Księżyce: 39 Mistrz: Uśpione Echo Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowa Łapa Ojciec: Bonawentura Rodzic: Wielka Słona Woda Trwałe urazy: Blizny po ataku borsuka i nieprawidłowo zrośnieta kość piszczelowa w prawej tylnej łapie. Łapa jest skrócona i lekko podkurczona, ma ograniczoną ruchomość. Mocniejsze stanięcie na niej powoduje promieniujący ból. Często zanika mu czucie poniżej złamanego miejsca. (-2zr, - 2sz)
Księżyce: 39 Mistrz: Uśpione Echo Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowa Łapa Ojciec: Bonawentura Rodzic: Wielka Słona Woda Trwałe urazy: Blizny po ataku borsuka i nieprawidłowo zrośnieta kość piszczelowa w prawej tylnej łapie. Łapa jest skrócona i lekko podkurczona, ma ograniczoną ruchomość. Mocniejsze stanięcie na niej powoduje promieniujący ból. Często zanika mu czucie poniżej złamanego miejsca. (-2zr, - 2sz)
drobny, średniego wzrostu, chudy, długie futro, niebieski point, pręgowany tygrysio, niebieskie oczy, białe znaczenia ( spód ciała, końcówka ogona, broda, szyja ("grzywa"), końcówka lewego ucha, fragment prawego ucha, plama wokół prawego oka, plamki pod oczami, po jednym palcu każdej łapy, dłuższe kępki futra na łokciach i kolanach)
nieśmiały, ma problemy w nawiązywaniu relacji, posłuszny, uległy, wrażliwy na głośne dźwięki, spokojny, wycofany
— Ja-jasne, możemy się przejść. — Wstał i rozciągnął się pośpiesznie, za długie siedzenie w miejscu mu nie służyło, ale nie chciał zmuszać kotki do czekania. — Je-jeśli chodzi o teorie t-to trzeba zachować ciszę i s-spokój, podchodzić pod w-wiatr, bo inaczej zostaniesz wy-wyczuty i ustawić się w odpowiedniej pozycji. T-to znaczy zrównać ogon i głowe z p-plecami, a łapy u-ugiąć, tak, aby być bliżej podłoża. S-są też zasady dotyczące konkretnej zwie-zwierzyny. Przy królikach i zającach trz-trzeba wyciszyć oddech. — Co do reszty zwierząt nie był pewien.
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
Kiedy opuścili już tunele, na chwilę zwolniła kroku, żeby się z nim zrównać. Z tej pozycji miała zamiar złapać pewien pogląd na to, jak wygląda jego chód po urazie łapy, ale jedna próba zerknięcia uświadomiła jej, że wypadnie to co najmniej niezręcznie. Pomijając już to, że mało co faktycznie widziała. Ech. Musiała pozbyć się złudzeń, że o coś takiego będzie można zadbać "przy okazji". Na razie skierowała ich w stronę Wyjących Wzgórz.
Milczała jeszcze chwilę po tym, jak skończył mówić, czekając na dalszy ciąg. Wreszcie zrozumiała, że ten nie nadejdzie.
– Okej. Nie zrobiliście reszty? – Postarała się, żeby zdziwienie w jej głosie nie było zanadto słyszalne, ale wyszło jej chyba średnio. – "Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy", są jeszcze dwie techniki. Co do pozycji łowieckiej to nie mam się do czego przyczepić, może tylko dodać, żeby patrzeć pod łapy, ale to... no, wiadomo. Polowałeś, kiedy nie było cię w klanie? Szło ci? – Odwróciła głowę, żeby spojrzeć na niego pytająco. Trochę jej się nie zgadzało, że żył jako samotnik, a nie znał reszty zasad. Króliki nie brzmiały na łatwe do schwytania, kiedy brakowało komuś władzy w jednej z łap.
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼
Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮
╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
To kopiemy kolejny raz
Księżyce: 39 Mistrz: Uśpione Echo Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowa Łapa Ojciec: Bonawentura Rodzic: Wielka Słona Woda Trwałe urazy: Blizny po ataku borsuka i nieprawidłowo zrośnieta kość piszczelowa w prawej tylnej łapie. Łapa jest skrócona i lekko podkurczona, ma ograniczoną ruchomość. Mocniejsze stanięcie na niej powoduje promieniujący ból. Często zanika mu czucie poniżej złamanego miejsca. (-2zr, - 2sz)
Księżyce: 39 Mistrz: Uśpione Echo Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowa Łapa Ojciec: Bonawentura Rodzic: Wielka Słona Woda Trwałe urazy: Blizny po ataku borsuka i nieprawidłowo zrośnieta kość piszczelowa w prawej tylnej łapie. Łapa jest skrócona i lekko podkurczona, ma ograniczoną ruchomość. Mocniejsze stanięcie na niej powoduje promieniujący ból. Często zanika mu czucie poniżej złamanego miejsca. (-2zr, - 2sz)
drobny, średniego wzrostu, chudy, długie futro, niebieski point, pręgowany tygrysio, niebieskie oczy, białe znaczenia ( spód ciała, końcówka ogona, broda, szyja ("grzywa"), końcówka lewego ucha, fragment prawego ucha, plama wokół prawego oka, plamki pod oczami, po jednym palcu każdej łapy, dłuższe kępki futra na łokciach i kolanach)
nieśmiały, ma problemy w nawiązywaniu relacji, posłuszny, uległy, wrażliwy na głośne dźwięki, spokojny, wycofany
Pokręcił głową. Echo na start kazała mu polować, bez przerobienia podstaw, a potem ciężko było im się złapać na trening. Głównie przez głupotę Śmiałka, który się przemęczał, zamiast dać odpocząć ciału po świeżo wyleczonej chorobie.
— T-to trochę skomplikowane. — Spojrzał na swoje łapy. Przez ten wstęp chyba wypadałoby opowiedzieć wszystko, ale nie czuł się na siłach. Głupio było mu powiedzieć, że prawie padł z głodu, tym bardziej, że nie była to tylko kwestia braku umiejętności. Przyznawanie się do tego, że inny kot go karmił, też nie było czymś o czym marzył. — S-starałem się łapać mniejsze pi-piszczki, szło różnie. Potem za-zacząłem polować na ryby. B-było trochę prościej.
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
Księżyce: 42 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kotka Matka: Nakrapiana Mordka (i Zakurzona Ścieżka) Ojciec: kto? [Kudłaty] Trwałe urazy: krótki ogon (od urodzenia); podłużna szrama po lewej stronie szyi
KRÓTKI OGON (BOBTAIL) | niższa niż przeciętna, szczupła, ale atletyczna | bury klasyk z drobnymi plamkami rudego, ogólnie głównie brązowa | duża głowa, małe uszy, wielkie gały | oczy pomarańczowe | wyraźnie przerzedzona sierść
introwertyczna, wycofana i emocjonalna, łatwo wpada w złość. nie lubi głośnych kotów. poświęca się dbaniu o bezpieczeństwo klanu, przestrzega kodeksu, chociaż z coraz mniejszym entuzjazmem.
prywatnie fanka kopania dołów i bezkręgowców.
Rzepik [KG] | Czwarta Łapa [MG]
– Na ryby? – podchwyciła żywszym tonem, znów obracając głowę w stronę kocura. To rozjaśniało sprawę, przynajmniej w jej głowie. Łowienie wymagało przede wszystkim ostrożności, szybkości i siły, niekoniecznie sprawnych tylnych łap; ta myśl podniosła ją na duchu. – Umiesz łowić ryby? Którym sposobem? Z zamaczaniem łapy w wodzie czy bez tego?
Coś kazało jej się dopytywać o szczegóły, mimo że na dobrą sprawę nie były jej potrzebne w tamtym momencie. Zmieszało ją to jakoś wewnętrznie. Odchrząknęła.
– Co do tych pozostałych technik... W skrócie polowanie na ptaki wymaga tego, żeby nie dać się zobaczyć. Albo przystajesz co jakiś czas całkiem nieruchomo, albo ukrywasz się za tym, cokolwiek masz w otoczeniu. Zwracasz uwagę na to, gdzie patrzą, uważasz na to i właściwie tyle. A przy gryzoniach i innych ziemnych zwierzętach po prostu...
Urwała. Świadomość tego, jak zasady mają się do ich obecnej sytuacji, uderzyła w nią niczym nagła ulewa Pory Zielonych Liści. Musiała powstrzymać się, żeby nie zerknąć za siebie.
– Wtedy... teoria mówi, żeby przenieść ciężar ciała na tylne łapy – dokończyła wolniej, pochylając nieco łeb. – Żeby wygłuszyć uderzenia łap o ziemię, które może wyczuć piszczka. Ale to pewnie... się nie uda, prawda? – spojrzała na niego znowu, niepewnie. – Chyba że jakoś ci to szło samemu? Może jakbyś bardzo ostrożnie szedł na pozostałych... Ale nawet jakbyś się wyspecjalizował w innej zwierzynie, to nie byłoby źle...
╭ Co my tu mamy?
Nasz majestatyczny, zapyziały grajdoł.
Jesteśmy tak nisko w łańcuchu pokarmowym, że to już podziemie ╮
〰 〰 〰 ๑ï 〰 〰 〰
≽(•⩊ •マ≼
Kopcie, robiąc największy gest
Nasze życie tunelem jest
O kopaniu śpiewamy dziś
Ma kopanie do przodu iść ─╮
╰─ Glina tu, mokry piasek tam
Wcale to nie przeszkadza nam
A kiedy koniec zaskoczy nas
To kopiemy kolejny raz