Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Czy pierwiosnek spadnie z gałęzi? Rzucamy sześcienną kostką, parzyste - spadnie, nieparzyste - nie spadnie
Wypada 4 - Pierwiosnek spada
Na obrażenia rzucamy 2x sześcieną kostką > (3+3) > 6 hp
Mimo uważnego patrolowania okolicy, dzięciołowi musiał jakoś umknąć kot, wyraźnie skradający się w jego stronę. Pierwiosnkowi udało się ostrożnie dostać do drzewa, a nawet sprawnie wspiąć do gałęzi! Maluch w ostatniej chwili dostrzegł wojownika, jednak niestety, było już dla niego za późno. Kły zacisnęły się na jego gardle i to był koniec jego przygód. Pech rzecznego zastępcy nawet po złapaniu zdobyczy dalej się utrzymywał, bo ze szponami wycelowanymi w zwierzynę nie miał jak w czas złapać się gałęzi i... spadł. Prosto na swój grzbiet. Tak się kończy obieranie ryzykownej techniki skoków i fikołków na wysokości.
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Pochwycenie zwierzyny tak bardzo go uradowało, że nawet nie poczuł jak tracił grunt pod łapami. Zacisnął zęby na zdobyczy, żeby chociaż ta miała bezpieczne lądowanie, a sam uderzył z łoskotem o ziemię. Skrzywił się wypuszczając ptaka z pyska, żeby złapać oddech. Zabolało. Poruszał barkami, gdy tylko się podniósł. Bolały, ale nie na tyle, żeby nie mógł nimi poruszać, więc chyba nie zrobił sobie nic poważnego. A przynajmniej nie na tyle, żeby musiał teraz wracać do obozu. Przeciągnął się krzywiąc się na kłujące uczucie na grzbiecie. Przejdzie mu. A póki co zakopał zwierzynę i obolały ruszył dalej.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Kocur nic otrzepał się i po zakopaniu zwierzyny jak gdyby nigdy nic ruszył dalej. Nie minęła chwila, a gdzieś za sobą usłyszał trzepot ciężkich skrzydeł, a gdyby spojrzał w tamtym kierunku, dostrzegłby kruka, lądującego na ziemi. Zwierzątko też dostrzegło wojownika, jednak na szczęście nie miało morderczych zamiarów. Po prostu tak jak długowłosy, rozpoczęło poszukiwania piszczków, chcąc coś wrzucić na dziub.
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Przez dłuższą chwilę spoglądał na kruka, który widocznie nie zamierzał się mu naprzykrzać. Musiał to dobrze przemyśleć. Ptak był zarazem smacznym kąskiem, ale i zarazem zawziętym drapieżnikiem. Pytanie brzmiało: czy warto atakować, skoro zwierzę nie stwarza zagrożenia. Westchnął przeciągle, po czym odwrócił się w przeciwną stronę. Ptak podobnie jak on szukał pożywienia, rozumiał jego ból. Co więcej stłuczony grzbiet raczej mu tego nie ułatwi. Jeden krok nie powinien sprawiać im problemów. Ruszył dalej.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Kocur zignorował drapieżnika, a szkoda, bo rzeczywiście ptaki były niesamowitymi piszczkami... Choć racja, z drugiej strony kruk nic złego nie robił, tylko szukał pożywienia. Tak więc Pierwiosnek kontynuował węszenie za zwierzyną i o. Nie zwierzyna, ale pod jego łapami znalazło się... coś. Chyba śmieć dwunożnych. Był to malutki wiklinowy koszyczek z żółtą kokardką na uchwycie. Zmieściłoby się w nim jedno może max półtora księżycowego kocięcia, albo kilka garści kwiatków! Nie był za czysty, ale też nie za stary. Wystarczyło go opłukać w rzece, by znów zaczął lśnić.
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Nie była to zwierzyna, ale przynajmniej nie było to też takie znowu nic. Wyglądało dosłownie tak samo jak przyrząd, który podarował medykom parę księżycy temu, tyle że nieco mniejszy. Obwąchał go, po czym dokładnie obejrzał. Wydawał się bezpieczny, wróci po niego w drodze powrotnej. Na razie ruszył w dalszą drogę.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Wiatr zdążył całkowicie się uspokoić, a szum traw umilkł. Nie wiadomo czy to sprawka kruka w oddali, czy po prostu pecha, ale wydawało się że Trawiasta dolinka całkowicie zamarła, bo śladów zwierzyny brak.
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Decyzja o zignorowaniu kruka chyba nie była dobrym pomysłem, bo mimo coraz dłuższego węszenia za piszczkami nic nie chciało się ukazać Pierwiosnkowi. Jedynie on i cisza.
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Cisza to będzie od teraz jego najlepsza przyjaciółka. Pocieszał się jedynie tym, że gdzieś tam niedaleko czekał na niego dzięcioł i dziwny przyrząd dwunożnych. Szedł dalej.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Ukochana cisza najwidoczniej też się obraziła na kocura, bo długowłosy usłyszał niedaleki szelest, niby niewinny, ale... Haps! Nagle, totalnie bez ostrzeżenia coś go porządnie dziabnęło w kark, brutalnie podniosło i rzuciło agresywnie na bok. Gdyby Pierwiosnek się podniósł, dostrzegłby przed sobą dużego, wściekłego lisa. Nie zapowiadało się to dobrze...
Pierwiosnek: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 54-15=39 (60) | W: 55 (60) • rana 0 stopnia: obity grzbiet • rana 2 stopnia: głębokie ślady kłów na karku, krwawi, -3HP w następnej turze, później -2HP do końca walki
Łabędź podążał śladem tego lisa; świeża woń drapieżnika na terytorium Klanu nie mogła oznaczać niczego dobrego, musiał upewnić się, że rudzielec na pewno opuścił ich włości. A jeśli tego nie zrobił, uprzejmie go wyprosić, nim dojdzie do jakiegoś nieszczęścia. Gdyby wiedział, że nieopodal polował Pierwiosnkowy Przesmyk, przyspieszyłby kroku i kto wie, czy nie zdążyłby uprzedzić swojego zastępcy. Niestety, tak się nie stało, a kiedy błękitnym oczom ukazał się psowaty, z karku terminatora Szafirkowego Pyłku obficie sączyła się krew.
Nie czekał, nie zastanawiał się; rzucił się w stronę walczących, za cel obierając sobie bok drapieżnika, w którym spróbował zatopić pazury.
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80 Mistrz: Szafirkowy Pyłek Płeć: Kocur Matka: Owocowa Gałązka[*] Ojciec: Łopianowy Korzeń[*] Partner: A zapraszam Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Zastrzygł uszami, podniesiony na duchu, że może to jakaś zagubiona myszka buszowała w krzakach nieopodal. Jakie było jego zaskoczenie, gdy po jego karku rozeszła się fala ostrego bólu, a on sam zaliczył upadek. Zawył z bólu, a przez jego ciało przeszła odruchowa fala drgawek. Podniósł wzrok, a na widok rudej bestii jego futro zjeżyło się momentalnie. Do jego nozdrzy dotarł metaliczny zapach krwi. Jego krwi. Podniósł się, na ile siły pozwoliły i nie wiele myśląc rzucił się stronę lisa z wyciągniętymi pazurami. Celował w pysk drapieżnika, miał nadzieję, że zdołała trafić w oczy. Adrenalina i silny ból skutecznie przysłoniły mu obecność drugiego kota, który zdecydował mu pomóc
Księżyce: 71 Mistrz: Płotkowy Potok Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Głębinowy Minóg przemierza tereny Klanu Rzeki, gdy do kolorowego nosa docierają dwa zapachy. Krew i lis, więc jak dodać dwa do dwóch to wynik jest prosty – dzieją się złe rzeczy. Szylkret prostuje się i truchtem podąża za tropem z bardzo silnym postanowieniem zbadania tej sprawy, a gdy dociera na miejsce zdarzenia i zauważa dwie trzecie Rzecznej Trójki (czy bardziej połowę skoro jest dwóch medyków??) w towarzystwie rudzielca to już wie wszystko co trzeba wiedzieć i w paru susach dołącza do ekipy, chcąc złapać zębami lisa za tylną łapę.
Trzymaj, bo tydzień nie minął <3
Głębinowy Minóg - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 54 (60) | W: 48 (60)
0 stopień - zadrapanie od kolca na policzku
0 stopień - zadrapanie od kolca na czole
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ shadowssettleontheplace – that you left – Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Łabędzia > krytyczny! > (32-18)*1,5 > 21 HP Atak Pierwiosnka > udany > (21-20) > 1 HP Atak Minoga > słaby > (31-21)*0,5 > 5 HP
Atak Lisa > nieudany
Kogo zaatakuje lis na ślepo? (1 - Łabędź, 2 - Pierwiosnek)
Wypada 1 > lis atakuje Łabędzia Atak Lisa (na ślepo) > udany > (25-21) > 4 hp
Nie minęła chwila, a cała ekipa zebrała się dookoła lisa, równie żądna krwi co on. Rudy nie zdążył mrugnąć, a już na boku poczuł piekielnie bolące pazury przywódcy, więc jedynie co to nieprzyjemnie pisnął z bólu. Pierwiosnek i Minóg natomiast... Starali się. To najważniejsze. Pierwiosnkowi udało się pacnąć potwora w nos, a szylkret nawet złapał swoimi kiełkami nogę przeciwnika, jednak nim zdążył je zacisnąć, lis zdołał się wyrwać.
Zdenerwowany rudzielec rzucił się z kłami w stronę Minoga, dając wojownikowi idealny widok na dwa rzędy swoich bardzo ostrych zębów, ale... Coś za szybko kłapnął, bo szczęki zamknęły się przed wojownikiem, a nie na jego czaszce. Nogą natomiast spróbował kopnąć jednego z pozostałej dwójki i w ten sposób uderzył Łabędzia prosto w... Pysk. Nie jakoś specjalnie mocno, ale nosek musiał zaboleć.
Pierwiosnek: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 39-3=36 (60) | W: 55-2=53 (60) • rana 0 stopnia: obity grzbiet • rana 2 stopnia: głębokie ślady kłów na karku, krwawi, -3HP w następnej turze, później -2HP do końca walki
Przerzuty w walce: 2/2