Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Auć! Miauknął i podskoczył jednocześnie, bardziej z zaskoczenia niż bólu, bo pociągnięcie nie było mocne. W odwecie postanowił się obrócić i trafić czołem w bok piaskowego kocura, na wysokości żeber i nie za mocno, tak, żeby nie zabolało. No, może trochę, ale nie tak mocno jak bolało by gdyby włożył w to całą siłę. Bonk!
Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Nie było to mocne - na szczęście. Poczuł atak, ale poza cichutkim "uff" i napięciem mięśni, nic więcej się nie stało. Na dobrą sprawę, chyba właśnie to napięcie mięśni bardziej go zabolało, niż atak Babiego Lata. Zawachlował ogonem, nim spróbował zaatakować kolejny raz - tym razem mając zamiar uderzyć łapą o ucho starszego kocura.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Ledwie zetknął się z żebrami kocura, a ten już zebrał się do kolejnego ataku. Czy to starość, czy po prostu Żejms byś tak szybki? Łapka koloru piasku leciała w jego stronę, a on był zbyt blisko żeby odskoczyć w porę. Zresztą, bądźmy szczerzy, prędkość nigdy nie była jego mocną stroną. W uderzenie serca zdecydował się ugiąć łapy i przylgnąć do ziemi. Może w ten sposób uniknie uderzenia w ucho?
Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Łapa przecięła powietrze z niewielkim świstem, a James - szczerze zdziwiony! - zamrugał dwukrotnie. Nie spodziewał się, że Babie Lato jest taki szybki! To bardzo, bardzo dobrze. Może nie dla Jamesa w tej chwili bo przecież - kto wie, może zaraz oberwie? Ale dla staruszka już na pewno, bo lepiej być tak zwinnym w wypadku faktycznego niebezpieczeństwa! Nie pozwolił sobie na odpoczynek, już po chwili ponownie wyskoczył w stronę kocura, tym razem mając zamiar go przewrócić i przytrzymać na ziemi! Celował w jego barki, ale kto wie co z tego wyjdzie...
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
I uniknął. Na jasnej mordce drugiego kocura wymalowało się zaskoczenie, a Babie Lato z satysfakcją odnotował, że jeszcze nie był aż tak stary. Nacieszył się tą myślą przez całe trzy uderzenia serca, a potem wylądował na ziemi, przygnieciony parą piaskowych łap.
Parsknął. Od razu poczuł skutki rosnącej adrenaliny, przyspieszające bicie serca, szybszy oddech. Świadomie wiedział, że to tylko walka treningowa, ale jego ciało już nie. To nie były znajome potyczki z kotem który wyglądał jak jego bliźniacza kopia jeśli pominąć białe znaczenia; to był ktoś zupełnie obcy i, chcąc nie chcąc, odruchowo zareagował tak, jakby walczył naprawdę. Napiął mięśnie i wierzgnął tylnymi łapami, celując kopniakiem w miękkie miejsce pomiędzy żebrami a udem. Być może trochę zbyt mocno, ale przynajmniej nie wysunął pazurów.
Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
No... no udało mu się! Nie był z tego szczerze tak zadowolony jak wstępnie myślał. Może dlatego, że Babie Lato był kilkukrotnie starszy od niego i było to nierówną walką. Nawet to jak próbował go z siebie zrzucić nie było wyjątkowo... wow. Poczuł to, zabolało, ale nie było to tak silne jak chociażby zaserwowała mu Senna Mara. Mimo to, James odskoczył - pół w odruchu, pół z litości.
Otrzepał się, spróbował znów zaatakować. Tym razem celował w nos kolegi!
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
A może jednak był bardziej świadomy, niż mu się wydawało? Kopnięcie poczuł w kościach i w opuszkach łap. Nie było zbyt mocne. Pozostawało kwestią interpretacji czy wyhamował cios, czy jednak zaatakował z pełną siłą.
Podniósł się na łapy kiedy ciężar przygniatający go do ziemi zniknął. Głowę miał pustą, myśli ucichły, jedynie szumiało mu trochę w uszach. Potrząsnął łbem na boki i spojrzał na kocura przed sobą. Jak na takie chucherko walczył dobrze, nawet bardzo dobrze. Nie chciałby walczyć z nim na pazury i ugryzienia, bo nie wyszedłby z tej walki bez szwanku. Tamta kotka z Cienia musiała go nie docenić.
Pacnięcie w nos skontrował zamachnięciem się na kremowe ucho.
Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Uff, oboje się trafili! Skrzywił się, czując to nieprzyjemne uczucie po pacnięciu. Otrzepał łeb, chyba nieco zbyt mocno, bo przypadkiem aż się zatoczył! Tuż po tym - spróbował zaatakować kolejny raz. Nieco niekonwencjonalnie, bo chciał spróbować złapać zębami za wibrys Babiego Lata i za niego pociągnąć. Normalnie w walce by tego nie zrobił, ale tutaj... chyba z każdym ruchem - szczególnie po wywróceniu go - bardziej traktował to jak zabawę, niż cokolwiek innego. Sumienie go gryzło, że mu kości pogruchotał!
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Długi wibrys nie tylko został złapany, ale też pociągnięty i wyrwany, na co bury kocur odpowiedział syknięciem i skrzywieniem mordki. Jak to tak! Najwyraźniej i bez pazurów i zębów będzie miał pamiątkę po tym sparingu. Zresztą kremowy też.
— Pilnuj go dobrze, to mój najlepszy wibrys. — Zamiast kichnąć, spróbował zażartować żeby rozładować atmosferę. Jak dotąd młodzik wygrywał, nawet z adrenaliną krążącą w żyłach burego. To już chyba starość?
Zamachnął się na pysk kolegi i spróbował dotknąć go w nos.
Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
Nie tego się spodziewał! Zamrugał kilkukrotnie, wpierw z zamiarem odplucia wąsa na bok, ale po prośbie, jedynie pomachał głową i odłożył go na ziemię najostrożniej, jak tylko potrafił. Żeby jedynie wiatr go teraz nie zwiał... - Przepraszam... - miauknął do niego, uśmiechając się lekko. Szczerze przepraszał, ale to nie zmieniało faktu, że było mu głupio! Może powinien celowo zacząć mu dawać fory...?
Skrzywił się natomiast, kiedy dostał po nosie. Auć! Okej, on w takim razie miał zamiar mu oddać w dokładnie ten sam sposób, dotknięciem po nochalu!
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Uśmiechnął się szerzej niż zwykle, nawet lekko się zaśmiał, i pokręcił głową.
— Nie ma sprawy.
Strzepnął ogonem, oberwał w nos – to już chyba kolejny raz w tym sparingu – otrzepał futro. Jeżeli ta kotka z Cienia pobiła Żejmsa, to jak dobra w walce musiała być ona? Uważał siebie za całkiem zaawansowanego, ale jak dotąd kremowy obskakiwał go z każdej strony, podczas gdy on niby trafiał, ale jakoś tak mało spektakularnie. Westchnął i doskoczył do drugiego kocura, celując w żebra obiema łapami i próbując przewrócić.
Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
I kolejny mały grzech dopisany do sumienia. Rany, może powinien już przerwać i powiedzieć, że tyle wystarczy? Póki co, to miał wrażenie że to serio... średnio uczciwa walka! Kiedy kolejny raz się mu udało, uznał że może teraz wypada próbować w drugą stronę i dać Babiemu Latu zdobyć tę przewagę...? Tak... Tak, tak zrobi. Nie będzie go już bił. Kiedy widział, jak tamten doskakuje, spróbował ugiąć łapy i odskoczyć na bok. To może nie da mu bezpośredniej przewagi, ale przynajmniej nie będzie go obijał....??
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Trafił! W końcu trafił. Moment godny celebracji, gdyby nie to, że bury zauważył tę drobną zmianę w nastawieniu kocura. Teraz nie atakował, teraz unikał. Czy mu się zrobiło żal dziadka? W końcu niezbyt się popisał. Przed chwilą też nie przewrócił kolegi, a jedynie odrobinę popchnął. Babie Lato westchnął znowu i odstawił przednie łapy na ziemię, a potem od niechcenia zamachnął się na kremowe ucho.
Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
I to mu wyszło idealnie. James skrzywił się pod tym nieprzyjemnym pacnięciem. Niech ma. Nie cofnął się, nic nie zrobił. Przyjął na klatę uderzenie, jedynie cicho przeklął pod nosem. - Może starczy? - skoro zaczął przepychankę, to chyba mógł uznać, że już koniec? Otrzepał głowę. Jeśli Babie Lato nie zaatakował, to James klapnął na ziemi. Tak, żeby mu pokazać że jest pokojowo nastawiony i staruszek nie musi się martwić o jakiś atak z zaskoczenia! - Dobrze mnie po tym uchu strzeliłeś.
Księżyce: 98 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Skinął głową i klapnął na ziemię naprzeciw kocura. "Nie był zadowolony z siebie" było by w tym momencie niedopowiedzeniem. Nie popisał się niczym. Gdyby chodziło o prawdziwą walkę, przegrałby z kretesem.
Babie Lato zacisnął zęby i otrzepał futro, zaczynając od głowy, a na ogonie kończąc. Większość długiego włosa wpadła na miejsce. Resztę uporządkuje jak wróci.
— Chociaż raz. — Ton wyszedł mu niezbyt przyjazny, więc spróbował znowu. — Strach pomyśleć jak walczy ta kotka z Cienia, skoro pokonała ciebie. Może masz rację, trzeba trzymać się od nich z daleka.
I nie łazić samotnie po lesie.