Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Nie wyszło jej spektakularnie. W tej chwili odczuła strach, zalał ją zimny pot. Nie było jednak już odwrotu, bo nie dość, że pies wiedział o jej obecności, to znalazła się prosto pod jego zębami. Nie było odwrotu. Jeśli będzie trzeba, zginie raz, drugi, ale go pokona. Nie bała się śmierci. Ona wyjdzie z tego pojedynku żywa, kundel - kundel już nie. Postanowiła.
Nie było sensu w męczeniu psa i skakaniu wokół niego jak irytująca pchła, zamierzała zadać mu jak największe obrażenia, od razu - rzuciła się z zębiskami ku siwej gardzieli, chcąc tam zakleszczyć szczęki z całą siłą, jaką miała i wyrządzić tyle krzywdy, ile się dało. Wisząc u psiego gardła, również, miała szansę na uniknięcie jego paszczy.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak psa: udany = 6 Atak Spopielonej Gwiazdy: słaby = 1
Pies tym razem zaatakował pierwszy – jego celem było czarne ucho przywódczyni. Niestety w ferworze walki nie zrobił tego celnie, wyrywając jedynie jej włoska. Być może to lekko zdezorientowało kocicę, bo jej atak również nie był spektakularny: i ona skończyła w pysku z białym włosem, dla kontrastu.
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
O tyle dobrze - jedno pocieszenie - że atak kundla, również, spełzł na niczym. Serce Gwiazdy zabiło nieco mocniej gdy poczuła jak ten kłapie szczękami tak blisko jej głowy... ale nic się nie stało. Ucho dalej było na miejscu.
Rozgrzewka. Szło źle, ale psu również, oby tak dalej, oby jemu szło źle, jej coraz lepiej. Niech Gwiezdny Klan ma ją w opiece, niech ten pies nie będzie wysłannikiem jej ojca z Ciemnego Lasu... po raz kolejny skoczyła ku oczom kundla, chcąc je wydrapać.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak psa: udany = 16 Atak Spopielonej Gwiazdy: krytyczny = 1
Zaczęło robić się mniej ciekawie. Nagle, nie wiadomo skąd i jakim cudem, pies wyrwał się w kierunku przywódczyni i złapał ją za gardło. Trzymał ją mocno w swoim uścisku i nawet gdy próbowała zrobić cokolwiek, łapami dosięgnąć jego oczu i zadrapać je, zdołała jedynie lekko haratnąć go po po czubku głowy, nie pozostawiając po sobie krwawiącej rany. Sytuacja była nieciekawa, szczególnie że pies nie puszczał.
Spopielona Gwiazda: S: 13 | Zr: 21 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 89-16=73/95 | W: 48-2=46/55
zdobyte punkty doświadczenia: 5 (przegonienie pieszczocha)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść z prawego ucha
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na gardle; krwawi (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
Duży pies: S: 26 | Zr: 15 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 125-1=124/130 | W: 68-4=64/70
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 0. stopnia: wyrwany włosek z gardła
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na czubku głowy
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Psie kły zaciskające się wokół jej krtani były czymś namacalnym już od dawna, poprzez jej koszmary, poprzez torturujące ją senne mary, ale teraz... poczuć to naprawdę, prawdziwie, to było co innego. Serce jej podeszło do gardła; pies ją chwycił i nie zamierzał puścić, na to wygląda. Jednak postanowiła już. Nie odejdzie stąd żywy. Poświęci się, jeśli będzie trzeba, ale pies zapuszczony tak głęboko w terytorium jej Klanu nie wyjdzie stąd żywy, nieważne, ile musiałaby z nim walczyć.
Znalazłszy się w uścisku kundla, Polana zaczęła pazurami orać wszystko, co było w zasięgu, prosto po pysku kundla, próbując zahaczyć o czuły punkt jak nos lub, najlepiej, oczy. Jeśli go oślepi zdobędzie sporą przewagę. Słowo klucz - jeśli. Teraz najważniejsze było, po prostu, wyrwać się z zaciśniętej psiej paszczy, póki mogła oddychać, póki jeszcze tliło się w niej jedno z wielu żyć, które była gotowa dzisiaj poświęcić.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak psa: udany = 11 Atak Spopielonej Gwiazdy: krytyczny = 1
Puścił. W końcu puścił i rzucił się na bok szyi kocicy, gryząc ją tam zdecydowanie słabiej niż w gardło, ale krew poleciała. Polana natomiast ponownie nie wycelowała, a między jej pazurami znalazła się jedynie kępka siwej sierści psa z policzka.
Spopielona Gwiazda: S: 13 | Zr: 21 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 73-11-5=57/95 | W: 46-2=44/55
zdobyte punkty doświadczenia: 5 (przegonienie pieszczocha)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść z prawego ucha
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na gardle; krwawi (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (po 2 HP do końca walki)
Duży pies: S: 26 | Zr: 15 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 124-1=123/130 | W: 64-3=61/70
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 0. stopnia: wyrwany włosek z gardła
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na czubku głowy
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Jeśli tak miała umrzeć... pasujące. Na nic więcej nie zasługiwała.
Pierwszą rzeczą, której uczyła swoich terminatorów, to aby uciekać zamiast brawurowo walczyć do upadłego - aby uciekać, jeśli walki nie da się wygrać. Czuła, że nie pokona go bez utraty jednego, może dwóch żyć. Ale ona mogła sobie na to pozwolić. Po to miała dziewięć żyć, po to, aby używać je do obrony swojego Klanu. Pokuta. Krwawa, bolesna pokuta, taka, na którą zasługiwała.
Spróbowała, po raz kolejny, zamachnąć się ku pyskowi kundla gdy ten kłapał szczękami obok niej, aby przeorać mu pysk. Oczy. Nos. Najlepiej oczy. Była uparta.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak psa: krytyczny = 23 Atak Spopielonej Gwiazdy: krytyczny = 9
Sytuacja eskalowała szybko. Zarówno Pies, jak i Polana, mieli za sobą już etap rozgrzewki – akcja zaczynała nabierać tempa. Ponownie, pierwszy zaatakował intruz. Doskoczył do kotki i bez żadnego problemu złapał w zęby jej szyję, ponownie zachowując się, jakby przywódczyni była szmacianą lalką. Krew tryskała, ale Polana się nie poddawała. Gdy uścisk się poluzował, zdołała się uwolnić, a łapą nawet przeorać psa po oku. Nieszczęśliwie akurat je zamknął, ale był to przełom w walce. Problem w tym, że zaczynała tracić siły.
Spopielona Gwiazda: S: 13 | Zr: 21 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 57-23-3-2=29/95 | W: 44-3=41/55
zdobyte punkty doświadczenia: 5 (przegonienie pieszczocha)
od następnej tury spadek statystyk ze względu na spadek HP
rana 0. stopnia: wyrwana sierść z prawego ucha
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na gardle; krwawi (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (po 2 HP do końca walki) -> pogłębienie rany, zmiana stopnia - rana 2. stopnia: głębokie ślady po kłach na szyi; krwawią (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
Duży pies: S: 26 | Zr: 15 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 123-9=114/130 | W: 61-4=57/70
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 0. stopnia: wyrwany włosek z gardła
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na czubku głowy
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 1. stopnia: zadrapanie idące przez oko; krwawi (po 2 HP do końca walki)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Niech ją zabije. Niech rozszarpie ją na strzępy, to nic - ona powróci do życia i zabije go z wielką przyjemnością. Od swej wyprawy, od rozmowy z przodkami na Srebrnej Skórce Polana nie bała się śmierci. Nie lękała się śmierci, nie bała się utraty swoich żywotów jeśli znaczyło to, że broni Klanu. A zadała psu prawdziwą ranę. Krwawił.
Jeśli krwawił, mógł umrzeć, mogła - i zamierzała - go zabić. Choć traciła siły i czuła, jak ulatuje z niej życie, jedno z wielu, nie poprzestawała; uderzyła łapą o ziemię, wzniecając ku psiej mordzie chmurę kurzu, ziemi, błota i śniegu, mając nadzieję, że chociaż tak go oślepi, a następnie, po raz kolejny, zamachnęła się ku jego oczom pazurami.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Atak psa: słaby = 5 Oślepienie Spopielonej Gwiazdy krytyczne. Atak Spopielonej Gwiazdy: krytyczny = 9
Traciła siły, ale nie traciła ducha walki. Pies już wiedział, co Polana zamierzała zrobić, jej ataki stały się dla niego monotonne i przewidywalne, więc poczekał aż uniesie łapę, by ją tam ugryźć. Niestety dla niego, jedynie lekko ją capnął nim drugą łapą wymierzyła ziemią w jego pysk. Pies zawył, gdy nieprzyjemne uczucie zalało jego oczy, a przywódczyni zręcznie to wykorzystała, zadrapując go dosłownie pod samym okiem.
Spopielona Gwiazda: S: 9(13) | Zr: 15(21) | Sz: 6(9) | Zm: 6(8) | HP: 29-5-3-5=16/95 | W: 41-3=38/55
zdobyte punkty doświadczenia: 5 (przegonienie pieszczocha)
statystyki obniżone o 1/4 ze względu na spadek HP
od następnej tury większy spadek statystyk (o połowę) ze względu na spadek HP
rana 0. stopnia: wyrwana sierść z prawego ucha
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na gardle; krwawi (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (po 2 HP do końca walki) -> pogłębienie rany, zmiana stopnia - rana 2. stopnia: głębokie ślady po kłach na szyi; krwawią (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie na prawej łapie
Duży pies: S: 26 | Zr: 15 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 114-9-2=103/130 | W: 57-2=55/70
oślepienie krytyczne: modyfikator celności -2 przez 3 tury (3/3)
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 0. stopnia: wyrwany włosek z gardła
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na czubku głowy
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 1. stopnia: zadrapanie idące przez oko; krwawi (po 2 HP do końca walki)
rana 1. stopnia: zadrapanie pod samym okiem; krwawi (po 1 HP do końca walki)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Księżyce: 35 Mistrz: psie serce Płeć: kotka Zaimki: ona/jej Matka: wartki potok Ojciec: psie serce. Partner: ech. spróchniały ząb. :/ Trwałe urazy: naderwane lewe ucho; blizna po psich kłach ukryta pod sierścią na gardle; rozległa blizna oparzeniowa po uderzeniu pioruna na prawym boku ("pajęczyna" na skórze, wypalona w tym miejscu sierść)
Blisko. Coraz bliżej. Pies krwawił, i choć były to rany niewielkie, choć ona krwawiła intensywniej, jeśli krwawił, to mógł zginąć. Oślepiła go, chociaż na chwilę, i zamierzała to wykorzystać najlepiej, jak była w stanie.
Skoro był oślepiony, oszołomiony, spróbowała zadać mu tyle obrażeń, ile się dało, podejmując minimalnie mniejsze ryzyko, że sama uzyska obrażenia: rzuciła się z kłami ponownie ku siwej gardzieli, z zamiarem zaciśnięcia szczęk wokół krtani kundla, tak, jak on robił to dotychczas z nią.
always.X.begging,Xp l e a s e yettheoutcome iwould dread i'veX.fallenXxtoXxmyXknees letXmy prideXget to..my head nowXXi'mXX.allXXa l o n e
hearingXwhispersXin theXdark iX,wanderXthroughXtheXpast seeingXx.m e m o r i e sXx.afar all staystrong,we liveeternally all is well.in theAftonXfamily
★ ★★★☆★★★★
lives, they fell to pure insanity ALL IS HELL IN THE AFTON FAMILY
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Nim jednak Polana dała radę skoczyć ku psiej gardzieli, pies ponownie zaatakował jej łapę. Ugryzł mocniej niż przedtem, sprawiając, że krwi lało się więcej, a cienista przywódczyni… w końcu się przewróciła. Traciła za dużo krwi, by móc tak dłużej. Spopielona Gwiazda umarła po raz drugi.
Spopielona Gwiazda: S: 6(13) | Zr: 10(21) | Sz: 4(9) | Zm: 4(8) | HP: 16-12-3-3=śmierć/95 | W: 38/55
zdobyte punkty doświadczenia: 5 (przegonienie pieszczocha) utrata życia; pozostało 8 żyć
statystyki obniżone o połowę ze względu na spadek HP
rana 0. stopnia: wyrwana sierść z prawego ucha
rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie na gardle; krwawi (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi; krwawi (po 2 HP do końca walki) -> pogłębienie rany, zmiana stopnia - rana 2. stopnia: głębokie ślady po kłach na szyi; krwawią (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
rana 0. stopnia: lekkie ugryzienie na prawej łapie
Duży pies: S: 26 | Zr: 15 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 103-1-2=100/130 | W: 55-3=52/70
oślepienie krytyczne: modyfikator celności -2 przez 3 tury (2/3)
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 0. stopnia: wyrwany włosek z gardła
rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie na czubku głowy
rana 0. stopnia: wyrwana kępka sierści z prawego policzka
rana 1. stopnia: zadrapanie idące przez oko; krwawi (po 2 HP do końca walki)
rana 1. stopnia: zadrapanie pod samym okiem; krwawi (po 1 HP do końca walki)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Księżyce: 87 Mistrz: Szumiący Wodospad [*] Płeć: Kotka Zaimki: Ona/jej Matka: Astrowy Płatek [NPC] [*] | Macaroni [NPC] [biol.] [*] Ojciec: Bluszczowe Pnącze [NPC] [*] Partner: Kudłaty Obłok [*] Życia: 9 Trwałe urazy: Zadrapanie przecinające lewe oko, dwa równoległe zadrapania na czubku głowy [jastrząb]; ślady pazurów na pysku, ślady kłów na prawej, tylnej łapie [pies]; płytkie, długie zadrapanie na klatce piersiowej [borsuk]; brak prawego ucha [borsuk i pies]; rozległe rany cięte na piersi, głębokie zadrapania na grzbiecie na odcinku lędźwiowym [borsuk] Urazy mechaniczne: wcześniejsze obniżenie statystyk z racji wieku – pierwszy spadek przy 90k, a drugi przy 100k (powód: złamanie kości promieniowej)
Nieco spokojniejsza niż za młodu, gadatliwa, narwana, overthinker [KP]
Śnieżna Łapa [KC], Napoleon [S/GPP]; Czterolistna Koniczyna [GK, Mg]
Nie chciało jej się wierzyć w to, czego była świadkiem. Sam fakt, że na ich terenach znalazł się pies ze wszystkich zwierząt, to jeszcze dorwał się do Polany ze wszystkich kotów. Nie mógł zostawić ich klanu w spokoju. Nie mógł zostawić jej w spokoju. Wciąż musiał być ich zmorą, w jakikolwiek sposób, jaki mógł wymyślić. Czemu to wszystko nie mogło się skończyć? Nawet po jego śmierci?
Docierając na pole bitwy, szybko upadła do pozycji łowieckiej, skradając się ostrożnie, ale jak najszybciej była w stanie w kierunku drapieżnika. Próbowała ignorować psi smród, który poprowadzony przez wiatr uderzał jej w pysk. Próbowała ignorować kołotające ze strachu serce. Ignorować leżącą w bezruchu Spopieloną Gwiazdę. Wyjdzie z tego. Musi. Koza odwróci uwagę psa, by Polana mogła dojść do siebie. Zasłabła, ale będzie żyć. Musi.
Liczyła na to, że uda jej się psa zabrać z zaskoczenia. Wskoczyć mu na grzbiet i wgryźć się z boku jego szyi. Gdziekolwiek. Byle by odwrócić jego uwagę. A po części wyżyć się na Psie, do którego nie mogła się dobrać własnymi łapami.
duży, bury, tygrysio pręgowany kociak o niebieskawych oczach i nieobecnym wzroku, brak białych znaczeń. || więcej w kp
prosty jak budowa cepa i jak ten cep inteligentny, niezbyt wiele rozumie i jeszcze mniej się zastanawia. podatny na sugestie, nawet takie grubo ciosane.
Piołunowa Łapa et al.
Nie miało większego znaczenia, dlaczego znalazł się akurat w tym miejscu akurat w tym czasie. Spopielona Gwiazda chciała, żeby wykonywał obowiązki wojownika. Był na patrolu, który może zmieniłby się w polowanie, jeśli nadarzyłaby się okazja. Zamiast tego, wiatr przyniósł ze sobą woń psa i krwi. Nigdy nie było to dobre połączenie, a już na pewno nie w obrębie granic Klanu. Pośpieszył w tamtą stronę tak szybko, jak mógł.
Ale przybył, zdawało się, za późno. Spopielona Gwiazda leżała bez ruchu w kałuży krwi, z ranami, które co najmniej zostawią ślad. Kozia Skarpa przybyła z odsieczą szybciej, niż Spróchniały Ząb. Pies nawet nie wydawał się zbytnio uszkodzony.
Niedobrze.
Spopielona Gwiazda chciała, żeby wykonywał obowiązki wojownika. Co innego mógł zrobić wojownik, jeśli nie bronić przywódcy nawet za cenę własnego życia i zdrowia? Widząc, że zastępczyni celuje w grzbiet psiska, buras wybrał próbę uszkodzenia którejś z łap oponenta. Spróbował doskoczyć bliżej, celując wyciągniętymi pazurami w tylną kończynę psa. W najgorszym wypadku przynajmniej odwróci jego uwagę, może nawet na odpowiednio długo, by Kozia Skarpa rozorała mu kark.
toporny 1.«niezgrabny, nieforemny» 2.«prostacki lub mało zdolny»
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Księżyce: 75 Mistrz: Polny Chwast (Gwiazda) Płeć: Kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast (Gwiazda) Trwałe urazy: oderwane 2/3 lewego ucha, oderwana część prawego ucha, ślady po psich zębach na szyi, podłużna rana przechodząca po prawej stronie nosa, ślady zębów na barku, ślady zębów wokół pyska, blizna po rozcięciu na czubku głowy
Nie było bowiem przypadków.
Choć wielości ostatnich wydarzeń mogła nie rozpatrywać jako znaku, czy symbolu - w końcu musiała jednak przestać wierzyć w ich przypadkowość. Psy rozszarpujące ją na strzępy w snach, jego stale wyczuwalna obecność - w obozie, czy wręcz w innych kotach, nawiedzające granice wygłodniałe kundle. Gdy odchodził, obiecał zabrać ze sobą swój Klan. Jednak tylko po to, by ten mógł wzrosnąć na nowo.
Mocniejszy, silniejszy, większy. By sięgnął tego, czego nie mógł sięgnąć za jego panowania. Panowania, które w istocie nigdy nie miało się skończyć, tak jak i jego żywot - choć nie jego działo - jak jego dzieło miało pozostać wieczne. Plan Psiej Gwiazdy zakładał doskonałość. Zakładał bezbłędną precyzję, zakładał strategię, zgodnie z którą - jeszcze za życia - bury potępieniec planował każdy swój krok. Jakże wiele był w stanie przewidzieć, z jakże wieloma przeciwnościami potrafił się zmierzyć - i jakże wiele z nich bez trudu przezwyciężał, łamiąc kark każdej przeciwności losu, rzucanej mu pod martwe łapy kłodzie. Nic, co nie składało się z niego samego, nie było w stanie stanąć mu na drodze. Nie ku tak wysokim celom.
Krew z jego krwi. To własną Psią krwią wykarmił cieniste ziemie, pozwalając im wzrastać, pławić się w jego chwale. I cóż, gdy cała Psia krew, gdy cały honor został splamiony... cóż, gdy najważniejsze z jego przedsięwzięć, jego plan, jego inwestycja, gwarancja wieczności i przedłużenie władzy zdradziło. Gdy odwróciło się od tego, kto dał jej życie, kto przyuczał ją do władzy i kto doprowadził ją na sam szczyt. Kto posiadł wiarę w to, iż będzie kontynuatorką jego dziedzictwa, iż osiągnie wszystkie te szczyty, których nie zdobył sam Psia Gwiazda. Pierwszy tego imienia, ten, który zatrzymał w drżeniach cały Las. Wszystko, by krew z jego krwi naznaczyła mianem ich rodu wszystkie Cztery Klany. By wzgardziła jego mianem, by zdradziła.
By i za to przyszło jej zapłacić. Nie było przypadków, być może były to znaki. Pojawiające się na jej drodze przeciwności i przeszkody, Klanowy rozbrat, rozłamy, zdrady i konflikty. Goniące i rozszarpujące ją w nocach psy, sny, czy może proroctwa, zapowiedzi tego, co w istocie miało się wydarzyć. Ze sobą zabrać miał swój Klan - jak wtedy, gdy na Srebrnej Skórce zmarła po raz pierwszy.
Dał jej władzę, dał jej cel, dał jej życie - i w tym momencie zjawiał się, by odebrać jej pierwszy, najdoskonalszy, najistotniejszy z darów. Było ich już tylko osiem. Osiem jakże wielkich zawodów Psiej Gwiazdy.
- Jesteś zdrajczynią, największym zawodem, jaki spadł na nasz ród. - zwrócił się do niej, gdy pies wyszarpywał z niej ostatni dech - Największym z mych błędów, hańbą samego Klanu Cienia.
Wyglądał jak wtedy. Pokryty licznymi bliznami i bruzdami, ale w pełni sił, potęgi, z której został zapamiętany. Wychudłe ciało oplatały strzępy matowego futra, a jednak wzrok pozostawał czujny i ostry. Jak wtedy - na kilka chwil przed jego własnym końcem.
- I nie łudź się. Za zdradę przyjdzie ci zapłacić jeszcze osiem razy.
Jaki ojciec, taka córka. Krew z jego krwi - z całą swą mocą i same Gwiazdy nie mogły tego zmienić.
ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx
spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg
nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień
zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA