Większy kociak, powyżej średniej wysokości rzeczniaków. Jest to masywny kot, o szerokich barkach, trójkątym, podłużnym pysku, maswynych łapach i długim, puszystym ogonie. Dość smukły w budowie, mimo masywności. Futro długie, zadbane, lśniące, duże w objętości. Kocur posiada jasne futro z czarnymi pręgami na pysku, łapach i ogonie, z pojedynczą pręgą na grzbiecie. Na jebo bokach widnieją również czarne cętki. Na łapkach, kryzie oraz na pysku widnieją białe plamy. Różowy nosek i uszy kontrastują się z jego oczami. Teraz bladoniebieskie, w przyszłości jasnozielone.
Kociak spokojny i cichy. Obserwuje wszystkich i wszystko, chcąc tak się nauczyć jak najwięcej o świecie. Małomówny. Z tych powodów może wyjść na kota dość chłodnego, tym bardziej, że zazwyczaj nie okazuje za wiele swoich emocji. Przykładny, zawsze to, co robi zostanie wykonane ze stuprocentową starannością. Chętnie się uczy. Stroni od zabaw, które nie wymagają wysiłku. Sparing czy łapanie ruszających się robaków jest bardzo dobrym ćwiczeniem, jednym z ulubionych Jesionu. Jest to kot lojalny, kot opiekuńczy wobec swojej rodziny. W przyszłości wyrośnie z niego perfekcjonista, o zbyt dużej pewności siebie z powodu dobrze postawionej rodziny.
Świetlikowa Knieja, Rojstowe Rozlewisko, Szumiący Wodospad, Skrząca Łapa [KC], Rdzawa Wiewiórka [KRz], Sol [S] | Nawałnicowy Ryk i spółka [GK]
Widział łzy w oczach Krokus. Widział, jak jej oczy zabłyszczały pod wpływem jego pytania, poczuł się niekomfortowo w związku z tym. Czy to było złe pytanie?
Jednak zaraz kotka zaczęła mówić. I mówiła długo. Wyraźnie opisując swoje przeżycia, wyraźnie opisując to, co czuła kiedy miała partnerkę.
- ... - milczał, przez dłuższy czas, uciekając wzrokiem od wojowniczki.
Czy tak się czuł z Liść? Hm... Lubił spędzać z nią czas. Zawsze wiedział, że jest dla niego, i on zawsze będzie dla niej. Albo przynajmniej chciał. Była dla niego ważna, na równi z rodzeństwem i rodzicami. Wpuściłby ją nawet do swojej norki z drobiazgami.
Był jednak zadowolony, że w końcu ktoś mu to wytłumaczył. Tak porządnie.
- Przepraszam za pytanie.
what planet are you on?xxxxxxxxxxxxxxxxwhatconstellation? YOU'RE FLOATING LIKE A GHOST INTO THE UNKNOWN whatplanetareyouon?cosmicphenomenon xxxxxxxxxxxxxxxxstars by the millions, oh holy, golden sun
Krokus po raz kolejny odetchnęła, drżąco. - Nie musisz przepraszać, Jesionie. Wszystko jest w porządku. Nie zrobiłeś nic, za co powinieneś przepraszać - ot, zadał pytanie, z ciekawości. Nie jego winą było to, iż jego mistrzyni to pogrążona w wiecznej żałobie wdowa. - ... miłość jest trudna. Jest trudna, partnerstwo nie jest niczym prostym, nie każdy związek się udaje, wymaga to wysiłku obu stron, ale gdy kogoś się kocha... to miłość ta jest nierozrywalna, a związek będzie trwać tak długo, jak obie strony się kochają i wkładają w relację całe swoje serce. Miłość nie jest prosta, ale jest tego wszystkiego warta - jej miłość była tego warta.
Musiała otrzeć łzy łapą, szybko, aby Jesion ich dłużej nie widział. To było żałosne i nie powinna czegoś takiego reprezentować sobą... w ogóle, tym bardziej nie w trakcie treningu, tak sądziła. Czas odbić piłeczkę i zmienić temat. - A pytasz... bo jest ktoś, wobec kogo coś czujesz? Nie musisz mi odpowiadać, oczywiście!
Większy kociak, powyżej średniej wysokości rzeczniaków. Jest to masywny kot, o szerokich barkach, trójkątym, podłużnym pysku, maswynych łapach i długim, puszystym ogonie. Dość smukły w budowie, mimo masywności. Futro długie, zadbane, lśniące, duże w objętości. Kocur posiada jasne futro z czarnymi pręgami na pysku, łapach i ogonie, z pojedynczą pręgą na grzbiecie. Na jebo bokach widnieją również czarne cętki. Na łapkach, kryzie oraz na pysku widnieją białe plamy. Różowy nosek i uszy kontrastują się z jego oczami. Teraz bladoniebieskie, w przyszłości jasnozielone.
Kociak spokojny i cichy. Obserwuje wszystkich i wszystko, chcąc tak się nauczyć jak najwięcej o świecie. Małomówny. Z tych powodów może wyjść na kota dość chłodnego, tym bardziej, że zazwyczaj nie okazuje za wiele swoich emocji. Przykładny, zawsze to, co robi zostanie wykonane ze stuprocentową starannością. Chętnie się uczy. Stroni od zabaw, które nie wymagają wysiłku. Sparing czy łapanie ruszających się robaków jest bardzo dobrym ćwiczeniem, jednym z ulubionych Jesionu. Jest to kot lojalny, kot opiekuńczy wobec swojej rodziny. W przyszłości wyrośnie z niego perfekcjonista, o zbyt dużej pewności siebie z powodu dobrze postawionej rodziny.
Świetlikowa Knieja, Rojstowe Rozlewisko, Szumiący Wodospad, Skrząca Łapa [KC], Rdzawa Wiewiórka [KRz], Sol [S] | Nawałnicowy Ryk i spółka [GK]
Słuchał dokładnie tego, co mówiła Krokus, zawieszając na niej wzrok. Drgnął delikatnie uchem niezadowolony z siebie. Nie chciał... sprawić przykrości wojowniczce. Nie chciał.
- Dziękuję. Emocje są dla mnie trudne. I ich nie rozumiem. Dlatego... chciałem się spytać ciebie. Bo ty jesteś wojowniczką bardzo... emocjonalną, prawda - mruknął, mrużąc swoje oczka.
Zaraz nastąpiła zmiana tematu. Pytanie w jego stronę. Zamyślił się, spojrzał do góry, na koronę drzew. Ładnie światło przebijało przez liście, oświetlając ziemię.
- ...myślę, że tak.
what planet are you on?xxxxxxxxxxxxxxxxwhatconstellation? YOU'RE FLOATING LIKE A GHOST INTO THE UNKNOWN whatplanetareyouon?cosmicphenomenon xxxxxxxxxxxxxxxxstars by the millions, oh holy, golden sun
- Emocjonalną? - nie przyjęła tego do siebie personalnie jako jakąkolwiek obrazę, czy cokolwiek z tych rzeczy. Rozbawiło ją nieco to określenie. Zaskoczyło, ale nie negatywnie - czy tak była odbierana przez swoich Klanowiczów? Jako emocjonalna? To dobrze, czy źle? Nie sądziła, aby było to coś złego. - Emocje są trudne... po prostu, są. I nawet jeśli ich nie rozumiesz i są dla ciebie wyjątkowo trudne, to tak długo, jak robisz wszystko w zgodzie ze samym sobą i nikogo wokół nie krzywdzisz, to nie masz się czego obawiać. Dobrze sobie radzisz - nawet jeśli niekoniecznie te emocje rozumiał, tak, jak mówił.
- Cóż, w takim razie mam nadzieję, że porozmawiasz z tym kimś... i że to uczucie zostanie odwzajemnione - nawet jeśli nie, to nic. Jeśli się nawet lubią, niekoniecznie bardzo kochają a po prostu lubią, to jakoś dojdą do porozumienia, wierzyła w to. Jesion, choć niekoniecznie emocjonalny w porównaniu do niej, był kotem dobrym, inteligentnym i życzyła mu dobrze.
Po tej niesamowicie głębokiej jak na trening rozmowie, Krokus chwilę milczała, a następnie zdecydowała się wreszcie zejść z drzewa. Sama zrobiła to zgrabnie i wręcz automatycznie, nie myśląc o swoich ruchach, co innego jednak było z Jesionową Łapą. - Chodź, Jesionie, ruszajmy dalej. Pamiętasz, co ci mówiłam o schodzeniu? Gdybyś miał problem to wejdę ci pomóc z powrotem!
Większy kociak, powyżej średniej wysokości rzeczniaków. Jest to masywny kot, o szerokich barkach, trójkątym, podłużnym pysku, maswynych łapach i długim, puszystym ogonie. Dość smukły w budowie, mimo masywności. Futro długie, zadbane, lśniące, duże w objętości. Kocur posiada jasne futro z czarnymi pręgami na pysku, łapach i ogonie, z pojedynczą pręgą na grzbiecie. Na jebo bokach widnieją również czarne cętki. Na łapkach, kryzie oraz na pysku widnieją białe plamy. Różowy nosek i uszy kontrastują się z jego oczami. Teraz bladoniebieskie, w przyszłości jasnozielone.
Kociak spokojny i cichy. Obserwuje wszystkich i wszystko, chcąc tak się nauczyć jak najwięcej o świecie. Małomówny. Z tych powodów może wyjść na kota dość chłodnego, tym bardziej, że zazwyczaj nie okazuje za wiele swoich emocji. Przykładny, zawsze to, co robi zostanie wykonane ze stuprocentową starannością. Chętnie się uczy. Stroni od zabaw, które nie wymagają wysiłku. Sparing czy łapanie ruszających się robaków jest bardzo dobrym ćwiczeniem, jednym z ulubionych Jesionu. Jest to kot lojalny, kot opiekuńczy wobec swojej rodziny. W przyszłości wyrośnie z niego perfekcjonista, o zbyt dużej pewności siebie z powodu dobrze postawionej rodziny.
Świetlikowa Knieja, Rojstowe Rozlewisko, Szumiący Wodospad, Skrząca Łapa [KC], Rdzawa Wiewiórka [KRz], Sol [S] | Nawałnicowy Ryk i spółka [GK]
- Dziękuję - odparł na pokrzepiające słowa Krokusowego Pląsu, kiwając jej głową. Swoich słów nie chciał użyć jako obrazy czy przytyku do Krokus. Po prostu... cenił ją, za to.
Patrzył na Krokusowy Pląs, kiedy schodziła z drzewa. Skinął jej głową, kiedy kocica mówiła o schodzeniu z drzewa. Podszedł do kory drzewa, po czym zaczął powoli schodzić po korze. Głową w dół, powoli, wbijając dobrze pazury w korę.
Kiedy był wystarczająco blisko ziemi, zeskoczył. Trochę się potykając, ale nie wywracając na pysk.
Sukces.
what planet are you on?xxxxxxxxxxxxxxxxwhatconstellation? YOU'RE FLOATING LIKE A GHOST INTO THE UNKNOWN whatplanetareyouon?cosmicphenomenon xxxxxxxxxxxxxxxxstars by the millions, oh holy, golden sun