Logo Artemidy
Kwiecista Łąka
Do nozdrzy doszedł go zapach kolejnej potencjalnej ofiary. Zaczął się skradać w jej kierunku, zatrzymując co jakiś czas by rozejrzeć się, gdzie stawia łapy. A gdy zapach był wystarczająco mocny, skoczył w kierunku bażanta z zamiarem przygwożdżenia do go ziemi.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Faktycznie w normalnych okolicznościach pomoc to byłaby żadna, jednak w obliczu powolnego wykrwawiania takie dobicie było uprzejmym gestem. Szpon dokończył robotę lisa.

+ 15exp

Szpon: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 57-1=56/60
Jenot: S: 11 (15) | Zr: 6 (9) | Sz: 6 (8) | Zm: 4 (6) | HP: 0/50 | W: 25/30
[Staty obniżone, bo ½ HP]
• 1 stopień: ugryzienie na prawej tylnej łapie, -1hp w walce
• 2 stopień: ugryzienie na gardle, krwawi, -2hp w walce
• 0 stopień: dużo zadrapań, których nie rozbiję na osobne 0 stopnie
• 2 stopień: obficie krwawiące rozcięcie na czole, krwawi, -3hp w pierwszej turze, -2hp do końca walki
[śmierć]

Niestety okazjonalne zatrzymanie by rzucić okiem pod łapy nie starczyło by oszukać czujne spojrzenie bażanta. Ptaszysko zmrużyło oczy, widząc ciemny kształt przesuwający przez trawy, a moment później zerwało do biegu z dzikim wrzaskiem. Nim Szczerbatek miał okazję rzucić się za nim w pogoń, bażant rozłożył skrzydła i odleciał.
A co gorsza – terminator nie zauważył wówczas finezyjnie wygiętego patyka pod łapami. Badyl przywalił mu wesoło w nos.

Szczerbatek: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 40-2=38/45
[Obrazek: E01yWJC.png]
LVL 4 35 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No... i po jenocie. Cóż, nie było to zdecydowanie najlepszym zakończeniem tego dnia, ale zabił potencjalne zagrożenie dla Klanu. Plusy, prawda? Zamiast jednak szukać kolejnych bestii, wrócił by zabrać swoje poprzednie znalezisko i poszedł szukać Szczerbatka... który chyba akurat nic nie robił, idealnie!
- Siema, wracamy?? Zabiłem przed chwilą Jenota - rzucił do niego krótko. Jeśli ten nie miał nic przeciw, to po prostu mogliby się zbierać już do obozu. No, albo zobaczyć co Szpon zabił!!
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ptak zwiał, Szczerbatek dostał w nos, że aż się zakręcił dookoła i usiadł ciężko na ziemi. Nie zasiedział się jednak długo, ani tym bardziej nie po głowie mu chodziło szukanie kolejnych piszczek, ponieważ zjawił się Szpon, którego zgubił niedługą chwilę temu.
- Mhm. Ja mam kaczkę i jaszczurkę - odparł, mało zadowolony z łupu. Ale hej, przynajmniej coś.
Zawrócił razem z przyjacielem, by zajść po upolowaną zwierzynę, i ruszyli razem do obozu.

/zt x2 <3
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
On przewodził całą wycieczką, jak… w sumie ostatnio, to chyba on ich tutaj przyprowadził? Najpewniej, nawet tą samą drogą! Tyle, że ta się różniła pod względem ilości kolorów, jakie teraz mogli dostrzec na niej. Oczywiście, nie wszystkie kwiaty zdążyły jeszcze wykwitnąć, ale większość już pokazywała dumnie płatki, przyciągając do siebie owadztwo różnego rodzaju. Ich plan mógł się więc ziścić, mogli zaraz drażnić pszczoły czy osy i przed nimi uciekać!
- Widzisz? Całkiem sporo tutaj kwiatków - powiedział w końcu, przerywając uprzedni monolog o dosłownie wszystkim innym, co przyszło mu do głowy - w tym wspominając o wycieczce do potwora, oraz o treningu z Łąką. - Jak je zobaczyłem pierwszy raz, to totalnie pomyślałem, żeby cię tu zabrać. Jakoś tak, fajnie tu wygląda, nie?
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciężko nie było przyznać przyjacielowi racji. Łąka faktycznie była pstrokata w kolorach polnych kwiatów. Czuł się jak przy tęczowej rzeczce, która mieniła się milionami barw przy każdym podmuchu wiatru. Nie odpowiedział początkowo, zadziwiając się tym, że sam się zadziwił. Było tu naprawdę ładnie, a Szczerbatkowi niełatwo zaimponować. Przynajmniej według niego. Był za młody, by się nie dziwić.
- Niech ci będzie. Faktycznie jest spoko - pokiwał ciemnym łbem w stronę Szpona. Miał ochotę walnąć cielskiem o ziemię i wytarzać się w zapachu kwiatów, ale nie zrobił tego, pozostawiając maleńkie marzenie na później. - Szukamy tych śmierdzących? Czy idziemy gdzieś? Czy- O matko, jest!! - zarechotał głośno, wskazując łapą na przelatującego leniwie trzmiela. - gruba pszczoła, superancka - dodał, kompletnie zapominając nazwę owada. - Ej, wiesz jak są sople lodu, nie? - skrzywił się chwilowo na wspomnienie z jamy. - bo tak sobie myślę, że fajnie by było, jak będzie Pora Nagich Drzew, połapać sobie parę takich ładnych rzeczy i trzymać w lodzie...Tylko jakby to...Można do wody wsadzić i czekać aż zamarznie! Tyle że nie będziemy tyle czekać na lód, hmm... - zamyślił się, ignorując przez chwilę istnienie przyjaciela.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Możemy w sumie szukać i iść przy okazji - nie zaprzeczało się jedno z drugim! A przynajmniej Szpon nie widział problemów w robieniu jednego czy drugiego na raz. Tuż po tym jednak nastawił uszu do góry, szybko, nerwowo rozglądając się na boki za tym co Szczerbatek tak nagle znalazł. Aż w końcu, sprostował. Dupa trzmiela! - Prawie jak twoja.
Odpowiedział po chwili, przyglądając się raz po raz owadowi i przyjacielowi. No… zdecydowanie bardziej podobna do Szczerbatkowej niż Szponowej, Szpon był zbyt biały na tego owada.
- Czej - rzucił na moment po zaczęciu nowego tematu. - Co ty chcesz pszczoły mrozić??
Bo o co chodzi, co tak nagle??
- TY ALE W SUMIE CZAISZ? ZAMROZIMY TAKĄ I BĘDZIEMY MIELI DLA SIEBIE, A JAK KTOŚ NAS WKURZY, TO JĄ ROZMROZIMY I RZUCIMY KOMUŚ, ŻEBY GO POŻARŁA!! NASZA TAJNA BROŃ! - zaśmiał się wesoło. No, takiego planu nie miał nikt! A wykonać go tym bardziej nikt nie dał rady!!!
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zgodził się, kiwając łbem ku przyjacielowi. Dobry pomysł, nie miał co zaprzeczać, szczególnie że sam lepszego nie miał. Do tego sam spacer też był dość przyjemny, szczególnie jak ma się dobre towarzystwo. A tak się składa, że Szczerbatkowi trafiło się jedyne najlepsze. - Moja? Chyba twoja, też biała, o! I włochata - odpyskował, wystawiając język ku Szponowi, jak szczyl, z którego dawno powinien był wyrosnąć. A jednak był to ruch który stosował dość często i nie widziało mu się żeby z tego zrezygnować.
- Noo!! Właśnie o tym mówię! Jakby mieć takich własnych pszczelich obrońców...Wiesz, nie żebyśmy ich potrzebowali, ha. Ale po co marnować czas i energię na jakichś gamoni, jak można posłać pszczołę i ziu, nie ma typa - plan, choć niewykonalny, podobał mu się jeszcze bardziej niż zanim go faktycznie ogłosił. Niemniej, nie miał żadnego pomysłu jak złapać pszczołę by ją potem zamknąć w lodzie. To, czy by przeżyła było w tej chwili najmniejszym problemem.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Jakie BIAŁE. On ma czarną dupę, w paski żółte. Nie? - zmarszczył brwi, krzywiąc się pod nosem. Może coś źle widział? Może światło źle padało? Może ubzdurał się innego owada?? - Nie wiesz jaki kolor tyłka masz i tyle. I że masz włochaty zadek. Bo co, chyba taki stary że łysiejesz nie jesteś, co??
Odrzucił równie szczeniacką zaczepkę. Niedługo później jednak się skupił na planie podboju Klanu pszczołami. I pomysł był spoko, ale…
- No, ale jak ją złapiesz? - zamarszczył brwi. Skoro on wymyślał, niech on mówi. Bo Szpon nie miał zamiaru się wysilać na fajny pomysł… póki ten zdawał się być niewykonalny. To jest, inaczej - swoje pomysły już miał. Ale niech się kolega pomęczy!!
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No tobie bliżej do żółtego niż mi. A że czarne to to w ogóle nie ma znaczenia phi - wzruszył barkami, chcąc jakkolwiek wygrać sprzeczkę, nieważne że absolutnie nie było sensu w tym co mówił! - Łysieć nie łysieję, ale osiwieję kiedyś przez ciebie - sapnął, oglądając przez chwilę swój bok. - Ale w sumie z siwizną byłoby mi do pyska. Taki wiesz, doświadczony w życiu, i w boju, że nic go w życiu nie zaskoczy, każdy by czuł szacunek na sam widok...Ej, czy to - wskazał łapą na przerośnięte kły - odbiera mi powagi?
A teraz kwestia pszczoły. No właśnie, jak ją złapać, żeby była żywa ale żeby nie podziabała? - Hmmmm...Można znaleźć frajera który ją złapie do pyska i przyniesie...Pierwiosnek ma u mnie dług, więc zawsze mógłby to być on - zamyślił się. Tylko czy Pierwiosnek był aż takim frajerem?
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- ...I BYŁOBY CI BLIŻEJ DO ŻÓŁTEGO - wygrał! - Poza tym, oczy masz żółtawe. Może to nie dupa, ale jakbyś wykrzywił łeb, to jak się patrzy!
Zaśmiał się cicho, zaraz skupiając się na jego kolejnych słowach. Poważny Szczerbatek... no, dało się to wyobrazić. Dopóki by się nie zrobił przemądrzałym głupkiem, to byłby nawet całkiem spoko! Ale zaraz w sumie z lekka zmienił temat, pytając o kły.
- Nie no, niby czemu? Zębiska masz jak wąż jakiś czy coś. Zresztą, kogo one obchodzą, w ten zły sposób niby? Że tak nagle o to pytasz. Czy tak ci o do głowy wpadło? - bo jak ktoś mu coś o nich powiedział, to najpewniej dostanie w nos. Cholera, żeby komuś się do wyglądu przyczepiać, to trzeba mieć pusto we łbie!
- A nie łatwiej byłoby znaleźć jakieś kwiatki i je przenieść do obozu, żeby tam pszczoły przyleciały, a wtedy je złapać w jakieś... coś? Tylko musiałoby mieć to przestrzeń i... hm. Ten nowy, Art...Chłód, kojarzysz go? On zna jakieś widzi-mi-sie dziwactwa, może by wiedział w co się chowa pszczoły? - bo Szpon miał w głowie plan w co owada schować, ale był problem - nic miskowatego w naturze nie istniało. A on sam nawet nie wiedział, czym jest miska. Po prostu, jakoś miało to sens, bo w końcu pysk też jest takim jakby naczyniem. - Bo 'wiosnek też musi czasem gadać, jeść i w ogóle. No, a poza tym, pszczoły by zdechły z głodu, jakby tylko mu w mordzie siedziały!
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Co za bzdury! - prychnął, wcale nie uznając jego wygranej. - Bzdury i bajdurzenia, o! Sam jesteś dupa i to do tego kudłata - przeszył go chwilowo nienawistnym wzrokiem, by roześmiać się gromko po chwili, wielce rozbawiony nazwaniem przyjaciela dupą. Ponownie, głupie i szczeniackie, ale jakież zabawne!
- Oh, jakby komuś się nie podobały to by dostał w łeb. Ale tak o pytam no. Z ciekawości, bo jestem wyjątkowy dzięki nim, nikt inny takich nie ma - uśmiechnął się, próbując przywieść w głowie obrazy kotów, które widział do tej pory i który tylko chwilowo przemknęły mu w kącie oka. I nie sądził, by widział drugiego szablozębnego współklanowicza.
- Coś kojarzę, ale nie gadałem z nim - wzruszył barkami. Faktycznie, był jakiś nowy i faktycznie Łabędź o nim wspominał. Coś tam coś tam, samotnik, coś tam coś tam, Chłód. Może warto go poznać. - Myślisz? W sensie spoko, można go popytać, ale jakby co to opcja z Pierwiosnkiem wydaje się być git - pokiwał łbem, po którym właśnie chodził widok byłego-zamachowca z pszczołami w mordzie. - Mogą zjeść jego jakby co. Albo niech się żywi miodem to sobie zjedzą trochę. Byle wytrzymał do śniegu, to je wsadzimy w lód i będziemy mieć armię!
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- A i owszem - tu się nie mógł niezgodzić. W porównaniu z nim, to był zdecydowanie dużo bardziej kudłaty! Nie, żeby się o to kłócili, bo tu nie było o co. Jak poprzedni temat mógł być sporny, tak ten? Z góry można było założyć co jest prawdą, a co się z nią mija.
- A to fakt! Nikt inny takich zębisk nie ma. Weź, bo się już serio wystrachałem, że ktoś ci mówił coś złego o nich. No, albo co gorsza, że się pozbyć ich chcesz - co nie było niemożliwe, ale chyba nie chciał, żeby czarny jakkolwiek próbował to robić. Bo a) byłoby to paskudnie bolesne, b) po co. W teorii… dłuższy pazur to ostrzejszy pazur, więc dłuższy kieł to ostrzejszy kieł, nie?
- We no, bez takich. Bo jak go zjedzą, to wtedy z niego wyjdą. Zresztą, jak on ma jeść miód?? Otworzy pysk i uciekną z niego pszczoły. Myśl, chłopie, myśl!! Zresztą, jego też nie zjedzą. Może i słodziak z niego, ale nie żeby miały go jeść od razu - skrzywił się. Nie, żeby sam go uznawał za słodkiego… bo właściwie, to go nawet nie znał. Kojarzył z tła, ale gdyby miał go wskazać, nic z tego. - A myślałeś o tym, żeby… znaleźć cały ul?
Sprytny uśmiech.
- Wiesz, jego możemy przeciągnąć do obozu… i nie będziemy dotykali pszczół!
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No właśnie. Zresztą, pozbycie się ich byłoby jak pozbycie się twojego gadania. Niby można, ale jakoś tak pusto by było - wzruszył barkami, posyłając mu ciepły, może nieco złośliwy uśmiech. - Zresztą chciałem żebyś mnie skomplementował, co nie. Buzi - zaśmiał się, odsuwając kawałek, by niby-nostalgicznie spojrzeć w dal po łące. - Choć mogłeś się bardziej postarać, ja ci mówię ładne rzeczy - choć sobie przypomnieć ich nie mógł.
- Jak weźmiemy cały ul to wylecą i nas pogryzą. Nie żebym nie dał im rady, ale...no bez sensu trochę chyba, nie? - bo jaki będzie pożytek z, martwych w sumie, pszczół? Albo pustego ula, jeśli pszczoły uznają, że znajdą sobie lepszy dom, skoro jacyś dwaj kretyni postanowili go porwać. - Wtedy Pierwiosnek może go przynieść! Okleimy go miodem, to się do niego przylepią albo chociaż nie będą go gryźć.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szczerbatek uważał, że bez gadania Szpona jest pusto? Uroczo. Nawet bardzo, myśląc o tym, że większość narzeka na gadulstwo i wrzaski białego. Uśmiechnął się ciut szerzej, gdy ten wspomniał, że mógłby się bardziej postarać. Tchh, może kiedyś!!! Chociaż wiara, że by to zrobił była jak mówienie o latających myszach. Gdzieś tam są, każdy wie, że można kiedyś taką zobaczyć, ale żeby faktycznie się z nią spotkać? Rzadkość.
- Można spróbować - skomentował pokrótce. Pierwiosnek chyba nie był ulubieńcem Szczerbatka? Bo z każdym słowem ich plan, uwzględniający przy okazji wspomnianego, zdawał się być coraz okrutniejszy. - A co jak się mu coś stanie? Wiesz, wtedy to będzie w sumie w pewien sposób twoja wina nie?
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości