Księżyce: 26 Mistrz: milczące moczary Płeć: agender Zaimki: ona/jej Matka: śpiewający raniuszek, zgniłe jabłko, gasnący dech Ojciec: biały kruk Trwałe urazy: połowiczna ślepota (-2 do zmysłów) (prawe oko zamglone); wrażliwość na światło, delikatna skóra: skłonność do oparzeń słonecznych | niewielka pojedyncza blizna na lewym policzku pod okiem | płytkie blizny na lewej przedniej łapie | podłużne szramy po szponach ptaka drapieżnego na grzbiecie, wzdłuż kręgosłupa, symetryczne po obu bokach
Księżyce: 26 Mistrz: milczące moczary Płeć: agender Zaimki: ona/jej Matka: śpiewający raniuszek, zgniłe jabłko, gasnący dech Ojciec: biały kruk Trwałe urazy: połowiczna ślepota (-2 do zmysłów) (prawe oko zamglone); wrażliwość na światło, delikatna skóra: skłonność do oparzeń słonecznych | niewielka pojedyncza blizna na lewym policzku pod okiem | płytkie blizny na lewej przedniej łapie | podłużne szramy po szponach ptaka drapieżnego na grzbiecie, wzdłuż kręgosłupa, symetryczne po obu bokach
przepełniona smutkiem i melancholią, pozbawiona sensu życia... do niedawna. empatyczna i altruistyczna, choć niesamowicie skryta, introwertyczna i małomówna. nieufna i sceptycznie nastawiona do innych kotów
rybia łapa [rzeka]
Nick konta: Księżycowa Łapa Obecna grupa: zaginieni Docelowa grupa: samotnicy Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-11203-po...#pid531073 Opis aktualizacji: Księżycowa Łapa -> Księżyc
zniknęła z Klanu Cienia za młodu, spędziła cały ten czas na osiedlu i w jego okolicach, włócząc się apatycznie bez żadnego celu w życiu. Po ocaleniu przed sową kocięcia (Jagnię) nad Lipowym Zalewem poczuła się za nie odpowiedzialna, dodatkowo Jagnię wcale nie chciało się od niej odczepić. około jednego księżyca spędziła z kociakiem na osiedlu, opiekując się nim najlepiej, jak potrafiła. rany po starciu z ptakiem nie goiły się tak, jak powinny; osłabiona Księżyc, póki jeszcze miała siłę chodzić, zdecydowała się zaprowadzić swojego nowego podopiecznego do rodzimego Klanu chcąc zapewnić mu jakąkolwiek przyszłość
don't you know that i'll be around to guide you through your weakest moments to leave them behind you? returning nightmares, only shadows. we'll cast some light and you'll be alright, we'll cast some light and you'll be alright, for now
Malutka, tycia koteczka. Ma krótkie futerko, w większości białe z kilkoma niebieskimi maźnięciami. Oczka niebieskie, ale część lewego przybiera złotą barwę.
Cicha, wycofana, brakuje jej pewności siebie. Przeraża ją samotność, a w głowie panuje ciągły mętlik.
Kwitnący Jaśmin [kr], Zmierzchająca Gwiazda [kg], Jaskrowa Łapa [kw], Atak [grom], Ciepła Łapa [gk], Płotkowy Potok [gk]
Nick konta: Niezapomniana Łapa Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Wichru Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-9718.html Opis aktualizacji: Pajka Pajkowała i nie wychylała nosa poza lecznicę
Żaba ewoluował z puchatej kluseczki w całkiem zgrabnego podlotka, którego długie futro pozostaje zawsze nienagannie ułożone. W większości rude, klasyczno pręgowane z białymi znaczeniami na stopach, brzuchu, spodzie ogona i podgardlu. Porusza się zawsze wyprostowany, dystyngowanym krokiem. Łapy musiał odziedziczyć po tacie, długie i tylko dzięki okrywie włosowej nie wyglądające jak cienkie słomki, bo i cały kocurek jest raczej szczupły i niestety, nie zapowiada się na najwyższego kota w Klanie Wichru. Ale, ale, kurdupelkiem, na którego zapowiadał się po przyjściu na świat również nie zostanie! Odpowiednio podkarmiony za kociaka, wygląda na zwykłego, średniego przeciętniaka, którego oczy wybarwiły się na bliżej nieokreśloną mieszankę zieleni i błękitu, lub zieleni i żółci, w zależności od tego jak pada światło.
Miesiące spędzone w lecznicy wpłynęły na charakter małego Żaby. Ograniczony kontakt z rówieśnikami, a za to długie rozmowy z chorującymi kotami sprawiły, że szybko zaczął wysławiać się podobnie do nich, chętnie używając tych "dorosłych słów", które pozwalają mu brzmieć mądrze. Bo Żaba lubi brzmieć mądrze, a jeszcze bardziej lubi być podziwiany, dlatego też stara się zachowywać i wyglądać odpowiednio w każdej sytuacji, najczęściej mówiąc to co wypada, a nie to co naprawdę ma na myśli. No chyba, że może kogoś uraczyć pogardliwym spojrzeniem, ale to już inna bajka. Oprócz tego kocurek ma zapędy do dramatyzowania i wyolbrzymiania, przez co nie zawsze udaje mu się wypaść na tak dostojnego, jakby tego chciał.
Przeciętnej budowy i wzrostu, czarna z białymi plamami na końcach łap, piersi, gardle i pyszczku. Czarny nosek, oczy oliwkowe.
Nie wyróżniająca się niczym kotka. Nieśmiała, otwiera się dopiero po poznaniu drugiego kota. Dostosowuje do rozmówcy, stara się zawsze wypaść jak najlepiej w oczach innych. People pleaser.
Nick konta: Jaskrowy Pyłek Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Wichru Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-10566.html Opis aktualizacji: Po zerwaniu złapała jakieś drobne choróbsko, ale została w lecznicy jak najdłużej by mieć jak najmniej niezręcznych interakcji z Lisem
nowlistenc l o s e youowe meearsfor droppingeaves f o r g e txi txa l l youcaught mein a momentweak andsometimesI justcan't helpmyself sometimesI can't helpmyselfat all are wealliesorenemies?xxxxx xxxxxthis will bethe deathof me
Krótkowłosy, czarno-biały kocurek z przewagą bieli. Znajduje się przy dolnej granicy średniego wzrostu, jednak nadrabia dość pulchnymi kształtami. Małe oliwkowe oczka i różowy nosek z czarną kropką wybijają się na prawie całkowicie białej mordce.
Na pierwszy rzut oka - nieśmiały, mało rzucający się w oczy. Po krótkim poznaniu jednak na wierzch wychodzi przyjazny, gadatliwy i pełen energii kocur, choć wciąż bardzo niezręczny. Chce się pokazać od jak najlepszej, najprzyjaźniejszej strony. Uwielbia obwiniać siebie za różne przewinienia, rzadko znajdując winę u innych.
Nick konta: Kwitnący Jaśmin Obecna grupa: Nieaktywni Docelowa grupa: Klan Wichru Link do KP:https://artemida.webd.pl/thread-8687-pos...#pid399939 Opis aktualizacji: Po prostu żył w tle, większość czasu spędzając u boku Korzenia.
Wiem że typ teoretycznie nie żyje, ale jeśli można chciałabym rzucić tym ostatnim postem z jego śmiercią :pray:
‧₊˚❀༉‧₊˚. howlonghave Ibeenout oftown? 'causesometimesI wonderif I hadkissedher howdifferentlifewould beright now IsmilewhenI cryto hidewhat I felt xxx "I'mdoin'fine" speakforyourself xxx I should'vejustaskedfor help xxx