Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Nie chciałem nikogo oceniać przez jego pochodzenie. Było to coś, czego sam się obawiałem bardziej, niż czegokolwiek innego, jednak nie mogłem nie obawiać się treningu z kocięciem Śnieżnego Płatka. Kocica mnie nie lubiła, co było oczywiste, jej poprzedni miot... cóż, był nieco problematyczny więc wiedziałem, że muszę się dokładnie przyglądać Bryzowej Łapie i zareagować w porę na jakiekolwiek niepokojące sygnały. Na ten moment, był to jednak czas na nasz pierwszy trening. Słońce zaczynało górować, toteż zjawiłem się w umówionym miejscu, oczekując jej przybycia.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Tak jak powiedziane, słowo aktem się stało i było spełnione.
Słowo o pojawieniu się w porze górowania słońca.
Bryza od wschodu czekała tylko na to, na tą jedną rzecz. Zjadła śniadanie, wyspał się, a do tego co chwila pytała matkę, w ten mniej wnerwiający rodzica sposób, czy aby już się nie spóźniła.
Nie spóźnił, nie mógł.
Stawka była za wysoka, by pierwszy dzień popsuć.
Poleni się kiedy indziej.
Masywne, białe łapska szybkim krokiem zjawiły się wraz ze swoim właścicielem o niebieskim, lodowym wzroku w wejściu obozu.
Bryza skinęła łbem na dzień dobry, jak i w szacunku do zastępcy.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Bryzowa Łapa zjawiła się o czasie w umówionym miejscu, więc współpraca zapowiadała się dobrze. Nie wydawała się szczególnie podekscytowana, jak na terminatora rozpoczynającego trening przystało, ale może po prostu była nieco skrytym typem, kto wie. Gdy tylko się pojawiła, wstałem.
- Pójdziemy dzisiaj nad Grzmiącą Rzekę połowić ryby, korzystając z tego, że nie jest aż tak zimno i nie pada śnieg. Będziesz miała dużo czasu żeby poćwiczyć przed wielkim połowem z okazji nadejścia Pory Nowych Liści, co ty na to? - zaproponowałem, zapraszając ją do wyjścia z obozu. Jeśli jednak chciała robić coś innego - bez problemu. To tylko propozycja.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Te nazwy nie dawały Bryzowej Łapie...Żadnego punktu odniesienia.
W teorii można było mówić, lecz w praktyce srebrny pręgus nigdy tam nie był, a sama nazwa wydawała się podejrzana.
Bryzowa Łapa skinął łbem na słowa Nocnego Szkwału i ustał, czekając na dalsze znaki ze strony dorosłego.
Jako zastępcy, Bryzowa Łapa mu ufała - jako kocurowi, już troche mniej. Nauki matki gdzieś tam w tle zasiały ziarnko niepewności co do całokształtu klanu rzeki.
-Ja... Tak, brzmi dobrze, prze pana.- Odpowiada, ogon unosząc na barki z lekkim uśmiechem. Lekkim, bo zakłopotanym.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Możesz mi mówić po imieniu, naprawdę. - odpowiedziałem. Nie czułem się na tyle stary, żeby ktokolwiek mówił do mnie na Pan. To było dziwne i nie lubiłem czuć się tak staro. Wiedziałem, że dla młodzieży kot w moim wieku jedną łapą był już w Gwiezdnym Klanie, ale rzeczywistość miała się nieco inaczej i byłem jeszcze całkiem młody. Do starszyzny, przynajmniej, jeszcze mi daleko.
- Miałaś może nauki? Nauczyłaś się już czegoś? - zapytałem, tak żeby nie iść na miejsce w ciszy. Zawsze moglibyśmy sobie o czymś porozmawiać w międzyczasie, przełamać lody.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Na słowa starszego, Bryza skinął łbem w ciszy, choć przyznać musiał...Ciężko będzie.
Kocur był panem w jeno oczach, przecie- jak inaczej zwraca się kocię do starszego? Matka zawsze wspominała, że z szacunkiem, ale ile było z tego prawdy...
Wyjście z obozu było jak uderzenie obuchem - no dobra, nie tak dramatycznie. Zimny wiatr ino dotknął jego polik.
Na pytanie kocura Bryza opuściła wzrok.
-Matka opowiadała nam troche o kodeksie, troche o polowaniu, ale nie o rybach.-
Przełknął ślinę. -Ale to tylko skrawki wiedzy.-
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie szkodzi, zawsze to coś. - odpowiedziałem, lekko się uśmiechając. Przeważnie po naukach młodzi terminatorzy przekazywali jedynie skrawki wiedzy. Nikt nie oczekiwał od świeżo mianowanych terminatorów znajomości, cóż, czegokolwiek, ale mieć jakieś podwaliny zawsze warto. - Możesz mi powiedzieć co już wiesz? - poprosiłem, zatrzymując się na moment. - Tam są Kocie Grzbiety. Jutro jeszcze pójdziemy tam razem, ale później chciałbym się spotykać od razu tam, dobra? - przerwałem na moment, żeby wskazać odpowiednie miejsce i dopiero ruszyłem dalej, w obranym wcześniej kierunku. Kocie Grzbiety nie były daleko, więc jedna wspólna wycieczka powinna wystarczyć, żeby młoda zapamiętała, gdzie to dokładnie jest.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Bryza mógł tylko ugiąć karku. To też robił. Czas treningu minie, zostanie wojownikiem i matka będzie spać spokojniej. Oby.
-Kilka punktów pamiętam, na przykład to, by 'nie wstępować i nie polować na terenach innego klanu'. Matka mówiła również o...Uh. Coś co szło tak - 'Nowo mianowany wojownik musi przebyć milczące czuwanie w nocy', 'Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora' oraz 'Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka'.- To było już coś. Nie dużo, ale coś, co Bryza kojarzyła i to były zasady zrozumiałe dla srebrnej.
Bryza zatrzymała się, spoglądając na mentora, po czym wyszeptała.
-...Serio? Sama? Będe mogła?-
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Dobrze. Czyli jednak coś tam wiesz. Znasz jeszcze jakieś punkty? I co najważniejsze - czy wszystko jest zrozumiałe w tych, które już znasz? Jeśli masz co do nich jakieś pytania, to jest dobry moment, żeby je zadać. Nie bój się. - Zachęciłem. Punkt dotyczący milczącego czuwania bardzo często wzbudzał pewne wątpliwości i budził pytania, więc tego spodziewałem się również i teraz. Niektórzy też dopytywali dlaczego Zastępca musi mieć terminatora, także i tutaj nie będę szczególnie zdziwiony.
Zatrzymałem się, widząc że Bryzowa Łapa przestała iść.
- Jasne, dlaczego nie? Chyba że będziesz wolała chodzić wspólnie dopóki nie będziesz pewna trasy, to wiesz, nie ma problemu, ale przeważnie wystarczy jedna czy dwie wycieczki i terminatorzy już wiedzą gdzie iść.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Nie bój się. Czy tak Właśnie Bryza wyglądał? Jak strachliwe kocie, odciągnięte od matczynego brzucha?
Tak się czuł, to napewno, ale wiedział, że musi pozbyć się tych uczuć. Musi być mniej bojaźliwa, choć trudno było, gdy miało się trening z kimś, kto zostanie przywódcą i będzie miał nad tobą kiedyś władzę. Uh.
Wyprostował się srebrny. To dobry moment, by mieć co powiedzieć matce, a zaczerpnąć od niej opinii na temat Nocnego Szkwału.
-Pytanie jedno - co musiało się stać, by takie zasady weszły w życie?- Czy kocur coś o tym wiedział? Skąd bowiem, na przykład, pośpiech z wyborem zastępcy?
-...Granice muszą być patrolowane i oznaczane, a trzeba przeganiać nieproszonych gości. Coś....Coś takiego. Napewno brzmiało to bardziej...Oficjalnie.- w pysku matczynym, ma się rozumieć, lecz zrozumienie było takie samo - pilnować i strzec.
Przeważnie wiedzą gdzie iść. Bryza nie chce być tym gorszym sortem. Tym, który gubi się za byle krzakami. Jednak ah...Jak tu powiedzieć, ładnie, że boi się o atak na swą osobę? Kto wie, czy coś nie dziabnie jego podczas samotnej trasy? Kto by się nie skusił na mięso z kota o gwiazdach w krwi? Jakiś puszczyk, inna sowa?
-...Jak naucze się walki, to może wtedy? Trase raczej zapamiętam.-
Oh, oby Nocny Szkwał nie przejrzał jego obaw.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie wszystkie zasady mają jakieś oczywiste uzasadnienie. Milczące czuwanie jest na przykład tradycją, której początku nie zna chyba nikt. Tak się przyjęło, to symboliczna noc w którą wchodzisz w dorosłość. Z wyborem Zastępcy to dość proste. To kot, który w przyszłości ma zostać Przywódcą, rządzić klanem. To musi być ktoś, kto nie tylko ukończył trening, ale wie również jak wygląda to z drugiej strony. Ma jakieś doświadczenie. Pieszczochy zaś słyną ze swego lenistwa. Mieszkają w ciepłych Gniazdach Dwunogów, a jedzenie jest im podsuwane pod nos. Nie trudzą się polowaniem. W klanie to nie przejdzie. Wszyscy pracujemy na wspólne dobro. - odpowiedziałem, tak po krótce tłumacząc każdy ze wspomnianych punktów. Nie były to punkty wybitnie trudne do zrozumienia, więc to powinno wystarczyć, ale gdyby dalej coś ją ciekawiło, to gotów byłem rozwiać wszelkie wątpliwości i zaspokoić ciekawość.
- Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Ale tak, z grubsza wiesz o co chodzi. Mamy też: Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu, oraz: Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem, to jest dokładnie pierwszy punkt, o którym wspomniałaś, tak swoją drogą. - ale że i tutaj mogły pojawić się jakieś pytania, to nie kontynuowałem.
Kolejne stwierdzenie Bryzowej Łapy nieco mnie zdziwiło.
- Koci Grzbiet jest niemalże pod obozem, jeszcze nigdy nie doszło tam do ataku, to akurat bardzo bezpieczne i pilnowane miejsce, wiec nie musisz się tego obawiać. - uspokoiłem ją. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby terminatora coś zaatakowało w drodze na trening, pod samym w zasadzie obozem, więc... raczej nie było powodu do obaw? Chyba że nie o to chodziło, ale tak zabrzmiało.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Bryza wysłuchała i....Było to dla niej zrozumiałe, a z drugiej strony nadal nie wyjaśniało to tego, co kryło się za kodeksem. Jakie wartości miały w sobie koty, które go złożyły w całość?
-A jeśli ktoś ma rodzica pieszczocha, a żyje w klanie? Od razu to wykreśla tą leniwość...?- Bo nie mogli się kłamać - takie przypadki istniały, a wspominka o kotach żyjących w niedostępnym miejscu sprawiły, że w głowie Bryzowej Łapy pojawiło się pewnego rodzaju światełko. Światełko w temacie potencjalnego ojca, chyba, że Nocny Szkwał coś wiedział, był bowiem zastępcą. Mógł coś widzieć, usłyszeć...Cokolwiek.
Na temat drogi już więcej Bryzowa Łapa nic nie mówiła. Kolejne zasady kodeksu też są zrozumiałe, choć słowa srebrnego kocura w pewnym momencie stawały się jednym tokiem dźwięku. Ugh. Boli Bryze głowa.
Kiwa tylko łbem na zrozumienie.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie rozumiem do końca o co ci chodzi? Możesz być urodzona w klanie i pragnąć wygody Pieszczocha, albo możesz być urodzona u dwunogów i rewelacyjnie odnajdywać się w klanie. Pochodzenie nie ma znaczenia i niczego nie wyklucza, ani niczego nie zapewnia. - odpowiedziałem, tak interpretując jej pytanie. Chodziło jej o to, że jeśli ktoś miał w sobie krew Pieszczocha, ale żył w klanie to automatycznie oznaczało, że nie był w stanie złamać tego punktu? Raczej... koty patrzyła na to w drugą stronę. Że koty z krwią Pieszczochów mają większe szanse na zdradę i ucieczkę w poszukiwaniu komfortu i wygód. Skąd w ogóle to pytanie? Nie powinienem oceniać, więc nie zapytam o to, ale było to troszkę dziwne. Może Śnieżny Płatek mówiła im, że ich ojciec pochodzi z Osiedla, kto wie.
- Czy w takim razie teraz wszystko jasne?
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 53
Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał)
Płeć: Afab, płeć w płynie
Matka: Śnieżny Płatek(npc)
Ojciec: ?
Partner: ?
Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Bryzowa Łapa dopuszczał do siebie myśl, że ich ojciec, a raczej dawca nasienia, był z tamtych rejonów - jak mogłaby NIE dojść do takich wniosków? Matka zawsze zbytnio zbywała ten temat, zawalając ich egzystencje na gwiazdy, a w Bryzie narastała obawa. Że kiedyś klan uzna go i jego rodzeństwo za pieszczochowe wyrzutki, jak za skrawki futra, które można wytargać i zostawić, karając ich za błędy ich matki, innego bytu. Bryza nauczył się trzymać pysk na kłódkę i choć ich przywódcą był Łabędzia Gwiazda, który zapewne na granicach bywał często i wiele rodzajów żyć widział, tak Bryza obawiał się jednego - zostania jak swój ojciec. Nieznanym. Nie zrobi nic, z czego mogliby być dumni. Jednak i nie o to tylko chodziło. Chodziło tu o własną wartość, psia mać.
Bryza zamyka pyszczek w zamyśleniu i ciszej dodaje.
-...O uprzedzenie. Do pieszczochów i ich potomstwa. Klan Rzeki nie wyklucza i wiem to, ale....Mama- Agh. Nie ważne.-
Niebieski wzrok spadł na Kocie Grzbiety wolno i Bryza miauknął.
-Ja-jasne.-
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Uniosłem brew, gdy Bryzowa Łapa nieco się otworzyła. Hm? Nie powinienem ciągnąć jej za język, jeśli nie chciała, ale byłam ciekaw, cóż takiego Śnieżny Płatek mogła tłuc do głowy kociętom tym razem. Bo za każdym razem zadziwiała mnie w zupełnie inny sposób.
- O jakie uprzedzenie ci chodzi? Możesz mi proszę rozwinąć tę myśl? Obiecuję ci, że pozostanie to między nami. - mruknąłem, uśmiechając się do niej lekko. Chciałem wzbudzić jej zaufanie. Relacja mistrz-terminator była ważna i jeśli coś ją dręczyło, szczególnie związanego z matką, to był to dobry moment, żeby o tym powiedzieć. Śnieżny Płatek o niczym się nie dowie, a jej trochę ulży. Mam nadzieję.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku