Krótkowłosy, poczochrany, kremowy, cętkowany kocur o europejskiej budowie ciała. Ma zielone, smutne, zmęczone oczyska.
paskudny!!! i tragiczny też. mega smutny, przygnębiony i w ogóle, niechętny na nic. trochę troskliwy, trochę posłucha. samolub z niego w ogóle.
Mustang [S], Mewia Łapa [KW], Wąż [KG]
- Nieźle - odpowiedział, kiwając lekko głową. Bo tak było - nie wyglądało to w żaden sposób źle. Szansy na atak w każdym razie jej nie dał, bo... zaraz zaczął gadać dalej! Chwilę mówił jeszcze o przetrwaniu w dziczy, a niedługo po tym - wstał i odszedł, życząc jej powodzenia! Chyba faktycznie nie potrafił rozmawiać z kotami w wieku zbliżonym do swojego, bo wycofał się tylko przez rosnący dyskomfort. Miał wrażenie, że mimo różnicy raptem 10 księżyców, dzieli ich jakieś 50 dodatkowych. Grzebiuszka w jego odczuciu była nieco wyrośniętym kociakiem, a tych... chyba niezbyt lubił. Nie, kiedy były tak naprawdę znacznie starszymi kotami, niż jak się zachowywały.
Orientalny, długowłosy czarny szylkret point. Biel na dwóch palcach przedniej prawej łapy i nieco pod dolną wargą. Niebieskie oczy. Przeciętna wielkość.
Dziecko, które lubi przygody zdecydowanie bardziej od myślenia.
I co to było? Przestraszył się? Najwyraźniej tak, bo Tęgoryjec nie widziała zbytnio innych powodów, dla których miałby tak nagle uciekać. Może w takim razie to ona powinna mu pokazać jak to się robi? Teraz już zbytnio nie chciało jej się za nim gonić. Jeszcze by zaczął opowiadać o kolejnej teorii, która absolutnie nie była przydatna, a o tym jej się słuchać nie chciało. Może przynajmniej teraz sam się zorientuje, że nic mu z tego, jeśli w perspektywie prawdziwej walki od razu znikał.
Skoro tak, mogła kontynuować swoją wędrówkę z zupełnie inną stronę niż tą, gdzie udał się James. Może tam natrafi na kogoś fajniejszego od niego.