Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Tak, jak zawiadomiła po ceremonii Węgorzową Łapę, zjawiła się przy wyjściu z obozu. Pojawiła się tam trochę wcześniej, chcąc jeszcze skończyć czyszczenie futra na klatce piersiowej i przy okazji obserwowała trochę obozowe życie. W ciągu ostatnich księżyców wiele się zmieniło, oj bardzo wiele. Tylko czy aby na pewno wszystko szło w dobrym kierunku... Westchnęła, ostatni raz przejeżdżając językiem po piersi.
Księżyce: 33
Mistrz: Sosnowy Szmer
Płeć: Kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Bijąca Niedźwiedzica (NPC)
Ojciec: Gęsia Skórka
Rodzic: Gwiezdny Klan
Trwałe urazy: Podłużna blizna nad i pod lewym okiem
Wysoki i smukły kocur o orientalnej budowie ciała oraz pyska, mimo że zbytnio tego po nim nie widać ma wyrobionych trochę mięśni. Posiada długie jedwabiste lśniące futro, które jest w czarnym kolorze, chociaż jednak nie jest to u niego barwa jednolita. A to z tego powodu, że jedna z jego łap, konkretnie lewa tylna posiada trochę bieli, co dość wyraźnie rzuca się w oczy. Wspomniana biel sięga kocurowi na tej łapie do wysokości ciut powyżej palców i jest to jedyne miejsce na jego ciele, które nie jest czarne. Ponieważ jest na nim trochę bieli ma on także heterochromię: prawe jego oko jest zielone, a lewe ma barwę niebieską. Oprócz tego nad i pod jego lewym okiem znajduje się podłużna blizna.
Spokojny i rozważny kocur o dużej inteligencji, który łatwo się uczy i lubi poznawać nowe rzeczy, zwłaszcza takie które mogą mu się przydać w życiu. Uważa się za syna Gwiezdnego Klanu, ale nie jest przesadnie zarozumiały, ma do niego ogromny szacunek i całym sercem chciałby go poznać. Bywa niestety wścibski i nieraz wtrąca się w rzeczy, które go nie dotyczą uważając, że znajdzie do danej sytuacji najlepsze rozwiązanie. Potrafi być też zazdrosny i podejrzliwy, czasami nie osądza innych sprawiedliwie. Umie jednak przyznać się do błędów i zawsze stara się je naprawić. Jest lojalny wobec swoich, zawsze pragnie działać dla ich dobra i nigdy by ich nie skrzywdził. Momentami za dużo gada i analizuje, jednak zwykle ma przy tym jak najlepsze intencje, nawet jeśli ich rezultat bywa różny.
Zrobił wszystko to, o co poprosiła go Sosnowy Szmer na ceremonii i teraz najedzony, świeży, wypoczęty, czysty i gotowy zjawił się tam, gdzie się umówili. Miał szczerą nadzieję, że się nie spóźnił, naprawdę się starał, żeby być na czas i pod żadnym względem nie zawieść wojowniczki. Widząc kotkę podszedł do niej i przywitał się grzecznie, pochylając przed nią z szacunkiem pyszczek, pamiętając, że jest od niego wyższa rangą. - Dzień dobry Sosnowy Szmerze! – powiedział z uśmiechem stając na wprost niej i przypatrując jej się, ale nie jakoś nachalnie, ot tak z zaciekawieniem. Nie powiedział na razie nic więcej cały czas okazując jej szacunek, bo przecież to ona była tutaj mistrzynią, więc powinna decydować co dalej. Czarny kocur natomiast spokojnie pozostawał w gotowości do odpowiadania na pytania oraz wykonywania poleceń.
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
- Dzień dobry - przywitała się z uśmiechem, gdy tylko Węgorzowa Łapa zjawił się tuż obok niej. Wstała i ruszyła do wyjścia, dając ruchem głowy znać, by ten szedł za nią. - Skoro jesteś najedzony i wypoczęty, co ty na to, by trochę połowić? Niektóre koty będą szczęśliwe, że na stosie znajdzie się kilka świeżych ryb - odparła, kierując swe kroki do Leśnej Sadzawki. Stamtąd będą mieli bliżej do miejsca treningowego niż gdyby łowili przy Czarnym Ogonie. - Wyjące Wzgórza pokażę ci w drodze powrotnej, tam będziemy się spotykać na dalsze treningi.
Księżyce: 33
Mistrz: Sosnowy Szmer
Płeć: Kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Bijąca Niedźwiedzica (NPC)
Ojciec: Gęsia Skórka
Rodzic: Gwiezdny Klan
Trwałe urazy: Podłużna blizna nad i pod lewym okiem
Wysoki i smukły kocur o orientalnej budowie ciała oraz pyska, mimo że zbytnio tego po nim nie widać ma wyrobionych trochę mięśni. Posiada długie jedwabiste lśniące futro, które jest w czarnym kolorze, chociaż jednak nie jest to u niego barwa jednolita. A to z tego powodu, że jedna z jego łap, konkretnie lewa tylna posiada trochę bieli, co dość wyraźnie rzuca się w oczy. Wspomniana biel sięga kocurowi na tej łapie do wysokości ciut powyżej palców i jest to jedyne miejsce na jego ciele, które nie jest czarne. Ponieważ jest na nim trochę bieli ma on także heterochromię: prawe jego oko jest zielone, a lewe ma barwę niebieską. Oprócz tego nad i pod jego lewym okiem znajduje się podłużna blizna.
Spokojny i rozważny kocur o dużej inteligencji, który łatwo się uczy i lubi poznawać nowe rzeczy, zwłaszcza takie które mogą mu się przydać w życiu. Uważa się za syna Gwiezdnego Klanu, ale nie jest przesadnie zarozumiały, ma do niego ogromny szacunek i całym sercem chciałby go poznać. Bywa niestety wścibski i nieraz wtrąca się w rzeczy, które go nie dotyczą uważając, że znajdzie do danej sytuacji najlepsze rozwiązanie. Potrafi być też zazdrosny i podejrzliwy, czasami nie osądza innych sprawiedliwie. Umie jednak przyznać się do błędów i zawsze stara się je naprawić. Jest lojalny wobec swoich, zawsze pragnie działać dla ich dobra i nigdy by ich nie skrzywdził. Momentami za dużo gada i analizuje, jednak zwykle ma przy tym jak najlepsze intencje, nawet jeśli ich rezultat bywa różny.
- Och, myślałem, że jest to zarezerwowane tylko dla kotów z Klanu Rzeki, ale skoro można łowić i w Wichrze, to pewnie. W sumie jestem bardzo ciekaw jak to wygląda, bo akurat z łowieniem ryb nie miałem jeszcze do czynienia, no i zastanawia mnie jak smakują. Co do Wyjących Wzgórz nie ma problemu, a tak właściwie to czy faktycznie wiatr wydaje tam wyjące dźwięki? Zazwyczaj kojarzył mi bardziej po prostu z szumem. – zagadnął zaciekawiony tematem. Lubił rozmawiać, choć podejrzewał, że podczas łowienia trzeba będzie zachować ciszę jak przy polowaniu. Miał dzisiaj dobry humor, więc uśmiechał się lekko spoglądając trochę po okolicy i trochę na kotkę. Nie potrafił przestać się cieszyć swoim powrotem do Wichru.
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
- Od kilkunastu dobrych księżyców klan uczy się łowienia ryb, zgodnie z poleceniem Roziskrzonej Gwiazdy - oznajmiła omijając kwiatopodobne rośliny w Ziołoroślach. Wszak pewnie kadra medyczna niedługo będzie zbierać tu zioła. - Łowienie jest dosyć nużące. Siedzi się w jednym miejscu i oczekuje na rybę. Należy wtedy pamiętać, by nie rzucać cienia na wodę i zachować bezruch, bo inaczej spłoszy się wodne piszczki. O smaku się przekonasz później, jeśli będziesz chciał wybrać własną rybę do zjedzenia - powiedziała. Uśmiechnęła się nikle na kolejne pytanie kocura - Tak. Najgłośniej jest je słychać przed burzą - odpowiedziała krótko.
Księżyce: 33
Mistrz: Sosnowy Szmer
Płeć: Kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Bijąca Niedźwiedzica (NPC)
Ojciec: Gęsia Skórka
Rodzic: Gwiezdny Klan
Trwałe urazy: Podłużna blizna nad i pod lewym okiem
Wysoki i smukły kocur o orientalnej budowie ciała oraz pyska, mimo że zbytnio tego po nim nie widać ma wyrobionych trochę mięśni. Posiada długie jedwabiste lśniące futro, które jest w czarnym kolorze, chociaż jednak nie jest to u niego barwa jednolita. A to z tego powodu, że jedna z jego łap, konkretnie lewa tylna posiada trochę bieli, co dość wyraźnie rzuca się w oczy. Wspomniana biel sięga kocurowi na tej łapie do wysokości ciut powyżej palców i jest to jedyne miejsce na jego ciele, które nie jest czarne. Ponieważ jest na nim trochę bieli ma on także heterochromię: prawe jego oko jest zielone, a lewe ma barwę niebieską. Oprócz tego nad i pod jego lewym okiem znajduje się podłużna blizna.
Spokojny i rozważny kocur o dużej inteligencji, który łatwo się uczy i lubi poznawać nowe rzeczy, zwłaszcza takie które mogą mu się przydać w życiu. Uważa się za syna Gwiezdnego Klanu, ale nie jest przesadnie zarozumiały, ma do niego ogromny szacunek i całym sercem chciałby go poznać. Bywa niestety wścibski i nieraz wtrąca się w rzeczy, które go nie dotyczą uważając, że znajdzie do danej sytuacji najlepsze rozwiązanie. Potrafi być też zazdrosny i podejrzliwy, czasami nie osądza innych sprawiedliwie. Umie jednak przyznać się do błędów i zawsze stara się je naprawić. Jest lojalny wobec swoich, zawsze pragnie działać dla ich dobra i nigdy by ich nie skrzywdził. Momentami za dużo gada i analizuje, jednak zwykle ma przy tym jak najlepsze intencje, nawet jeśli ich rezultat bywa różny.
- Rozumiem. – skinął głową bynajmniej nie kwestionując tej sytuacji, w końcu przywódca powinien wiedzieć co jest dla jego klanu najlepsze. - Rzeczywiście brzmi to nużąco, ale potrafię być cierpliwy, zresztą polowanie przecież również tego wymaga, inaczej nie mielibyśmy co jeść. – zauważył. Uśmiechnął się przy odpowiedzi dotyczącej nazwy miejsca treningów, zapowiadał się dla niego ekscytujący czas. - W takim razie chętnie bym tu przyszedł właśnie wtedy, żeby usłyszeć jak nasze wspaniałe wichrowe wzgórza wyją, jak dają innym znać o naszej potędze. To musi być wyjątkowe przeżycie. – westchnął z lekkim rozmarzeniem. - A ty Sosnowy Szmerze lubisz słuchać Wyjących Wzgórz? – spytał po chwili. Dopóki nie dotarli jeszcze nad wodę chętnie i swobodnie prowadził z nią konwersację.
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Wysłuchała kocura, nie komentując. Każdy mógł tak mówić. Nie wszyscy w stu procentach byli cierpliwi, szczególnie patrząc na Roześmianego Wąsa. Ale rudy kocur umiał dostosować się do sytuacji.
- Chyba? Nie jestem pewna. Często mam dosyć tego wycia, szczególnie jak boli mnie głowa, a przesiaduje tam dosyć często... Szczególnie z terminatorami - wytłumaczyła. Zdążyli się zbliżyć do wody, teraz pozostało jedno - łowienie. Czas zacząć. Sosna usiadła trochę oddalona od brzegu i oczekiwała rozwoju wydarzeń. Ciekawe, czy słuchał.
Księżyce: 33
Mistrz: Sosnowy Szmer
Płeć: Kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Bijąca Niedźwiedzica (NPC)
Ojciec: Gęsia Skórka
Rodzic: Gwiezdny Klan
Trwałe urazy: Podłużna blizna nad i pod lewym okiem
Wysoki i smukły kocur o orientalnej budowie ciała oraz pyska, mimo że zbytnio tego po nim nie widać ma wyrobionych trochę mięśni. Posiada długie jedwabiste lśniące futro, które jest w czarnym kolorze, chociaż jednak nie jest to u niego barwa jednolita. A to z tego powodu, że jedna z jego łap, konkretnie lewa tylna posiada trochę bieli, co dość wyraźnie rzuca się w oczy. Wspomniana biel sięga kocurowi na tej łapie do wysokości ciut powyżej palców i jest to jedyne miejsce na jego ciele, które nie jest czarne. Ponieważ jest na nim trochę bieli ma on także heterochromię: prawe jego oko jest zielone, a lewe ma barwę niebieską. Oprócz tego nad i pod jego lewym okiem znajduje się podłużna blizna.
Spokojny i rozważny kocur o dużej inteligencji, który łatwo się uczy i lubi poznawać nowe rzeczy, zwłaszcza takie które mogą mu się przydać w życiu. Uważa się za syna Gwiezdnego Klanu, ale nie jest przesadnie zarozumiały, ma do niego ogromny szacunek i całym sercem chciałby go poznać. Bywa niestety wścibski i nieraz wtrąca się w rzeczy, które go nie dotyczą uważając, że znajdzie do danej sytuacji najlepsze rozwiązanie. Potrafi być też zazdrosny i podejrzliwy, czasami nie osądza innych sprawiedliwie. Umie jednak przyznać się do błędów i zawsze stara się je naprawić. Jest lojalny wobec swoich, zawsze pragnie działać dla ich dobra i nigdy by ich nie skrzywdził. Momentami za dużo gada i analizuje, jednak zwykle ma przy tym jak najlepsze intencje, nawet jeśli ich rezultat bywa różny.
- A kogo jeszcze szkolisz? – zapytał zaciekawiony. Doszli już jednak do miejsca przeznaczenia, dlatego grzecznie zamknął pyszczek i ostrożnie zbliżył się do brzegu. Uważał, żeby jego cień nie padł na tafle wody i nie zaniepokoił tym samym ryb, po czym ostrożnie usiadł. Bardzo powoli i delikatnie wsunął do wody łapę, zwracając uwagę, aby ta nie poruszyła się przy tym za dużo. No, a kiedy już to zrobił, to cóż…po prostu czekał w ciszy. Kto wie? Może zaraz jakaś ryba podpłynie?
Księżyce: 57
Mistrz: Donośny Krzyk
Płeć: kotka
Matka: Czarny Koń [NPC]
Ojciec: Jęczmienne Ziarno [NPC]
Trwałe urazy: blizny na lewym barku po szponach jastrzębia, rozcięty czubek prawego ucha
średniej wielkości kotka; szylkret czarno-rudy z białym pasmem od pyszczka aż po brzuch; bielutkie skarpetki na łapkach sięgające do nadgarstków; gdzieniegdzie beżowe futerko znajdujące się na prawym uchu, czole oraz nikłymi beżowymi, tygrysimi paskami na grzbiecie; ciemny grzbiet i ogon; długie i mięciutkie futerko; zielone oczy
Cicha? Może kiedyś. Teraz jest jedną z energiczniejszych z miotu. Pewnie to przebywanie z Donośnym Krzykiem tak ją zmieniło. Kocha swoją rodzinę, klan. Ogólnie bardzo jest głupiutka, ale troskliwa, czasem się wkurza, lecz momentami powagi jej nie brakuje.
Jeżyk [KW], Oszroniony Poranek, Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
- Oszronioną Łapę, nie wiem, czy zdążyliście się już poznać... - odpowiedziała, zanim ten zbliżył się do brzegu. Sosna obserwowała, jak kocur najpierw wybrał dogodne miejsce, bu potem usiąść przy brzegu. Dobrze nie widziała, czy jego cień nie padał na wodę, ale przekona się później. Czarną łapę natomiast włożył do wody, więc pozostało tylko czekać.
I czekali. Trochę to trwało, lecz na szczęście woda o tej porze roku nie była zimna, może ociupinkę chłodna. Węgorzowa Łapa jednak w końcu poczuł coś. Coś, a raczej ktoś niedbale smugał jego łapę. Na tyle ile mógł, widział jak dosyć długi kształt, prawie taki jak jego ogon, pływa blisko czarnej łapy. Ryba była dosyć dobrze widoczna przez swoje jaskrawe ubarwienie i czerwone końce na płetwach.