć nie tylko je ale także całe Świszczące Trawy, docierając do Kwieciny. W tym momencie zaczał już podejrzewać, że kierują się znów poza tereny Klanu Wichru. Był trochę skołowany i odrobinę zmartwiony. Żadna miła rozmowa nie zaczynała się od "muszę ci coś powiedzieć", ale starał się być dobrej myśli. Nie chcąc naciskać na partnerkę szedł krok w krok obok niej w milczeniu, raz po raz zerkając z zatroskaniem na jej mordkę.
XXX- Co się stało? - zapytał, bezwiednie siadając na ziemi, kierując się poleceniem Jodły. Nie miał żadnej poszlaki, której mógłby się teraz uczepić i spróbować zgadnąć temat ich rozmowy. Bardziej niż o siebie martwił się o kocicę. Co to była za rzecz, która ją tak trapiła. I to chyba już od pewnego czasu, bo zauważył, że jej boki ostatnimi dniami lekko napęczniały. Pszeniczny Kłos nie zamierzał wypominać partnerce dodatkowych kilogramów, zwłaszcza że i on miał momenty, gdy lubił sobie przekąsić troszkę więcej, zwłaszcza gdy dopadał go gorszy humor. Może i z nią było podobnie?
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to
WSZYSTKO co MAM

⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆

Na
• ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole
ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś
• DALEKO • tam

「 CZEKASZ TY 」

. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen

LVL 4 155 / 300
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
No to czas było zdradzić to co od pewnego czasu trapiło Jodłową Gałązkę. W końcu nadszedł ten moment, którego w sumie bała się najbardziej, bo reakcja jej partnera jest kompletnym znakiem zapytania. Czarno-biała nie wiedziała jak to się rozwiąże ostatecznie i co liliowy kocur powie na to wszystko. Niechciane myśli zaczęły w coraz większej ilości pojawiać się w jej głowie i córka Zwinnego Strumyka musiała delikatnke potrząsnąć głową, żeby się ich w jakimkolwiek stopniu pozbyć. Teraz albo nigdy.
-Stało się to że... -zaczęła i wzięła głęboki oddech- będziesz ojcem, Pszenica. Będziemy rodzicami. Będziemy mieli własne kocięta -powiedziała i zamilkła, czekając niespokojnie aż informacja dojdzie do partneta i później na jego reakcję. Miała nadzieję, że nie będzie to reakcja w żaden sposób negatywna, bo... bo w sumie kompletnie nie wiedziałaby co z tym faktem by zrobiła. Chyba by się kompletnie załamała.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
XXXJeżeli Jodłowa Gałązka miała jeszcze jakiekolwiek obawy co do tego, że Pszenica źle zareaguje na wieści o rodzicielstwie, to mogła je zmiąć i wyrzucić do kosza. Dla wojownika teraz wszystko stało się jasne, skąd ten zwiększony apetyt i zaokrąglone boczki. Rety, że też nie zauważył tego wcześniej! Pewnie poczułby się teraz głupio, że przeoczył tak oczywiste symptomy, ale wszystkie złe myśli ustąpiły przepełniającej go radości. Szczęście malowało się na jego pysku, a kocur aż wstał na tę wiadomość.
XXX- Jesteś pewna? - dopytał, chociaż teraz już nie dopuszczał do siebie myśli, że kotka mogła go zwyczajnie robić w konia. - To cudownie! Nawet nie wiesz jak się cieszę. Rany, nie byłem przygotowany, nie wiem, co powiedzieć. Kocham cię, kochamkochakocham! - zbliżył się i objął jej szyję przednimi łapami, ściskając czule i ocierając się o jej policzek. Będzie tatą! Będą rodzicami! To było spełnienie jego największych marzeń.
XXX- A ty jak się czujesz? Z tym wszystkim? - zapytał, odchylają lekko łeb od Jodły, żeby móc spojrzeć na jej mordkę. Chęć założenia rodziny przez Pszenicę nie pozostawała wątpliwości, ale... Nigdy nie udało im się szczerze porozmawiać na ten temat, więc pomimo długiej znajomości i byciu w związku nie wiedział jak wojowniczka zapatrywała się na zakładanie rodziny.
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to
WSZYSTKO co MAM

⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆

Na
• ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole
ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś
• DALEKO • tam

「 CZEKASZ TY 」

. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen

LVL 4 155 / 300
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
Okej, reakcja może i była pozytywna, ale dalej mimo wszystko niespodziewana. Dlaczego? Bo Pszeniczny Kłos wręcz prawie że zawiesił się na niej a tego się zdecydowanie nie spodziewała, nie ważne ile scenariuszy przerobiła w swojej głowie aż do tego momentu. Jednak, jak z resztą widać, nie da się kompletnie wszystkiego przewidzieć, nie ważne ile kot się do tego wszystkiego przygotowuje, a Jodłowa Gałązka przygotowywała się całkiem sporo, praktycznie od momentu uświadomienia sobie co się dokładnie z nią dzieje i z czego to wszystko wynika. No a jednak jej partner ją dalej zdołał zaskoczyć.
-Tak, jestem pewna -odpowiedziała, nawet jeśli pytanie Pszenicy brzmiało jak pytanie retoryczne to Jodła musiała się jakoś znowu sprowadzić na ziemię, bo czuła się jakby umysłowo gdzieś odlatywała.
-Ja... -zawiesiła się na chwilę, zastanawiając się co powiedzieć. W tym momencie czuła przede wszystkim poczucie winy, że Pszenica się tak bardzo cieszy a ona... a ona nie wie nawet czy potrafi określić swoje uczucia do tej sytuacji. Tak samo czuła się na pogrzebie Królika i Zająca... nie wiedziała co ma ze sobą począć i jak się w ogóle czuć. Po prostu siedziała wtedy w cieniu i gapiła się tępo na to całe zebranie wokół ciał. Tak samo czuła się teraz- Muszę przyznać, że trochę się boję... -powiedziała- Czy ja się nadaję w ogóle na matkę? -zapytała, bo szczerze nie była pewna- Nigdy nie miałam wielkiego styku z kociętami. Nie wiem... co i jak trzeba robić.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
XXX Więc to była prawda. Żaden sen, żadne halucynacje. Najprawdziwsza prawda. Wow, teraz będzie o tym myślał przez każdy skrawek każdego dnia, aż w końcu zobaczy ich maluchy.
XXX– Myślę, że sam fakt, że się tym przejmujesz świadczy o tym, że będziesz najwspanialsza mamą – przyznał szczerze, zadzierając lekko głowę ku górze, żeby spojrzeć na zmartwioną partnerkę. Było dużo matek, którym żadne wątpliwości nie przechodziły przez głowę, a ich metody wychowawcze pozostawały wiele do życzenia. Z czarno-białą było inaczej, była bardzo przejęta tą sytuacją, miała obawy, co było zupełnie naturalne.
XXX– Na pewno sobie poradzisz, zresztą nie będziesz sama! Ja będę cały czas przy Tobie i nie brakuje nam doświadczonych mam w klanie, Mżawka i Żbik na pewno pomogą. A w dodatku w kociarni jest teraz Iskra i Bławatek. Myślę, że przy tylu kolegach do zabawy to nawet nie będziemy mieli dużo do roboty – zauważył pół żartem na koniec, poruszają wąsami w rozbawieniu i szturchając Jodłę lekko łapą. Czego tu się bać?
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to
WSZYSTKO co MAM

⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆

Na
• ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole
ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś
• DALEKO • tam

「 CZEKASZ TY 」

. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen

LVL 4 155 / 300
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
Czarno-biała wojowniczka nie była tego do końca taka pewna. Samo martwienie się faktem bycia czy będzie dobrą matką nie sprawi nagle, że jej matczyne umiejętności wyskoczą w górę i będą super świetne. Gdyby to było takie łatwe to by było zbyt piękne, żeby być w jakikolwiek sposób prawdziwe. Jednak… te i następne słowa Pszenicznego Kłosa w jakiś sposób dodawały jej otuchy.
-Mam nadzieję, że masz rację -powiedziała i nachyliła się w stronę partnera, żeby oprzeć głowę na jego barku i pyskiem wtulić się w futerko na jego szyi. Bała się, miała wątpliwości co do tego i była pewna, że gdyby wtedy pomyślała to postanowiła by z kociętami poczekać jeszcze chwilę dłużej… jeśli nie dużo dłużej lub w ogóle, jednak teraz nie było już odwrotu. Mogła tylko zmierzyć się razem z Pszenicą z konsekwencjami ich nieprzemyślanych działań- Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła -wymamrotała w jego biało-liliowe futro. Sama by sobie z tym wszystkim na pewno nie poradziła i chciała żeby partner wiedział jak wielką pomocą i opoką jest dla niej. Dodatkowo, jego głupiutka natura zawsze wyciągała ją nawet z najczarniejszych myśli. Tak samo było również i w tym momencie.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości