Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Śniadanie, śniadanie i... po śniadaniu. Rozmarzona Klisza była za wolna, kłapnęła pyskiem w powietrzu, a gołąb uciekł cały i zdrowy. Cóż bywa, takie życie samotnika, jednak jeśli się nie postara bardziej to ten dzień może skończyć się małą głodówką, niekoniecznie dobrowolną.
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
GŁUPIE wszystko. I trening, i Bluszcz, i...i... i WSZYSTKO co w ogóle się dzieje!!! Takiej zniewagi jeszcze nigdy nie doświadczył i, ph, nie miał zamiaru doświadczać. Dlatego oburzony czym prędzej poszedł sobie z obozu bóg-wie-gdzie, bo teraz mógł bez żadnych upomnień i bez kłopotów. W końcu czy kogoś obchodzi gdzie chodzą terminatorzy? Nawet jeśli tak, dla własnego dobra nikt nie powinien interesować się Iskrą, chyba że chciał dostać po nosie. Spacer, co prawda, niespecjalnie mu pomagał i nadal był WŚCIEKŁY, ale przynajmniej nie musiał oglądać pysku Kormorana, który dostał dużo lepszego mistrza i... i... i nikogo nie musiał widzieć. Nie chciał widzieć, był zbyt zły. Samotność więc była mu jak na raz najbardziej potrzebna.
[BRZUSKA!!!!]
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Krótkie, jednolite, szare futerko. Zielono-żółte oczy. Wysoka jak brzoza...
... głupia jak koza. Kabelki w mózgu nie do końca stykają i czasem jej wychodzi to na dobre, a czasem jak zwykle, czyli źle.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Z kolei Brzózce samotność potrzebna nie jest, bo ma jej więcej niż jest w stanie znieść. Owszem, poniekąd z własnego wyboru i nie może narzekać, ale!! Nie podoba jej się to!! Jest socjalnym drzewkiem, dobrze czuje się w lesie, a nie na pustym polu. Co prawda Wietrznym Wzniesieniom daleko do lasu, ale pośród zielonych traw wypatrzenie kremowego futerka nie jest takie trudne.
– EJ, TY TAM!! DOKĄD IDZIESZ? – woła do nieznajomego ze swojego wzgórza.
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
Łeb szybko poderwał do góry, kiedy tylko usłyszał czyjś głos. Samotność chyba nie była mu pisana. I co gorsza, ten kto się w nią wtrącił, darł mordę. Iskra, w typowym dla siebie zachowaniu, od razu ściągnął brwi i skrzywił się w niesmaku. - Nie drzyj się - burknął w jej stronę. Oczywiście, też troche głośniej, żeby go słyszała, ale nie darł się jakoś przesadnie bardzo. To rzecz numer jeden, bo… bo co, może ona jest głucha i potrzebuje krzyczeć, ale on nie chciał słuchać wrzasków!!!!! - I nie ważne. Po prostu idę.
O, idealnie. Podsumował to jeszcze uderzeniem ogona o ziemię. Mógłby jeszcze dodać, że to “nie jej interes”, ale w tej chwili jeszcze nie miał takiej potrzeby. Sam był ciekawy co tu robi. - A ty, dokąd idziesz?
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Krótkie, jednolite, szare futerko. Zielono-żółte oczy. Wysoka jak brzoza...
... głupia jak koza. Kabelki w mózgu nie do końca stykają i czasem jej wychodzi to na dobre, a czasem jak zwykle, czyli źle.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
– Aleś mARUDNY. – specjalnie podnosi głos by sobie kremowy nie myślał, że może jej rozkazywać, ale ogólnie to Brzózka należy do raczej ugodowych kotów, więc rezygnuje z dalszych krzyków skoro nowemu ziomeczkowi nie pasują.
– Mhm, to brzmi nudno. Tak po prostu iść. – komentuje z trzepnięciem ucha. Cicho liczy na to, że w ten sposób uda się wydusić z typeczka jakąś ciekawszą odpowiedź, ale w sumie to póki co starczy jej, że kocur nie zwiał na jej widok. Jak nisko upadły jej oczekiwania!! Gdy pytanie zostaje odbite w jej stronę, wypina dumnie pierś. – Ha, dokąd ja idę? Ja idę dokąd tylko chcę. A teraz może akurat chcę iść zapolować! Na borsuka. Ale jeszcze się zobaczy. – bo nie powie, że poluje na towarzystwo, nie?
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
- Aleś GŁUPIA, że nie rozumiesz co to ZAMKNIJ SIĘ - odbił do niej piłeczkę niemal od razu. Impulsywne zachowanie nie było niczym nowym i gdyby była w Gromie, najpewniej z góry by się tego spodziewała, ale… nie była w Gromie, więc może jego zachowanie było szokiem. A może nie, może była nastawiona na to, że nie każdy jest wesoły i chce gadać. Oby nie była!!! Takim kotom to biada. - A co innego mam robić?? Wolę iść niż być w tej bandzie głupich idiotów!!! Rozumiesz?! Dziś był MÓJ WIELKI DZIEŃ i dostałem jakąś… przybłędę na mistrza. I to TCHÓRZA - jeśli wierzyć Pająkowi, oczywiście. A jemu… jemu wierzył!!! Co z tego że on sam był przybłędą…?! Przynajmniej był w miarę spoko!
Słysząc jej odpowiedź, od razu krzywi się nieznacznie. Więc on jak sobie szedł przed siebie to jest źle, a jak ona to już dobrze? Głupie. Szybko jednak wrócił do poprzedniego, jedynie zirytowanego, wyrazu pysku. - Na borsuka? - szok i niedowierzanie. - Przecież on cię zeżre.
I już, mniejsza ekscytacja. Oczywiście, sam by… to zrobił. Nie bał się. Był wielki, silny i zdolny. Ale inni? Trochę mniej szans mieli z takim przeciwnikiem!
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Krótkie, jednolite, szare futerko. Zielono-żółte oczy. Wysoka jak brzoza...
... głupia jak koza. Kabelki w mózgu nie do końca stykają i czasem jej wychodzi to na dobre, a czasem jak zwykle, czyli źle.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Nie spodziewa się takiej reakcji, ale w gruncie rzeczy... to obcy kot, więc Brzózce daleko do zaniemówienia z tego szoku. Wychodzi z założenia, że wszystko jest równie prawdopodobne czy coś. Albo zwyczajnie nie myśli zbyt wiele.
– No i co się sam DRZESZ OD RAZU. – kontynuuje torturę dla bębenków. Odruchowo. A dopiero uderzenie serca później dociera do niej, że typiarz ją nazwał głupią i... no nie podoba jej się to. Jednak jej uwagę łatwo przekierować, więc zaraz wszystkie dotychczasowe myśli zostają wypchnięte przez nowy temat.
– Przybłędę..? – powtarza pytająco, bo guzik wie o sytuacji w klanie kremowego. – Ale tchórz to faktycznie słabo, czemu w ogóle dawać terminatorów takiemu? – potem wojownicy się boją walczyć z drapieżnikami i nie ma komu bronić obozu, masakra.
– Ehe, ciebie chyba. Jako przegryzkę na dwa kęsy maksymalnie. – prycha, a końcówka szarego ogona podryguje na boki. Podważa jej umiejętności, durny jakiś. Ale to na pewno dlatego że jej nie zna i nie wie jakie świetne historie ma na swoim koncie. – Walczyłam z pelikanem, czaisz? Wiesz co to pelikan w ogóle? Dzioby mają takie, że całego kota w nim zmieszczą.
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
Gdyby nie to, że absolutnie nie miał w tej chwili ochoty na nic, od razu trzepnąłby ją w pysk. Dla opamiętania, żeby się zamknęła! Zacisnął kły, i... spokój, cisza. W końcu, mogli przejść do w miarę normalnej rozmowy - o ile taką można było nazwać ich wymianę zdań, gdzie Iskra nadal fukał i jeżył się co słowo. - Bo ja wiem?! Taki kot w ogóle nie powinien być w Klanie! A jak już to w kociarni, nigdzie więcej! Tchórze tylko przeszkadzają innym, normalnym kotom, w normalnym działaniu. Nawet nie wiesz jak mnie to...!!!! - tu należy sobie dopowiedzieć dowolne jak najbardziej niekulturalne słowo. Nie da się ukryć; Iskra nie obracał się w tym co mówił, cała jego postawa potwierdzała jego myśli. Był zły. Wściekły! Zawiedziony. - Mhm. Tobą by sobie wybierał resztki spomiędzy zębów. Jesteś chuda jak igła - fuknął, niby to w obrazie, niby nie. Zależy jak interpretować, Iskra na pewno jej w każdym razie nie chwalił. - ...Nie wiem. Ale wątpię, że walczyłaś. Nawet śladu na sobie nie masz.
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Krótkie, jednolite, szare futerko. Zielono-żółte oczy. Wysoka jak brzoza...
... głupia jak koza. Kabelki w mózgu nie do końca stykają i czasem jej wychodzi to na dobre, a czasem jak zwykle, czyli źle.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
– Nie, w kociarni też nie. Bo pomyśl, kociąt przed zagrożeniem nie ochroni w razie potrzeby, więc nie powierzy się ich takiemu. – stwierdza całkiem stanowczo. Znaczy się, nie da się przekonać, że jest inaczej, o. Nawet jeśli przemoc w centrum kociarni z drapieżnikiem w roli głównej należy raczej do legend to nie ma co ryzykować jej zdaniem. Ogólnie niewiele sobie raczej robi z tego, że jej rozmówca nadyma się jak jakaś rozdymka. Albo raczej – nie zaprząta tym sobie myśli nadmiernie, no bo jasne, młody się pulta i w ogóle, ale się nie rzuca z kłami. Więc może ten typ tak ma.
– Aha, a ty mały jak pchła. – zauważa, rzucając kremowemu spojrzenie Z GÓRY. Bo jej różnica wzrostu na to pozwala. I bo typ podważa jej słowa!! A jak Brzózka ogólnie jest oazą spokoju ze względu na swoją wrodzoną niechęć do myślenia, tak nie życzy sobie by jakiś tyci wypłosz mówił jej, że na walce to się zna jak na filozofii. – Nie mam śladów, bo po prostu jestem dobra w walce. – przypomina sobie oberwane ucho Czubatki i ogarnia ją zazdrość. Przypomina sobie wystającą kość z łapy Korzenia i zazdrość jakoś jej mija. – Nie będę się dawała specjalnie poturbować takiemu pelikanowi żebyś teraz wierzył, nie chcesz to nie. Nie opowiem ci jak inni oberwali.
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
- W obozie jest na tyle kompetentnych do obrony kociąt i tych bezużytecznych kotów wojowników, że nie trzeba się bać o to co by było w razie ataku - mruknął cicho. Ta, jeśli było jak mówił Pająk, Bluszcz jako pierwsza by podwinęła ogon... i może nawet podrzuciła młode psu, żeby je zeżarł, a jej dał w spokoju uciec?! Zresztą, inna sprawa - Wąż oficjalnie mówił, że kotka ma się nie zbliżać do młodych. Dla niej chyba już nie było w ogóle żadnej przyszłości.
I nagle, cyk, czar prysł. W miarę normalna rozmowa jak na rozkaz zmieniła swój tor. - ŻEBYM MÓGŁ WYSKOCZYĆ DO GÓRY, WALNĄĆ CIĘ W TEN TWÓJ GŁUPI DZIÓB I ŻEBYŚ ODGRYZŁA SOBIE JĘZOR I NIE MOGŁA GADAĆ - syknął w jej stronę. No, bo zaczyna sobie zbyt dużo pozwalać na jego standardy! - Mów - krótkie, jasne polecenie. Miała mówić i koniec.
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Krótkie, jednolite, szare futerko. Zielono-żółte oczy. Wysoka jak brzoza...
... głupia jak koza. Kabelki w mózgu nie do końca stykają i czasem jej wychodzi to na dobre, a czasem jak zwykle, czyli źle.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Uśmiech rozbawienia (albo lekkiego uznania??) pojawia się na szarej mordce, gdy dociera do niej reakcja na nazwanie kremowego pchłą. Jest... śmieszny. Tak po prostu w oczach Brzózki jest śmieszny i to chyba jest dobra cecha.
Ale niestety skończyły się czasy, gdy szara posłuchałaby rozkazu jakiegoś małego smroda tylko z takiego powodu.
– Ehe, i co jeszcze? Grzeczniej pchełko. Nie mam powodów by tobie mówić. – wystawia język w jego stronę i zaraz rusza w dół zbocza. Jak kocur za nią pobiegnie pultając się to śmiesznie, jak się obrazi i pójdzie w swoją stronę to... też akceptowalnie.
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
Chwilę, parę sekund, obserwował ją z uwagą, marszcząc brwi. Co. Co? I poszła sobie po prostu? Iskra jedynie wziął głęboki oddech, splunął za nią i poszedł w swoją stronę. Dziwaczka, ale co się spodziewać? Nie zna jej. Była obca, była cholera-wie-skąd, więc nie musiała być wcale jakaś super czy w ogóle, godna jego uwagi. Jak chciała sobie iść - droga wolna. Niech idzie. On najchętniej i tak by poszedł w swoją stronę, jak najdalej od wszystkiego i każdego… jak chciał na początku tego wyjścia.
[zt <D]
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Księżyce: 105 Mistrz: Pokrzywa -> Tundra Płeć: kotka Zaimki: ono/jej Matka: Tundra i Pokrzywa Ojciec: nie potrzebny
Mała chuda, cienkie, patykowate nóżki. Długie, kremowe i wiecznie powykręcane na wszystkie strony futro dodaje jej rozmiarów. Pokryte ciemniejszymi klasycznymi pręgami, widocznymi w okolicach pyska, łap i ogona. Parę pomarańczowo-złotych ślepi, spory, różowy nos i poduszki wszystkich czterech łap w tym samym kolorze. Długie, białe, powykręcane wibrysy i grymas na pysku wygląda jakby była zawsze wkurzona.
Oschła, nieprzyjemna. Mówi krótkimi zdaniami. Nieufna, filtruje zasłyszane informacje. Tundra, Pokrzywa i cała jej rodzina były centrum jej istnienia, a ich strata boli niemiłosiernie, chociaż stara się tego nie okazywać. Zmęczona i podłamana stratą większości rodziny. Tylko wobec nich potrafi się ocieplić. Boi się wody. Bardzo pewna siebie. Zerowa cierpliwość i łatwo ją zdenerwować. Nie boi się powiedzieć swojego zdania i jest gotowa go bronić. Chce stać się silniejsza.
Nietoperze Niebo and else
Sekwoja dalej szukała kogoś, kto dałby jej informacje na temat zaświatów. Klany były najbardziej oczywistą opcją, skoro mieli ten cały Gwiezdny Klan. Nie wiedziała co o tym myśleć, ale skoro widziała na własne oczy Tsunami, to musiało coś w tym być. Chociaż z góry skreślała jakiekolwiek magiczne moce, czy inne takie sztuczki. Banda trupów nie może mieć władzy nad przyrodą, czy dawać kotom dodatkowym żyć. To nie jakaś głupia obawia, dla kociaków, tylko prawdziwe życie. Poszła tego dnia daleko. Wichrowe i Cieniste granice były puste, a ona miała wystarczająco wolnego czasu, że nie chciała by się zmarnował. Może przynajmniej złapie coś ciekawego, w ramach usprawiedliwienia na swoją nieobecność. Kos będzie mniej wzburzona. Szukała jednak jakiegoś kota, anie zdobyczy.
//Iskrzak
Don't carewhat yousay Don't carehow youfeel Get outof myway 'Cause I gotaheart ofsteel
budowa europejska, chudy, średniego wzrostu, kremowy z białymi znaczeniami na łapach, pręgowanie tygrysie, poczochrana, krótka, szorstka sierść, o niebiesko-szarych oczach (w przyszłości bursztynowych)
Przez podejście mamy - rozpieszczony, przez podejście taty - ambitny. Dwie rzeczy, które sprawiają że Iskra jest mieszanką wybuchową, o zbyt wielkiej wierze w siebie i... niespecjalnie przyjemnym charakterze. Zawsze musi być najlepszy, zawsze ma rację, zawsze jest najsilniejszy, on, on, on. A jeśli coś idzie nie po jego myśli? Strach się bać co będzie się działo dalej. Okrzyczy cię? Pobije? Oba?? Tldr; bezczelny, agresywny, wredny, niemiły, okropny, zły, niefajny, mądry, ambitny
Iskra zaś wyłaził, żeby uczyć się z Szyszką. To, póki co, było jedynym co miał i co dawało mu nadzieję na to, że szybciej ukończy trening, ale… dziś nie spotkał na swojej drodze Cieniasa, tylko kogoś innego. O zupełnie obcym zapachu. Starsza, kremowa, niska, kremowa. Psh, bardziej podobna do Iskry niż jego własna matka.
Ale nie odezwał się. Nie miał interesu gadać z obcymi. Zmierzył ją spojrzeniem, niby zainteresowanym, niby złym, a potem siadł na zadku i spojrzał w stronę granicy z Cieniem. Bo przy odrobinie szczęścia, ta go nie zaczepi… a jak zaczepi, to po coś konkretnego.
DONTmesswithme, Im abigboy now, and ImVERYscary ˗ˏˋ ´ˎ˗ IPUNCHmyWALLS,stayoutatNIGHT,˗ˏˋ ´ˎ˗ and I dokarate ≪Dontmessageme causeI WONTreply, ≫ I wannamakeyoucry
Księżyce: 105 Mistrz: Pokrzywa -> Tundra Płeć: kotka Zaimki: ono/jej Matka: Tundra i Pokrzywa Ojciec: nie potrzebny
Mała chuda, cienkie, patykowate nóżki. Długie, kremowe i wiecznie powykręcane na wszystkie strony futro dodaje jej rozmiarów. Pokryte ciemniejszymi klasycznymi pręgami, widocznymi w okolicach pyska, łap i ogona. Parę pomarańczowo-złotych ślepi, spory, różowy nos i poduszki wszystkich czterech łap w tym samym kolorze. Długie, białe, powykręcane wibrysy i grymas na pysku wygląda jakby była zawsze wkurzona.
Oschła, nieprzyjemna. Mówi krótkimi zdaniami. Nieufna, filtruje zasłyszane informacje. Tundra, Pokrzywa i cała jej rodzina były centrum jej istnienia, a ich strata boli niemiłosiernie, chociaż stara się tego nie okazywać. Zmęczona i podłamana stratą większości rodziny. Tylko wobec nich potrafi się ocieplić. Boi się wody. Bardzo pewna siebie. Zerowa cierpliwość i łatwo ją zdenerwować. Nie boi się powiedzieć swojego zdania i jest gotowa go bronić. Chce stać się silniejsza.
Nietoperze Niebo and else
Zauważyła kocura dziwnie podobnego do niej i irytującego wyższego. Za samo to mógłby dostać w gębę, a co dopiero mowa o jego spojrzeniu. Wyrwałaby mu te gały, to nie miałby czym patrzeć. Ale potrzebowała informacji, więc nie zamierzała być miła, ale chociaż nie skoczy mu do gardła. Od razu.
- E ty, jesteś z klanu? - mrukneła, nie za życzliwym tonem. Jakoś ciężko było wymyślić jakąś dobrą obelgę, bo obrażając go obraziłaby samą siebie. Poza tym potrzebowała informacji, Tsunami była ważniejsza.
Don't carewhat yousay Don't carehow youfeel Get outof myway 'Cause I gotaheart ofsteel