Tak oto kolejna piszczka tego dnia została przykryta ziemią i pozostawiona do czasu, aż Łabędź będzie wracać z polowania. Sam kocur natomiast zrobił sobie małą przerwę na uspokojenie oddechu, aż w końcu pozwolił poprowadzić się łapom w dalszą drogę, wytężając zmysły w poszukiwaniu zwierzyny.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Nie poddawał się w poszukiwaniach. Nie miał wielkiego parcia na doniesienie na stos jeszcze więcej, ale wierzył, że nie wyczerpał swojego szczęścia na ten dzień. A jeśli nawet, to potrzebował pobłąkać się nieco dłużej, by przyjąć taki scenariusz za prawdziwy i grzecznie wrócić do Obozu.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Cóż, szczur wywołał mniejszy entuzjazm niż popielica. Z tego prostego względu, że tam, gdzie jeden szczur, równie dobrze może przebywać całe stado. Na ten moment Rzeczniak nie widział nic poza niepozorną jedną sztuką, niemniej zakradając się do niej w pozycji łowieckiej i z ciężarem ciała przeniesionym na tylne łapy, czuł się ponadprzeciętnie spięty, tak jakby obawiał się skoncentrować na szczurze do tego stopnia, że zapomni o otaczającym go świecie. Pomimo nieidealnych okoliczności, nie wahał się przed podejściem bliżej, a następnie wyskoczeniem na gryzonia w próbie ataku.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Pomimo spięcia, Łabędzia Gwiazda bezbłędnie podszedł do szczura i szybko go uśmiercił. Ku jego uldze nie pojawiły się też następne. Ewidentnie szczuras był sam.
Odetchnął przez częściowo zapchany szczurem pysk. Zmęczenie dawało mu się we znaki, a upolował tyle, że już nawet pomijając gabaryty bażanta, będzie mu potrzebna pomoc z doniesieniem łupów do Obozu, ale chyba wiedział, że jest blisko lvl up'u był w jakimś transie, najpewniej spowodowanym wysypem zwierzyny, bo po zdeponowaniu zdobyczy pod bardziej wyróżniającym się krzewem, niespiesznie ruszył na dalsze poszukiwania.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Spojrzał ku górze, skąd dobiegł go ptasi trel. Jakkolwiek wcześniej mógł pokusić się o wspinaczkę, i tylko tchórzostwo powodowało, że rezygnował, to teraz nie czuł, by ewentualna próba miała znaczące szanse zakończyć się sukcesem. Może gdyby skowronek siedział na niższej gałęzi... Może, nad którym się nie zastanawiał, po prostu poszedł szukać dalej.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Skoro kocur nie chciał polować na ptaki, które siedziały na drzewie, być może wybór Ptasich Krzewów nie był dobry. Roiło się tu od ptaków, które wolały obserwować z wysokości. Wróbel, którego przywódca mógł zlokalizować spojrzeniem, także siedział na gałęzi i nie sprawiał wrażenia chętnego do zejścia na ziemię.
No uwzięły się, jak Gwiezdnych kochał. Zwykle tutejsze ptaki korzystały z gęstwiny krzewów, gdzie szukały pożywienia albo przesiadywały w gniazdach, zamiast zajmować wyższe partie, co było istotnym czynnikiem stojącym za jego sympatią do tego miejsca. Nie tym razem, jak widać, a Łabędź nie miał zbytnio innego wyjścia, jak uszanować decyzję ptactwa albo spróbować drastyczniejszych metod. Na to drugie nie był jednak gotów, więc zwyczajnie szukał dalej, uprzednio wydawszy z siebie ciche westchnienie w stronę wróbla.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Okazało się, że wróbel postanowił jednak opuścić bezpieczną gałąź. Maleńki ptaszek odbił się nóżkami od gałęzi i leciał przez chwilę nad przywódcą, by zaraz wylądować na jednym z krzewów i zacząć czegoś w nim szukać.
Łabędź aż wstrzymał oddech w podziwie, jak fortunnie dla niego akurat w tej chwili wróbel postanowił zlecieć niżej. Byłby mysim móżdżkiem i teraz odpuszczając sobie próbę upolowania go, tak też od razu przybrał pozycję łowiecką i zaczął się zakradać, po drodze zatrzymując się co jakiś czas i odnajdując ukrycie w napotykanych krzewach. Jeśli udało mu się podejść go niezauważenie, ostatnim krokiem było wyskoczenie z gęstwiny z uzbrojonymi w pazury łapami gotowymi pochwycić ptaszka.
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
W ten oto sposób w krótkim czasie wróbel z wysokiego drzewa trafił prosto pod ziemię, skrupulatnie przykopany świeżo rozkopaną glebą i zdechłymi liśćmi przez Rzecznego przywódcę. Podziękowawszy Gwiezdnemu Klanowi za bogactwo, jakim chyba zamierzała uraczyć ich terytorium pora młodych liści, kocur zaczął przedzierać się dalej przez zaczepiające się o długie futro gałązki Ptasich Krzewów, wyczulając zmysły na wszelkie sygnały życia.