Logo Artemidy
Kamienista Przełęcz
Ból zaatakował go z obu stron. Najpierw jego łapa utknęła w lisiej szczęście, a potem ogon w kociej. Poczuł jak strach chwyta go za serce. Szakal pomagała lisowi, chciała zabić go tu i teraz. Miała ku temu dobrą okazję, w końcu wszystko mogła zrzucić na psowatego. Sierść na jego karku się zjeżyła, a oddech przyspieszył. Nie miał pojęcia co powinien teraz zrobić, gdy z jednej strony miał rudą bestię, a z tyłu własną siostrę. Przygotować się na najgorsze?
Na szczęście dla niego, z krzaków wyskoczyła dwójka wojowników, która rzuciła się na lisa. Początkowo nie zareagował, zwyczajnie wpatrywał się w ciało drapieżnika, próbując opanować oddech. Tylko raz zerknął na Szakal, zanim finalnie zrobił parę kroków, żeby dołączyć do Słonecznego Brzegu. Powinien im powiedzieć, powinien powiedzieć komukolwiek, a jednak pysk miał zaciśnięty.

//Zt
LVL 4 195 / 300
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyglądała się długo dobijanemu lisowi, kiedy to dołączyli do nich Słoneczny Brzeg i Zajęcze Ucho. Patrzyła im prosto w oczy, gdy i oni patrzyli na nią. Z Zającem wymieniła długie spojrzenie, z obu stron wypełnione pogardą. A następnie wzrok utkwiła we własnym bracie, przyglądając się zranionemu ogonowi. Jej własne dzieło.
Kiedy to wojownicy ruszyli razem do obozu, Szakal oblizała kły z krwi Skazy, a następnie ruszyła w nieznacznie przeciwną stronę. Położyła się ponownie w miejscu, w którym odpoczywała wcześniej, zaczynając skubać wronę, którą wcześniej ukradła sprzed nosa brata.

/zt

Miało być jeszcze "Bando szakali zdechniecie tu jak szakale".
Ale by było dwa razy "szakale".
No co? "Jak szakalowie"?




LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
13
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wychodziła z obozu już od dłuższego czasu, a opatrunki stały się już ledwie wspomnieniem; rany goiły się dobrze i choć nie wyglądało na to, by ślad po tej głębszej miał kiedykolwiek zniknąć, nie doskwierały jej już prawie wcale. Nie minął za to pewien niepokój związany z wędrówkami po terenach, ale i to przezwyciężała codziennie – musiała, chciała przecież przydać się klanowi. Ostatnio sporo o tym myślała i śpieszno było jej do tych wyjść choćby po to, żeby rozważania obrócić w czyn.
Zwykle sprowadzało się to do polowania, bo to właśnie szło jej najlepiej, ale przez cały swój pobyt w lecznicy nie zapominała, co początkowo sprowadziło ją do Ważkowej Łapy tego feralnego dnia i jakich medykamentów składzik potrzebował wtedy najbardziej. Jej obserwacje nie wskazywały na to, żeby sytuacja od tamtego czasu znacząco się zmieniła – nikt nie wchodził do obozu z pyskiem pełnym białych motków, a wciąż pojawiali się ranni – dlatego była całkiem pewna w swoim przypuszczeniu, że potrzebowali pajęczyny. A co jak co, ją akurat powinna dać radę rozpoznać bez żadnych trudności.
Nie miała dobrego pojęcia, jakie miejsce byłoby najlepsze do takich poszukiwań, ale po wydarzeniach z ostatniego zbierania nie bardzo miała ochotę znowu zagłębiać się między drzewa, więc na chybił trafił skierowała się do Kamiennej Przełęczy. I to w szczególnym stylu, bo razem ze sobą wzięła w pyszczku jedną z tych szeleszczących torebek, które ostatnimi czasy walały się wszędzie po ich terytorium. Smakowała, co prawda, raczej paskudnie... Ale, jak przekonała się po pomyślnych testach na szyszkach w obozie, dawała nadzieję, że uda jej się przenieść znaleziska za jednym razem, zamiast kursować w te i we wte – a tego naprawdę wolała uniknąć, bo nie miała nawet pojęcia, w jaki sposób miałaby zabezpieczyć zioła pod swoją nieobecność. Chyba nie zakopać? W każdym razie, już na miejscu, wypluła zawiniątko i zaczęła rozglądać się uważnie, nie omijając żadnej skalnej szczeliny. A nuż w którejś z nich pająk rozpiął pajęczynę...

//mg
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Plany były szczytne; a jednak jak na razie nie natknęła się na nic...i to absolutnie. Wokół panowała absolutna cisza, pająki natomiast...zdaje się, że wyniosły się z Wichrowych terenów.

warchlak: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Całkowita cisza na rozszumianych zwykle łąkach Klanu Wichru była nietypowym zjawiskiem... ale sam brak dźwięków nie wyskoczy na nią z kłami. Rozejrzała się tylko i zawęszyła na wypadek, gdyby to zamilknięcie przyrody miało zwiastować przybycie drapieżnika, ale że nic niepokojącego nie wyczuła, wróciła do przeszukiwania załomów skał. Gdzieś musiała znaleźć jakieś pajęcze mieszkanie; to nie mogło być tak trudne.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I wciąż nic...jakiś ptak zaświergotał w oddali, przerywając dotychczasową ciszę. Między skałami jednak kotka nie znalazła ani nici pajęczyny.

warchlak: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ulżyło jej na ten śpiew ptaka. Przeciągająca się cisza działała jednak trochę na nerwy. Na pewno bardziej niż to, że dotąd nic nie znalazła – na polowaniach również się to zdarzało, a że w uzupełnianiu składzika wcale nie miała doświadczenia, trudno było oczekiwać, że natknie się na pajęczynę już na samym wejściu. Nieważne, jak bardzo by chciała.
Rozglądała się dalej, ale coraz mniej zostawało tych nieprzeszukanych szczelin i zaczęła myśleć sobie, że może wypadałoby zmienić taktykę.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A może jednak wcale nie trzeba było zmieniać taktyki?
Oto oczom wojowniczki ukazała się sieć pajęczyny ciągnąca się między skałkami. Jej lokatora nawet nie było na miejscu...wystarczyło teraz zebrać ją delikatnie tak, by jak najmniej ją uszkodzić.

warchlak: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jest! Aż zamachała ogonkiem z radości na widok białej siateczki między kolejnymi kamieniami. Nada się, prawda? Musiała... Chciała zebrać ją czym prędzej, ale zaraz uświadomiła sobie, że nie przygotowała nawet patyka. Cóż! Na polu raczej trudno byłoby na niego liczyć, dlatego w pośpiechu (tak jakby ktoś miał jej tą pajeczynę zabrać...!) zaczęła rozglądać się za jakąkolwiek sztywniejszą łodyżką i po dłuższej chwili wróciła z badylem wrotyczy. Upewniwszy się, że nitki wciąż są na swoim miejscu, odetchnęła i bardzo delikatnie zahaczyła o nie gałązką, żeby zacząć powolutku je na nią nawijać.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostrożność kotki zdecydowanie popłaciła! Powolutku udało jej się ukręcić całkiem sporo pajęczyny - całe sześć motków. Pytanie, czy tyle ją usatysfakcjonuje, czy będzie szukała dalej?

+6 motków pajęczyny
+12 medexp

warchlak: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 55-2=53/55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dokończyła pracę i zapatrzyła się na leżące przed nią motki. Nie były może najrówniejsze, szczególnie te dwa pierwsze, ale wyglądały całkiem solidnie i przypominały nawet te, którymi posługiwały się medyczki podczas jej leczenia. Aż uśmiechnęła się, podekscytowana. Pomoże lecznicy... a nawet, jeśli mieli już zapas, to przecież pajęczyny chyba nigdy za wiele, prawda? Trudno było jej wyobrazić sobie, że Niezapomniana Łapa czy Ważkowa Łapa miałyby się na nią za to pogniewać; musiałaby naprawdę kiepsko zwinąć te motki.
Przyniosła swoją foliówkę i ostrożnie zapakowała do niej znalezisko, a kiedy upewniła się, że dobrze w niej leży, postanowiła przejść się jeszcze raz już przebytą ścieżką, tym razem zwracając uwagę na zioła w ogóle. Głupio byłoby, gdyby coś rosło jej na drodze, a ona przegapiła to, zaaferowana pajęczyną.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dalej...wszak nie natknęła się na żadne zioła, a jednak coś zauważyła - wróbla. Siedział na kamieniu nieopodal i czyścił piórka. Czyżby to on śpiewał kotce chwilę temu?

warchlak: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 53/55
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oho. Momentalnie przystanęła, po czym bardzo powoli opuściła się na łapach, nie spuszczając wzroku z ptaka. Podejście miała utrudnione, bo od kamienia, na którym siedział, dzielił ją odsłonięty teren. Jednak główny problem, który zaprzątał jej w tamtej chwili głowę, to – czy powinna? W okolicy nie zauważyła więcej ptaków; całkiem możliwe, że ten właśnie wróbel był tym, który przerwał jakiś czas temu męczącą ją ciszę. Wtedy upatrywała w niej niemego ostrzeżenia przed zbliżającym się drapieżnikiem, a w cichym śpiewie – oznaki bezpieczeństwa. Teraz nadchodzącym zabójcą mogła okazać się ona.
Pomyślała o tym. I o Mrówczym Szlaku, która odmawiała zawsze jedzenia ptaków po tym, jak za kociaka dotrzymywały jej towarzystwa. I że czyszczący sobie skrzydełka wróbelek wyglądał bardzo uroczo.
W klanie było jednak więcej głodnych pysków, niż tylko ten Mrówczego Szlaku, a wraz ze skracaniem się dni o zwierzynę również zaczynało być nieco trudniej. Zacisnęła szczęki, stawiając pierwszy, powolny krok do przodu. Nie mogła pozwolić sobie na marnowanie okazji. Wróbel był zdany na siebie.
Na wpół modląc się do Gwiezdnego Klanu o to, żeby pozwolił mu ujść z tego z życiem, zaczęła skradać się w kierunku ptaka, przystając co chwilę tak, by nie zwrócić jego uwagi. Jeśli jej nie zauważył, z dogodnej odległości skoczyła na niego z pazurami.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No cóż...Gwiezdni nie wysłuchali modłów Dzikiego Czarta - a może najzwyczajniej w świecie wojowniczka nade wszystko podjęła taką, a nie inną decyzję. To jej łapy bowiem, a nie jakiegokolwiek zmarłego zakończyły żywot ptaszka, nim ten zdołał obrócić w jej kierunku głowę.

warchlak: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 11 | HP: 75 | W: 53-2=51/55

+5 exp za wróbla
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Westchnęła, patrząc na truchło między swoimi łapami. Kiedy podeszła już dość blisko, a mały ptaszek nadal jakimś cudem patrzył w inną stronę, zrobiła, co do niej należało – skoczyła i schwytała go w wyciągnięte pazury, a szamoczącemu się skręciła kark. I już. Teraz leżał już bezwładnie i tylko drobne, miękkie piórka, które czyścił, delikatnie poruszały się na wietrze.
Nie chcąc trafić czasu, złożyła zdobycz w jednej ze skalnych szczelin i przesłoniła wyjście foliową torebką. Na razie nie zamierzała odchodzić nigdzie daleko, więc takie zabezpieczenie powinno wystarczyć. Otrząsnęła się i wróciła do poszukiwania ziół.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości