Logo Artemidy
Trening Białej Łapy
#1
Nie spodziewała się otrzymać terminatora już chyba nigdy, dlatego ostatnia ceremonia ją zaskoczyła. Choć początkowo poczuła radość, dość szybko zrozumiała, że była to litość okazana przez Krokusowy Pląs, która miała znajomości "tam wyżej". Nie mógł być to przypadek, że akurat to jej kocię przypadło jej do nauczania, a nie na przykład ktoś z rodzeństwa. Czy ktokolwiek inny wcześniej. Skoro jednak otrzymała taką szansę, szkoda byłoby ją zmarnować, nawet jeśli samopoczucie wojowniczki w dalszym ciągu dalekie było od dobrego.
Stawiła się przed wejściem do obozu o omówionej porze i czekała na Białą Łapę, zastanawiając się, czy w ogóle pamięta jak wygląda trening. Czy sobie poradzi?
[Obrazek: XunO54p.png]
LVL 4 95 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#2
Fakt, że Bielinkowi udało się nie zapomnieć o treningu, musiał być chyba błogosławieństwem od Gwiezdnych na nową drogę życia. Zaraz po zakończeniu ceremonii odszedł, by zająć się swoimi sprawami, a wszelkie emocje, które mogły towarzyszyć mu wcześniej szybko wywietrzały mu z głowy. Był przyzwyczajony do piastowania rangi terminatora, chociaż przez większość czasu czuł się raczej jak przerośnięte kocię, i do tego, że inni zwracali się do niego, używając imienia Białej Łapy, chociaż on sam nadal wolałby być po prostu Bielinkiem. Nie sądził, by trening miał w jego życiu zmienić szczególnie wiele. Traktował go raczej jako ciekawostkę, coś, co mogło zająć mu czas i pokazać nowe rzeczy, aniżeli jakikolwiek przełom.
Kiedy jednak kolejnego ranka zmierzał na spotkanie z Bzyczącą Muchą, pod jego skórę wkradł się chłodny dreszcz stresu. Nie miał pewności, co właściwie go powodowało ― nie sądził, by rzeczywiście miało czekać go coś strasznego. W końcu część jego rodzeństwa ukończyła swoje treningi i wyglądało na to, że wyszli z tego w jednym kawałku.
Zatrzymał się przed Bzyczącą Muchą, wbijając w nią szeroko otwarte ślepia. Przed wyjściem przygładził futerko z jeszcze większą pieczołowitością niż zwykle. Nawet jeżeli jego mistrzynią była kocica, którą znał (z czego bardzo się cieszył!) wciąż miał zamiar zrobić dobre wrażenie. Tak chyba w końcu powinni robić przyszli wojownicy!
― Eee... dzień dobry? ― powiedział, przestępując z łapy na łapę.
[Obrazek: dbh384t-aca9862e-1b55-4d5b-9b97-c9db3ccc...zoExTJjhHM]

give me sirens and a cyclops
give mex giants andx a hydra
i know life and f a t e are scary
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxbut i wanna be legendary
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#3
Nie musiała czekać na terminatora długo, co było spoko, ale nie poczuła się wcale lepiej w związku z tym, że tego terminatora ma. Na pewno nie wtedy, gdy Biała Łapa, Bielinek, kocurek, którego sama wykarmiła i spędzała z nim kiedyś dużo czasu powiedział jej "dzień dobry". Fakt, zaniedbała WSZYSTKICH. Bliskich, dalekich, rodzinę, znajomych, wszystkich. Ale mimo to poczuła się dziwnie, gdy młodzik powitał ją tak oficjalnie.
- Nie no, możesz mi mówić "cześć". Chyba dobrze się znamy, nie? - zaśmiała się nerwowo, chcąc jakoś rozładować napięcie, która czuła, że unosi się w powietrzu.
- Umiesz już coś? Albo chciałbyś się nauczyć czegoś konkretnego? - zapytała, bo to chyba dobry start, nie?
[Obrazek: XunO54p.png]
LVL 4 95 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#4
Posłał mistrzyni nerwowy uśmiech.
― Nooo... znamy ― przyznał, przestępując z łapy na łapę. Rzeczywiście, po tym jak Bielinek spędził pierwsze księżyce życia, ssąc sutek Muchy, można było powiedzieć, że "dobrze się znają". ― Ale myślałem, że na treningu to trzeba tak... nie wiem, bardziej oficjalnie? ― dodał. Z każdą mijającą sekundą czuł się co raz głupszy.
― Eee... Nie umiem chyba nic ― powiedział z rozbrajającą szczerością. Kocięce nauki jakoś go ominęły, a lecznica pełna kichających i smarkających kotów nie była najlepszym miejscem na naukę. Zresztą, on sam był wtedy mocno kichający i smarkający, nie miał więc głowy do nauki. ― Chyba nie. Nie wiem. ― Wzruszył barkami. Wciąż przestępował z łapy na łapę. Miał wrażenie, że nerwowa energia zaraz rozsadzi go od środka. Ciekawe, czy gdyby wybuchł, zmieniłby się w migoczący pył albo eksplozję tęczy? ― Możemy zacząć od... cokolwiek uważasz za ważne ― powiedział jeszcze i znów zerknął na mistrzynię z nieśmiałym uśmiechem.
[Obrazek: dbh384t-aca9862e-1b55-4d5b-9b97-c9db3ccc...zoExTJjhHM]

give me sirens and a cyclops
give mex giants andx a hydra
i know life and f a t e are scary
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxbut i wanna be legendary
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#5
- Jak masz trening z zastępcą, albo przywódcą to pewnie tak trzeba, a wiesz. Ja jestem niewiele od ciebie starsza. I w ogóle. Wiesz jak jest. - głupio jej było stać przed kocurem większym od siebie i powiedzieć mu że wykarmiła go własną piersią, więc nie powiedziała tego. Ale no, tak było. I się znali. Nie było potrzeby żeby się zwracać do siebie jakoś tak oficjalnie. Mucha tego nie lubiła od zawsze.
- Nie szkodzi. Um... - zawahała się. Co w sumie było ważne? Co powinni przerobić? I dlaczego czuła się tak nieswojo. Dlaczego Bielinek się stresował? Wiedział, że trafił na beznadziejną mistrzynię?
- Wiesz, eee... Um, no, w sumie to jesteś moim pierwszym terminatorem, ale no, um, jestem już wojowniczką, całkiem długo w sumie i wiesz, ja cię naprawdę wszystkiego nauczę. Tak żebyś umiał. I sobie poradził. - czuła potrzebę powiedzenia tego, bo wydawało jej się, że nie było to oczywiste. Że jej terminator był zażenowany jej osobą. No nie była kimś pokroju Krokusowego Pląsu, to prawda, ale wojownikowała już jakiś czas, więc te podstawowe rzeczy chyba będzie umiała przekazać, prawda? - Może... polowanie? - zapytała, uśmiechając się nerwowo. Wspaniale się zapowiada, nie ma co.
[Obrazek: XunO54p.png]
LVL 4 95 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#6
― Ah, no dobrze. Jasne. Skoro tak twierdzisz. ― Nie miał nic przeciwko formalnościom, zwłaszcza kiedy rozmawiał z kimś starszym i wyższym rangą, ale skoro Mucha mówiła, że wcale nie trzeba było to... dobrze. Jakaś część napięcia opadła z bielinkowych barków, chociaż trochę czuł się, jakby miał zaraz wyskoczyć ze skóry.
Spojrzał na mistrzynię z zaskoczeniem. ― To... miłe z twojej strony? ― Już z góry założył, że Bzycząca Mucha nauczy go wszystkiego, tak, żeby umiał i sobie poradził, ale skoro kotka czuła potrzebę podkreślenia tego, kim był Bielinek, by jej zabraniać? To w sumie miłe z jej strony, że chciała, by wyszedł na koty, że najwyraźniej jej zależało. ― Um. Jasne. Polowanie. Może być. To chyba rzeczywiście takie dosyć ważne. ― W normalnych okolicznościach Bielinek był nieco lepszy w składaniu słów w zdania. Nagle jednak zupełnie stracił tę umiejętność i mógł wyrzucać z siebie jedynie jakieś dziwne urywki. Ojejku, biedna Mucha musiała pewnie myśleć, że wysmarkał mózg w mech w lecznicy!
[Obrazek: dbh384t-aca9862e-1b55-4d5b-9b97-c9db3ccc...zoExTJjhHM]

give me sirens and a cyclops
give mex giants andx a hydra
i know life and f a t e are scary
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxbut i wanna be legendary
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
3
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#7
- Chyba że ty wolisz tak oficjalnie to wiesz, no, nie ma sprawy. Ja po prostu wolę tak. No. Luźniej. - przyznała. No, jeśli Bielinek był taki tip top i wolał do siebie mówić pełnymi imionami, witać się "dzień dobry" i w ogóle to bez problemu, co nie. Mucha po prostu... była raczej bezpośrednia i luźna, więc wolała sobie te wszystkie oficjalne formalności odpuścić i skupić się na tym, co ważne. Niemniej, zależało jej na tym, żeby Bielinkowi było dobrze, więc mogło być oficjalnie. Cokolwiek sobie zażyczy!
Uśmiechnęła się do niego delikatnie. Powoli przełamywali lody i z każdym uderzeniem serca było chyba troszkę mniej niezręcznie. Wspaniale.
- To może zacznijmy sobie od czegoś prostego. "Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy" - to podstawowa zasada polowania. Jak ją interpretujesz? - zapytała. No, takie proste to to nie było, trochę podchwytliwe nawet. Ale na pewno sobie poradzi!
[Obrazek: XunO54p.png]
LVL 4 95 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości