Logo Artemidy
Lisia Nora
Ślimaczek -> oślepienie krytyczne
ucieczka Ślimak vs pies: 10 vs 12, pies dogania
Pies -> atak udany: 1*10=10HP

  Kundel parsknął, otrząsając się i mrugając wściekle, próbując za wszelką cenę pozbyć się piasku i liści z oczu. Potarł nawet łbem o swoją łapę, ale wszystko na nic – Ślimaczek trafiła celnie i cała garść podłoża wylądowała centralnie na jego głowie. Minie trochę czasu zanim uda mu się wymrugać wszystkie ziarenka piasku z oczu, ha! Kotka rzuciła się do ucieczki, wymijając zręcznie pchlarza i gnając przed ciebie pomimo krwawiącej rany. Na jej nieszczęście, psu nie spodobała się uciekająca zwierzyna i rzucił się w pościg za nią, chwilowo zapominając o oślepieniu. Dłuższe nogi dawały mu przewagę, więc już po kilku susach podpalany kundel był tuż za Ślimaczkiem i rzucał się na nią z zębami, celując prosto w łysy fragment skóry na zadzie. Zęby sięgnęły celu, a na śnieg znowuż spadło parę kropel ślimaczej krwi.

Ślimaczek lvl: 5 | S: 15 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 69-10-3=56/90 | W: 44-5-2=37/50
» rana 0. stopnia: bolesne dziobnięcie w nos
» rana 0. stopnia: dwa kłaczki wyrwane z brzucha przez zajęcze pazury
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie barku w okolicach prawej łopatki, krwawi: -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na zadzie, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]

Średni kundel S: 17 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 95 | W: 47-5-2=40/50
» oślepienie: [mod Zr-2] tura (1/3)

Doświadczenie za akcję: 60exp (25exp wrona, 35exp zając)
LVL 1 65 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciężko, cholernie ciężko! Miała szczęście, że udało jej się oślepić tego głupiego, śmierdzącego psiura... Ale na dłuższą metę wiele na tym nie zyskała. Wszystko to, co znalazło się w jego wyłupiastych gałach, cały ten syf i brud, zdawało się nie przeszkadzać mu w ogóle! Znów zaatakował, znów wyszło mu to całkiem boleśnie. Szylkretka zasyczała wściekle, nie zamierzając się poddawać. Za wcześnie na umieranie! Ponownie wystrzeliła przed siebie, starając się umknąć szczekaczowi. Czy to było w ogóle możliwe? Ha! Zawsze uważała się za leniwą, powolną bułę, ale tym razem musiała się postarać, by uratować własną skórę? A co potem? Dobrze, że nie mogła się nad tym teraz zastanawiać... Bo na pewno nie dodałoby jej to motywacji!
[Obrazek: oLIY3H8.png]
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
ucieczka Ślimak vs pies: 13 vs 14, pies dogania
Pies -> atak krytyczny: 1.5*8=12HP

  Ślimaczek miała rację – pies, chociaż powinien być kompletnie oślepiony, nie tylko biegł dalej mrugając wściekle, ale do tego każdy jego atak trafiał. Kotka galopowała ile sił w łapach, przeskakując zręcznie pomiędzy krzaczkami i mniejszymi kamieniami, ale nieważne jak bardzo wyciągała łapy, nie mogła zostawić kundla z tyłu. Co gorsze, każdy większy sus zostawiał kolejne krople jej krwi na białym śniegu, wyraźnie znaczące trasę ucieczki. I ona i pies dyszeli coraz głośniej, ale żadne z nich nie chciało dać za wygraną. Tuż za przysypanym śniegiem krzakiem Ślimaczek pobiegła prosto, a bury kundel skrócił sobie drogę przeskakując nad nim. W drugim długim susie dosięgnął szczękami jej boku. Na szczęście nie dał rady chwycić jej mocniej, za to porządnie rozciął kłami miękkie miejsce pomiędzy żebrami a udem. Rana zapiekła, ale nie bardziej niż ugryzienie na zadzie. Bardziej martwiąca była ilość krwi którą już straciła. Kotce powoli zaczynało robić się słabo.

Ślimaczek lvl: 5 | S: 15 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 56-12-2-1=41/90 | W: 37-5=32/50
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4 od następnej tury
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1] od następnej tury
» rana 0. stopnia: bolesne dziobnięcie w nos
» rana 0. stopnia: dwa kłaczki wyrwane z brzucha przez zajęcze pazury
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie barku w okolicach prawej łopatki, krwawi: -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na zadzie, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 1. stopnia: ślady kłów na prawym boku, krwawi: -1HP do końca walki [bez infekcji po walce]

Średni kundel S: 17 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 95 | W: 40-5-3=32/50
» oślepienie: [mod Zr-2] tura (2/3)
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1] od następnej tury

Doświadczenie za akcję: 60exp (25exp wrona, 35exp zając)
LVL 1 65 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niektóre z najgorszych nawyków zakorzeniły się w Orionie niczym chwasty. I jak to z chwastami bywało – czasem myślał, że zdołał już je wyplewić, ale kilka ukrytych ziaren czekało na dogodny moment by wykiełkować. Jednym z tych nawyków było reagowanie na smród kociej krwi w powietrzu. Nawet jeśli logicznie wiedział, że wszystkie bliskie mu koty znajdowały się albo za granicami swojego klanu, albo za granicami świata zmarłych, łapy same go prowadziły w stronę centrum zdarzeń. Żeby przekonać się na własne oczy, że to nie był nikt istotny i że mógł pilnować swojego nosa.
I miał rację. Nie kojarzył czekoladowej szylkretki nawet z widzenia, była mu zupełnie obojętna. Niestety dla orientala i kundla, stety dla poszkodowanej, ogólny obrazek był mu już bliższy. Psy znajdowały się na podium, tuż za lisami i jastrzębiami, lokalnych drapieżników, za którymi nie przepadał. Za lisami, gdy oddychały, za pozostałą dwójką, gdy nękały koty.
Nie ulegało wątpliwości, że pchlarz bawił się wyśmienicie goniąc zakrwawioną kotkę (i właśnie dość paskudnie rozerwał jej miękką skórę na boku), więc Orion skończył z bierną obserwacją – w truchcie starał się w miarę sprawnie ocenić kierunek jaki mogła obrać wesoła grupka by przeciąć ich drogę, zamiast uganiać za nimi jako trzeci element łańcucha. A gdy już względnie miał wszystko wymierzone, dzięki uprzejmości wszechmogącego, zagwizdał głośno, chcąc zwrócić na siebie uwagę tej dwójki, a przede wszystkim psowatego. Resztki dystansu zamierzał pokonać w kilku susach tak by zwieńczyć to wszystko zdzieleniem psa pazurami po tym co się akurat nawinie pod łapę – boku, barku, może nosie jeśli odwróci się do niego przodem.


Więc ogólnie to łap głównie HP, W i rany z ostatniego polo, ale teraz ma inne obniżenie statystyk i awans, więc to musisz samodzielnie policzyć <3 i HP i W poprawić noale,,,
[Onion] lvl: 14 | S: 22 (30) | Zr: 27 (37) | Sz: 12 (16) | Zm: 12 (16) | HP: 92 (120) | W: 49 (110)
Statystyki obniżone z racji wieku; ¼.
Spadek Wytrzymałości do ⅔; -1 punkt celności.
Spoiler: poprzednie rany
>0st siniak na łokciu,
>0st siniak na szyi,
>0st wyrwany kępek futra na prawym barku,
>0st obity prawy bok,
>0st wyrwana kępka futra na ogonie,
>0st zadrapanie na żebrach (prawa strona),
>0st powierzchowne ugryzienie na prawym barku,
>0st delikatne zadrapanie na klatce piersiowej,
>0st lewy bark, delikatne zadrapanie,
>0st lewe przedramię, powierzchowne ugryzienie,
>0st prawy bark, delikatne zadrapanie,
>0st lewa łapa, delikatne ugryzienie,
>0st prawa łapa, wyrwany kępek futra,
>0st prawa łapa, powierzchowne ugryzienie,
>0st lewy bark, wyrwany kępek futra,
>0st dół brzucha, powierzchowne ugryzienie,
>0st prawa tylna łapa, powierzchowne zadrapania na stopie,
>0st prawa strona pyska, zadrapanie na policzku
>0st prawa tylna łapa, powierzchowne ugryzienie w palca,
>0st lewe przedramię, wyrwane kłaczki,
>0st prawa tylna łapa, wyrwane kłaczki,
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Denerwowała się, bo miała wrażenie, że nie oddaliła się od psa ani o milimetr. Najwidoczniej chęci to nie wszystko. Zaczynała mieć wrażenie, że niezależnie od tego, jak bardzo by się starała, nie uda jej się umknąć przed wielkim, cholernym psem... A to zdawało się problematyczne, bo w takim razie co miała zrobić? Pojawiły się obawy i bezsilność, a sens powoli zanikał. Coraz słabiej wierzyła w łut szczęścia, Gwiezdny Klan nie pomoże. Być może to właśnie była kara za zwątpienie i głośne przekonywanie, że przodków wcale nie ma. Owszem, są, i muszą jej naprawdę nienawidzić.
Tak przynajmniej sobie pomyślała, gdy ostre kły psiska po raz kolejny zatopiły się w jej ciele. Bolało... Ale chyba nie miało to dla niej żadnego znaczenia. Zad piekł bardziej, ale jej uwagę zwróciło raczej to, że stopniowo zaczynała tracić siły. Uczucie osłabienia dawało o sobie znać, chciała się zatrzymać... Ale to byłby definitywny koniec. Zacisnęła mocno szczęki.
Przybył ratunek, tak nagle i tak niespodziewanie. Nie znała tego kota, ale rozczuliła ją jego postawa. Rzuciła okiem na jego działania, jawną próbę pomocy, pomimo, że wyglądał, jakby właśnie wyszedł z innej, na szczęście mniej poważnej, potyczki. Była pod ogromnym wrażeniem. Najlepiej by było, dla niej samej, kontynuować ucieczkę, może akurat tym razem w końcu by się udało... Ale nie mogła tego zrobić. Wykonała zaledwie kilka dłuższych susów, a potem znacznie zwolniła. Uświadomiła sobie, że nie ma serca zostawiać tutaj swojego bohatera samego. Obawiała się, że tym sposobem skaże go na podobny, tragiczny los. Jak miałaby żyć, mając z tyłu głowy myśl, że ktoś się za nią poświęcił? Może obawy były uzasadnione... A może osłabienie sprawiło, że do głowy wbiło jej szaleństwo.
Zawróciła i skierowała się w stronę psa, który zapewne zmienił cel, zbawiony głośnym gwizdnięciem chudego kota. Zamierzała z tego skorzystać i rzucić się na jedną z tylnych łap szczekacza. Pomyślała, że może przy odrobinie szczęścia zdoła wgryźć się w kończynę tak mocno, by ją w jakiś sposób uszkodzić. Kulawa łapa na pewno utrudniłaby psu ataki... A kotom je ułatwiła, przynajmniej choć trochę. Niewiele mogła zrobić, ale przynajmniej tyle. Jeśli ma dziś zginąć to właśnie w ten sposób. Nie jako uciekinier, nie jako tchórz. Nie czyimś kosztem. Trup będzie jeden.
[Obrazek: oLIY3H8.png]
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
kolejność akcji: Orion > pies > Ślimaczek
Orion -> atak udany: 1*9=9HP
Pies -> atak nieudany, Orion nietrafiony
Pies (na ślepo) -> atak udany, Ślimaczek trafiona: 1*11=11HP
Ślimaczek -> atak udany: 1*9=9HP

  Kara, a może Gwiezdny klan chciał ją tylko porządnie nastraszyć? Przekonać, że jej gadanie o ich nieistnieniu nie miało żadnego pokrycia w rzeczywistości? Bo jak wytłumaczyć fakt, że pozornie znikąd na horyzoncie pojawiła się dobrze znana wszystkim dorosłym wichrzakom biało-cynamonowa sylwetka – jeśli nie właśnie interwencją Gwiezdnych? Być może jeden z nich szepnął mu na długie uszko idź tam, a długowłosy oriental powędrował, jak to miał w zwyczaju. Komu to wiedzieć?
  Gdziekolwiek nie leżałby powód, fakty były takie, że oriental najwyraźniej przybył jej z odsieczą, w długich skokach pokonując dzielący ich dystans, a potem obdarowując lokalnego kundla zestawem długich zadrapań na żebrach. Pies niekoniecznie był zachwycony takim rozwojem sytuacji, przede wszystkim dlatego, że bardzo dobrze mu szło gonienie kotki i najchętniej robiłby to dalej, a tu mu się jakiś inny pchlarz z łapami wpycha w pościg. A do tego ma czelność go atakować! Na moment spuścił swoją ofiarę z oczu, żeby kłapnąć żółtymi zębami przed rudą mordką kocura, ale na kłapnięciu się skończyło. Nawet nie zahaczył o pojedyncze kłaczki, bo drugiego kota już dawno tam nie było. Zdezorientowany, kundel chciał wrócić do ścigania łatwiejszego celu, takiego, który się nie bronił. Gdzie jego zwierzyna?
  Chwilowa przerwa w ucieczce dała ściganej dotąd kotce szansę na zemstę na psie – nurkując zręcznie pod jego szyją wbiła się zębami w przednią lewą nogę kundla. Burek zaskomlał i lekko podskoczył, ale szylkretka trzymała się mocno. Podłość! Najpierw mu ucieka, a teraz go gryzie? Znowu kłapnął zębami, celując na oślep w miejsce w którym powinno się znajdować źródło zadawanego mu bólu – i, o dziwo, tym razem trafił. Kły sięgnęły celu, na moment zaciskając się na luźniejszej skórze na karku, a pies szarpnął w bok, próbując odczepić od siebie napastniczkę. Nie dał rady jej podnieść, wyślizgnęła mu się z zębów, ale przynajmniej się odczepiła, no!

Ślimaczek lvl: 5 | S: 11/15 | Zr: 9/12 | Sz: 6/9 | Zm: 3/5 | HP: 41-11-2-1-1=26/90 | W: 32-3=29/50
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 0. stopnia: bolesne dziobnięcie w nos
» rana 0. stopnia: dwa kłaczki wyrwane z brzucha przez zajęcze pazury
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie barku w okolicach prawej łopatki, krwawi: -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na zadzie, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 1. stopnia: ślady kłów na prawym boku, krwawi: -1HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na karku, krwawi: -1HP do końca walki [bez infekcji po walce]

Orion lvl: 15 | S: 20/31 | Zr: 26/40 | Sz: 11/17 | Zm: 11/17 | HP: 92/125 | W: 49-3=46/115
» wesołe jest życie staruszka: spadek statystyk o 1/3 przez przekroczenie 110k
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
Spoiler: rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na łokciu
» rana 0. stopnia: siniak na szyi
» rana 0. stopnia: wyrwany kępek futra na prawym barku
» rana 0. stopnia: obity prawy bok
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na żebrach (prawa strona)
» rana 0. stopnia: powierzchowne ugryzienie na prawym barku
» rana 0. stopnia: delikatne zadrapanie na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: lewy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewa łapa, delikatne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa łapa, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: prawa łapa, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: lewy bark, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: dół brzucha, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne zadrapania na stopie
» rana 0. stopnia: prawa strona pyska, zadrapanie na policzku
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne ugryzienie w palca
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, wyrwane kłaczki
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, wyrwane kłaczki


Średni kundel S: 17 | Zr: 8/10 | Sz: 8/10 | Zm: 7 | HP: 95-9-9=77/95 | W: 32-3-3=26/50
» oślepienie: [mod Zr-2] tura (3/3)
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» walka z dwoma przeciwnikami: -2Zr, -2Sz
» rana 1. stopnia: ślady pazurów w poprzek żeber, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ugryzienie przedniej lewej nogi w połowie długości, krwawi: -1HP do końca walki

Doświadczenie za akcję dla Ślimaczka: 60exp (25exp wrona, 35exp zając)
Doświadczenie za akcję dla Oriona: 0exp
LVL 1 65 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Krwawe szramy na żebrach wystarczały aby odwrócić psią uwagę, ale nie wystarczały by usatysfakcjonować orientala. Ale było, nie było – cel osiągnięty. Nieznajoma szylkretka mogła stąd zwiać, a samotnik mógł się rozprawić z kolejnym potencjalnym zabójcą Jodły.
Pies podniósł kotkę za skórę na karku. Co do–
– Won do ob- – warknięcie urwało się w połowie, gdy Orion zderzył się z siłą przyzwyczajeń. Paskudna sprawa, a nie mógł nawet obwiniać (bardzo delikatnie mówiąc) nierozsądnej towarzyszki, która kierowała się honorem czy innym zbędnym, w obliczu przetrwania, sentymentem. To nie ona wpychała mu słowa do pyska, ona jedynie dalej tu była.
Warunki nie sprzyjały pogaduszkom, a na większość uwagi zasługiwał ich przeciwnik. Znaczy, pchlarz nie zasługiwał nawet na to by przerobić go na dywanik, ale wciąż ciężko było go ignorować. Samotnik wślizgnął się wężowym ruchem między swoich towarzyszy, odgradzając nieznajomą jasnym bokiem. Przekaz wystarczająco klarowny, chociaż nie zamierzał na nim poprzestawać. Gdzieś pomiędzy pamięcią o usuwaniu się poza zasięg psich szczęk, a próbą zdzielenia przeciwnika pazurami po ślepiach, Orion odezwał się ponownie.
– Spylaj, dam radę – żeby nie mówić ostrzej, że mu tu wadziła. Wstrzymał się jednak z takimi komentarzami; tym razem irytacja ustąpiła chłodnej stanowczości.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chociaż tyle- pomyślała, gdy jej zęby pomyślnie zacisnęły się na tylnej kończynie psa. Triumf nie trwał jednak długo, zaraz bowiem poczuła, że traci grunt pod łapami, bo pchlarz uczepił się jej karku. Cholercia. Przygotowana była na długi lot, dlatego że spodziewała się rzutu jej własnym ciałem... Ale na szczęście na to przeciwnikowi brakło siły. Dobrze, że się ostro wierzgała. Chaotycznymi ruchami pewnie nieco utrudniła mu zadanie.
Padła na ziemię, coraz to słabsza, nie tylko od utraty krwi, ale również narastającego zmęczenia. Źle to wszystko wyglądało, brakowało jej sił do dalszej walki, ale jednocześnie nie mogła tutaj tak po prostu leżeć. Gdzieś między swoim głośnym sapaniem, a odgłosami bitewnymi, usłyszała swojego wybawiciela. Nalegał i to w dodatku tak ostro. Po raz kolejny odgrodził jej ciało od groźnego zwierzęcia, wręcz naciskając by stąd odeszła. Ugh. To wydawało się takie trudne. Już pomijając stan fizyczny, w którym się znalazła. Moralność była zdecydowanie gorsza. Ślimaczek musiała odbyć jeszcze jedną walkę, tym razem z własną głową. Tak ciężko było jej przyjąć i zaakceptować tak wielką pomoc. Cóż.
Ostatecznie skorzystała z wyciągniętej w jej stronę ręki (łapy?). Kolorowy kocur stanął między nią, a psem, więc nie tracąc czasu, zerwała się do biegu, byleby tylko jak najbardziej oddalić się z tego miejsca. Krew kapała. Kapała, kapała i kapała. Miała nadzieję, że zdąży. Tylko jeszcze nie wiedziała gdzie.

/zt
[Obrazek: oLIY3H8.png]
LVL 5 150 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
//poprawka: Orion +5W, +5HP za awans między kolejnymi akcjami MG//
Ślimaczek -> ucieczka udana automatycznie
Orion -> atak udany: 1*9=9HP xD
Pies -> atak krytyczny: 1.5*7=11HP :(

  Kundel, nawet gdyby chciał, nie dałby rady ścigać kotki, która zerwała się do biegu zostawiając po sobie jedynie krwawy ślad pomiędzy śnieżnymi zaspami. Musiałby przeskoczyć kocura osłaniającego ją własnym ciałem, a tego z kolei nie zrobiłby bez rozbiegu. Pozostało mu więc obserwowanie jak poraniona szylkretka ucieka, a może trzy mrugnięcia oczu później znika w krzakach. Jego nowa ulubiona zabawka przepadła i to wina tego drugiego kota. Pies szczeknął mu prosto w pysk, jeszcze bardziej rozsierdzony niż przed chwilą. Orion, wyprowadzając swój atak, mógł zobaczyć jak cienka strużka psiej śliny odrywa się od kła i leci jak w zwolnionym tempie, aż wreszcie ląduje na jego starannie ułożonym futerku. O b r z y d l i w e.
  Tym więcej powodów, dla których kocur bezlitośnie sieknął psa po oczach – albo próbował, ale kundel był szybszy. Zanim prawa łapa Oriona w ogóle dotknęła burego pyska, kocur mógł poczuć rwący ból w okolicy nadgarstka, promieniujący aż do łokcia i w drugą stronę, do palców. Pies złapał go w powietrzu uniemożliwiając atak, ale nie przewidział że jego przeciwnik ma jeszcze trzy łapy, a jedna z nich właśnie kierowała się prosto na jego pysk. Lewa łapa dosięgnęła grzbietu nosa psa i zostawiła na nim cztery długie, ale niezbyt głębokie szramy, z których zaraz trysnęła krew. Kundel zapiszczał i rozluźnił szczęki, uwalniając dwukolorową łapę, teraz pokrytą krwią obu walczących.

Orion lvl: 15 | S: 20/31 | Zr: 26/40 | Sz: 11/17 | Zm: 11/17 | HP: 92-11(+5)=86/125 | W: 46-3(+5)=48/115
» wesołe jest życie staruszka: spadek statystyk o 1/3 przez przekroczenie 110k
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 1. stopnia: ugryzienie prawej przedniej łapy przy nadgarstku, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» ośliniony bok, morale -3 do końca walki
Spoiler: rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na łokciu
» rana 0. stopnia: siniak na szyi
» rana 0. stopnia: wyrwany kępek futra na prawym barku
» rana 0. stopnia: obity prawy bok
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na żebrach (prawa strona)
» rana 0. stopnia: powierzchowne ugryzienie na prawym barku
» rana 0. stopnia: delikatne zadrapanie na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: lewy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewa łapa, delikatne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa łapa, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: prawa łapa, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: lewy bark, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: dół brzucha, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne zadrapania na stopie
» rana 0. stopnia: prawa strona pyska, zadrapanie na policzku
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne ugryzienie w palca
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, wyrwane kłaczki
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, wyrwane kłaczki


Średni kundel S: 17 | Zr: 8/10 | Sz: 8/10 | Zm: 7 | HP: 77-9-1-1=66/95 | W: 26-4=22/50
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» walka z dwoma przeciwnikami: -2Zr, -2Sz
» rana 1. stopnia: ślady pazurów w poprzek żeber, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ugryzienie przedniej lewej nogi w połowie długości, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: zadrapanie na nosie, krwawi: -2HP do końca walki

Spoiler: wspomnienie Ślimaczka
Ślimaczek lvl: 5 | S: 11/15 | Zr: 9/12 | Sz: 6/9 | Zm: 3/5 | HP: 26/90 | W: 29-5=24/50
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 0. stopnia: bolesne dziobnięcie w nos
» rana 0. stopnia: dwa kłaczki wyrwane z brzucha przez zajęcze pazury
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie barku w okolicach prawej łopatki, krwawi: -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na zadzie, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 1. stopnia: ślady kłów na prawym boku, krwawi: -1HP do końca walki [bez infekcji po walce]


Doświadczenie za akcję dla Ślimaczka: 60exp (25exp wrona, 35exp zając)
Doświadczenie za akcję dla Oriona: 0exp
LVL 1 65 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O obecny stan rzeczy mógł obwiniać nieobecną już kotkę – zaledwie kilka sekund temu musiał walczyć nie tylko z psem, ale i z upartą moralnością pokiereszowanej szylkretki. Nic więc dziwnego, że w następnej chwili kundlowi udało się zacisnąć szczęki na szczupłej łapie.
Rzecz w tym, że oriental nienagannie radził sobie już w dużo większym zamieszaniu. I z gorszego chaosu wychodził jedynie z lekko zmierzchwioną sierścią. Nie mógł uznać, że krew cieknąca po łapie była winą nieznajomej – kotka nie była nawet w guście Oriona, przez co twierdzenie, że go rozproszyła traciło zabawny wydźwięk. Zresztą, szanujmy się. Pelikan. Lisy. Jastrzębie. Wszystkie zwalczane u zgrabnego, rdzawego boku. Jeśli po tamtych walkach samotnik był w jednym kawałku to trzeba by być idiotą by uwierzyć, że cokolwiek innego tak na niego wpłynęło.
Więc może zwykły pech. Może to klany go skrzywiły i to była nauczka od gwiazd za to, że nie pilnował swojego nosa. A może ból rozlewający się po łapie był tylko w jego głowie? Może jak będzie czyścił się z krwi po walce, okaże się że cała należała do jego przeciwnika? Tak wiele pytań, tak wiele możliwości do rozważenia, a warunki tak bardzo temu nie sprzyjały.
Zasychająca na jego boku ślina zdawała się być dużo bardziej realna od stanu prawej łapy. Myślenie o niej wywoływało faktyczny dyskomfort, a nie pochodną podziwu. Nie dla burka, oczywiście, tak nisko Orion nie upadł, ale dla wszechświata. Dla czegoś odrobinę większego niż jedna z wielu walk w lesie. Tak szczególna w pewien sposób, ale nicnieznacząca w wielkim świecie.
Trufla by zrozumiała jego wizję. Nie musiałby jej nawet tłumaczyć – rzuciłby jedynie kilka haseł i zobaczył błysk zrozumienia w miodowych oczach.
W pewnym sensie był realistą. Drobna rana na łapie była daleka od śmiertelnej, a psu równie daleko było do doga niemieckiego, który by go złamał jak suchą gałązkę. Szkoda. Ale było to równoznaczne z tym, że aby móc w spokoju kontemplować, musiał pozbyć się zapchlonego towarzystwa. Nie zostawał więc długo poza zasięgiem psa, a gdy ponownie zmniejszył dystans, pazury wycelował w jego bark. Pazury lewej łapy, dla ścisłości.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orion -> atak udany: 1*13=13HP yay
Pies -> atak nieudany xD

  Dwukolorowy kocur zdecydowanie powinien w przyszłości wyprowadzać ataki lewą łapą, bo szło mu to znacznie lepiej. Znowu trysnęła psia krew, tym razem z burego barku, na którym pojawiły się cztery nowe, dość głębokie zadrapania. Kundlowi natomiast coraz mniej podobała się ta zabawa, bo o ile gonienie bezbronnej kotki szło mu dobrze, o tyle walka z tym nowym kotem już nie bardzo. Może nawet rozważyłby oddalenie się od tego miejsca i udawanie, że nic takiego nigdy nie miało miejsca, ale– nie, jednak nie. Kocur za bardzo wszedł mu na ambicję żeby teraz się poddawać. Burek zaszczekał gardłowo i skoczył w stronę samotnika, celując prosto w ten dokładnie wyczesany, cynamonowy ogon. Ale cynamonowy ogon był szybszy i tylko świsnął w powietrzu, nie pozostawiając po sobie nawet pojedynczego włoska na którym mogłyby się zacisnąć żółte psie kły. Cóż, może następnym razem.

Orion lvl: 15 | S: 20/31 | Zr: 26/40 | Sz: 11/17 | Zm: 11/17 | HP: 86-1=85/125 | W: 48-3=45/115
» wesołe jest życie staruszka: spadek statystyk o 1/3 przez przekroczenie 110k
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 1. stopnia: ugryzienie prawej przedniej łapy przy nadgarstku, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» ośliniony bok, morale -3 do końca walki
Spoiler: rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na łokciu
» rana 0. stopnia: siniak na szyi
» rana 0. stopnia: wyrwany kępek futra na prawym barku
» rana 0. stopnia: obity prawy bok
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na żebrach (prawa strona)
» rana 0. stopnia: powierzchowne ugryzienie na prawym barku
» rana 0. stopnia: delikatne zadrapanie na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: lewy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewa łapa, delikatne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa łapa, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: prawa łapa, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: lewy bark, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: dół brzucha, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne zadrapania na stopie
» rana 0. stopnia: prawa strona pyska, zadrapanie na policzku
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne ugryzienie w palca
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, wyrwane kłaczki
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, wyrwane kłaczki


Średni kundel S: 17 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 66-13-1-1-2=49/95 | W: 22-2=20/50
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 1. stopnia: ślady pazurów w poprzek żeber, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ugryzienie przedniej lewej nogi w połowie długości, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: zadrapanie na nosie, krwawi: -2HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na prawym barku, krwawi: -1HP do końca walki

Spoiler: wspomnienie Ślimaczka
Ślimaczek lvl: 5 | S: 11/15 | Zr: 9/12 | Sz: 6/9 | Zm: 3/5 | HP: 26/90 | W: 24/50
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 0. stopnia: bolesne dziobnięcie w nos
» rana 0. stopnia: dwa kłaczki wyrwane z brzucha przez zajęcze pazury
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie barku w okolicach prawej łopatki, krwawi: -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na zadzie, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 1. stopnia: ślady kłów na prawym boku, krwawi: -1HP do końca walki [bez infekcji po walce]


Doświadczenie za akcję dla Ślimaczka: 60exp (25exp wrona, 35exp zając)
Doświadczenie za akcję dla Oriona: 0exp
LVL 1 65 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oriental czuł rutynę w swoich ruchach. Uderzenie łapą. Machnięcie ogonem. Usunięcie się poza zasięg przeciwnika. Taniec, którego częścią był już tyle razy, że nawet zmiana partnera nie gwarantowała żadnego powiewu świeżości.
W przeciwieństwie do bólu w nadgarstku. Ten ożywiał. Przypominał o sobie ilekroć samotnik opierał łapę o ziemię. W żaden znaczący sposób, ot, przelotna myśl. A za nią szła ciekawość czy jeden z dzisiejszych skoków zakończy się upadkiem, po którym Orion już się nie podniesie. Rana sama w sobie nie była śmiertelna, ale czy nie takie drobiazgi prowadziły do najgorszych katastrof?
Kocur nie czekał biernie na finał – zbiegiem losu znów chciał się znaleźć przy prawym barku psa i przejechać pazurami nieco niżej, nieco bliżej łokcia, może już po żebrach.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orion -> atak krytyczny: 1.5*7=11HP uwu
Pies -> atak krytyczny: obrażenia <0 = 1HP xD

  Odnalezienie się w rutynie ataków pomogło kocurowi wyprowadzać pewniejsze ataki. Nawet boląca i krwawiąca prawa łapa nie zdawała się przeszkadzać mu aż tak bardzo, kiedy doskakiwał i odskakiwał ze zwinnością wojownika, którym przecież już nie był. A może był? Może pozbycie się starych przyzwyczajeń i dawnej tożsamości było znacznie trudniejsze niż zwykłe przekroczenie granicy klanu po raz ostatni pewnego letniego dnia. Pozostawało faktem, że Orion zwinnie unikał wszelkich kłapnięć zębami, tak zwinnie, że zdawałoby się, że ma może pięćdziesiąt księżycy na karku, a nie ponad dwa razy tyle. Niejeden chciałby poznać jego sposób na zachowanie młodości.
  Kolejny sprawnie wyprowadzony atak dosięgnął psich żeber, a burek tym razem nawet nie zaskomlał, a wręcz zawył z bólu. Odskoczył w bok, ale o wiele za późno, bo z jego boku już sączyła się krew, falami, w takt przyspieszonych oddechów. Psisko łypnęło na samotnika i niewiele myśląc po prostu rzuciło się z kłami do przodu, starając się trafić gdziekolwiek i w cokolwiek, byle tylko wyrównać porachunki i zadać mu przynajmniej taki sam ból, a najlepiej jeszcze większy. Na nieszczęście psa, ten atak był tak przewidywalny, że złapał jedynie powietrze, bo kota już tu nie było. Jedynie jeden, dzielnie walczący psi kieł podczas skoku musnął ogon orientala, wyrywając mu jeden (1) samotny cynamonowy kłaczek. Na pamiątkę.

Orion lvl: 15 | S: 20/31 | Zr: 26/40 | Sz: 11/17 | Zm: 11/17 | HP: 85-1-1=83/125 | W: 45-3=42/115
» wesołe jest życie staruszka: spadek statystyk o 1/3 przez przekroczenie 110k
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 1. stopnia: ugryzienie prawej przedniej łapy przy nadgarstku, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 0. stopnia: -1 włosek na ogonie
» ośliniony bok, morale -3 do końca walki
Spoiler: rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na łokciu
» rana 0. stopnia: siniak na szyi
» rana 0. stopnia: wyrwany kępek futra na prawym barku
» rana 0. stopnia: obity prawy bok
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na żebrach (prawa strona)
» rana 0. stopnia: powierzchowne ugryzienie na prawym barku
» rana 0. stopnia: delikatne zadrapanie na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: lewy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewa łapa, delikatne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa łapa, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: prawa łapa, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: lewy bark, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: dół brzucha, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne zadrapania na stopie
» rana 0. stopnia: prawa strona pyska, zadrapanie na policzku
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne ugryzienie w palca
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, wyrwane kłaczki
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, wyrwane kłaczki


Średni kundel S: 17 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 49-11-1-1-2-1=33/95 | W: 20-2=19/50
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4 od następnej tury
» rana 1. stopnia: ślady pazurów w poprzek żeber, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ugryzienie przedniej lewej nogi w połowie długości, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: zadrapanie na nosie, krwawi: -2HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na prawym barku, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ukośne ślady pazurów na żebrach po prawej stronie, krwawi: -1HP do końca walki

Spoiler: wspomnienie Ślimaczka
Ślimaczek lvl: 5 | S: 11/15 | Zr: 9/12 | Sz: 6/9 | Zm: 3/5 | HP: 26/90 | W: 24/50
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 0. stopnia: bolesne dziobnięcie w nos
» rana 0. stopnia: dwa kłaczki wyrwane z brzucha przez zajęcze pazury
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie barku w okolicach prawej łopatki, krwawi: -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na zadzie, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 1. stopnia: ślady kłów na prawym boku, krwawi: -1HP do końca walki [bez infekcji po walce]


Doświadczenie za akcję dla Ślimaczka: 60exp (25exp wrona, 35exp zając)
Doświadczenie za akcję dla Oriona: 0exp
LVL 1 65 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nowe tony w psiej pieśni co najwyżej wywołały strzepnięcie cynamonowym uchem nim znów przytuliło się do czaszki. W obojętności względem pchlarza było więcej klanowych naleciałości, niż w postawie orientala w czasie walki. Jasne, wojownicy lubili się szczycić tym jak radzili sobie z drapieżnikami, ale czy – już w tak zamierzchłych czasach jak przy spotkaniu z pelikanem – Orion nie miał okazji przekonać się na własne oczy iloma ranami przypłacali zwycięstwo? Zwinność nigdy nie była epitetem określającym wojowników. A już szczególnie tych prawdziwych, którzy przekładali dobro klanu ponad swoje własne; ci to już w ogóle chętnie pchali się w paszczę niebezpieczeństwa jeśli tylko mieli dzięki temu szansę na lepszy cios.
Obecność w klanie nie zmieniła sposobu w jaki samotnik się poruszał. Jeśli już przypisać zasługi – nieco znieczuliła go na utratę kłaczków. Nie każdy unik był nieskazitelny, czasem przeciwnicy go dosięgali. Większa (tymczasowa) obojętność na pył i brud na sierści wiązała się już z rdzawym, niezależnie od tego po której stronie granic oriental akurat urzędował.
Krwawa mozaika na prawym boku psa nie należała do najpiękniejszych dzieł, ale cośtam cośtam o pokładaniu wiary w proces, prawda? Wirowanie z pieskiem nie ustawało, chociaż by nieco ożywić towarzystwo i powstrzymać zawroty głowy, Orion odbił w przeciwną stronę. Tym razem chciał aby lewa strona kundla padła ofiarą jego pazurów – czy będzie to udo, bark, czy przestrzeń pomiędzy, obojętnie. Zależy co pierwsze znajdzie się w zasięgu łapy.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orion -> atak słaby: 0.5*18=9HP :(
Pies -> atak słaby: obrażenia <0 = 1HP xD

  Gdziekolwiek poraniona kotka teraz była – być może docierała już do granicy z Wichrem, najbliżej położonym klanem – na pewno zaraz po opatrzeniu ran i dojściu do siebie będzie się zastanawiać, dlaczego ten kocur w ogóle się tu zjawił i czemu jej pomagał. Czy to faktycznie była ingerencja Gwiezdnych, którym żal się zrobiło szylkretki będącej na prostej drodze do śmieci pomiędzy szczękami psa? Czy może jednak na samotniku wojownicza przeszłość odbiła się bardziej, niż początkowo przypuszczał? Albo, czysto hipotetycznie, zwinne ataki po prostu lepiej wychodziły u rdzawego boku? A teraz, kiedy boku już nie było, pozostała mu jedynie ta rana na łapie, w jakiś przewrotny sposób tak bardzo przypominająca tamtą...
  Tango z psem trwało w najlepsze. Przeciwnicy wymieniali sobie cios za ciosem, niektóre lepiej wymierzone, niektóre gorzej, i tak mogliby wirować aż do zachodu słońca, albo dopóki któryś z nich nie padłby ze zmęczenia. To drugie najprawdopodobniej nadeszło by pierwsze, bo obaj ziajali już ciężko, zmęczeni wymianą ciosów, która zdawała się do nikąd nie prowadzić. Pies krwawił, Orion krwawił nieco mniej, ale za to mógł się poszczycić niesamowitą kolekcją utraconych włosków i drobnych zadrapań. Ten stający się powoli monotonnym taniec przerwał wreszcie kocur, który odbił w kompletnie inną stronę niż zazwyczaj. Pies aż zatrzymał się na dwa uderzenia serca, przez tę krótką chwilę bardziej zaskoczony niż wściekły. Bury, odrapany pysk zdawał się pytać co ty robisz? kiedy długowłosy point odskakiwał. I całe szczęście, bo uderzenie serca po wybiciu się, Orion miał się przekonać, że to był błąd. Większość ciężaru ciała wylądowała dokładnie na tej nieszczęsnej, nadgryzionej łapie, a zgrabny cynamonowy nadgarstek przeszył ból. Gdyby pies zaatakował teraz, z pewnością by trafił w oszołomionego kocura. Na szczęście kundel jeszcze w tym momencie przetwarzał co tu się właściwie stało. Zestaw ran otrzymanych od obu kotów nie bardzo pomagał mu w myśleniu.
  Z pewnością jeszcze mniej pomógł mu kolejny atak kocura, który zdążył się otrząsnąć i wystrzelić do przodu, atakując niemalże nietkniętą dotąd flankę psa. Cztery nowe, krwawiące szramy zdobiły psi bark kiedy point znowu odskakiwał, a burek już rzucał się za nim, po raz kolejny gotowy obdarować go śladami zębów i po raz kolejny nie trafił, znowu zahaczając tylko o białawą sierść na udzie i zrywając drugi włosek do jego rosnącej kolekcji. O ile tylko zdołałby go znaleźć, jeden biały włos w śniegowej brei coraz bardziej poznaczonej krwią, częściowo tej kotki, częściowo jego własną. Stracił dużo krwi, za dużo, ale kundel zdawał się wcale tym nie przejmować. Może miał jeszcze nadzieję, że wygra ten pojedynek.

Orion lvl: 15 | S: 20/31 | Zr: 26/40 | Sz: 11/17 | Zm: 11/17 | HP: 83-1-1=81/125 | W: 42-3=39/115
» wesołe jest życie staruszka: spadek statystyk o 1/3 przez przekroczenie 110k
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 1. stopnia: ugryzienie prawej przedniej łapy przy nadgarstku, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 0. stopnia: -1 włosek na ogonie
» rana 0. stopnia: wyrwany włosek z lewego uda
» ośliniony bok, morale -3 do końca walki
Spoiler: rany 0. stopnia
» rana 0. stopnia: siniak na łokciu
» rana 0. stopnia: siniak na szyi
» rana 0. stopnia: wyrwany kępek futra na prawym barku
» rana 0. stopnia: obity prawy bok
» rana 0. stopnia: wyrwana kępka futra na ogonie
» rana 0. stopnia: zadrapanie na żebrach (prawa strona)
» rana 0. stopnia: powierzchowne ugryzienie na prawym barku
» rana 0. stopnia: delikatne zadrapanie na klatce piersiowej
» rana 0. stopnia: lewy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawy bark, delikatne zadrapanie
» rana 0. stopnia: lewa łapa, delikatne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa łapa, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: prawa łapa, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: lewy bark, wyrwany kępek futra
» rana 0. stopnia: dół brzucha, powierzchowne ugryzienie
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne zadrapania na stopie
» rana 0. stopnia: prawa strona pyska, zadrapanie na policzku
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, powierzchowne ugryzienie w palca
» rana 0. stopnia: lewe przedramię, wyrwane kłaczki
» rana 0. stopnia: prawa tylna łapa, wyrwane kłaczki


Średni kundel S: 12/17 | Zr: 7/10 | Sz: 7/10 | Zm: 5/7 | HP: 33-9-1-1-2-1-1=18/95 | W: 19-2=17/50
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4
» poważna utrata krwi: przez spadek HP o 3/4: spadek statystyk o 1/2 od następnej tury
» rana 1. stopnia: ślady pazurów w poprzek żeber, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ugryzienie przedniej lewej nogi w połowie długości, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: zadrapanie na nosie, krwawi: -2HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ślady pazurów na prawym barku, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: ukośne ślady pazurów na żebrach po prawej stronie, krwawi: -1HP do końca walki
» rana 1. stopnia: zadrapania na lewym barku, krwawi: -1HP do końca walki

Spoiler: wspomnienie Ślimaczka
Ślimaczek lvl: 5 | S: 11/15 | Zr: 9/12 | Sz: 6/9 | Zm: 3/5 | HP: 26/90 | W: 24/50
» utrata krwi: przez spadek HP o 1/2: spadek statystyk o 1/4
» zmęczenie: przez spadek wytrzymałości o 1/3: [mod Zr-1, mod Sz-1]
» rana 0. stopnia: bolesne dziobnięcie w nos
» rana 0. stopnia: dwa kłaczki wyrwane z brzucha przez zajęcze pazury
» rana 2. stopnia: głębokie ugryzienie barku w okolicach prawej łopatki, krwawi: -3HP w pierwszej turze, -2HP do końca walki [bez infekcji po walce]
» rana 1. stopnia: ugryzienie na zadzie, krwawi: -1HP do końca walki [infekcja po walce > rana 2. stopnia]
» rana 1. stopnia: ślady kłów na prawym boku, krwawi: -1HP do końca walki [bez infekcji po walce]


Doświadczenie za akcję dla Ślimaczka: 60exp (25exp wrona, 35exp zając)
Doświadczenie za akcję dla Oriona: 0exp
LVL 1 65 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości