Logo Artemidy
Trening Ważkowej Łapy
#1
Właściwie podczas samej ceremonii Kałużowa Dolina nie miała czasu się zastanowić bardziej nad swoją nową terminatorką. Czy należało się spodziewać po niej czegoś szczególnego? Czy księżyce spędzone poza klanem Rzeki jakoś na nią wpłynęły? Ważne, że była znowu w swoim domu, w miejscu, gdzie powinna zawsze być. I dalej jej życie będzie mogło już wyglądać tak, jak zawsze powinno, zostanie dobrą wojowniczką, nie musząc myśleć o tym, co zdarzyło się zanim została mianowana na terminatorkę.
O poranku oczekiwał na kotkę przy Ciemnym Szlaku. Czy miała pojawić się o czasie? Lepiej, żeby tak było, póki co przynajmniej nie zaczął jeszcze padać deszcz, więc wydawał się to być dobry moment na rozpoczęcie treningu.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#2
Wizja zaczęcia treningu okazała się być dla białej kotki bardziej ekscytująca, niż zakładała. To niby była tylko formalność - nauka podstawowych funkcji życiowych i trochę formułek związanych z Kodeksem Wojownika. Niby schematyczne nudy, ale czy na pewno? Terminatorka miała przeczucie, że najbliższe księzyce mogą być bardzo ciekawe.
Z tego podekscytowania ciężko było jej zasnąć, ale mimo to udało jej się wstać na czas. Szybka toaleta futerka i podeszła w umówione miejsce, gdzie Kałużowa Dolina już czekał. Podeszła i stanęła na przeciwko kocura.
- Dzień dobry, Kałużowa Dolino - przywitała się słodkim głosikiem i uśmiechnęła. Ze względu na swój wyjątkowo niski wzrost musiała zadzierać głowę do góry. - Czy zanim zaczniemy mógłbyś mi powiedzieć, jak się do Ciebie zwracać? Preferujesz pełnym imieniem czy może tylko jednym członem? - zapytała uprzejmie.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#3
- Możesz mówić tak jak wolisz, żadna z tych opcji mi nie przeszkadza. – Nie było to przecież najważniejsze w treningu, niech Ważkowa Łapa mówiła tak, jak było jej wygodniej. A skoro to było załatwione, można było przechodzić do części właściwiej – tylko co właściwie miało nią być?
Przez moment pomyślał o tym, że może po takim czasie spędzonym poza klanem warto byłoby rozpocząć od uczenia jej typowo rzecznych umiejętności – jak pływania czy łowienia ryb. Jednak przecież Łabędzia Gwiazda dopiero co podczas ceremonii przestrzegał przed przeprowadzaniem treningów w tamtych okolicach, trzeba więc było pomyśleć o czymś innym.
- Wiesz już coś o walce czy polowaniu? Możemy sprawdzić na początek, jak ci idzie coś z tego. – Jakoś musiała sobie radzić, nim znalazła drogę do domu, więc mogło to być inną sytuacją, niż w przypadku kogoś, kto naprawdę miał dopiero sześć księżyców. Jednak nawet jeśli miała w tym doświadczenie i tak należało sprawdzić, jak dobrze rzeczywiście jej to wychodzi.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#4
Dla wojownika kwestia imienia nie miała większego znaczenia, więc tylko kiwnęła głową słysząc odpowiedź. Sama miała jednak inne odczucia w tej kwestii. - Rozumiem. Ja zdecydowanie wolę używanie tylko pierwszego członu imieina - odpowiedziała, po chwili szybko dodając - Jeżeli oczywiście nie jest to problemem - żeby nie było, że się sama rządzi czy coś narzuca Mistrzowi.
Pytanie, czy wie coś o polowaniu czy walce w jej głowie było trohcę uwłaczające. Była już od dawna dorosłą kotką, która musiała przetrwać poza klanem. Jak miałaby sobie radzić bez tych umiejętności? Ponownie jednak nie chciała źle zabrzmieć, starała się więc schować dumę i odpowiedzieć grzecznie.
- Potrafię polować i walczyć. Nie jestem może najsilniejsza ze względu na moje gabaryty, ale mój drobny rozmiar ma za to inne... zalety. To znaczy, potrafię być szybka i zwinna - dodała. - Ale skoro musisz to sprawdzić, to wolisz mnie oglądać w polowaniu czy w walce? - zapytała, uśmiechając się nieco zalotnie do kocura.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#5
- To może walka, nie będzie ryzyka, że wejdziemy przypadkiem na te podmokłe tereny. – W końcu nawet jeśli Łabędzia Gwiazda mówił na ceremonii, gdzie lepiej było się nie zapuszczać, czy mieli pewność że wraz z kolejną nocną burzą ich zasięg nie zwiększył się jeszcze bardziej? Zajęcia, które wymagały znajdowania się w mniej więcej jednym miejscu wydawały się jednak być jak na tą chwilę bezpieczniejszym wyborem.
- No i, nie wiem, czy pamiętasz, ale mój tata jakiś czas temu wprowadził zasadę, że dopiero terminatorzy, którzy potrafią walczyć, mogą wychodzić samodzielnie z obozu. Jeśli udowodnisz, że tak jest, to szybciej będziesz mogła to robić. – Nie była przecież małym dzieckiem, a kotem, który jakiś czas przeżył już samodzielnie. Kałużowa Dolina nie chciała ciągnąć Ważki wszędzie za sobą, ale najpierw trzeba było się upewnić, czy rzeczywiście można było ją puszczać samodzielnie.
- To na początek możesz mi powiedzieć, co już wiesz. Jaką pozycję przyjąć, gdzie atakować, co chronić, jakieś inne rzeczy, na które można zwracać uwagę. Wszystko, co wiesz. – Polecił miłym głosem. Zalotny ton terminatorki albo został całkowicie zignorowany, albo wręcz niezauważony, kotka nie mogła stwierdzić, by wywołało to jakąkolwiek reakcję ze strony mistrza.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#6
- Twój tata wprowadził taką zasadę? To znaczy... jesteś synem Łabędziej Gwiazdy? - zapytała, nagle żywo zainteresowana tematem. W końcu jeszcze nie do końca ogarniała, kto jest kim w Klanie Rzeki - do tej pory nawet nie za bardzo się zastanawiała, kim są rodzice jej Mistrza.
- Dobrze, mogę w takim razie pokazać, że potrafię walczyć. Najważniejsze w walce to znać swoje słabe i mocne strony. Jak widzisz, jestem malutka i drobna, więc w walce z innym kotem rzadko mogę polegać tylko na sile. Zwłaszcza, jak moim przeciwnikiem jest taki wysoki i silny kocur jak ty - uśmiechnęła się do kocura. Moze i nie reagował w żaden sposób na jej zalotne zachowania, ale to jej nie zniechęcało. W końcu może był nieśmiały? Poznała w swoim życiu trochę takich. Może potrzebował po prostu więcej czasu? - Dlatego bardziej muszę polegać na sprycie, szybkości, zwinności. Z mojej pozycji najlepiej atakować brzuch czy pachwiny, bo to wrażliwe miejsca a tam łatwiej mi sięgnąć niż do karku czy głowy. Oczywiście potrafię rozpędzić się i skoczyć, ale ze względu na to, że jestem taka leciutka, to silny kot jest w stanie łatwo mnie z siebie zrzucić, choć oczywiście mogę próbować wbić się mocno pazurami. Ale zakładam, że walcząc treningowo nie będziemy używać pazurów, w końcu nie ma co się niepotrzebnie uszkadzać, prawda? U Ciebie blizny wyglądają całkiem imponująco, ale wiesz, u kotki to trochę inaczej, chyba nie warto się oszpecać dla treningowej walki. O czym mówiłam... - zawahała się na chwilę, bo jej dygresje poleciały za daleko. - A tak, głowa kota. Oczy są wrażliwe. Urazy w oczy bolą, ale też dezorientują przeciwnika. Dlatego często próbuję sypnąć w nie piaskiem czy chlupnąć wodą, choćby z kałuży. Często tez chwytam za ogon, bo to tez może zachwiać równowagę, a jak przeciwnik leży, to już mi łatwiej działać. Poza tym zawsze staram się kątem oka obserwować, co robi mój przeciwnik i starać się robić celne uniki, bo jednak łatwiej się walczy bez bólu i obrażeń - zakończyła znowu z lekkim uśmiechem, czekając na dalsze pytania czy polecenia.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#7
- Nie, Nocnego Szkwału. Łabędzia Gwiazda to za to mój… tak jakby wujek? No, nieważne. – Rzeczywiście, ich rodzina miała całkiem sporo powiązań z ważnymi kotami w Rzece. Chociaż czy to cokolwiek w praktyce oznaczało? Wszyscy członkowie klanu powinni być ważnie, niezależnie od tego, kim byli ich przodkowie.
Ogólnie to nie tak, że Kałużowa Dolina miał cokolwiek przeciwko nazywaniem go kocurem, czy jakimkolwiek innymi bardziej męsko brzmiącymi określeniami. Jednak słuchanie o sobie jako o kimś, kto zawsze miał być zupełnym przeciwieństwem kotki, zaczynało być w jakiś sposób niekomfortowe. Bo czy to, jak się czuła w danym momencie naprawdę zmieniało tak bardzo, jak wyglądały wszystkie blizny, jakie ma?
Jednak nie licząc tego, Ważkowa Łapa prezentowała naprawdę dużą wiedzę o tym, jak zachowywać się w trakcie walki. Właściwie, prawie nie było po co więcej dodawać, teoria i tak nie była tak ważna, jak praktyka.
- Właściwie to… Jestem kocurem, ale czasami też kotką. Albo czymś pomiędzy. I możesz się do mnie zwracać w dowolnej formie, obie są dla mnie w porządku, więc to nie tak, że trzeba mnie widzieć zawsze tylko jako kocura. – Mówienie o tym było dość dziwne. To nie na tym powinni się skupiać, to był przecież trening, a nie chwila na omawianie uczuć Kałuży – dlatego lepiej było szybko powrócić do właściwego tematu - …Ale wszystko co mówisz, to prawda, dobrze ci idzie. I jeszcze trzeba pamiętać o tym, żeby zawsze zachowywać odpowiednią pozycję. Lekko ugiąć łapy, obniżyć głowę, żeby chronić gardło i położyć po sobie uszy. To możemy zaczynać? – Bicie się zawsze było prostsze od mówienia, przy tym nie trzeba było za dużo myśleć.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#8
Spojrzała na Mistrza nieco skonfundowana. Nie spotkała się do tej pory z kimś takim. Jeśli ktoś pachniał jak kocur, to był kocurem, a jeśli jak kotka - to był kotką. W tym momencie czuła się trochę tak, jakby ktoś jej powiedział, że istnieje sucha woda albo ciemne słońce. Jej rozmówca jednak wydawał się mówić całkowicie na poważnie, więc szybko odrzuciła myśl, że to jakiś żart czy podpuszczanie jej. W końcu, z opóźnieniem kiwnęła głową na znak, że rozumie, chociaż nie do końca rozumiała. Ten temat nie dawał jej jednak spokoju, nie na tyle żeby mogła tak po prostu przemilczeć i przejść do kolejnych punktów treningu.
- Czy w takim razie interesują cię kotki czy kocury? - może dla kogoś takie pytanie było nie na miejscu. Może nie powinno mieć znaczenia, zwłaszcza w kontekście relacji Mistrz - Terminator. Ale dla Ważki miało, bo przez niepewną płeć Kałuży (czy też dwie płcie na raz?) nie potrafiła dostosować tej postaci do żadnych schematów, które miała w swojej głowie.
Ach tak, walka. Przez tą rozmowę prawie już zapomniała, że w zasadzie mieli się bić. No dobrze. Skinęła głową na znak, że jest gotowa. Wzięła głęboki oddech i upewniła się, że Kałuża również jest gotowy. Ułamek sekundy zastanawiała się nad ruchem, jaki powinna wykonać. W końcu szybkim tempem ruszyła w stronę Mistrza na nieco ugiętych łapach, aby być jeszcze mniejsza, i sprawnym ruchem spróbowała wślizgnąć się przednimi łapami pod jego brzuch i spróbować podciąć jedną z tylnych łap kocura - licząc, że w ten sposób straci równowagę lub chociaż na chwilę się zdezorientuje, co da jej czas na kolejne uderzenie.

Rolling 1d10+2: 9 +2 = 11
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#9
- Właściwie to chyba żadne. Przynajmniej nigdy jeszcze nie było tak, żeby ktoś mi się jakoś naprawdę podobał, w taki sposób. – Co może było trochę dziwne, patrząc na resztę rodziny Kałuży. Nastoletnie ciąże, przechodzenie do innych klanów dla swoich partnerów i dalsze skomplikowane historie miłosne tak wielu kotów wokół – Kałużę to wszystko wydawało się całkowicie ominąć. I po tylu księżycach była do tego dość przyzwyczajona, w końcu nie było też tak, że absolutnie wszyscy wokół mieliby partnerów.
- No, ale wracajmy do walki, tym się powinniśmy zająć. – To był przecież trening. I o ile można było momentami porozmawiać o czymś innym, to jednak nie należało się skupiać przede wszystkim na tym. Szczególnie w momentach, w których Kałużowa Dolina zaczynał się czuć trochę dziwnie z tym, jakiego rodzaju zainteresowanie wydawała się wykazywać Ważka. Więc tym bardziej lepiej był przejść do tego, co było proste – jak nawalanie się po pyskach. Przyjął odpowiednią do tego, opisywaną wcześniej pozycję, szykując się na atak, który mógł nadejść.
I rzeczywiście, nim zdążył się jakkolwiek realnie przygotować, atak nadszedł i to wyjątkowo udany. Na tyle, by nawet całkiem doświadczony wojownik (a może raczej właśnie dlatego, że był to wojownik wciąż stojący nieco krzywo po dawnym złamaniu), upadł przy tym uderzeniu.
Oczywiście zamierzała zaraz podnieść się z powrotem na nogi, by kontynuować walkę normalnie, jednak nim to się stało, Kałuża spróbowała jeszcze kopnąć swoimi tylnymi łapami gdzieś w stronę Ważki, by być może trafić terminatorkę, nim ta zdołała się odsunąć.

Rolling 1d10+3: 6 +3 = 9

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#10
  Na białej mordce na chwilę pojawiło się szczere zdziwienie - jej autentyczna reakcja na słowa Kałużowej Doliny. Oczywiście, czasami było tak, że długo nie spotykało się kota, który byłby atrakcyjny, ale... nigdy? Przecież wojownik był od niej znacznie starszy i do tej pory nigdy nie poczuł zainteresowania drugim kotem? Oczywiście wojowniczka mogła kłamać, ale Ważka nie wyczuwała tu kłamstwa. Gdyby Mistrz chciał ją zbyć - mógłby to zrobić krótkim ucięciem tematu, nawet upomnieniem, żeby się nie wtrącała w takie sprawy podczas treningu, a zamiast tego - odpowiedział.
  Ta odpowiedź świadczyła również o tym, że w oczach Mistrza najwyraźniej nie była atrakcyjna, co nieco ją zmartwiło. Nie dla tego, że planowała na poważnie poderwać Kałużową Dolinę, ale dlatego, że odbierało jej uprzywilejowaną pozycję posiadania pewnej kontroli - choćby miała to być tylko kontrola utrzymywana w żartach i niuansach. Gdyby miała trening z kotką (w domyśle Ważki: zainteresowaną kocurami) - byłyby na wspólnym gruncie. W zależności od rozwoju sytuacji, mogłaby z nią rywalizować lub ją wspierać. W tej sytuacji jednak - czuła się zagubiona, nie mogąc przyjąć jednego czy drugiego schematu. Odczuwała niepokój. Jakoś to ogarnę - pomyślała, wiedząc, że przez najbliższy okres będzie musiała przepracować sobie trochę rzeczy w głowie i wybrać odpowiednią strategię. Ale dam radę - w końcu nie z takimi wyzwaniami sobie radziła, prawda? Chociaż często walka czy ucieczka przed drapieżnikami była łatwa niż zetknięcie się z własnymi myślami. Teraz jednak nie czas był na rozpatrywanie tej sprawy we własnych myślach - trzeba było się wykazać w walce.
  Jej atak się oczywiście udał - w końcu nie była jakimś tam kociakiem tylko już doświadczoną kotką. Mistrzyni jednak nie próżnowała i od razu odwdzięczyła się kolejnym ciosem; oberwała kopnięciem w tylną łapę - celnym i dość mocnym. Na chwilę ból ją zdekoncentrował, co pozwoliło Kałużowej Dolinie na podniesienie się. Ważka oczywiście podjęła dalsze wyzwanie i płynnym, zgrabnym ruchem skoczyła tym razem w stronę ogona przeciwnika. Planowała chwycić go w zęby i pociągnąć, aby może po raz kolejny zachwiać równowagę Mistrza. Dalej wybierała miejsca, które łatwo było jej dostać - oczywiście potrafiłaby wyskoczyć wysoko i dosięgnąć grzebietu czy głowy, ale z doświadczenia wiedziała, że szanse na celny cios wtedy maleją.

Rolling 1d10+2: 2 +2 = 4
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#11
Skupienie się na walce jak zwykle sprawiało, że wszystko stawało się prostsze. Może naprawdę minęły dla Kałuży już czasy, kiedy to też musiało wiązać się z ryzykiem – teraz w końcu mógł być dobrym wojownikiem, takim jak zawsze chciał być. Albo przynajmniej czuć się tak w sparingu z mniej doświadczoną terminatorką.
Udało się jej podnieść z powrotem na łapy, a zaraz potem bezproblemowo poruszyć nieco ogonem, by Ważka nie zdołała go schwycić. Co razem dawało idealną sytuację do kolejnego ataku.
Kałużowa Dolina odwróciła się w stronę swojej uczennicy, uznając, że może zrobić coś prostego. Był to przecież dopiero początek ich walki, najpierw trzeba było sprawdzić, jak radzi sobie z odpieraniem tych podstawowych ataków. Dlatego machnął jedną ze swoich łap w stronę szyi kotki, by dowiedzieć się, czy zdoła ją tam uderzyć.

Rolling 1d10+3: 8 +3 = 11

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#12
  Plan Ważki się nie powiódł i nie udało się złapać Kałużowej Doliny za ogon. Terminatorka wiedziała, że jakieś niepowodzenia nie mogą jej rozporszyć czy zniechęcić. Pozostawała bardzo czujna i gdy dostrzegła, że Mistrz robi zamach łapą i planuje ją uderzyć i wiedząc, że prawdopodobnie jest silniejszy od niej - postawiła tym razem na unik. Spręzystym ruchem spróbowała odskoczyć w bok, mając nadzieję, że wojownik uderzy tylko w powietrze.

Rolling 1d10+2: 5 +2 = 7
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#13
Cios łapą mógł się okazać potężny, jednak kotka zareagowała na zbliżające się uderzenie całkiem szybko. Jednak czy wystarczająco, by uniknąć go całkowicie? Nie, do tego zabrakło krótkiej chwili, momentu, w którym jej mięśnie zadziałyby nieco szybciej. I tak Kałuży udało się dosięgnąć szyi Ważki, ale jedynie czubkami palców, co spowodowało jedynie lekki dotyk, zamiast całkiem silnego klepnięcia. Całkiem nieźle.
To jednak oczywiście nie był jeszcze koniec ich sparingu. Następny atak wojownika miał być nieco inny, jeśli się uda – o jeszcze poważniejszych skutkach niż tylko uderzeniu łapą. Kałużowa Dolina wyskoczyła w powietrze, lecąc prosto na Ważkową Łapę. Celem było trafienie w jej bok i popchnięcie jej, tak, by przy silnym trafieniu mogła się przewrócić.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#14
  Unik się nie udał, choć może gdyby nie zauważyła ataku i nie spróbowała się odsunąć, cios Mistrza byłby mocniejszy. Tak czy siak - łapa trafiła w jej szyję, ups. Nie było jednak nad czym rozpaczać, bo walka trwała dalej. Tym razem Kałużowa Dolina spróbowała skoczyć na jej bok - i nawet jakoś trafiła, choć chyba nie tak to miało wyjść. Ważka poczuła lekkie popchnięcie, ale ani nie było szczególnie bolesne, ani - tym bardziej - nie spowodowało, że straciła równowagę.
  Zabrała się więc za kolejny atak; spróbowała sprawnym ruchem, z podskoku, uderzyć łapami gdzieś w okoliczę klatki piersiowej kocura - było to miejsce w które łatwiej mogła trafić z impetem niż w głowę czy grzbiet ze względu na różnicę wzrostu. Wiedziała, że taki cios tez może zaboleć i zdezorientować, więc liczyła, że uda jej się go zadać z odpowiednią siłą.
Rolling 1d10+2: 1 +2 = 3
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#15
Nie było to najlepsze popchnięcie na świecie, ale przynajmniej chociaż lekko dotknęło swojego celu. W przeciwieństwie do kolejnego ataku Ważkowej Łapy, która wycelowała tym razem zupełnie źle i jej łapy przeleciały gdzieś obok puszystego futra Kałuży, nie dosiągając go ani na chwilę. Musiała pogodzić się z wylądowaniem z powrotem na ziemi, nie zmieniając nic w ich pojedynku.
Co oznaczało, że zaraz wojownik mógł mieć kolejną dobrą okazję do następnego ataku. Tym razem punktem docelowym Kałużowej Doliny miał być ogon terminatorki. Dokładniej chodziło o to, by wyskoczyć w jego stronę i przycisnąć go swoimi przednimi łapami do ziemi, utrudniając kotce dalsze ruchy.


Rolling 1d10+3: 4 +3 = 7

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości