Logo Artemidy
Brzeg Topiołek
#61
W istocie - jego oczekiwania w tej kwestii nie do końca się sprawdziły.
Momentalnie do jego uszu doszedł dźwięk czyichś kroków, a następnie charakterystyczna rzeczna woń. Odwrócił łeb, oglądając się za siebie, by jego wzrok napotkał... niepozorną, złotą Rzeczniaczkę. Nic groźnego, choć warto było pozostać czujnym.
- Zimna Krew. - przedstawił się - Ciebie również miło poznać.
Coraz częściej myślał o swoich rzecznych korzeniach. O pozostawionej, w istocie zupełnie obcej mu rodzinie. O tym, jak wyglądałoby jego życie, gdyby to tam przyszedł na świat. Czy inaczej oznaczało lepiej? Tego nie mógł być pewien.
- Potrafisz łowić ryby. - oznajmił - Nauczysz mnie...?
Jeśli to oznaczało pojednanie z korzeniami - dlaczego nie. Ciekawe, co pomyślałby o tym Zbutwiały Pień.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#62
Co prawda Zimna Krew, jak się po chwili przedstawił, nie zareagował na nią z takim entuzjazmem, jak ona zareagowała na widok nowego kota, którego mogła teraz poznać i to z innego klanu, ale nie mogła narzekać, bo nie okazał się też nie wiadomo jakim gburem i nie kazał jej spadać na drzewo. Albo do rzeki, biorąc pod uwagę z jakimi opiniami klan Rzeki potrafił się spotkać - ale tylko o tym słyszała, jej nikt nie kazał!
- Och? W porządku, bardzo chętnie! Wiesz, już mam doświadczenie! - zażartowała. Ostatnio wszak pokazywała Maślakowi jak to się robi, a jemu udało się złowić rybę, za pierwszym razem, mimo że musieli trochę poczekać, więc nie sądziła, by tu wyszło jej gorzej, ha, na pewno znów okaże się wspaniałą nauczycielką!
- A czemu chcesz się nauczyć? Ciekawi cię to? I co ja będę z tego miała? - zażartowała, co można było poznać po tym, jak nagle się wyszczerzyła. Oczywiście nawet jakby kocur powiedział "dosłownie nic", to i tak by się zgodziła, wszak już to zrobiła.
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#63
Ciekawe, co pomyślałby o tym Zbutwiały Pień.
Czy byłby z niego dumny, czy też wolałby, by jego syn kompletnie porzucił myśli o swych rzecznych korzeniach? Niegdyś syn cienistej medyczki inaczej wyobrażał sobie tę chwilę. Nie miał odwagi zapytać, a zarazem oczekiwał, iż pewnego dnia ojciec wyjawi mu więcej. Nauczy go tego wszystkiego, czego sam niegdyś się uczył. Spędzi z nim nieco więcej czasu.
Musiała mu jednak wystarczyć złota Rzeczniaczka. Uśmiechnął się do niej, uważnie wsłuchując się w jej instrukcje.
- To... skomplikowane. - wyjaśnił - Mój ojciec pochodził z Klanu Rzeki, nie pamiętam już jego imienia, ale pomyślałem, że miło byłoby się tego nauczyć. Dla niego.
Obiecał nie wypowiadać miana Skalistego Zbocza. Jednak czy wciąż go tam pamiętano?
- Cokolwiek. Lubisz węże albo żaby? To nasz specjał. - zaśmiał się - Nie mam mocy Gwiezdnych, ale nie jestem gołosłowny... Czego sobie życzysz?
Poza uśmiechem i dobrą wolą? Inną specjalnością Klanu Cienia był terror - jednak śmiał podejrzewać, iż to niekoniecznie zainteresowałoby Liściastą Łapę.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#64
Zastrzygła uszami z zainteresowaniem słysząc, że jego ojciec pochodził z rzeki. Jeśli dobrze zrozumiała to znaczyło to, że już w niej nie przebywał, więc szansa, że go znała i kojarzyła była pewnie niewielka biorąc pod uwagę, że raczej nie orientowała się jak każdy kot w klanie się nazywał. Z większością nigdy nie spędziła czasu, a imiona innych jakoś nie potrafiły jej utknąć w głowie.
- Oo, to tak, powinieneś wiedzieć, jak się łowi, zdecydowanie - przytaknęła z poważną miną, acz w oczach błyskały jej iskierki rozbawienia.
Raczej spodziewała się, że kocur się obruszy jak mogłaby w ogóle prosić o coś w zamian, ale nie, tak się nie stało, dlatego wyszczerzyła się wesoło.
- Hm, tak, żaba byłaby śmiesznym prezentem, by się odwdzięczyć, może być żaba - zachichotała. Wyobraziła sobie, jak pewnego dnia spotykają się na granicach, a on faktycznie wręcza jej żabę za to, że ta nauczyła go łowić.
- To co, chcesz od razu siadać i przetestować to w praktyce? - zagadnęła.
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#65
Całe szczęście - trafiło mu się dość przystępne towarzystwo.
Być może w żyłach kotów Cienia faktycznie płynęła inna krew. Wszyscy napotkani samotnicy, koty innych klanów... i wspomnienie roześmianej Pszczelej Łapy, które wciąż budziło w nim bliżej nieokreślone, nienazwane odczucia.
Zbyt miło, by mogło tworzyć jego codzienność.
- Niech będzie - żaba. - zobowiązał się - Zakładam, że przeniesienie żywej będzie dość trudne... ale przy najbliższej okazji spodziewaj się prezentu od patrolu Klanu Rzeki, o ile nie okażą się zbyt trudno dostępni. Jakaś konkretna żaba?
W Klanie Rzeki zapewne ich widok nie był zupełną rzadkością. Zimna Krew podejrzewał jednak, iż nie cieszyły się renomą wyjątkowego rarytasu.
- Jestem gotowy. - zadeklarował - Prowadź.
Z zaintrygowaniem przyjrzał się Liściastej Łapie. Miał nadzieję, że będzie dla niej wyjątkowo pojętnym uczniem.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#66
- Oo, a macie jakieś różne? - spytała, przekrzywiając lekko głowę. Żaby kojarzyły się jej tylko jednakowo - małe, zielone albo brązowe i... tyle. Nie sądziła, że było ich tyle rodzajów, że kocur z klanu Cienia spytał, czy chciałaby konkretną. - Zrób mi niespodziankę! - zaproponowała jednak, nim zdążył odpowiedzieć, czy nawet otworzyć pysk. O, niech nie mówi, niech po prostu jakąś śmieszną przyniesie, cokolwiek. Chociaż jej entuzjazm nieco opadł, gdy dotarło do niej, co powiedział - patrol? No cóż, widocznie on nie liczył na więcej spotkań, nie to co ona, która lubiła poznawać nowe koty, a potem co jakiś czas się z nimi spotykać. Więc miała nadzieję, że w ów patrolu, któremu będzie chciał wręczyć jej żabę będzie też ona, o!
- Dobra!! To jak coś będzie niejasne, to pytaj, bo nie wiem, czy umiem tłumaczyć. Chociaż jeden kot, co to mu tłumaczyłam chyba ogarnął, bo wyciągnął rybę z rzeki, więc no - rzuciła, faktycznie prowadząc w stronę rzeki, ale zaczynając mówić już po drodze, żeby nie przeciągać. - Siadasz nad wodą, tak żeby nie rzucać cienia na wodę, bo podobno ryby to widzą. O, i dobrze słyszą, chyba, skoro trzeba też być cicho, żeby ich nie spłoszyć. Nie wiem, nigdy nie widziałam, żeby miały uszy, ale no chyba muszą genialnie słyszeć, bo ja na przykład nie słyszę tego, co się dzieje pod wodą, a ty? No, a jak zanurzę przypadkiem łeb pod wodę, to średnio słyszę co się dzieje nad wodą! No, ale w każdym razie; wkładasz łapę do wody i czekasz. Aż podpłynie ryba. To czuć, że jest obok ciebie, to ciekawskie istoty, to się ocierają, skubią, no, i jak skubią, to bierzesz zamach. I ona wylatuje na brzeg, jak masz szczęście, a wtedy ty ją HAPS, żeby wiesz, nie uciekła z powrotem - wymieniła, w końcu milknąc. - Pytania?
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#67
- Umowa stoi.
Miał na tyle honoru i godności, by nie ofiarować pomocnej Rzeczniaczce byle czego. Tego mogła być pewna - wkrótce zawędruje do niej najlepsza żaba, jaką widział Las i wszystkie Cztery Klany. Z całą pewnością w podobnych zobowiązaniach było coś miłego. Jak to, co czuł, wspominając Pszczelą Łapę i złożone jej słowa. Czy ta wciąż niekiedy o nim myślała...?
Zgodnie ze wskazówkami córki Bzyczącej Muchy, Zimna Krew usiadł na brzegu, starając się nie rzucać cienia na taflę wody. Włożył łapę do wody, pokręcił palcem i... chyba Rzeczniaczka się nie myliła, bowiem powoli zaczynał czuć czyjąś obecność. Rybią obecność.
- Czy... dobrze? - zapytał jedynie.
Wszak... przed podjęciem drastycznych kroków lepiej było się upewnić. Czy tak mijała codzienność Zbutwiałego Pnia w jego poprzednim życiu?



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#68
Nie miała już okazji do myślenia o tej żabce, bo Zimna Krew posłusznie włożył łapę do wody, siedząc chwilę, nim nie spytał, czy wszystko było w porządku. Jednak Listek jedynie pokiwała głową z cichym "mhm", bo nie chciała przypadkiem nic spłoszyć. Oczywiście nie miała siódmego zmysłu, i nie widziała ryby, ale no, łapę miał wsadzoną, siedział cicho, nie rzucał chyba cienia na wodę, bo z tej perspektywy nie widziała dobrze, ale jeśli nie robił dwóch cieni, to było jak najbardziej git.
Dlatego jedynie wyciągnęła nieco szyję do przodu, by lepiej widzieć co robi, ale siedziała kawałek za nim, by nie przeszkadzać, więc nie widziała wszystkiego perfekcyjnie. Ale jeśli miał zdolności jak Maślak, to zdecydowanie teraz miał okazję wyciągnąć chociaż niewielką rybkę za pierwszym razem!
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#69
Doprawdy, było to dziwaczne uczucie.
Nie dziwił się jednak temu, iż Rzeczniacy upodobali sobie to zajęcie. Było w nim bowiem coś wyjątkowego. W pełnym skupieniu, którego ów zajęcie wymagało. W otaczającym ich dziwnym, acz kojącym spokoju. Lubił tę ciszę.
W końcu poczuł, jakoby coś krążyło wokół końcówki jego ogona. Musiał działać szybko. Prędko zanurzył łapę w wodzie, próbując wyciągnąć wyślizgującą się z łap rybę na brzeg. W końcu i to się udało, pozostawiona na brzegu ryba niemiłosiernie się wierzgała, toteż Zimna Krew postanowił ukrócić jej cierpienia.
I... cóż to był za okaz?



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#70
Listek nie bardzo przepadała za łowieniem, mimo wszystko. Mogło się to wydawać spokojnym, przyjemnym zajęciem, siedzeniem sobie nad rzeką, z własnymi myślami, śpiewem ptaków nad uszami, ale dla złotej kotki... było za nudne. Nie lubiła nie robić nic, nie lubiła siedzieć w ciszy, sama ze sobą, bez zajęcia, a włożenie łapy do wody i czekanie nie brzmiało jak zajęcie, które powinno ją w jakimkolwiek stopniu zająć.
Wolała coś robić, aktywnie, więc cały czas uderzała ogonem o podłoże, czekając aż się coś wydarzy i wpatrując się pusto w taflę wody. W sumie zaczęła już zanurzać się trochę w zamyśleniu, wyłączyła się trochę z obserwowania otoczenia, nim wojownik z drugiego klanu się nie poruszył i nie wyrzucił jakiejś ryby na brzeg.
- Oooo, udało ci się!! - zakrzyknęła. Nie musiała już być cicho; próba łowienia zakończyła się sukcesem, więc nie musiała się obawiać, że cokolwiek spłoszy. - I co, jak się bawiłeś?
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#71
I pod tym względem w zupełności się różnili.
Jeśli tylko Liściasta Łapa lubowała się w niepewności co do przebiegu kolejnego dnia, a i codziennych wrażeniach, to cóż, może na kilka wschodów słońca powinni zamienić się miejscami w swych Klanach. Zimna Krew nie był zaskoczony tym, co konkretnie upodobał sobie w tej technice Zbutwiały Pień. Pomyślał, iż miło byłoby podobnie spędzić czas z ojcem. Gdyby tylko ten zechciał poświęcić mu kilka chwil.
- To... dzięki tobie. - uśmiechnął się do terminatorki - Dziękuję za pomoc. W ogóle nie jestem zaskoczony tym, co w tym widzicie. I nie obawiaj się... znajdę dla ciebie najlepszą żabę.
Pochwycił wyłowioną rybę w zęby. Nigdy nie posmakował czegoś podobnego. Przypominała w swym smaku węże, a zarazem nie mógł porównać jej do niczego innego. Teraz rozumiał Rzeczniaków w zupełności.
- Wybacz, ale kompletnie się na tym nie znam... To jakaś konkretna ryba?
Miała łuski, płetwy, śliską skórę... Jeszcze sporo nauki przed nim.



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#72
Gdyby tylko wiedziała, co się działo za granicą! Na pewno zainteresowałaby się tym, by przypadkiem się znaleźć w samym centrum wydarzeń. Uwielbiała obserwować dramy, najlepiej takie, które jej nie dotyczyły, a te biorąc pod uwagę, że działy się w innym klanie na pewno by ją zainteresowały. W końcu - cokolwiek się stanie - nie będzie nic dotyczyło jej. A przynajmniej dopóki komuś nie wpadnie do głowy, by konflikt przenieść na inne klany, co nie?
- Pf, ja ci tylko wyjaśniłam, jak masz to zrobić, nie podałam ci tej ryby pod pysk, nie? - rzuciła szczerząc się szeroko. Wszak dosłownie jedyne co to powiedziała mu jak to zrobić teoretycznie, a to on wykorzystał tę wiedzę. I tak nadal była z siebie dumna, że wyjaśniła to tak, że już drugi kot podołał i coś złowił. Nigdy nie sądziła, że byłaby dobra w wykładanie teorii, a tu proszę, nie była najgorsza!
- Jakaś na pewno - odpowiedziała pochylając się nad rybą. - Jakaś płotka chyba - dodała. Nie znała się za dobrze na rybach, bo rzadko je łowiła, a ryba to ryba. Ale, no, jak miała zgadywać, to totalnie płotka.
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#73
Wędka, nie ryba.
W tym przypadku - była to dobra metoda. Przed niebieskim dymnym jeszcze wiele praktyki, ale małymi kroczkami mógł dążyć do stania się przyzwoitym wędkarzem. A swe pierwsze sukcesy, był skłonny to przyznać, zawdzięczał Liściastej Łapie.
- Bez twoich wskazówek ona wciąż pływała by w wodzie. - odparł rozbawiony - Za co nie jest ci zapewne wdzięczna, ale... ja jestem, bardzo. A zresztą... chętnie się nią podzielę!
Podsunął złotej terminatorce nietknięty kawałek ryby. Nie był szczególnie wprawionym rybim koneserem, jednak musiał przyznać, iż smakowała niesamowicie.
- Niech będzie: płotka. - zgodził się - Zdaje się na mnie już pora, jednak było bardzo miło cię poznać, Liściasta Łapo. Mam nadzieję... do zobaczenia wkrótce! Nie zapomnę o żabach.
Robiło się już ciemno, co młody wojownik przyjął za sygnał powrotu do obozu. Miał jednak nadzieję na podobne eskapady w przyszłości.

// zt



ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj
ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy




ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat,
ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
O MESJASZU CO PRZYJDZIE BY ZBAWIĆ OD ZŁA
LVL 6 350 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#74
Wyszczerzyła się wesoło; prawda, że ryba na pewno nie była tak zachwycona sukcesami Zimnej Krwi, jak on czy Liściasta Łapa, która dumnie uniosła ogon. W końcu nie spodziewała się, że faktycznie tak dobrze odnajdzie się w uczeniu innych kotów łowienia, szczególnie takich spoza klanu, co nie miały o nim wcześniej zielonego nawet pojęcia. Ba, nigdy nie sądziła, że mogłaby kogokolwiek czegoś nauczyć, ze swoim słowotokiem i nieumiejętnością skupienia się i zapominania o szczegółach, bądź pamiętania o szczegółach a nie o ogółach, ale... udało się! I już kolejny kot wyrzucił na brzeg rybę za pierwszym razem, niebywałe.
- Oo, dziękuję - wymruczała radośnie, gdy wojownik podsunął jej kawałek ryby. Było to miłe, że postanowił się jej odwdzięczyć już teraz - choć o żabie jeszcze nie zapomniała, totalnie chciałaby taką dostać!!
Dlatego znów się wesoło wyszczerzyła, gdy obiecał, że nie zapomni, po czym się z nim pożegnała. Chyba faktycznie czas był wracać do obozu nim się ściemni; nie było tu takiego słońca, jak u dwunożnych, by świeciło też całą noc, a co to za frajda zwiedzać, jak się nie widzi tak dobrze, jak za dnia?

[zt]
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#75
Nie spodziewałam się, że tak to się skończy. Że zamieszkam z niemalże obcą samotniczką… a jednak, jeśli się nie mylę, minął jakiś księżyc, a ja nadal trwałam przy jej boku, traktując ją jak swoją bezpieczną, godną zaufania przystań. Nie potrafiłam też zrozumieć, szczególnie po takim czasie, dlaczego ona się w ogóle na to zgodziła. Byłam tylko zbędnym balastem, jak kocię, które potrzebuje nieustannej opieki. Byłam jej wdzięczna, oczywiście, ale jednocześnie… zwyczajnie nie umiałam tego wyjaśnić. Z całą pewnością ją szanowałam i ceniłam, bardzo. Nawet nie zdawała sobie sprawy jak bardzo. Ale nadal nie potrafiłam się otworzyć, więc nawet gdy próbowała się czegoś ode mnie dowiedzieć, zdawałam jedynie szczątkowe, niewielkie informacje. Wstydziłam się tego, co zrobiłam. I… w głębi serca chciałam zapomnieć o Klanie Rzeki, nawet jeśli pyszczek Perkoz odwiedzał mnie w snach notorycznie. Tęskniłam.
Stałam cały czas na brzegu jeziora, wpatrując się w zamarzniętą taflę. Postawiłam na niej jedną łapkę i po prostu tak trwałam. Och, jak prosto byłoby być rybą, która lodem odizolowana jest od tego strasznego, niesprawiedliwego świata.
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości