01.08.2025 23:51
Wygląd
Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
Oficjalna ilość kociąt w tym miocie to osiem. Można uwzględniać w swoich postach taką ilość kociąt.
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Rzeki. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.
Rodzicami są Kormorania Szyja i Karpi Strumień.
![[Obrazek: qqb2uBL.png]](https://i.imgur.com/qqb2uBL.png)
Imię: Kormorania Szyja
Płeć: kotka
Wiek: 28
Wygląd: Kocica zdecydowanie góruje nad sporą częścią kotów ze względu na swój ponadprzeciętny wzrost. Ma długie łapy i ogon, nieco kościstą budowę, smukłą szyję jak i wielkie uszy oraz prosty nos. Nie jest jednak chuda ani patykowata, widać po niej, że jest silna, odpowiednio odżywiona i ma dobrą kondycją, utrzymując proporcjonalne proporcje swego ciała. Jej krótkie, gładkie i śliskie futro ma czarny dymny kolor, z niemal niewidocznie zaznaczonym wzorem ciemniejszych, tygrysich pręg tu i ówdzie. Oczy natomiast mają soczyście zielony kolor, są spore i lekko skośne, spoglądając na otaczający ją świat z niegasnącą uwagą. Porusza się zdecydowanym krokiem wraz z wysoko uniesioną, trójkątną głową noszoną na długiej szyji, co też stało się inspiracją dla jej imienia.
Charakter: Nie daje sobie w kaszę dmuchać. Kormorania Szyja jest kocicą zdecydowaną i pewną siebie, jednocześnie nie będąc głośną, arogancką albo pełną pychy. Weszła w świat z jasno określonymi celami i do nich dąży dużo wymagając tak od siebie jak i od innych. Stara się być najlepszą wojowniczką jaką jest w stanie być i podarować swoje życie Klanowi Rzeki, jednocześnie nie rezygnując w własnych zainteresowań oraz budowania relacji z innymi Klanowiczami, co powoduje, że generalnie ma dosyć mało wolnego czasu. Jest tym kotem, który zdaje się być starszy niż jest w rzeczywistości. Rozmawia się z nią na wysokim poziomie, potrafi poinstruować terminatorów i udzielić rady, jeśli będzie taka potrzeba, świetnie radzi sobie z organizacją czasu. Mimo, iż stara się nie, to jednak, niestety, przez to wszystko bywa zbyt spięta. Nie zawsze da się ze sobą idealnie wybalansować wszystkie sfery swojego życia, co powoduje, że narasta w niej stres który stara się zminimalizować… po prostu większym nakładem pracy. Jak nie będzie o nim myśleć, to w końcu zniknie, prawda? Prawda?
Urodzona: w Klanie Rzeki.
Pochodzenie: nieznane.

Imię: Karpi Strumień
Płeć: Kocur
Wiek: 30
Wygląd: Może nie jest najwyższy, bowiem jego wzrost jest generalnie średniej wielkości, to nadrabia ciałkiem. Nieco przy kości, z co prawda krótkim, ale puchatym i gęstym futrem, odznacza się raczej okrągłą budową. Ma wydatne poliki, nieco obwisły brzuszek, niewielkie, zaokrąglone uszy, garbaty nos i średniej długości ogon. Do tego szerokie barki i łapy. Wydaje się być wręcz idealny do wtulenia się w niego w chłodny wieczór i pewnie on sam nie miałby nic przeciwko. Jego sierść jest w większości śnieżnobiała, poza kilkoma niewielkimi, rudymi klasycznie pręgowanymi plamami na jego skroni, głowie, górnej części pleców i to w sumie tyle. Karpi Strumień oczy ma okrągłe, z których jedno jest ogniście pomarańczowe a drugie niebieskie. Na jego pysku w większości przypadków widać lekki uśmiech a on sam nosi na sobie charakterystyczny dla Klanu Rzeki zapach ryb.
Charakter:Pierwsza sprawa jest taka, że rzadko w ogóle można w obozie na niego wpaść. Karpi Strumień większość czasu spędza bowiem nad wodą, poświęcając się swojej jedynej prawdziwej pasji - łowieniu ryb. Wszyscy wiedzą, że to właśnie to robi dosłownie codziennie. Nawet podczas Pory Nagich Drzew stara się znaleźć przeręble w lodzie lub zrobić ją samemu, by spróbować złowić jakieś ryby który się w takim zimnie ruszają. Zna ich wszystkie gatunki i byłby w stanie opisać ich cechy nawet wybudzony ze snu w środku nocy, a niemalże co wieczór opowiada jakiemuś przypadkowemu Klanowiczowi co, jakiej wielkości i gdzie tego dnia złowił. Mimo, że myśli tylko o jednym, to jest przy tym sympatyczny i otwarty. Trudno w nim wyłapać jakąkolwiek złą wolę lub pesymizm. To dodatkowo totalny pacyfista, stroniący od konfliktów i starający się wszystko rozwiązać możliwie pokojowo. Uwielbia kocięta i często przynosi im coś ciekawego do kociarni, jak ryby lub coś, co znalazł podczas swoich wypraw wędkarskich. Jest bardzo ciepłym i dobrodusznym kotem i chętnie oferuje innym pójście z nim nad wodę.
Urodzony: w Klanie Rzeki.
Historia: nieznana
Historia
xxxTak po prawdzie, to mało kto mógłby się spodziewać, ze ta dwójka zostanie parą. Kormorania Szyja już od swoich najmłodszych księżyców była ambitna i zdeterminowana, wkładająca dużo swojego czasu w trening, rozwój i pracę na rzecz Klanu Rzeki. Miała przez to mało czasu na nawiązywanie bliskich przyjaźni, lecz mimo to, Karpiemu Strumieniowi jeszcze za czasów terminatorskich, udało się z nią taką przyjaźń nawiązać. Być może powodem tego była jego dobroduszność i otwartość, jak i to, że Karpiego Strumienia generalnie większość czasu w obozie nie było, przez co nie zajmował Kormoniej Szyi wiele czasu, nie rozpraszał jej a co za tym idzie i nie denerwował, gdyż kotka nie lubiła, gdy cokolwiek odciągało ją od obowiązków i swojego ustalonego planu dnia. Dlatego też ich relacja rozwijała się w naturalny sposób.
xxxDzięki temu jak mało angażujący był kocur, to kocica była w stanie mu nawet wybaczyć mówienie niemalże tylko o wyłącznie o rybach, nieustanne pachnienie rybami i mulistą wodą oraz różne inne dziwne jego odpały. Karpi Strumień mógł długo opowiadać o swoich wyprawach wędkarskich w momencie gdy kotka wykonywała swoje obowiązki, słuchając go jednym uchem. Im obu taka kolej rzeczy bardzo pasowała, bowiem łatwo rozpraszający się, lekkoduszny wojownik nie wymagał od swoich rozmóców niewiadomo jakiej uwagi, a kotce milej się robiło na sercu gdy mimo wszystko miała w swoim życiu kogoś, kto chciał spędzać z nią czas i nie przeszkadzało mu jej nieustanne, wręcz chorobliwe zabieganie.
xxxW naturalny sposób, niedługo później dwójka ta stała się oficjalną parą - oczywiście na zasadach Kormoraniej Szyi, coby ten cały związek nie wchodził w drogę jej planom, pracy i rozwojowi. I wszystko byłoby pięknie ładnie, jakby Srebrzyste Jezioro, największy wędkarski rywal w życiu Karpiego Strumienia, nie urodziło kociąt i jeszcze, NA GWIEZDNY KLAN, nie nazwało części z nich od nazw RYB. Po raz pierwszy w życiu Karpi Strumień poczuł się zagrożony. W jaki sposób i na jakiej płaszczyźnie to tylko jego włąsny umysł rozumiał, ale o ile wcześniej już czuł ducha rywalizacji z wyśmienitym wojownikiem i wędkarzem jakim było Srebrzyste Jezioro, to teraz jeszcze, przez nazwanie kociąt od ryb, poczuł się personalnie ograbiony z jego własnego jestestwa, jego najbardziej definiującej go rzeczy. Do tej pory zabawna, przyjacielska rywalizacja z szylkretowym kotem którą same Srebrzyste Jezioro traktowało trochę po macoszemu, weszła na wyższy poziom.
xxxWojownik nie miał pojęcia jak rozwiązać tę sytuację, aż nie wpadł na pomysł. A pomysłem było zaproponowanie Kormoraniej Szyi kociąt. Kotka, oczywiście, w pierwszej chwili popatrzyła na niego jak na wariata, bo jakie kocięta? Po co? Kiedy ona niby znajdzie na to czas? Miałaby siedzieć w kociarni? Jeszcze z nim non stop "na rybach"? Co za wierutna bzdura. Jednak po niedługim czasie przekonywania, wojownika rozważyła opcję, że może jednak kocięta nie są takim złym pomysłem. Przecież to zawsze jakieś zabezpieczenie na przyszłość, umocnienie swojej roli w Klanie, pokazanie się innym od dobrej strony, sprawdzenie samej siebie na nowej płaszczyźnie. Nie sądziła przecież, że byłaby złą matką, a skąd. Wiedziała, że jak da z siebie wszystko, to wszystko jej się uda, nawet urodzenie i wychowanie pociech. Dlatego niedługo później się w końcu zgodziła, z westchnieniem, ale bez negatywnych uczuć. A Karpi Strumień przyjął to z przytłaczającym wręcz entuzjazmem.
xxxGdy zbliżał się czas porodu ich kociąt, wojownik wymyślił kolejną rzecz - zaczął naciskać na Kormoranią Szyję, by nazwali swoje pociechy od ryb. Bo przecież to najlepsze rzeczne imiona, prawda? Idealnie pasujące do Klanu Rzeki i ich przyszłęgo narybku. Co wojowniczka, po raz kolejny, przyjęła z wątpliwościami, aż powiedziała mu stanowcze nie. Nie miała nic przeciwko jego niezdrowej obsesji na punkcie ryb, nawet trochę to w nim lubiła, o ile wojownik nie zaczynał wnosić im tego "do legowiska". Wydawało jej się, że to było miejsce, w którym powinna postawić granicę, ale Karpi Strumień był nieugięty, co doprowadziło do, najpewniej, pierwszej w ich życiu bardziej napiętej sytuacji. Karpi Strumień z nerwowością patrzył na rosnące kocięta Srebrzystego Jeziora, noszące imiona od rybek - imiona, które przecież powinny być imionami JEGO kociąt, i czuł, jak w jego sercu rodziły się wątpliwości. Jak miał wrażenie, że jego waga, istotność, jego jestestwo zanika, a jego poczucie włąsnej wartości, które nigdy nie było jakieś szczególnie wysokie, spada. A Srebrzyste Jezioro zachowywało się, jakby wcale nie zdawało sobie sprawy z tego, co zrobiło! A przecież wiedziało, jak BARDZO kwestia ryb jest ważna dla rudego kocura. Jak to tak? Jak to tak wbić swojemu koledze ość w plecy?
Gdy kocięta się narodziły, to dyskusjom dotyczącym imion nie było końca. Mimo tego jednak i Kormorania Szyja i Karpi Strumień byli rodzicami nad wyraz kochającymi, każde na swój sposób. Kocica była może nieco przewrażliwiona i surowa, mocno zwracająca uwagę na wszystko, co jej dzieci robiły, i starająca się wychować je jak najlepiej, kiedy kocur był jej przeciwieństwem - szczęśliwy i lekoduszny, beztrosko podchodzący do wszystkiego, co maluchy robiły, rozpieszczający je do granic niemożliwości i gotowy opowiadać im całe dnie o swoich rybich podbojach!
xxxA Srebrzyste Jezioro... Srebrzyste Jezioro najpewniej w dalszym ciągu nie miało bladego pojęcia do czego doprowadziło.
Dodatkowe informacje:
Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec sierpnia: 3 księżyce). Jest możliwość adopcji kociąt przez najbliższe 2,5 miesiąca. Do momentu osiągnięcia przez miot wieku 6 księżyców nieznana jest dokładna ilość kociąt w miocie. Miot tej pary powinien być w postach określany jak “kocięta postaci X i Y” lub “rodzeństwo” etc, bez precyzowania ich ilości, która zostanie podana dopiero w momencie, w którym planowo powinna się rozpocząć ceremonia tego miotu na terminatorów.
Informacja o ustalonej ilości kociąt zostanie podana przez administrację w tym temacie i od tego momentu będzie można uznawać w swoich postach ile dokładnie kociąt ma para. W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się rodzeństwo z miotu, a rodzicami są Kormorania Szyja i Karpi Strumień.
W miocie dostępna jest dowolna ilość miejsc, która nie przekroczy 8 kociąt
Lista chętnych:
x Kryształek (już gra) > Mewa (już gra)
x Karaś (już gra)
x Kwasek (już gra)
x Foka (już gra)
x Koza (już gra)
x Szczupak (już gra)
x Liszka (już gra)
x Łoś (już gra)
Typ pyska: standardowy (europejski) lub długi (orientalny)
Długość futra: krótkie
Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie):
Pręgowanie: Kocięta mogą być jednolite (niepręgowane) lub pręgowane klasycznie lub tygrysio.
Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń (nie mogą być całe białe).
Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Rzeki. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.
Rodzicami są Kormorania Szyja i Karpi Strumień.
![[Obrazek: qqb2uBL.png]](https://i.imgur.com/qqb2uBL.png)
Imię: Kormorania Szyja
Płeć: kotka
Wiek: 28
Wygląd: Kocica zdecydowanie góruje nad sporą częścią kotów ze względu na swój ponadprzeciętny wzrost. Ma długie łapy i ogon, nieco kościstą budowę, smukłą szyję jak i wielkie uszy oraz prosty nos. Nie jest jednak chuda ani patykowata, widać po niej, że jest silna, odpowiednio odżywiona i ma dobrą kondycją, utrzymując proporcjonalne proporcje swego ciała. Jej krótkie, gładkie i śliskie futro ma czarny dymny kolor, z niemal niewidocznie zaznaczonym wzorem ciemniejszych, tygrysich pręg tu i ówdzie. Oczy natomiast mają soczyście zielony kolor, są spore i lekko skośne, spoglądając na otaczający ją świat z niegasnącą uwagą. Porusza się zdecydowanym krokiem wraz z wysoko uniesioną, trójkątną głową noszoną na długiej szyji, co też stało się inspiracją dla jej imienia.
Charakter: Nie daje sobie w kaszę dmuchać. Kormorania Szyja jest kocicą zdecydowaną i pewną siebie, jednocześnie nie będąc głośną, arogancką albo pełną pychy. Weszła w świat z jasno określonymi celami i do nich dąży dużo wymagając tak od siebie jak i od innych. Stara się być najlepszą wojowniczką jaką jest w stanie być i podarować swoje życie Klanowi Rzeki, jednocześnie nie rezygnując w własnych zainteresowań oraz budowania relacji z innymi Klanowiczami, co powoduje, że generalnie ma dosyć mało wolnego czasu. Jest tym kotem, który zdaje się być starszy niż jest w rzeczywistości. Rozmawia się z nią na wysokim poziomie, potrafi poinstruować terminatorów i udzielić rady, jeśli będzie taka potrzeba, świetnie radzi sobie z organizacją czasu. Mimo, iż stara się nie, to jednak, niestety, przez to wszystko bywa zbyt spięta. Nie zawsze da się ze sobą idealnie wybalansować wszystkie sfery swojego życia, co powoduje, że narasta w niej stres który stara się zminimalizować… po prostu większym nakładem pracy. Jak nie będzie o nim myśleć, to w końcu zniknie, prawda? Prawda?
Urodzona: w Klanie Rzeki.
Pochodzenie: nieznane.

Imię: Karpi Strumień
Płeć: Kocur
Wiek: 30
Wygląd: Może nie jest najwyższy, bowiem jego wzrost jest generalnie średniej wielkości, to nadrabia ciałkiem. Nieco przy kości, z co prawda krótkim, ale puchatym i gęstym futrem, odznacza się raczej okrągłą budową. Ma wydatne poliki, nieco obwisły brzuszek, niewielkie, zaokrąglone uszy, garbaty nos i średniej długości ogon. Do tego szerokie barki i łapy. Wydaje się być wręcz idealny do wtulenia się w niego w chłodny wieczór i pewnie on sam nie miałby nic przeciwko. Jego sierść jest w większości śnieżnobiała, poza kilkoma niewielkimi, rudymi klasycznie pręgowanymi plamami na jego skroni, głowie, górnej części pleców i to w sumie tyle. Karpi Strumień oczy ma okrągłe, z których jedno jest ogniście pomarańczowe a drugie niebieskie. Na jego pysku w większości przypadków widać lekki uśmiech a on sam nosi na sobie charakterystyczny dla Klanu Rzeki zapach ryb.
Charakter:Pierwsza sprawa jest taka, że rzadko w ogóle można w obozie na niego wpaść. Karpi Strumień większość czasu spędza bowiem nad wodą, poświęcając się swojej jedynej prawdziwej pasji - łowieniu ryb. Wszyscy wiedzą, że to właśnie to robi dosłownie codziennie. Nawet podczas Pory Nagich Drzew stara się znaleźć przeręble w lodzie lub zrobić ją samemu, by spróbować złowić jakieś ryby który się w takim zimnie ruszają. Zna ich wszystkie gatunki i byłby w stanie opisać ich cechy nawet wybudzony ze snu w środku nocy, a niemalże co wieczór opowiada jakiemuś przypadkowemu Klanowiczowi co, jakiej wielkości i gdzie tego dnia złowił. Mimo, że myśli tylko o jednym, to jest przy tym sympatyczny i otwarty. Trudno w nim wyłapać jakąkolwiek złą wolę lub pesymizm. To dodatkowo totalny pacyfista, stroniący od konfliktów i starający się wszystko rozwiązać możliwie pokojowo. Uwielbia kocięta i często przynosi im coś ciekawego do kociarni, jak ryby lub coś, co znalazł podczas swoich wypraw wędkarskich. Jest bardzo ciepłym i dobrodusznym kotem i chętnie oferuje innym pójście z nim nad wodę.
Urodzony: w Klanie Rzeki.
Historia: nieznana
Historia
xxxTak po prawdzie, to mało kto mógłby się spodziewać, ze ta dwójka zostanie parą. Kormorania Szyja już od swoich najmłodszych księżyców była ambitna i zdeterminowana, wkładająca dużo swojego czasu w trening, rozwój i pracę na rzecz Klanu Rzeki. Miała przez to mało czasu na nawiązywanie bliskich przyjaźni, lecz mimo to, Karpiemu Strumieniowi jeszcze za czasów terminatorskich, udało się z nią taką przyjaźń nawiązać. Być może powodem tego była jego dobroduszność i otwartość, jak i to, że Karpiego Strumienia generalnie większość czasu w obozie nie było, przez co nie zajmował Kormoniej Szyi wiele czasu, nie rozpraszał jej a co za tym idzie i nie denerwował, gdyż kotka nie lubiła, gdy cokolwiek odciągało ją od obowiązków i swojego ustalonego planu dnia. Dlatego też ich relacja rozwijała się w naturalny sposób.
xxxDzięki temu jak mało angażujący był kocur, to kocica była w stanie mu nawet wybaczyć mówienie niemalże tylko o wyłącznie o rybach, nieustanne pachnienie rybami i mulistą wodą oraz różne inne dziwne jego odpały. Karpi Strumień mógł długo opowiadać o swoich wyprawach wędkarskich w momencie gdy kotka wykonywała swoje obowiązki, słuchając go jednym uchem. Im obu taka kolej rzeczy bardzo pasowała, bowiem łatwo rozpraszający się, lekkoduszny wojownik nie wymagał od swoich rozmóców niewiadomo jakiej uwagi, a kotce milej się robiło na sercu gdy mimo wszystko miała w swoim życiu kogoś, kto chciał spędzać z nią czas i nie przeszkadzało mu jej nieustanne, wręcz chorobliwe zabieganie.
xxxW naturalny sposób, niedługo później dwójka ta stała się oficjalną parą - oczywiście na zasadach Kormoraniej Szyi, coby ten cały związek nie wchodził w drogę jej planom, pracy i rozwojowi. I wszystko byłoby pięknie ładnie, jakby Srebrzyste Jezioro, największy wędkarski rywal w życiu Karpiego Strumienia, nie urodziło kociąt i jeszcze, NA GWIEZDNY KLAN, nie nazwało części z nich od nazw RYB. Po raz pierwszy w życiu Karpi Strumień poczuł się zagrożony. W jaki sposób i na jakiej płaszczyźnie to tylko jego włąsny umysł rozumiał, ale o ile wcześniej już czuł ducha rywalizacji z wyśmienitym wojownikiem i wędkarzem jakim było Srebrzyste Jezioro, to teraz jeszcze, przez nazwanie kociąt od ryb, poczuł się personalnie ograbiony z jego własnego jestestwa, jego najbardziej definiującej go rzeczy. Do tej pory zabawna, przyjacielska rywalizacja z szylkretowym kotem którą same Srebrzyste Jezioro traktowało trochę po macoszemu, weszła na wyższy poziom.
xxxWojownik nie miał pojęcia jak rozwiązać tę sytuację, aż nie wpadł na pomysł. A pomysłem było zaproponowanie Kormoraniej Szyi kociąt. Kotka, oczywiście, w pierwszej chwili popatrzyła na niego jak na wariata, bo jakie kocięta? Po co? Kiedy ona niby znajdzie na to czas? Miałaby siedzieć w kociarni? Jeszcze z nim non stop "na rybach"? Co za wierutna bzdura. Jednak po niedługim czasie przekonywania, wojownika rozważyła opcję, że może jednak kocięta nie są takim złym pomysłem. Przecież to zawsze jakieś zabezpieczenie na przyszłość, umocnienie swojej roli w Klanie, pokazanie się innym od dobrej strony, sprawdzenie samej siebie na nowej płaszczyźnie. Nie sądziła przecież, że byłaby złą matką, a skąd. Wiedziała, że jak da z siebie wszystko, to wszystko jej się uda, nawet urodzenie i wychowanie pociech. Dlatego niedługo później się w końcu zgodziła, z westchnieniem, ale bez negatywnych uczuć. A Karpi Strumień przyjął to z przytłaczającym wręcz entuzjazmem.
xxxGdy zbliżał się czas porodu ich kociąt, wojownik wymyślił kolejną rzecz - zaczął naciskać na Kormoranią Szyję, by nazwali swoje pociechy od ryb. Bo przecież to najlepsze rzeczne imiona, prawda? Idealnie pasujące do Klanu Rzeki i ich przyszłęgo narybku. Co wojowniczka, po raz kolejny, przyjęła z wątpliwościami, aż powiedziała mu stanowcze nie. Nie miała nic przeciwko jego niezdrowej obsesji na punkcie ryb, nawet trochę to w nim lubiła, o ile wojownik nie zaczynał wnosić im tego "do legowiska". Wydawało jej się, że to było miejsce, w którym powinna postawić granicę, ale Karpi Strumień był nieugięty, co doprowadziło do, najpewniej, pierwszej w ich życiu bardziej napiętej sytuacji. Karpi Strumień z nerwowością patrzył na rosnące kocięta Srebrzystego Jeziora, noszące imiona od rybek - imiona, które przecież powinny być imionami JEGO kociąt, i czuł, jak w jego sercu rodziły się wątpliwości. Jak miał wrażenie, że jego waga, istotność, jego jestestwo zanika, a jego poczucie włąsnej wartości, które nigdy nie było jakieś szczególnie wysokie, spada. A Srebrzyste Jezioro zachowywało się, jakby wcale nie zdawało sobie sprawy z tego, co zrobiło! A przecież wiedziało, jak BARDZO kwestia ryb jest ważna dla rudego kocura. Jak to tak? Jak to tak wbić swojemu koledze ość w plecy?
Gdy kocięta się narodziły, to dyskusjom dotyczącym imion nie było końca. Mimo tego jednak i Kormorania Szyja i Karpi Strumień byli rodzicami nad wyraz kochającymi, każde na swój sposób. Kocica była może nieco przewrażliwiona i surowa, mocno zwracająca uwagę na wszystko, co jej dzieci robiły, i starająca się wychować je jak najlepiej, kiedy kocur był jej przeciwieństwem - szczęśliwy i lekoduszny, beztrosko podchodzący do wszystkiego, co maluchy robiły, rozpieszczający je do granic niemożliwości i gotowy opowiadać im całe dnie o swoich rybich podbojach!
xxxA Srebrzyste Jezioro... Srebrzyste Jezioro najpewniej w dalszym ciągu nie miało bladego pojęcia do czego doprowadziło.
Dodatkowe informacje:
- Oboje rodzice są bardzo kochający względem kociąt - jednak Kormorania Szyja jest bardziej surowa i wymagająca oraz bardziej uważna względem pociech, kiedy Karpi Strumień je beztrosko rozpieszcza
- Karpi Strumień upiera się, by nazwać kocięta od gatunków ryb, kiedy Kormorania Szyja woli nazwać je innymi imionami. To, na czyją stronę przesunie się szala zwycięstwa zależy już od graczy i tego, jakie imiona wybiorą!
- Mimo, iż rodzice kochają swoje kocięta, to często nie ma ich w kociarni - Kormorania Szyja nie porzuca swoich obowiązków a Karpi Strumień codziennie jest na rybach. W tym czasie opiekuje się nimi najczęściej Jęczmienne Ziarno.
Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec sierpnia: 3 księżyce). Jest możliwość adopcji kociąt przez najbliższe 2,5 miesiąca. Do momentu osiągnięcia przez miot wieku 6 księżyców nieznana jest dokładna ilość kociąt w miocie. Miot tej pary powinien być w postach określany jak “kocięta postaci X i Y” lub “rodzeństwo” etc, bez precyzowania ich ilości, która zostanie podana dopiero w momencie, w którym planowo powinna się rozpocząć ceremonia tego miotu na terminatorów.
Informacja o ustalonej ilości kociąt zostanie podana przez administrację w tym temacie i od tego momentu będzie można uznawać w swoich postach ile dokładnie kociąt ma para. W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się rodzeństwo z miotu, a rodzicami są Kormorania Szyja i Karpi Strumień.
W miocie dostępna jest dowolna ilość miejsc, która nie przekroczy 8 kociąt
Lista chętnych:
x Kryształek (już gra) > Mewa (już gra)
x Karaś (już gra)
x Kwasek (już gra)
x Foka (już gra)
x Koza (już gra)
x Szczupak (już gra)
x Liszka (już gra)
x Łoś (już gra)
Typ pyska: standardowy (europejski) lub długi (orientalny)
Długość futra: krótkie
Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie):
- czarne, bure (czarne pręgowane), czarne srebrne, czarne dymne,
- niebieskie, niebieskie pręgowane, niebieskie srebrne, niebieskie dymne,
- rude (zawsze pręgowane), rude srebrne, rude dymne*,
- kremowe ( zawsze pręgowane), kremowe srebrne, kremowe dymne*
Pręgowanie: Kocięta mogą być jednolite (niepręgowane) lub pręgowane klasycznie lub tygrysio.
Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń (nie mogą być całe białe).
Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Statystyki - lvl: 0
| S: 0
| Zr: 0
| Sz: 0
| Zm: 0
| HP:
| W:
| EXP:
Stat. Med. - lvl: 0
| MED.EXP:






![[Obrazek: 6jyI53h.png]](https://i.imgur.com/6jyI53h.png)

