Logo Artemidy
Pustkowie
#31
Najwyraźniej wcześniejsza prośba Mrówczego Szlaku dosięgnęła byłą przywódczynię Wichru i ta postanowiła osobiście zejść ze Srebrnej Skórki i pomóc w poszukiwaniach. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że na niskiej krzewince o szarawych liściach, szylkretka już teraz mogła zobaczyć fioletowe kwiaty? A charakterystyczny zapach nie kłamał – to musiała być lawenda.

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 85 | W: 52/55


– Siatkę? – powtórzył skołowany. Ale między Gwiezdnymi, a prawdą to bardzo dobrze, że pojawiło się obce słowo, na które zareagował odruchowo. Dzięki temu uniknął upokorzenia przez zdziwienie się, że Mrówczy Szlak również zamierzała łowić – oczywiście, że Klan Rzeki nie posiadał tej umiejętności na wyłączność. Racjonalnie nie powinno go to dziwić. A jednak.
Chociaż teraz zaczynało go to nieco stresować. Po co wyskakiwał z tym łowieniem?? Czy nie przyniesie teraz wstydu swojemu Klanu jeśli pójdzie mu gorzej od towarzyszki? A bądźmy szczerzy – jemu ze wszystkim szło gorzej. Zawsze.
Tak jak teraz z rozpoznaniem znalezionych kolorów nie był w stanie sobie poradzić. I jeszcze zaatakowały go w oczy! Od razu zaszły łzami, więc odsunął pół kroku i otarł je łapą. Dziwne futrzaste kółka z połówkami liści nic mu nie mówiły, ale definitywnie pochodziły od dwunogów. Siatki też musiały – nie mogło być to tajemnicze drzewo, bo jak niby miałoby im pomóc w ich sytuacji? Ale co najważniejsze, jeśli Szlak znała siatki, to również mogła kojarzyć.
– Umm, możesz podejść na moment? Wiesz co to może być? – spytał, obracając łeb w tył. Zobaczył jak kotka niesie cały ich dobytek i zrobiło mu się nieco głupio. Powinien jej z tym pomóc.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
  Tajemnicze kółka nie poruszały się i nie błyszczały już słońcem w oczy. Prawdopodobnie mogły to zrobić tylko raz, jak zaskroniec wydzielający swoją śmierdzącą woń, czy coś w tym rodzaju. Obecnie tylko cierpliwie przechodziły inspekcję i czekały na swój wyrok. Zostaną zabrane czy nie? Dokąd trafią? Czy ktoś je zje?

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 53/55
» oślepienie: [mod Zr-2] tura (1/1)


  — Siatkę! Te dziwne błoniaste twory, białe, żółte albo zielone. Można do nich coś włożyć i tak łatwiej to przenosić niż nieść w pysku. — Odpowiedziała odruchowo, notując sobie w głowie, że Gorejący Krzew musiał być Rzeczniakiem od urodzenia. W takim razie dobrze, że nie wspominała mu o swoim byciu samotnikiem. Nigdy nie wiadomo jak mógł zareagować... nawet jeśli teraz był miły. A może przesadzała? Znowu myślała za dużo? Chyba tak. Otrzepała łeb, jakby oganiała się od muchy. Była zbyt zajęta własną głową, żeby mieć szansę zauważyć, że cętkowany też się czymś bardzo przejął.
  Spoglądająca na nich para Gwiezdnych zapewne przewróciła w tym momencie oczami, obserwując jak para kotów stresuje się swoimi własnymi myślami. Jedno gorsze od drugiego.
  Zawołana, podeszła szybciej i odłożyła ich dobytek na bok. Postawiła dwa pewne kroki w kierunku czegoś, co jej zdaniem było śmieciem ludzi, ale z bliższej odległości zmieniła zdanie. To chyba nie był śmieć, zbyt ładne na śmieć. Jakiś ludzki przedmiot. Ooh, może to jeden z tych, które podobno pojawiały się ostatnio w okolicy? Podeszła jeszcze bliżej z obniżoną głową, obwąchując przedmioty dokładnie.
  — To chyba taka ozdoba ludzi? Widziałam coś podobnego kiedyś. Czasami mają takie... na futrze na głowie, a czasami na łapach. Może jakiś tędy przechodził i zgubił?
  Wróciła do stosiku liści okraszonego rybą i już miała go zabrać ponownie w pyszczek, ale jej uwagę przykuła roślinka. Dosłownie wcześniej jej tu nie widziała. Pomarańczowe oczy zabłyszczały i w kilku susach znalazła się obok lawendowego krzaczka.
  — Jacie, dziękuję! — Miauknęła patrząc w niebo. Kojarzyła lawendę i jej specyficzny zapach ze składzika. Problem w tym, że nigdy nie pytała do czego właściwie jest potrzebna, ale zawsze będzie to mogła zrobić jak już wróci do obozu, prawda? Nie była pewna czy oprócz słodko pachnących kwiatów coś jeszcze będzie potrzebne medykom, więc na wszelki wypadek zabrała się za zbieranie wszystkich nadziemnych części rośliny.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Przezorny zawsze ubezpieczony i te sprawy. A nie żeby nadających się do użytku części lawendy było zbyt wiele o tej porze, więc tym bardziej nic nie stało na przeszkodzie by zebrać kwiatki wraz z łodygami i dumne dwa listki nienaruszone przez robaczki.

+ 2 liście lawendy
+ 3 MedExp
+ 5 kwiatów lawendy
+ 15 MedExp
+ 5 łodyg lawendy

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 85 | W: 52-2=50/55


Pokiwał głową na tłumaczenia Mrówki dotyczące najnowszego, oślepiającego znaleziska.
– Chcesz jedną...? – zaoferował niepewnie. – Są dwie, więc... – nie miał argumentu. A przynajmniej nie takiego co chciał użyć na głos, bo wspominanie, że sam raczej zbytnio nie przepadał za ludzkimi tworami, a Mrówczy Szlak zdawała się dużo o nich wiedzieć i jak nie w podzięce za tłumaczenia, to choćby przez podejrzenia, że u niej przynajmniej spełnią jakieś zadanie. Ale jedną mógł sobie zostawić, na pamiątkę.
Gdy kotka wróciła po pakunek, Popiołek posłusznie podreptał z nią. A gdy zajęła się jakąś roślinką (lawendą? przyjemnie pachniała), cętkowany ostrożnie podniósł dotychczasowe znaleziska by pomóc w ich transporcie. Czekając aż szylkretka zbierze nowe ziółka, sam rozejrzał się po okolicznej roślinności, zastanawiając się czy coś zdoła rozpoznać.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
  Może jego mama miała rację i Popiołek naprawdę się do tego nie nadawał? Pośród okolicznej roślinności– nie, właściwie to nawet nie widział żadnej roślinności, poza tą zebraną już przez koleżankę. Jedynie suche, zmarniałe krzewy, trochę kamieni i wystające z zasp źdźbła traw. Musiałby przejść dalej, może wtedy znalazłby coś ciekawego. Może nawet jakieś znane sobie zioło, gdyby miał trochę szczęścia.

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 53/55


  — Czemu nie? Zawsze to jakaś pamiątka. — Wyszczerzyła się i spojrzała jeszcze raz na ludzkie ozdoby. — Które byś wolał? Zielona właściwie pasowałaby ci do oczu.
  Spojrzała na wojownika, potem na przedmioty i jeszcze raz na wojownika, wykorzystując całe swoje doświadczenie związane z dekorowaniem kociąt. Tak, zdecydowanie lepiej byłoby mu z zielonym. Jeśli Krzew nie oponował, chwyciła niebieską ozdobę w pyszczek... oooh, lawenda!

  — Mohemy iht. — Oświadczyła, niosąc w mordce zebrane liście, kwiaty i łodygi. Śnieg nie służył roślince ale znalazła kilka ładnych sztuk, a przede wszystkim jej łup bardzo ładnie pachniał, no i najwyraźniej był podarunkiem od samej Gwiezdnej. Podziękowała jej w myślach. Niemal od razu ogarnął ją jakiś taki... spokój. Hm. To na pewno też sprawka Gwiezdnych.
  Cętkowany przejął na swoje srebrne barki ciężar targania wszystkich ich zdobyczy, więc trzymając tylko lawendę w pyszczku ruszyła dalej. W stronę jeziora, miała nadzieję, bo przecież kocur chciał łowić. Po drodze rozglądała się za innymi ziołami, a nuż jeszcze na coś trafią?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Na jednym z łysych krzewów lśniły srebrne nici tworzące pajęczynę. W jego wyższej partii, więc kotka pewnie będzie musiała balansować na tylnych łapach by do nich sięgnąć, ale dla chcącego i tak dalej. Dało się do nich dostać, jeśli tylko było się wystarczająco ostrożnym i nie opierało o cienkie gałązki poniżej.


Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 85 | W: 50/55



Już miał otwierać pysk, by powiedzieć, że nie ma preferencji, gdy kotka w sumie zadecydowała za niego. Profit?
– To mogę wziąć zieloną. Niebieska jest twoja – zgodził się z uśmiechem i zabrał swoją ozdobę.

Nic ciekawego nie dostrzegł. Skinął łbem na sygnał do wymarszu i ruszył w stronę jeziora. Ostrożnie, żeby nie zgubić żadnego z niesionych przedmiotów i by przypadkiem nie zacisnąć za mocno na nich zębów – jeszcze by uszkodził listki. Gdy dotarli na miejsce, wykopał niewielkie wgłębienie koło kamienia na plaży i tam odłożył zdobycze kotki. I swoją rybkę oraz ozdobę, oczywiście.
– Będziesz od razu łowić też czy później dołączysz? – spytał kontrolnie. Może Mrówczy Szlak chciała się jeszcze rozejrzeć za ziołami, zanim spojrzy na rybki? Jeśli Gwiezdni go chociaż trochę lubili to daliby mu chwilę samotnego łowienia, żeby nie skompromitował się zupełnie. Ale starał się nie wyglądać jakby liczył na jakąkolwiek opcję, tak tylko pytał...
Niezależnie od odpowiedzi, skoczył na kamień blisko brzegu. Ledwo wyhamował na nim i machnięciem ogona uchronił się przed wpadnięciem do wody, ale udało się! Przeskoczył z niego na kolejny kamień, by znaleźć się w nieco głębszej części, gdzie powinno dotrzeć więcej ryb. Obrał stronę kamienia, po której nie rzucał cienia na wodę i przyczaił się na brzuchu, zanurzając łapę do wody. Teraz pozostawało możliwie nieruchomo czekać.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
Percepcja Popiołka vs percepcja pieszczocha: 16 vs 13, Popiołek zauważa pierwszy

  Wyraźnie widział pływające pod powierzchnią rybki, ale żadna z nich na razie nie zainteresowała się popiołkową łapką. Pewnie były już po obiedzie i będzie musiał jeszcze trochę poczekać. Do srebrnego uszka dotarł za to odgłos kroków, i to zupełnie inaczej brzmiących niż stąpanie szylkretki krążącej gdzieś w pobliżu. Jeśli Popiołek uniósł kontrolnie głowę, zauważyłby obcego kota przechadzającego się brzegiem jeziora może wysokość drzewa od niego. Nieznajomy miał krótkie, czarne futerko i był kompletnie pozbawiony ogona. Chyba jeszcze nie zauważył ani Popiołka, ani Mrówczego Szlaku, bo przechadzał się dziarskim krokiem, a na szyi miał sznureczek z zawieszką, niejako bardzo podobny do tych, które kocur znalazł przed chwilą.

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 53/55

Młody dorosły Pieszczoch: S: 8 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 45/45 | W: 50/50


  — Rozejrzę się tu wokół za roślinami jeszcze, potem do ciebie wrócę. — Odpowiedziała, odłożywszy lawendowe zdobycze do wykopanego przez kocura dołka. Całkiem ładny dołek. Kopał lepiej niż ona, to na pewno.
  Nie zaszła daleko zanim namierzyła krzak, a na krzaku iskrzące się w słońcu nici pajęczyny. Wspaniale. Zerwała sobie jedną z łysych gałązek u podstawy roślinki, oskubała z pączków i rozgałęzień, a potem, balansując jak rasowy ratlerek na tylnych nogach, zabrała za powolne nawijanie nici na patyk. Delikatnie i ostrożnie, żeby przez przypadek ich przy tym nie zerwać.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
Jak los pokazał, Mrówczemu Szlakowi było daleko do rasowego ratlerka. Zwinności również nie odziedziczyła po swojej matce. Krótko mówiąc – udało jej się zawinąć dwa motki pajęczyny nim runęła na ziemię. Czy to przez pech, czy przez chęć ochronienia pajęczyny przed zniszczeniem, podczas upadku rozcięła sobie udo o ostry kamień. Tyle dobrego, że rana była niewielka i nie krwawiła, jeśli przemilczeć te dwie krople krwi, które się zebrały tuż po jej powstaniu. Zanim kotka się obejrzy, już zakryje ją strup, zero stresu!

+ 2 motki pajęczyny
+ 8 MedExp

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 85-5=80/85 | W: 50-1=49/55
  » 0 stopień – krótkie rozcięcie na prawym udzie



Popiołek był raczej gdzieś w dolnych partiach łańcucha pokarmowego, więc nie mógł zignorować usłyszanych kroków. Podniósł od razu głowę i jego oczom ukazał się inny kot. Z pierwszym uderzeniem serca cętkowanemu zacisnął się supeł w żołądku na myśl o tym, że będzie musiał go przegonić. Z trzecim czy czwartym uderzeniem, przypomniał sobie, że znajdowali się na terenach niczyich i nie było tu granic do upilnowania. Była więc opcja uniknięcia konfrontacji i wojownik bardzo chętnie z niej zamierzał skorzystać. Zerkał tylko czy kot się od nich na pewno oddala, a nie zbliża, ale gdy już mógł odetchnąć z ulgą, powrócił spojrzeniem do wody, znowu zastygając w bezruchu.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
  Obcy kot przeszedł bokiem, kompletnie nieświadomy bycia obserwowanym przez Popiołka. Nawet nie obejrzał się za siebie zanim zawrócił i zaczął wracać tam skąd przyszedł. Wojownik mógł odetchnąć z ulgą i wrócić do łowienia. Tym razem nie musiał długo czekać, bo jedna z mniejszych rybek zainteresowała się jego łapką i podpłynęła bliżej żeby zbadać dziwne zjawisko. Brązowe, czasem zielonkawe łuski i drobne wąsiki bez problemu pozwoliłyby mu określić że to kiełb.

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 53/55


  Ała... zerknęła na swoje udo, ale na czarnej sierści nie widziała żadnych większych obrażeń. Chyba nie mogło być aż tak źle? Na wszelki wypadek odłożyła pajęczynę i przeciągnęła po udzie językiem dwa razy żeby pozbyć się piasku. Jak nie znajdzie łopianu gdzieś tutaj to pójdzie do lecznicy po coś na odbicia czy coś. Może nawet nie będzie trzeba. Zobaczy się jak bardzo będzie jej to doskwierać.
  Patyk z pajęczyną trafił do dołka z resztą zdobyczy. Rzuciła krótkim spojrzeniem na Krzew pochłoniętego łowieniem (aż tak daleko od brzegu wyszedł? interesujące...) i wróciła do przeszukiwania okolicznych chaszczy, nie oddalając się od kocura bardziej niż na odległość z której słyszałby jeszcze jej krzyk. Może tutaj będzie rósł łopian? Teraz by się przydał...
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
A tymczasem na trasie Mrówki ani łopianu, ani w sumie czegokolwiek co można by zaklasyfikować jako medykament. Chyba że wśród odżywającej po Porze Nagich Drzew roślinności, znalazło się ziółko nieobecne w Wichrowym składziku. W innym przypadku – pustki.

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 80/85 | W: 49/55
  » 0 stopień – krótkie rozcięcie na prawym udzie


Oho, ryba. Popiołek wstrzymał oddech, nie chcąc się ruszyć ani o grubość wąsa w tym momencie. Cienia na wodę dalej nie rzucał, od technicznej strony spełnił każdy możliwy warunek, by nie spłoszyć kiełba, więc miał nadzieję, że uda mu się go złapać. Gdy rybka skubnęła go w palec, wysunął pazury by wbić w jej bok i podrzucić ponad taflę wody. Już sięgał po nią także drugą łapą, by dobić ją, gdy tylko znajdzie się w powietrzu.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
  Kiełb zatoczył koło dookoła kocich palców, przyglądając im się uważnie z każdej strony. Wreszcie zdobył się na odwagę i delikatnie je skubnął, tudzież chciał skubnąć. W ostatnim momencie zorientował się że to, na co właśnie patrzył, to kocia łapa i desperacko zamachnął się płetwami żeby odpłynąć. Być może już kiedyś miał do czynienia z jakimś rybakiem, a może miał szczęście i zareagował wystarczająco szybko, bo popiołkowe pazury nawet go nie zahaczyły.

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 53-1=52/55


  Ani jednego? Szła dalej, rozglądając się czujnie na boki. Jakiś musiał tu rosnąć, skądś ten pies go wziął... Miała nadzieję że z tej okolicy, bo dalej w kierunku pól nie bardzo jej się uśmiechało wędrować. Ani dzisiaj, ani w najbliższym czasie. Łopian, łopian... czy jakiś Gwiezdny mógłby się nad nią ulitować jak ładnie poprosi?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Historia zatoczyła koło i zamiast łopianu kotka znalazła znowu krwawnik. Chociaż, jakby spytać pewnego Rzecznego eksperta, istniała szansa, że był to szalej. Intensywna korzenna woń zioła zdawała się jednak nie zgadzać z Rzecznym ekspertem.

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 80/85 | W: 49/55
  » 0 stopień – krótkie rozcięcie na prawym udzie


Smutny Popiołek moment. Czy był zdziwiony? Może odrobinkę, przecież ostatnio lepiej mu szło, a tu jakby klątwa znowu wracała. Ale tyle dobrego, że Mrówczy Szlak szukała obecnie ziół, a nie łowiła, jego porażka nie miała świadków. O ile kiełb nie rozgada kolegom... cóż, cętkowanemu pozostawało jedynie poprawić pozycję i czekać na kolejną rybkę.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#42
Percepcja Popiołka vs percepcja psa: 14 vs 13, Popiołek zauważa pierwszy

  Biedny Popiołek, to chyba nie był jego dzień. Nie dość, że uciekła przed nim rybka którą pozornie miał już w garści, to dobiegły go kolejne kroki. Tym razem cięższe. Dwunożny? Jeśli uniósł głowę mógł przekonać się że nie, gorzej.
  W tym samym miejscu w którym przed chwilą łaził obcy kot, pojawiła się ogromna, kudłata sylwetka. Gruba, brązowa sierść psa wyraźnie odcinała się na tle topniejących zasp. Łeb miał opuszczony i węszył intensywnie przy ziemi, prawdopodobnie analizując pozostawiony tam wcześniej zapach. Tak był tym zajęty, że on też nie zwrócił uwagi ani na Popiołka, ani na jego szylkretową koleżankę.

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 52/55

Duży pies: S: 26 | Zr: 15 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 130/130 | W: 70/70


  Łopianu jak nie było, tak nie było, a Szlak coraz bardziej skłaniała się ku przekonaniu, że po prostu tutaj nie rośnie. Ten pies musiał przytargać gałązkę z jakiegoś innego miejsca. Szkoda, że nie mogłaby go zapytać skąd, nawet jeśli wolałaby mieć z tutejszymi psami jak najmniej do czynienia.
  Wędrowała dalej oglądając zaspy i zaschnięte trawy, aż do jej nosa dotarł znajomy zapach. Więcej krwawnika? Wspaniale! Szkoda że krwawnik nie nadawał się do nasmarowania tego rozcięcia, pomimo swojej oczywistej nazwy, ale i tak zamierzała zebrać wszystkie zdatne do użytku liście. Kiedyś na pewno się przydadzą.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#43
Gratulacje, Mrówczy Szlak zdobyła całe sześć listków krwawnika. Dzięki temu sześć razy będzie mogła zestresować się na tyle by nie mieć pewności czy to tylko jej umysł wywołuje ból brzucha, czy faktycznie piszczka była na tyle nieświeża by wywołać delikatne zatrucie pokarmowe!

+ 6 liści krwawnika
+ 24 MedExp

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 80/85 | W: 49-1=48/55
  » 0 stopień – krótkie rozcięcie na prawym udzie



Popiołek skulił się na swoim kamieniu, chociaż czuł się jakby bardziej na widoku już być nie mógł. Pies był ogromny, więc co to dla niego zamoczyć trochę łapy i dopaść kota... chociaż niby cętkowany mógł zawsze skoczyć w wodę i popłynąć na środek jeziora. Czy psy potrafiły pływać? I co z Mrówką? Nie miał jak jej ostrzec i nie podobało mu się to jak intensywnie psisko węszyło – trafiło na jej trop? Ale tam chyba jeszcze nie zdążyła dość i zostawić śladów. W sumie, gdzie ona w ogóle teraz była?? Jeszcze przed chwilą ją widział gdzieś tu blisko, a teraz nic.
Obserwował psa dopóki ten się nie oddalił. Wtedy cicho odetchnął i spojrzał znowu na taflę. Nic jeszcze nie złowił, a pies zniknął, więc nie było miejsca na wymówki. Upewnił się, że wciąż nie rzuca cienia na wodę, zanurzył łapę i czekał w bezruchu.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#44
  Pod powierzchnią wody pojawiła się kolejna rybka. Ta była pozbawiona wąsów, ale za to znacznie większa niż płochliwy kiełb. Opływała powoli łapkę kocura, jakby oceniała, czy nadaje się do zjedzenia czy też nie. W czystej wodzie jeziora Popiołek mógł zobaczyć czerwone płetwy po obu stronach piszczki. Nie miała pręg, więc mógł wywnioskować, że trafił mu się kleń.

Gorejący Krzew lvl: 3 | S: 9 | Zr: 9/11 | Sz: 4/6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 52/55


  Sześć liści, sześć kotów potencjalnie wyleczonych z zatrucia pokarmowego. I tym razem nie zrobiła sobie krzywdy na udzie, a to też sukces. Chwyciła w mordkę i liście i patyk i ruszyła z powrotem do ich dołka żeby je odłożyć zanim powędruje dalej. Krzew w dalszym ciągu siedział na kamieniu, który wydawał się jej się tak daleko od brzegu jakby był co najmniej na środku jeziora – i dopiero po chwili zrozumiała, że patrzy na to ze swojej perspektywy kota nieumiejącego pływać. No tak. Nawet jeśli wpadnie do wody to nic mu się nie stanie.
  W ciszy odłożyła zioła i odwróciła się, ruszając dalej. Miała jeszcze kawałek zarośli do przejrzenia w poszukiwaniu łopianu. A potem może wrócić i dołączyć do łowienia ryb, bo nie miała nic w pysku od rana.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#45
Chyba jakiś Gwiezdny musiał usłyszeć, że kotka nic dzisiaj nie jadła i zesłał na jej drogę przekąskę. Ale bez wątpienia był to Gwiezdny, który nie znał Mrówczego Szlaku, bo zamiast badylarki na ząb, zesłał jej wróbelka. Bura kulka walczyła dzielnie z robakiem w ziemi. To jest, próbowała go wyciągnąć by mieć tłusty obiadek, ale robak trzymał się życia z całych sił. Albo to gleba była zmarznięta i dżdżownica trochę utknęła.

Mrówczy Szlak: lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 12 | HP: 80/85 | W: 48/55
  » 0 stopień – krótkie rozcięcie na prawym udzie


Czy tym razem będzie miał więcej szczęścia? Istniał tylko jeden sposób by się przekonać. A tym razem stawka była większa, nie dość że to było już drugie podejście tego dnia, to też ryba była dosłownie większych rozmiarów. I nie oszukujmy się, Popiołek był świadomy tej presji, czuł na karku oddech matki. Sam nie oddychał, czekając aż kleń dotknie jego łapę. A wtedy ta sama technika co przy kiełbie (chociaż liczył na powodzenie tym razem). Próba wbicia pazurów w bok, by pociągnąć rybę nad powierzchnię wody i złapanie jej drugą łapą. A także jak najszybsze dobicie.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości