Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- I udało ci się to, bo rzeczywiście jeszcze nigdy tutaj nie byłam. Zawsze co prawda chciałam popatrzeć na świetliki, a później móc leżeć na grzbiecie i wpatrywać się w rozgwieżdżone niebo u twojego boku, jednak dotychczas nie było mi to dane. Kiedy byłam w Gromie nie było nawet co o tym myśleć, a bezpośrednio po przejściu do Rzeki musiałam intensywnie pracować, by na nowo zdobyć rangę wojownika. Ty też masz swoje obowiązki, więc nie prosiłam o to żeby nie sprawiać ci problemów. – powiedziała, a po chwili uśmiechnęła się ponownie i czule trąciła nosem jego nos. - Ogromnie się jednak cieszę, że udało ci się to zorganizować dla nas teraz. A o czym chcesz ze mną rozmawiać? – zagadnęła na koniec. Przychodziły jej na myśl rozmaite rzeczy, ale patrzyła teraz uważnie na partnera z nastawionymi uszami czekając na jego odpowiedź.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Uśmiechnął się delikatnie. Nigdy nie miałby nic przeciwko, by wyrwać się któregoś wieczora, czy nawet nocą, żeby popodziwiać świetliki. Co prawda tak, mieli swoje obowiązki, ale ileż można było się nimi zajmować, gdy można było od czasu do czasu się nie wyspać, ale miło spędzić czas niekoniecznie w obozie?
Odczekał chwilę, kolejną, wpatrując się w latające dookoła owady, nie odpowiadając od razu, ale nie dlatego, że nie chciał, tylko chciał to ładnie ubrać w słowa. Chodziło mu poruszenie tego tematu już od jakiegoś czasu, szczególnie że rozmawiał już o tym z ojcem i w końcu przestał się bać dotknięcia tego w jakikolwiek sposób. Wcześniej zapadłby się prędzej pod ziemię, niż powiedział to, co miał póki co na końcu języka, albo umarł z zawstydzenia, ale teraz w ogóle nie miał takich myśli. Poczuł, że w końcu dorósł do bycia w związku, że w końcu nie ruszało go to i nie czuł tych wstydliwych motyli w brzuchu za każdym razem, gdy odważył się pomyśleć o takich rzeczach.
- Dużo myślałem, szczególnie w ostatnim czasie. I, szczerze, chyba w końcu dorosłem do tego, by porozmawiać o naszej przyszłości. Wiesz, o założeniu rodziny. Takiej pełnej, z kociętami - zagaił, zerkając na partnerkę, niby mimochodem, tak o, ale trochę żeby wybadać jej reakcję. - Chyba czas najwyższy poruszyć ten temat, bo jeszcze przegoni mnie młodsze rodzeństwo - zażartował na koniec, poruszając delikatnie wąsami z rozbawienia. Nie był pewien jak tam ich życie miłosne wyglądało dokładnie, ale nie sądził, by było na zerowym poziomie.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Mówisz, że…naprawdę? Czujesz się gotowy, żebyśmy mieli kocięta? Chcesz tego? Teraz? – wpatrzyła się w niego badawczo, chcąc się upewnić czy aby na pewno dobrze usłyszała. Mówił o tym, do tego tak swobodnie i spokojnie jakby rozmawiali ze sobą o pogodzie lub o tym jak im minął ostatni dzień. Oczywiście ten temat powinien się prędzej czy później pojawić, ale pamiętając jego wcześniejsze podejście do tego rodzaju kwestii dość mocno ją zaskoczył. Oczywiście pozytywnie. Była pod dużym wrażeniem tego jak się zmienił, zrobił ogromne postępy i był to bez wątpienia powód do dumy. - Nic nie mówiłam, żeby nie wywierać na tobie presji, no ale jeśli naprawdę tego chcesz to…jestem do twojej dyspozycji. – zamruczała z flirciarskim uśmiechem. Póki co jednak na razie się nie kładła, jeszcze sprawdzała jakie będą jego dalsze reakcje.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Jeszcze dwa księżyce, albo trzy temu, spłoszyłby się na to, co od razu powiedziała partnerka, a teraz jedynie bąknął ją barkiem w jej bark.
- Nie mówiłem, że teraz, wariatko - pokazał jej język. Nie mówił też, że nie teraz... ale po prostu najpierw chciał z nią poruszyć ten temat, upewnić się, że tego chce i jak się z tym czuje, że mogłaby w najbliższym czasie zostać matką. W końcu uważał, że to kotki mają najwięcej do powiedzenia w tej kwestii, jego rola w tym wszystkim była dość niewielka, a to Wyjąca Wilczyca miała się najbardziej zmierzyć z tym, co ich czekało. - Po prostu chciałem powiedzieć, że jestem gotów i... zaczepić ten temat. Wiesz, pogadać o tym kiedy, bo wiem, że masz paru terminatorów, no i niedawno zostałaś wojowniczką, taką wiesz, tutaj, no i o przyszłości. Jak to widzisz, takie tam - przyznał. Lubił mieć wszystko rozplanowane, wiedzieć na czym stoi i nie musieć znów mierzyć się z "a co gdyby", jak przez wiele księżyców swojego życia. Czuł się lepiej, gdy wiedział co się stanie i jak to się stanie. Chciał już teraz wiedzieć, najlepiej, kiedy kotka chciałaby te kocięta, może jak by je nazwała, i kiedy najlepiej wpasuje jej się to w harmonogram zajęć. Wiadomo, na kocięta nigdy nie było lepszego i gorszego czasu, ale warto było sobie to przemyśleć. Choć okoliczności były zaiste... sprzyjające.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Oj, bo się obrażę. – odparła, ale oczywiście w równie żartobliwym tonie, nie potrafiłaby przecież być na niego zła. - Szczerze nie widzę żadnego problemu w tym, że niedawno miałam ceremonię i Łabędzia Gwiazda powierzył mi dwie terminatorki naraz. Zanim w ogóle pojawiłyby się pierwsze objawy ciąży też przecież musi minąć trochę czasu. – rzekła swobodnie. - I jak konkretnie bym to widziała? Kiedy już coś zaczęłoby się dziać poszłabym do medyka, tak dla upewnienia, a potem cóż…będę o siebie dbać według zaleceń żeby maleństwa urodziły się zdrowe. Jak będę z brzuchem to oczywiście będę musiała zrezygnować z polowań, a ty będziesz musiał przynosić mi zwierzynę, bo przyszła mama nadal musi jeść i to porządnie. Co jeszcze chciałbyś wiedzieć? – spytała pod koniec. Z jednej strony odbierało to nieco romantyzmu ich randce, ale jeżeli Strumyk czuł się lepiej z omawianiem wszystkiego to nie miała nic przeciwko.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Faktem było, że to, że Strumyk tak się przygotowywał na każdą ewentualność, która mogłaby teraz się zdarzyć, że odbierało to sporo temu, w jakich okolicznościach się znajdowali, że było tu tak romantycznie, przynajmniej przed chwilą, ale taki już był. Lubił wiedzieć z wyprzedzeniem na co powinien być gotów, a argumenty Wilczek na pewno nie były wyssane z pazura.
- Nie wiem - odparł, powoli, nadal myśląc. Oczywiście, że chciał założyć rodzinę z Wilczek, pewnie że tak, marzył o tym już od dłuższego czasu, szczególnie po tym, jak oficjalnie dołączyła do klanu Rzeki i mogli faktycznie o tym pomyśleć tak w najbliższym czasie, a nie kiedyś-kiedyś. A mimo to obawiał się, czy będzie dobrym rodzicem. Bo w to, że Wyjąca Wilczyca będzie dobrą matką, to nie wątpił. - Chyba wiem wszystko - odpowiedział więc, ocierając się bokiem pyska o jej szyję, mrucząc cicho.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Ja wiem, że jestem przy tobie szczęśliwa i że będziesz wspaniałym ojcem dla naszych kociąt. – wyszeptała. Nie musiała nawet odgadywać jego myśli, by to wiedzieć. Był czuły, kochający, zawsze się troszczył o nią, o rodzinę, dbał o swoich terminatorów i klan…Było więc oczywiste, że tak samo włoży całe swoje serce w opiekę i wychowanie maleństw, które się poczną z ich miłości. Będzie czuwał nad ich bezpieczeństwem i dobrym życiem tak samo jak ona i zawsze będą mogli na nim polegać. Westchnęła z błogim uśmiechem, przymykając oczy i położyła się na brzuchu. - Chodź, przytul się do mnie. – zamruczała z delikatnym zachęcającym machnięciem ogona. Wokół było tak pięknie, tak romantycznie i cudownie spokojnie…wręcz idealnie, aby przestać dłużej rozmyślać nad czymkolwiek i po prostu dać się ponieść gorącej fali uczuć.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Tymi słowami podniosła nieco jego ego, jego samoocenę, naprawdę było miło słyszeć te słowa. Zawsze obawiał się rodzicielstwa, wiedział i widział, że są koty, które nigdy nie powinny mieć kociąt i może nie to, że uważał, że on był jednym z takich kotów, bo raczej sądził, że nie byłby najgorszym ojcem, ale mimo wszystko bał się zawsze, że nie podoła, że dla swoich kociąt nigdy nie urośnie do rangi ojca, jaką piastował Nocny Szkwał, że nie będzie w stanie zauważyć ich problemów, pomóc im, gdy będą najbardziej potrzebować, albo że wpadnie w szał obowiązków i... coś przegapi.
Ale to nie był problem na teraz.
Przysiadł obok niej, delikatnie przejeżdżając językiem po czubku jej głowy, mrucząc nadal, faktycznie skupiając się na tym, co tu i teraz, na tym, co ich otaczało i że mieli siebie. W całości.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
Ona też mogłaby myśleć o sobie, że raczej pod wieloma względami nie byłaby idealną matką, wielokrotnie przecież zachowała się jak gdyby sama była niedojrzałym kocięciem. A jednak mimo wielu przeszkód i trudności zdołała przejść tę drogę i znaleźć się tutaj, gdzie była teraz. Pod osłoną pięknej gwieździstej nocy wśród drobnego piasku, delikatnych traw i krążących w powietrzu świetlików. Była z kocurem, którego pokochała całym swoim sercem i dla którego porzuciła całe swoje dawne życie. Ale nie żałowała tego, była ogromnie szczęśliwa mogąc dzielić bliskość ze Strumykiem i patrzeć z radością w ich wspólną przyszłość. Zamruczała ponownie, tym razem nieco głośniej i bardziej kusząco, eksponując przed nim piękno swego samiczego ciała.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Aura była naprawdę przyjemna i wręcz zachęcała do tego, by z niej korzystać. I mimo że początkowo mogłoby się wydawać, że Strumyk popsuł wszystko swoim gadaniem, że może ten romantyzm gdzieś uleciał i na pewno nie uda się zbudować atmosfery, którą sobie wymarzył, ale już po chwili widać było, że oboje wyłączyli swoje obawy, myśli, które mieli przed chwilą, by cieszyć się chwilą i sobą.
I mimo początkowej niepewności, mimo tego, że jeszcze chwilę temu musiał się upewnić, porozmawiać z partnerką, to teraz znów poczuł tę pewność sprzed rozmowy, właściwie nawet większą, przez to, jakie argumenty zaprezentowała mu partnerka i po prostu czerpał z tego wszystkiego garściami.
I nie zamierzał poprzestawać. Szczególnie, że Wilczek również nie wyglądała na taką, która chciałaby go w którymś momencie zatrzymać. Właściwie to on wiecznie ją hamował i teraz nie zamierzał tego robić.
Objął ją przednimi łapami, schodząc liźnięciami coraz niżej, mrucząc równie głośno jak ona, jak nie głośniej, ciesząc się chwilą. A tym, co dalej, będą się przejmować kiedy indziej, czyż nie?
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
Wtuliła się w niego mocno, całą sobą póki co nie zamierzając na razie nic mówić i wciąż jeszcze przeżywając ich wspólne miłosne uniesienia. Jakże długo na to czekała, na to żeby tak zupełnie i w całości oddali się sobie nawzajem, porzucając wszelkie swoje dotychczasowe lęki i niepewności. Ponownie zwróciła się pyszczkiem w stronę ukochanego, chcąc go widzieć, wpatrzeć się z bezgraniczną miłością w te błękitne niczym niebo oczy. Była szczęśliwa i chciała, żeby już zawsze dzielił z nią to szczęście, żeby takich momentów jak ten teraz było w ich życiu jeszcze więcej. Uśmiechnęła się czule i polizała go po pyszczku delikatnie, z uczuciem zawierając w tym jednym pozornie drobnym geście więcej, niż tysiąc słów. I leżała tak w ciszy spoglądając na niego z sercem wypełnionym radością oraz poczuciem spełnienia.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Z jednej strony nie rozumiał, czemu wcześniej tak bał się zbliżenia, czemu wywoływało w niego swego rodzaju zimne poty i przerażenie, ale z drugiej dzięki temu być może jeszcze bardziej docenił to, co właśnie miało między nimi miejsce. Wtulił się w partnerkę, powoli przejeżdżając językiem po tym, co akurat było najbliżej, nadal cicho mrucząc.
- Hej, nie wiem, czy to mówiłem, ale kocham cię - zażartował. Oczywiście, że jej to mówił, nie raz, nie dwa, nawet nie trzy, ale teraz poczuł, że powinien jej to powiedzieć jeszcze raz. Bo kochał ją, niesamowicie i silnie, i nie wyobrażał sobie życia bez niej, a dzięki temu, ile musieli przejść, doceniał to, że teraz mogą tak tu trwać i planować przyszłość jeszcze bardziej.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Ja ciebie też. – odparła z czułym pomrukiem i wpatrzyła się w niego błyszczącymi ze szczęścia oczami. Jej również wcześniej nie było łatwo, bo przecież marzyła o kociętach od chwili, w której wyznał jej po raz pierwszy swoje uczucia. Musiała jednak zachować wiele cierpliwości, aby mogli oboje dojść do tego momentu, bo zdawała sobie sprawę że Strumyk potrzebował czasu by poczuć się gotowym do zostania ojcem. Na tę chwilę nie dało się jeszcze tak od razu stwierdzić czy zaszła w ciążę, ale Wilk była raczej dobrej myśli. Po tej całej długiej i pełnej najprzeróżniejszych trudności drodze zasługiwali, aby Gwiezdny Klan obdarzył ich potomstwem. Ułożyła się wygodnie na grzbiecie i spoglądała w gwiazdy połyskujące na ciemnym nieboskłonie jak również odbijające się w jej zielonych oczach. Głęboko wierzyła, że gdzieś tam Grzybek i Topik też szczęśliwi wtulają się w siebie, spoglądając na ziemię. Nie nada swoim dzieciom ich imion, ale i tak zawsze będzie wdzięczna bratu i jego partnerce, bo to oni pierwsi pokazali jej, że dla prawdziwej miłości nie istnieją żadne przeszkody.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Uśmiechnął się ciepło, układając obok niej i wpatrując chwilę w gwiazdy, oraz świetliki przelatujące im nad głowami. Była to dla niego wielka chwila, bo naprawdę długo walczył sam ze sobą, by przekonać samego siebie, że wcale nie będzie najgorszym ojcem i że w sumie to dopiero jak nim zostanie, to tak naprawdę nauczy się nim być, a jak coś, to przecież jest Nocny Szkwał, który na pewno mu pomoże z tym zagadnieniem i wspomoże nie tylko słownie, ale również czynami. Był Kałuża, Mżawka, Topola, Jesion, którzy na pewno też byli gotów pomóc, no i... mama. Prawdopodobnie. Teraz tym bardziej będzie musiał z nią pogadać.
- Myślałaś kiedyś jak nazwiesz nasze kocięta? - zagadnął po dłuższej chwili, zerkając na partnerkę. On nigdy o tym nie myślał, tak szczerze, jakby ta chwila nigdy miała nie nadejść, albo jakby nigdy nie robił sobie nadziei w razie, gdyby to, co mieli teraz, nie było w ogóle możliwe. Dlatego zdawał się na nią i miał nadzieję, że faktycznie miała coś na myśli.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Chciałabym nadać im imiona kotów, dzięki którym mogło do tego dojść. Na przykład Noc, bo od początku twój ojciec cały czas nas wspiera i dzięki niemu w ogóle zaczęliśmy być razem. Łabędź, który jest dobrym, pełnym wyrozumiałości przywódcą i przyjął mnie mimo, że byłam wyrzucona z innego klanu. Albo Nurt, która jest moją bliską przyjaciółką i również okazała mi wsparcie kiedy tego potrzebowałam. Nawet Sal, choć inaczej niż sobie wyobrażałam przyczyniła się do naszego szczęścia. – zamruczała, wtulając się w niego. - Chcę, żebyśmy zawsze pamiętali o tych, którzy zrobili dla nas tak wiele dobrego i mam nadzieję, że nasze dzieci będą miały równie szlachetne serca. – dodała, uśmiechając się. Ta chwila wciąż wydawała się cudownym snem, a jednak była jak najbardziej prawdziwa. Nie było już więcej strachu i niepewności o przyszłość, byli ze sobą razem dzieląc swoją bliskość, a za jakiś czas urodzą się ich kocięta.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there