Bok, nie bok... nawet gdyby trafiła, on spróbował zrobić do samo. Gdyby się udało, to właściwie, nawet może by nie trafiła jego boku a gdzieś bardziej udo, co... nie byłoby lepsze, bo mogłaby go przewrócić, ale może ciut mniej bolesne? Liczył jednak na to, że im obu się uda jeśli już, i jeśli kogoś będą bolały żebra, to bardziej ją niż jego!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Trafiła w łapę, a kocur w żeberko. Musiała przyznać, że był to całkiem wyrównany pojedynek. Skrzywiła się z lekka na uderzenie, nie było szkodliwe, ale bądź co bądź łapa masywna. No dobra. To teraz go zaskoczy. Schyliła się, żeby chwycić łapami za łapę Szpona. Zamierzała tym samym zachwiać jego równowagą, a w najlepszym przypadku przewrócić.
Szpon po chwilowym zwycięstwie od razu chciał reagować dalej i bić się więcej. Widział kątem oka, że ona chce mu złapać łapę, więc on... spróbował się podbić nieco do góry i pchnąć ją tak, żeby się przewróciła. A gdyby to się mu udało, to przytrzymałby ją na ziemi tak, żeby nie mogła się od niego od razu wyrwać.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Nie trafiła. Ba! Gorzej. Zaraz potem upadła, a na swoich plecach poczuła ciężkie łapy. Jej pierwszą reakcja było wierzganie niczym rozwścieczona dżdżownica. Przy okazji wymachiwała tylnymi łapami na tyle na ile miała okazję. Chciała tym samym uderzyć w jego łapy, czy cokolwiek i się uwolnić.
WYSZŁO MU!! I to jak dobrze, bo koleżanka mimo prób się nie dźwignęła. Malutkie zwycięstwo, znowu. Pewnie lada moment szczęście go opuści, ale póki co... trzymał ją nadal, a pyskiem ruszył w stronę jej karku. Mordę miał zamkniętą, ale jak z nochala jej pociśnie w krtań to dopiero będzie miała!!!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Nie pomogło! Taktyka na dżdżownice nie pomogła! O Gwiezdni kończyły jej się opcje. Pora na wytoczenie ciężkiej artylerii. W serduszku miała nadzieję, że pysk kocura znajduje się dość nisko, dlatego też postanowiła zarzucić głową do góry, gdzie piękny by mu dołożyła z główki.
Poczuł kolejne wierzgnięcie, a sam - nie najgorzej - trafił w jej szyję. Nieuczciwym jednak byłoby cały czas na niej tkwić, więc pozwolił sobie się wycofać z niej... żeby zaraz z rozpędu, gdy ta się podniosła, doskoczyć do niej i spróbować trzepnąć ją w pysk! Prawy policzek, z otwartej łapki, bez pazurów. Może się akurat uda. Przy okazji, trzepnął lekko o ziemię, licząc na to że ją oślepi.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
O Gwiezdni! Porażka! Skoro nawet atak z główki nie zadziałał to nie było dla niej ratunku. Skrzywiła się czując uderzenie nochala w szyję. Co prawda lepszy nochal niż zęby, ale wciąż! Zdziwiona poczuła jak uścisk zelżał. Zerwała się na równe łapy, w trybie natychmiastowym odwróciła się w stronę atakującego. Otworzyła szerzej oczy widząc jak ten na nią szarżuje. Niewiele myśląc wystrzeliła w jego stronę. Atak z główki wersja 2.0.
A teraz to oberwał i to mocno, bo nawet nie próbował tego unikać, aleee… ale! Po chwili zamroku, szybko wrócił do siebie i znów próbował atakować. Tym razem celując w jej ogon, który - ha! - chciał delikatnie ugryźć. Sam czubek raczej nie ucierpi, a jakby zrobił to za mocno, to by podsunął jej swój ogon, żeby też sobie go ugryzła, dla uczciwości.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Uh oh! Poczuła to na własnej łepetynie, więc wychodzi na to, że jej wyszło. Nauczona wcześniejszymi doświadczeniami, wiedziała że przez dobrą chwilę będzie męczyć ją ból głowy, a to idealny moment na atak ze strony oponenta. Z tego też powodu postanowiła uskoczyć do tyłu. Na ślepo bo na ślepo, ale byle jak najdalej od Szpona.
Skoki w tył nie były dla niego w żaden sposób problematyczne, bo można było... doskakiwać!! Więc tak też zrobił, kiedy tylko ta się odsunęła do tyłu, on sam spróbował doskoczyć z zamiarem uderzenia jej w bok. Gdzieś w okolicę słabizny, tak żeby odczuła, ale chyba zabolało ją mniej niż jakby dostała znowu po żebrach.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Uhoh! Uderzenie w okolice żeber uświadomiło jej, że unik który wykonała nie był zbyt wielką pomocą. Korzystając ze zmniejszonego dystansu, podskoczyła, żeby chwycić kocura za gardło. Uścisk miał być lekki, nie zamierzała mu zrobić krzywdy, chciała jedynie go zdezorientować i dać sobie szansę na kontraatak.
Uścisk był tak lekki, że w ogóle. Tym lepiej dla Szpona, i dla niej, bo nie nażarła się jego kłaków. On w tym czasie mógł atakować dalej, teraz chcąc znów uderzyć ją w mordę, ale-ale! Celował w skroń. To dość delikatne miejsce, gdyby fartowanie wycelował, mogłaby poczuć rozchodzący się po głowie ból. Może nie jakiś wielki, bo to sparing, ale zdecydowanie: jakiś!
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Hmm. Nie pykło, ale jemu też coś nie pykło. Poczuła jedynie miękka łapę położona na swojej makówce. Dobra, to teraz pa na to. Ponownie wybiła się ku górze, celując głową w pysk, a raczej brodę Szpona.
NIE WYSZŁO MU?? Otworzył aż szerzej oczy, chwilę patrząc się na swoją łapę, co było zdecydowanie błędem, bo jej głowa - niespecjalnie boleśnie - przejechała mu pod brodą. Err, później pomyśli nad swoją techniką, teraz spróbował uderzyć ją w szyję (lub bardziej kark) z otwartej łapy.