odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Ałć. Bury krzywi się na ból, ale jedno szybkie spojrzenie pozwala mu stwierdzić, że tragedii nie ma, łapa mu od tego nie odpadnie. Uracza palec pojedynczym liźnięciem i to na tyle z sentymentów. Następnie chwyta za kark rzęsorka i przykrywa go ziemią w najbliższym w miarę charakterystycznym miejscu, tak by nie mieć później kłopotów ze znalezieniem go.
Po wszystkim wzdycha krótko, otrzepuje się i wznawia marsz. Póki szuka, może oszczędzać palec, jednak ma nadzieję nie korzystać ze spokoju zbyt długo.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Kolejna piszczka pojawiła się w zasięgu wzroku wojownika. Gwiezdni musieli być dzisiaj w naprawdę dobrym humorze, skoro Płomyk znajduje zwierzynę dosłownie co krok.
Na jednej z gałęzi krzewu znajduje się mały, rudy gryzoń. Podobnie jak wcześniej upolowana popielica, ten zwierzaczek również zajada się w najlepsze jakimś przysmaczkiem, dla odmiany jagódką. Orzesznica trzyma się mocno cienkiej gałązki, stojąc nieruchomo. Raczej nie wyglądała na to, żeby w najbliższym czasie zamierzała schodzić, więc była to idealna okazja, żeby i ją dodać do kolekcji dzisiejszych zdobyczy.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Cóż za drobnica uracza go dzisiaj swoim towarzystwem; za wyjątkiem zacnej kuropatwy, rzecz jasna. Widok orzesznicy zachwytu w nim nie wzbudza, trudno jednak przeoczyć, że, zajęta posiłkiem, wygląda na łatwy łup.
W pozycji łowieckiej, odruchowo z ciężarem ciała na tylnych łapach, mimo że znajdującemu się na gałęzi gryzoniowi raczej daleko do ziemi, kroczy w stronę krzewu. Tak jak wcześniej, spróbuje sprzątnąć malucha łapami, by nie pchać łba w gęstwinę. Ciekawe, czy teraz uda się bez odpalenia małych łapek do ucieczki.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Trochę wyższa niż przeciętny kot, krótkowłosa, bura, tygrysiopręgowana kotka o białych łapach, końcówce ogona, brzuchu i przy żuchwie. Płomiennooka.
Spokojniejsza niż kiedyś, całkiem radosna, miła, uwielbia kocięta.
Kozia Gwiazda, Śnieżyca [KC]
Uda się? Otóż teraz mu się nie uda!
Zwierzątko było nieświadome obecności drapieżnika aż do ostatniej chwili. A wtedy już było za późno. Jedno uderzenie łapą już praktycznie wystarczyło, żeby swoją nieuwagę przypłaciła orzesznica życiem. Ciśnięta została ostro w stronę gleby, nieszczęśliwie lądując łbem o kamień. Cóż, a jeśli to jej nie dobiło, Jaśniejący Płomień mógł w każdej chwili zrobić to osobiście.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
I oczywiście nie omieszka tego zrobić; nie ma żadnego interesu w trzymaniu dogorywającej orzesznicy.
Ale stuprocentowo martwą chętnie ukrywa, uprzednio poświęciwszy czas na staranne dobranie miejsca. Bądź co bądź, żywego malucha łatwo przeoczyć, co dopiero pozbawionego życia, leżącego pod przykryciem warstwy ziemi i zdechłych liści.
A co dalej chyba nikogo nie zdziwi - rozglądanie się za kolejnym łupem. Krąży po Kotlince jeszcze jakiś czas, nim decyduje o zakończeniu łowów i zabraniu zdobyczy do obozu.
z.t.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Traszkowy Grzbiet wychodzi na polowanie ze Złotą Gęsią. Oczywiście nie zamierza przez cały czas wędrować z kocurem bark w bark, dlatego też na wysokości Kotlinki ich drogi się rozdzielają i każdy udaje się w swoją stronę. Czekoladowa pointka nie traci czasu na podziwianie zmieniającej się natury, po prostu ugina łapy, przechodząc do pozycji łowieckiej i rusza pod wiatr, wypatrując śladów bytności zwierzyny, którą dorzuci na stos.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Wojowniczka przeszła dość spory kawałek, aż w końcu znalazła! Coś… problem pojawił się wtedy, gdy uświadomiła sobie, iż owe coś jest już martwe i raczej nie powinno tutaj leżeć. Jakim w końcu cudem ryba znalazła się tak daleko od wody? Ewidentnie owy karaś został tutaj podrzucony. Pytanie tylko - przez kogo? Ślady zębów i wyjedzona ⅓ ciała mogły świadczyć, iż nie posmakowała owemu winowajcy. Bądź też - zgubił rybkę po drodze. Nieopodal rybki były odciski łap. Traszkowy Grzbiet mogła ruszyć owym śladem
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Marszczy brwi na widok ryby z dala od wody. A to co? Jakiś nieśmieszny żart Rzecznych sąsiadów? Jakiś terminator co się pozamieniał z lisią ściółką na mózgi i uznał, że jak wejdzie na tereny sąsiadów by podrzucić im swój niedokończony obiad to będzie zabawnie? Nie, Traszkowy Grzbiet nie czuje obok smrodu sąsiadów, tak jej się wydaje przynajmniej, gdy podchodzi bliżej. Znaczy czuje rybę, ale rybę sztuk jeden, to chyba jeszcze nie Klan Rzeki? Na szczęście są też ślady intruza, więc można działać, zamiast się zastanawiać. Traszka ugina łapy i rusza w pozycji łowieckiej po tropie.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Pewnym było, iż woń żadnego z pozostałych trzech klanów nie była tutaj obecna. Ślady były dość chaotyczne, jakby ktoś biegł! Z kolei odciski łap nie należały do wielkich - na pewno były mniejsze niż te należące do Traszkowego Grzbietu. Wojowniczka mogła więc jedynie gdybać do kogo należały.
W pewnym momencie ślady prowadziły prosto do norki. Nie była to norka należąca do myszy, czy też królików. Wgłębienie było większe, na tyle, iż bez problemu mogłaby do niego zajrzeć. Pytanie było jednak takie - czy się na to zdecyduje?
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Niewielki trop, niewielkie zagrożenie. Prosta matematyka. Ale Traszkowy Grzbiet nie jest na tyle naiwna jak niektórzy, by uwierzyć, że na tym się kończy jej zadanie. Wie, że świeżo opierzonemu terminatorowi taki drapieżnik może już sprawić nie lada problem, szczególnie jeśli będzie zupełnie zielony z walki. Zatrzymuje się przed norką i przecina powietrze ogonem. Nie chce tam wpychać nosa, to nierozsądne, nie chce też czekać bezczynnie, ale... ugh, nie ma wyboru. Ewidentnie.
Przyczaja się przy wejściu, tak by wiatr owiewał jej mordkę, a nie niósł jej zapach do środka i czeka aż właściciel norki sam się wychyli na powierzchnię. W międzyczasie węszy, próbując wychwycić z ubitej ziemi jakiś znajomy zapach, który pozwoli zidentyfikować gagatka.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Wojowniczka przyczaiła się więc przy owej norce. Słyszała z jej wnętrza ciche szmery. Idealne potwierdzenie, iż ktoś się w środku krył! Nie śpieszno jednak owemu jegomościowi było do opuszczenia kryjówki.
Traszkowy Grzbiet trwała więc przy norce, licząc, iż owy ktoś jednak zdecyduje się wyściubić nos.
Stało się! Noc wyściubiony, a wraz z nim kocia głowa. Przed oczami wojowniczki pojawiła się główka kotki o wiele mniejszej niż Traszunia. — Proszę mnie nie jeść! Boję się! — zawołała koteczka, chowając się z powrotem do norki. Wojowniczka zdążyła dojrzeć ledwie barwę futra na jej głowie. Kotka była jasna… może biała? Może kremowa? Na ten moment ciężko ocenić.
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Traszka wciąga ze świstem powietrze nosem, gdy wychyla się kocia głowa. Osz ty!!! Momentalnie każdy włosek wzdłuż kręgosłupa staje jej na baczność, ogon też puszy się gniewnie.
– I słusznie!! Kim jesteś!! Co robisz na terenach Wichru!! – prycha wściekle i unosi się wyżej na łapach. – Wyłaź i się tłumacz, larwo śmierdząca, bo inaczej serio ciebie zjem!! Albo zasypię ci wejście do nory i nigdy z niej nie wyjdziesz, więc wyłaź pókim dobra!! – grozi bądź ostrzega uprzejmie, w zależności od punktu patrzenia. Z perspektywy samej Traszuni? Jest wyjątkowo wyrozumiała dla intruza. Daje jedną szansę. A mogła zabić.
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
— Zgubiłam się! — głos kotki był paniczny i dobiegał prosto z norki. Słysząc bowiem ton wojowniczki nie była zbyt chętna na opuszczenie swojej kryjówki. Traszka dosłyszeć mogła za to szloch… cichy, zupełnie jakby owa koteczka próbowała go w sobie stłumić.
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
– Zgubiłaś się? Jesteś w samym środku terenów Klanu, mysi móżdżku. – kolejne wściekłe fuknięcie Traszuni. – Wyłaź to ciebie odprowadzę na granicę. Liczę do trzech i lepiej żebyś wyszła, bo inaczej!!! Jeden... dwa... – wojowniczka zaczyna liczyć, ale jest na tyle uprzejma by brać wdech i wydech między kolejną cyferką. Bo przecież wcale nie chce mordować jakiejś przerażonej przybłędy. Chce się jej tylko pozbyć.
Ale jeśli z Traszkowego pyska pada trzy, a ten mazgaj dalej się ukrywa, to – zgodnie z pierwotnym ostrzeżeniem – kotka zaczyna zasypywać wejście do nory. Nie jakoś z zapałem, tylko parę większych grudek ziemi by nastraszyć, że faktycznie zaraz odetnie jej drogę wyjścia na powietrze!!!
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
W pierwszej chwili mały mazgaj nie wyszedł z norki. Dopiero jak padło słowo dwa, wychyliła głowę i na trzęsących się łapach opuściła schronienie.
Kotka była mała, drobna i na pewno młoda. — Zgubiłam mame i nie wiem gdzie jestem — wydukała pod nosem. Nieśmiało spoglądając na groźną wojowniczkę.