Logo Artemidy
Trening Dyskretnej Łapy
#1
— Dyskrecjo? — rzucił w głąb Zrośniętych Drzew. Nie uzgodnili dokładnego miejsca spotkania i nie wiedział, czy znajdzie ją w miejscu tak oczywistym, jak legowisko terminatorów.
Właściwie, spodziewał się wszystkiego. Że obserwowała właśnie Obóz z wiązu nad Królikarnią. Że, pomimo braku jakiegokolwiek doświadczenia w treningu w Klanie Rzeki, od dawna czekała na niego na Kocim Grzbiecie, w międzyczasie oddając się innym zajęciom. Że zaszyłaby się w Słonej Grocie, gdyby uznała ją za dostatecznie ciekawą... to ostatnie mógł wykluczyć wyłącznie dlatego, iż sam dopiero niedawno stamtąd wyszedł.
W skrócie — mogło czekać go dłuższe poszukiwanie, ale na tamten moment liczył na łut szczęścia i znalezienie jej w najoczywistszym zakątku Obozu. Chyba miał prawo pozwolić sobie na szczyptę optymizmu, skoro ledwie co kotka wykazywała obawę w związku z jego wiekiem i chciała zacząć trenować czym prędzej.
Zrobił kilka kroków do wnętrza Zrośniętych Drzew, rozglądając się za terminatorką.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#2
Szczęście sprzyjało Łabędziej Gwieździe, ponieważ nie musiał szukać daleko. Teoretycznie kotka mogła zaszyć się w kącie lasu, jako pierwsze, nieco złośliwe sprawdzenie determinacji swojego ucznia-mistrza (i taki pomysł przeszedł jej kilka razy przez myśl), lecz wiedząc z autopsji, jak bezpodstawna, czysta arogancja może negatywne nadszarpnąć relacje pomiędzy nauczycielem a jego naśladowcą, postanowiła ułatwić kocurowi zadanie i nie wychylać się z obozu. Bezcelowa gra w kotka i myszkę byłaby zwykłym marnotrawstwem czasu, na widok którego jeden z jej mistrzów przewróciłby się w grobie.
Czekała na Łabędzia, wciśnięta pomiędzy ściany Zrośniętych drzew i Jałowcowego Gąszczu, obserwując okolicę i jako nieplanowany skutek uboczny swojej niepokojącej lokalizacji strasząc przechodzące obok kociaki. Odnogi krzewów budujących legowisko wojowników zakrywało całe jej ciało, zostawiając na powierzchni jedynie biały łeb, łudząco podobny do kociego peryskopu, wypatrującego okrętu pod nazwą "ORP Łabędź". Wiatry wiały w dobrą stronę, ponieważ po dłuższej chwili wypatrywania, na horyzoncie pojawił się wyczekiwany obiekt, ślepy na lustrujący go statek podwodny. Cisza owiała jej pysk, oczekujący, aż gwiazda zanurzy przednią część ciała w cieniu spowijającym wnętrze Zrośniętych Drzew. Cel, pal.
- Dzień dobry, witam, niech nurt będzie z tobą! - Wydobyła z siebie cały wachlarz gromkich powitań, wynurzając się ze swojej kryjówki z zadowolonym uśmiechem wymalowanym na pysku. Liczyła na efekt zaskoczenia, wejście smoka, widowiskowe bum szaka-laka, rozpoczęcie treningu od triku, który z punktu widzenia pointa wyglądał jak magiczna sztuczka. - Chodź, czas nas goni. Mamy wiele do roboty. - Ponagliła, a następnie nie czekając na reakcję czy odpowiedź kocura, poczęła zmierzać w stronę Ciemnego Szlaku.

//Zapomniałam dodać, chciałabym przerobić polowanie, pływanie i historię klanów :]
[Obrazek: DJcjVpa.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#3
Spojrzał na boki, zarówno przyzwyczajając się do ciemnicy panującej w Zrośniętych Drzewach, oraz wypatrując jaśniejszej plamy sierści odznaczającej się na jej tle. Bezskutecznie. A jednak, dałoby się powiedzieć, znalazł ją. Czy raczej, ona znalazła jego.
— Och! — rzucił zbyt głośno, by można było mówić o poszanowaniu dla nielicznych terminatorów, którzy o tej porze nadal smacznie spali. Wydał cichy syk spomiędzy zaciśniętych zębów, jakby upominając samego siebie, po czym prędziutko wycofał się na zewnątrz, gdzie czekała na niego Dyskretna Łapa.
Cóż, czekała to stwierdzenie nieco na wyrost.
— Dzień dobry, dzień dobry — przywitał się, rozbawiony. — Widzę, że energii ci nie brakuje, rozumiem przez to, że dobrze ci się spało? Jadłaś coś? — Pytania kontrolne musiał zadawać już w ruchu, tak aby mieć szansę dogonić przepełnioną energią terminatorkę i zrównać z nią krok. Chyba ktoś tutaj wytrącił mu pałeczkę z łap. Powinien przyzwyczajać się do pozycji ucznia? — Hmm? A co konkretnie nas dzisiaj czeka?
I czy uda im się wcisnąć w grafik elementy treningu wojowniczego? Łabędź rozsądnie niczego nie planował z góry, świadom tego, z kim miał do czynienia, miał jednakże nadzieję, że uda im się należycie... zgrać.

/dobra!!
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#4
Spanie, jedzenie - Dyskrecja nie przywiązywała dużej uwagi do tak przyziemnych rzeczy. Oczywiście, lepiej trawi się myszy niż kamienie, a na miękkim mchu leży się lepiej niż na ubitym, lecz kotka uważała swoje ciało i jego potrzeby jako medium, pozwalające jej skupić się na o wiele ważniejszych rzeczach, co nie zmieniało faktu, że nawet o swojego pośrednika należy sumiennie dbać.
- Tak, jadłam, lecz nie musisz zaprzątać sobie głowy moim zdrowiem. Powinieneś skupić swoje myśli na dzisiejszej lekcji. - Powiedziała, nawet nie odwracając głowy, by spotkać spojrzenie Łabędzia. Była jego mistrzynią, umiała o siebie zadbać. Gdyby brakowało jej umiejętności w takich podstawowych sprawach jak higiena osobista, to pod żadnym pozorem nie czułaby się wystarczającym autorytetem, by uczyć dalsze pokolenia. Z drugiej jednak strony, geniusz nie zawsze idzie z zaradnością życiową.
- Hmm... A czym najbardziej się interesujesz? - Nie przemyślała uprzednio określonej podstawy programowej, chciała dostosować się do zainteresowań podopiecznego i zwyczajnie wylewać całą wiedzę, jaką posiadała na podany przez niego temat. Była na tyle przekonana o swojej wszechstronności, że nie obawiała się improwizacji. - Jeżeli nie masz żadnych zainteresowań - Jakkolwiek smutnie to brzmiało - Możemy zacząć od absolutnych podstaw. Proponuję rozmowę z wiatrem. Profesjonaliści używają jej jako rozgrzewki tudzież rozluźnienia przed snem, aczkolwiek uważam, że dobrze sprawdzi się jako pierwsze spotkanie z wyższą edukacją. - Powiedziała, wychodząc poza teren obozu i kierując się w stronę - jak miała nadzieję - Kociego Grzbietu.
[Obrazek: DJcjVpa.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#5
— Jak mógłbym nie zaprzątać sobie głowy formą mojej mistrzyni? Nie chciałbym, by nasze treningi odbywały się twoim kosztem — wymruczał z sympatią, nawet jeżeli odrobinkę się przy tym droczył. Niesamowite, jak naturalnie terminatorka weszła w rolę mentora już teraz, kiedy daleko jej było do osiągnięcia swojego upragnionego tytułu mistrzyni Dyskrecji. Łabędź był ciekaw, czy wróciła do Klanu z bagażem doświadczeń jako nauczycielka, czy może był jej eksperymentalnym uczniem. Nie dopytywał.
Zastrzygł za to uszami, słysząc, jak kotka odbija piłeczkę. Szykował się już na to, że będzie musiał naprowadzić ją na jakąś odpowiedź, ale został wyprzedzony.
— Hmm, w takim razie myślę, że pójdę za twoimi zaleceniami. Jeżeli uważasz, że rozmowa z wiatrem nada się na pierwszą lekcję, zdam się na ciebie i pokornie się jej oddam. W przeciwieństwie do treningu wojowniczego, nigdy wcześniej nie uczestniczyłem w treningu... duchowym. — Zastanowił się przed wypowiedzeniem tego ostatniego słowa, niepewny, czy dysponował właściwym określeniem. No właśnie. — Nie do końca wiem jeszcze, z czym to się je, nie pogardziłbym jakimś wstępem. Co będą obejmowały moje nauki?
Dał prowadzić się w znane-nieznane, poza okazjonalnym rozglądaniem się za niebezpieczeństwem przyglądając się Dyskretnej Łapie, która z pewnością siebie prowadziła ich przez tereny. Pomyślałby kto, że zniknęła z Klanu nie zaraz po swojej pierwszej ceremonii, a znacznie później, kiedy zdążyła już skosztować życia ucznia.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#6
No i bajlando.
Z ciepłym, aczkolwiek triumfalnym uśmiechem na pysku pochłaniała słowa swojego ucznia, uznając je niemal za najwyższą pochwałę. Pasowała do roli mistrza jak zad do nory, a idący obok osobnik był jej pierwszym z wielu trofeum.
- Cóż, byłabym szczerze zaskoczona, gdybyś posiadał chociażby szczątkowe doświadczenie z nauką naturalną - Tym terminem w jej kręgach określało się naukę związaną ze spirytualizmem, czy też szeroko pojętymi mocami przyrody. - Niezmiernie ubolewam nad niskim poziomem opieki o swoje wnętrze w klanach. Czy nie zdajecie sobie sprawy, jak znaczne wysoki poziom samoopieki podnosi żywotność? Gdyby klanowicze wprowadzili do swojej rutyny chociażby kilka prostych zmian, to wasza starszyzna byłaby w stanie robić teraz fikołki i obalać borsuki. - Miała już okazję na własne oczy ujrzeć zbawczy efekt nauki naturalnej na ciało starszego kota - kilka razy, w miejscach odległych od siebie o przynajmniej trzy dni drogi spotkała tego samego czarnego kocura w podeszłym wieku, który zwał się Puszek. Gdy jednak myślała o tym ponownie nie była pewna, czy nie były to po prostu jego klony, które zostawiał po sobie przy ciekawych atrakcjach turystycznych w celu ułatwienia sobie powrotu, lub czy nie posiadał umiejętność bilokacji. Wolała jednak przemilczeć owe wątpliwości w imię swojej duchowej propagandy.
- Ha! Trafniejsze pytanie brzmi: Czego nie będą obejmowały? - Zarechotała, nadal idąc przed siebie z dużą pewnością jak na kota, który nie ma zielonego pojęcia dokąd zmierza. - Na początku otworzę twoje oczy na prawdziwe oblicze tego świata - poznasz całą prawdę o istotach żywych i nieżywych, o niebie i ziemi, o sobie i o wszystkich, których kiedykolwiek spotkałeś. Miejmy nadzieję, że wyjdziesz z tego zdrowy na umyśle... - Nawet po tych niepokojących słowach uśmiech nie schodził jej z pyska. Była przekonana, że będzie dobrze. Skoro ona go wybrała, to na pewno będzie dobrze. - Potem... Odkryjemy razem coś wielkiego! Czuję to w kościach. Szpik wibruje mi w częstotliwości 35 pstryknięć, tak, to jest właśnie zapowieć niesamowitego sukcesu! A następnie umrzesz i opiszesz wszystko, co doświadczyłeś. Gdzieś pomiędzy przekażę Ci całą moją wiedzę, gdy będzie ona potrzebna. Jeszcze jakieś pytania? Chyba jesteśmy na miejscu. - Zatrzymała się na otwartej przestrzeni gdzieniegdzie usypanej samotnymi drzewami, która wyglądem wcale nie przypominała grzbietu prawdziwego kota, lecz... Czy obozowe nazwy zawsze miały sens? Po jej prawej piętrzyło się niewysokie, lecz dosyć strome wzgórze, natomiast po lewej mogła zauważyć kawałek podmokłych terenów. Wiatr pewnie wiał mocniej na wzgórzu, lecz skoro podjęła już decyzję, że właśnie w tym miejscu przeprowadzi lekcje, to nie zamierzała się już wycofywać.
- To co, gotowy? - Powiedziała uśmiechnięta, odwracając się przodem do kocura i siadając z wysoko uniesionym łbem.
[Obrazek: DJcjVpa.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#7
Nauka naturalna, niech będzie i tak, aczkolwiek na ten moment cokolwiek nie wychodziło z jej pyszczka, w uszach Łabędzia nie wybrzmiewało jako naturalne. Różnice kulturowe, można by rzecz. Chyba. Nie miał pojęcia, z jakiego środowiska wywodziły się nowe poglądy kotki; żaden ze spotkanych przez niego samotników nie wypowiadał się nigdy w podobnym tonie.
— Jaki rodzaj opieki masz na myśli? — spytał nieśmiało, bo jakkolwiek spodziewał się szerokich rozmiarów tej gałęzi nauki, to bezpośredni przeskok z rozmowy z wiatrem na techniki samoopieki pozwalające starszym mierzyć się z borsukami jednak odrobinkę go przerósł.
Pozwolił subtelnemu uśmiechowi wypełznąć na mordkę, kiedy słuchał części podstawy programowej. Jego zobowiązanie się do tego treningu przerastało najśmielsze oczekiwania; czekał go ogrom nauki, śmierć (oraz zmartwychwstanie, oczywiście, nie mógłby pozostawić Dyskrecji bez informacji), i gdzieś w to wszystko należało wepchnąć klanową część edukacji. Przy rozmowności i zaangażowaniu mistrzyni-terminatorki, ostatnie zadanie paradoksalnie może okazać się najtrudniejszym.
— Mam nadzieję, że nie jestem za stary na tyle nowej wiedzy — mruknął z humorem. — I że mogę liczyć na nieco wyrozumiałości, gdyby moje postępy nie sięgały twoich wymagań. Ale skoro wyczuwasz czekający nas sukces, to chyba niepotrzebnie się martwię. Pytań brak.
Stanęła, więc przystanął i on. Za jej przykładem usiadł, starając się utrzymać wyprostowaną pozycję. Czyżby od słów mieli przejść do czynów?
— Gotowy, tak sądzę. Chociaż teraz mam jedno pytanie — dzisiaj pogoda nam dopisuje, ale co gdyby powietrze stało i nie dało się uświadczyć choćby podmuchu wiatru? Czy wtedy rozmowa byłaby niemożliwa do przeprowadzenia? — Przechylił głowę do boku i, jak na zaangażowanego ucznia przystało, z zaciekawieniem wyczekiwał odpowiedzi.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#8
Z pyszczka kotki wyrwał się pomruk, będący manifestacją myśli kłębiących się w jej głowie. Sposobów na zafundowanie sobie duchowego spokoju było wiele, prawie tak wiele jak praktykujących, a każda metoda była dostosowana do indywidualnych potrzeb. Pytanie to było więc dosyć twardym orzechem do zgryzienia.
- Można, ot, na przykład... Na przykład... - Gorączkowo starała się znaleźć w pamięci wspomnienie, w którym znajdywała by się odpowiedź na pytanie Łabędziej Gwiazdy - Na przykład medytacja. Niesamowicie wycisza; pozwala naszej duszy odciąć się od chaotycznego szumu codzienności i z powrotem wrócić do ciała. Byłam świadkiem, jak pewien kot po sesji medytacji nabrał takich sił, że zamienił skałę w pył jednym uderzeniem swojej głowy! - Co prawda mówił coś o tym, że owa skała nazywała się "Less", lecz ta informacja wydała się kotce na tyle nieistotna, by jej nie wspominać. - Albo, albo wyzywanie swoich przodków do walki! Wyrzucenie z siebie wszystkich negatywnych emocji bywa niezwykle terapeutyczne! - Szczególnie jeśli jest się starym pierdem, który spędza większość swojego dnia narzekając. - A poza tym, gwiezdni są zbyt wielkimi, jak to się mówi w tych stronach, żabimi bobkami by faktycznie się komuś ukazać i z nim zawalczyć - Tymi słowami pragnęła tymczasowo zakończyć pytania niezwiązane z obecnie branym pod lupę punktem treningu. Oczywiście nie miała nic przeciwko zadawaniu pytań, ba, niezmiernie cieszyło ją, że Łabędź je zadawał, ponieważ było to oznaką dociekliwości i ambicji kocura, jednak wolała skupić się nad tym, co właśnie ich czekało - rozmowa z wiatrem.
- Tak, aczkolwiek nie oznaczałoby to, że wiatr nas nie słucha. Byłoby to podobne do rozmowy z kotem, który nie posiada ust - nasłuchuje, rozumie, lecz pomimo braku możliwości werbalnej odpowiedzi, może przekazać swoją wiadomości odczuwalnymi sygnałami; jakimś smagnięciem w oczy czy zimnym powiewem, a jeśli jesteś wybitnie wredny, to może nawet porwać Cię tornado! - Łabędź nie wyglądał jednak na takiego, który byłby niemiły dla kogokolwiek, nie ważne, czy byłby to kot, czy podmuch. - Jednak ty nie musisz się tym martwić. Wiatr to mój dobry ziomek.
Dobrze, dosyć już gadania, czas przejść do praktyki.
- Możemy zacząć. - Powiedziała zdecydowanym tonem. Definitywnie odnajdywała się w roli mentora. - Zamknij oczy i spójrz wgłąb siebie. Zapomnij o wszystkim, co Cię otacza. Poczuj podmuch wiatru mierzwiący twoje futro. - Mówiąc te słowa sama zamknęła oczy. - Wyrównaj swój oddech. Powinieneś pośród ciemności swoich powiek ujrzeć błysk - zwróć się do niego, połącz się z nim. To jest twój rozmówca.
[Obrazek: DJcjVpa.png]
LVL 4 85 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#9
Dyskrecja nie żałowała słów, a Łabędź wysłuchiwał ich z niegasnącym zainteresowaniem. Miał swoje księżyce i jakaś część niego oczywiście chciała być wiecznie silna, pełna sił witalnych, gotowa zawsze i wszędzie stanąć w obronie swojego Klanu. Przyjemnie byłoby wierzyć w niesamowite metody utrzymania doskonałego stanu, ale nie wierzył. Gwiezdni — wraz z Kodeksem, omenami, okazjonalnymi grzecznościami przy sennych spotkaniach — przekazaliby im taką wiedzę, gdyby tylko istniała, prawda? Dobrze się jej słuchało, po prostu. I choć chwilami napływała na niego troska, czy pewnego dnia terminatorka nie zrobi sobie krzywdy złudnymi nadziejami, to gdy przyglądał się jej ruchom i wsłuchiwał w ton głosu, to uczucie się rozmywało. Jak gdyby oboje byli mieszkańcami innych światów, gdzie ich zdania na temat realiów znajdowały odzwierciedlenie w rzeczywistości, niekiedy sprzeczne ze sobą nawzajem.
— Brzmi miło. Idea medytacji, w każdym razie; chyba nawet silniejszy wolałbym nie uderzać głową w skały — zastanowił się z delikatnym uśmiechem na pysku. Medytacja przypominała jego zaszywanie się w Słonej Grocie, by pomyśleć w samotności, przeprocesować emocje dnia. Wydawała się... swojska. Co trudno byłoby mu powiedzieć o reszcie zaoferowanych przykładów. — Wyzywanie Przodków do walki jest formą samoopieki? Gwiazdy, na to nigdy bym nie wpadł. Może faktycznie nie pojawiają się zbyt często... Prawdopodobnie uważają, że dostatecznie dobrze radzimy sobie sami. Cóż, dopóki w grę nie wchodzą bezgwiezdni.
Spytałby, czy na nich też miała jakąś radę, jednak po namyśle uznał, że wolał nie zahaczać o ten temat niepotrzebnie. Dyskrecja ze swoją ciekawością i wykraczaniem poza komfortowe ramy skłonna byłaby jeszcze obadać zagadnienie na własną łapę. A akurat bezgwiezdnych lepiej nie zaczepiać.
— Och... Całe szczęście. Co ja bym bez ciebie zrobił? — spytał retorycznie. Bez niej siedzącej naprzeciw niego nie przyszłoby mu do głowy rozmawiać z wiatrem, to po pierwsze. Ale kto wie, może narazić się żywiołowi dało się bezwiednie?
Zgodnie z jej instrukcjami zamknął oczy i skoncentrował się na powietrzu subtelnie ruszającym jego futrem, jakby było źdźbłami trawy. Opanował oddech na wzór podchodzenia do zajęcy. Zapomnienie o wszystkim okazało się natomiast większym wyzwaniem.
— Jak mam się do niego zwrócić? — wyszeptał. — Żebym nie wyszedł przed nim na ignoranta albo zuchwalca.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości