01.11.2025 18:19
Wygląd
Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
Oficjalna ilość kociąt w tym miocie to cztery.
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Wichru. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.
Rodzicami są Księżycowe Wzgórze oraz Słoneczny Brzeg:
![[Obrazek: 1w5ewXM.png]](https://i.imgur.com/1w5ewXM.png)
Imię: Księżycowe Wzgórze
Płeć: Kotka
Wiek: 82
Wygląd: Niebieska szylkretka ma krótką i gęstą sierść raczej równomiernie upstrzoną popielatymi i kremowymi plamami o nieregularnych brzegach, chociaż akurat na jej mordce przeważają chłodne barwy. A jasnoniebieskie oczy wcale ciepła nie dodają. Od grzbietu nosa, przez pyszczek, szyję i aż po brzuch krótkie kłaczki przybrały białą barwę. Na przednich łapach ma jasne paluszki, na tylnych – skarpetki sięgające kolan. Jakkolwiek umaszczenie ma finezyjne, tak łatwo ją przeoczyć, bo Gwiezdni poskąpili jej wzrostu. Trzeba jednak przyznać, że daleko jej przy tym do drobnej i kruchej; księżyce aktywności typowej dla leśnego kotka poskutkowały elegancko zarysowanymi mięśniami.
Trwałe urazy: —
Charakter: Szylkretka może być uważana za prawdziwą ekspertkę jeśli chodzi o unikanie rozmów, w których udziału brać nie chce. A tak się składa, że nie interesują jej konwersacje na temat pogody, które to stanowią podstawę nawiązywania nowych relacji. Nie przeszkadza jej to w najmniejszym stopniu, bowiem i tak w miarę możliwości trzyma się na uboczu czy ucieka od zgiełku obozowego na samotne spacery. Ze swoim niezbyt przebojowym charakterem pewnie całkiem nieźle by się wtapiała w tło, gdyby nie drobny szczegół. Otóż dla Księżycowego Wzgórza najbardziej naturalnym sposobem na rozwiązywanie problemów jest przemoc. Niewiele trzeba by sprowokować ją do walki na granicy, a zbłąkani samotnicy raczej nie mają co liczyć na pokojowe odprowadzenie z terenów Wichru. Ale tak poza tym wszystko z nią w porządku.
Urodzona: w Klanie Wichru.
Historia: nieznana
![[Obrazek: h7nwCqj.png]](https://i.imgur.com/h7nwCqj.png)
Imię: Słoneczny Brzeg
Płeć: Kocur
Wiek: 86
Wygląd: Słoneczny Brzeg jest zwyczajnie ogromny. Wygrał genetyczną loterię jeśli chodzi o wzrost, a wybitnie puchata szata jedynie dodaje mu objętości, sprawiając, że ciężko przeoczyć go w tłumie. Tak z grubsza, jego sierść jest kremowa, ze złotym nalotem na grzbiecie, głowie i ogonie, na którym dodatkowo widać czarną końcówkę. Na łapach i na czole widać bardzo delikatny zarys pręg. Ma również jaśniejsze znaczenia na pyszczku, w okolicach nosa i brody, oraz równie białą pierś. Oczy ma okrągłe, bladozielone i godne zaufania – z pewnością można mu powierzać terminatorów na patrole, żadnego nie zgubi, no skąd. Bo czy ta płaska mordka może kłamać?
Trwałe urazy: —
Charakter: Słoneczny, w największym możliwym skrócie, jest radosnym promyczkiem. Zawsze go wszędzie pełno, chętnie pomoże, chętnie użyczy puchatej kryzy do wypłakania się, chętnie da się wciągnąć w ciekawą intrygę. Twierdzi, że jest w stanie dogadać się z każdym, bez wyjątku. Jest w tym trochę prawdy, bowiem Słoneczny Brzeg, mimo chęci do zarażenia każdego swoim optymizmem, stara się dopasowywać poziom swojego entuzjazmu do rozmówcy i potrafi wyczuć kiedy jego radość z życia to zbyt wiele. Ogólnie kocur jest z kategorii tych beztroskich, którzy twierdzą, że życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Lubi czasem sobie marzyć jak by to było rzucić to wszystko i wyruszyć na wielką przygodę, ale jednak obowiązki i powierzone mu zadania wykonuje sumiennie, a Klan nie jest mu obojętny.
Urodzony: w Klanie Wichru.
Historia: nieznana
Historia:
Czas mijający od przyjścia na świat kociąt Księżycowego Wzgórza i Słonecznego Brzegu, można już było liczyć w obiegach pór, a z licznego miotu w pewnym momencie ostała się jedynie Bijąca Niedźwiedzica. Nie dało się więc ukryć, że stała się wtedy ich oczkiem w głowie. Dumni rodzice wyrażali się o niej zawsze z wielką miłością i zachwytem, jako że skończyła będąc wspaniałą Wojowniczką. Mimo to żadna ilość zachwytów nad córką nie przybliżała ich do rozmów o drugim miocie. Zniknięcie pozostałych kociąt odbiło się na ich matce – należała do niezbyt wylewnych kotów, ale przecież kochała swoje maleństwa nad życie. Przez długie księżyce, niebieska szylkretka skrywała w sobie całą rozpacz, cały odczuwany ból. A kiedy w klanie ostało się tylko jedno dziecko, podupadła kompletnie. Robiła to jednak na tyle skrzętnie, że nawet jej własny partner nie zdawał sobie sprawy z kłębiących się w niej emocji. Powrót Pomarańczowej Łapy, oprócz szczęścia, przyniósł ze sobą również pogorszenie stanu kotki. Nadzieja na powrót pozostałych kociąt, strach przed tym, że przez swoją zachłanność straci obie córki, to wszystko przekładało się na zatracenie w obowiązkach przez Księżyc. Słoneczny Brzeg zaniepokoił się tą zmianą, wyciągnął partnerkę na spacer by zrozumieć co się dzieje. Rozmowa była ciężka, ale zbliżyła ich do siebie ponownie. Na dodatek, chwilę przed powrotem Pomarańczy, na świat przyszedł miot Bijącej Niedźwiedzicy. Pomaganie przy wychowaniu wnucząt odciągało kotkę od czarnych myśli, a złoty wojownik czujnie ją obserwował, gotów walczyć o dobre samopoczucie ukochanej w każdej chwili. Jej stan się poprawiał, chociaż wciąż bywały dni, w których znikała na dodatkowych patrol lub jeszcze jedno polowanie, by uniknąć natrętnych myśli. Jeden z ich wspólnych wypadów, jedna z wielu randek nad Leśną Sadzawkę… zakończyła się czymś dość niespodziewanym, na dodatek z inicjatywy samej kotki, co na pewien czas pozostawiło kocura w szoku. Powrót syna – Zaćmionej Łapy – nie wywołał również kolejnej lawiny niepewności u szylkretki. A do tego jeszcze radość z obserwowania dorastających wnuków… Księżycowe Wzgórze w końcu odżyła. Większość jej obaw wreszcie ucichła i kotka była gotowa z optymizmem wypatrywać kolejnego dnia. Wierzyła, że to był ten czas, w którym wszystko zaczęło się układać, w którym Gwiezdni spojrzeli przychylniej na jej rodzinę.
Ciąża przyszła niespodziewanie, włącznie z wiadomością o domniemanej zdradzie Słonecznego Brzegu. Po kłótni dwóch Wojowników nastały ciche dni. Każdy kto chociaż na chwilę stawał pomiędzy nimi (nawet niechcący), mógł poczuć przeszywający wzrok Wojowniczki, która nie dopuszczała do siebie swojego partnera. Była gotowa go zostawić i pójść w ślady reszty Wichru, zostając samotną matką. Słoneczny Brzeg nie dawał jednak za wygraną – starał się przekonać kotkę do poznania jego strony historii, ale przede wszystkim próbował wrócić w jej łaski przez skruchę oraz zaangażowanie w relację. Chciał tym odbudować utracone zaufanie. Często dało się go zauważyć z garścią kolorowych liści, które lądowały w legowisku szylkretki, a piszczki przynosił jej jedynie schwytane przez siebie samego. Musiał mieć pewność, że były najświeższe i najlepszej jakości.
W końcu Słoneczny Brzeg znalazł sposób. Zaproponował spotkanie na granicy: on, Księżycowe Wzgórze i… Sikorka. Kotka, z którą rzekomo zdradzał swoją partnerkę. Szylkretka była bardzo sceptycznie nastawiona. Dopiero po długich namowach wojownika oraz po starannym przemyśleniu sprawy doszła do wniosku, że niech będzie. Będąc już w zaawansowanej ciąży znalazła się na granicy z Ziemiami Niczyimi. Mimo świadomości, że Słoneczny Brzeg jest tuż obok, i tak poprosiła Kozią Płetwę o pozostaniu w pobliżu. Rozmowa zaczęła się dość niezręcznie. Sikorka prosząca o wybaczenie i jej tłumaczenia, że jest nowa w okolicy. Słoneczny tłumaczący, że nic między nimi nie ma, a ich więź jest czysto przyjacielska. Księżyc była rozdarta z tym wszystkim, starała się zrozumieć, wybaczyć i jeszcze się nie załamać. Ale im dłużej patrzyła na tę dwójkę, tym bardziej była pewna, że Wojownik nigdy jej nie zdradził. Słoneczny Brzeg i Sikorka wyglądali jak dobrzy znajomi, którym udało się złapać kontakt mimo dzielącej ich granicy. A przede wszystkim – w spojrzeniu kocura widziała tę samą ojcowską miłość, z którą patrzył na ich kocięta.
Nastał spokój, Księżycowe Wzgórze ostatecznie mogła się wyciszyć na ostatniej prostej przed porodem. Słoneczny Brzeg w tym czasie zajmował się nią i poświęcał jej mnóstwo uwagi, przy czym samemu prawie zaniedbując swoje własne zdrowie. Niedługo potem nadszedł wyczekiwany – już przez dwójkę Wojowników – poród, który mimo obaw okazał się bezproblemowy, a kocięta urodziły się zdrowe. Niepewność znowu zasiadła na barkach szylkretki, ale kocur nie pozwalał jej tam długo zostać, zawsze starając się odpędzać strach.
Trójka z pierwszego miotu oraz ich ojciec mogą zauważyć jak zmieniło się podejście Księżycowego Wzgórza względem młodych. Tym razem większość czasu spędza w Splątanych Korzeniach, a nie na samotnych spacerach. Otacza kociaki miłością i stara się wpajać klanowe wartości. Chociaż nie zależy jej na wyuczeniu młodych kolejnych zasad kodeksu, a na przekonaniu ich, że życie w Klanie jest piękniejsze niż świat poza jego granicami. Jej nadopiekuńczość kocięta mogą poczuć na każdym kroku – “nie wspinaj się na Rozłożyste Drzewo, bo spadniesz”, “nie baw się tym kamykiem, bo za ostry”, “nie jedz za szybko, bo się udławisz”. Zaś Słoneczny Brzeg dopasował się do partnerki; jego opowieści na dobranoc skupiają się na Wichrowych łąkach i historii Klanu. Ale oczywiście, tak jak poprzednio, stara się wypełniać serca kociaków radością i szczęściem. Zawsze ma pomysły na niejedną zabawę. I nie przegapi okazji do wspominania młodym jak wspaniałą mamę mają.
TL;DR Księżycowe Wzgórze i Słoneczny Brzeg pomimo obiegu pór nie decydują się na drugi miot. Dlaczego? Nikt, z samą Księżyc włącznie, nie mógł przewidzieć jak mocno na jej stanie psychicznym odbiją się zniknięcia kociąt. Gdy Słoneczny dowiaduje się o skrywanych emocjach partnerki, robi wszystko co w jego mocy by jej pomóc. Wsparcie partnera, narodziny wnuków oraz powrót kolejnego z kociąt sprawiają, że samopoczucie Wojowniczki zaczyna się poprawiać. A gdy sama Księżyc zaczyna wierzyć, że będzie już lepiej, dociera do niej plotka o zdradzie partnera. Niemal w tym samym czasie dowiaduje się o swojej nieplanowanej ciąży. Problemy się nawarstwiają, stres rośnie, dopiero na krótko przed porodem udaje się wyjaśnić nieporozumienie i para odchowuje wspólnie swój drugi miot.
Dodatkowe informacje:
Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec listopada: 3 księżyce). Jest możliwość adopcji kociąt przez najbliższe 2,5 miesiąca. Do momentu osiągnięcia przez miot wieku 6 księżyców nieznana jest dokładna ilość kociąt w miocie. Miot tej pary powinien być w postach określany jak “kocięta postaci X i Y” lub “rodzeństwo” etc, bez precyzowania ich ilości, która zostanie podana dopiero w momencie, w którym planowo powinna się rozpocząć ceremonia tego miotu na terminatorów.
Informacja o ustalonej ilości kociąt zostanie podana przez administrację w tym temacie i od tego momentu będzie można uznawać w swoich postach ile dokładnie kociąt ma para. W historii należy podać informację o rodzeństwie z miotu oraz rodziców, którymi są Księżycowe Wzgórze i Słoneczny Brzeg. Należy także uwzględnić starsze rodzeństwo (Bijąca Niedźwiedzica, Pomarańczowa Łapa, Zaćmiona Łapa, Jagnięca Łapa, Kostrzewa (NPC), Kapuśniaczek (NPC), Wilk)
W miocie dostępna jest dowolna ilość miejsc, która nie przekroczy 8 kociąt.
Przed stworzeniem postaci należy zarezerwować miejsce w miocie poprzez zadeklarowanie chęci gry w temacie miotu. Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci. Istnieje możliwość przedłużenia rezerwacji – należy przekazać taką potrzebę jednemu z członków administracji i określić ile dodatkowego czasu będzie potrzebne.
Ponadto zachęcamy by wszelkie wątpliwości, pytania i zamieszczać w tym temacie.
Lista chętnych:
x Rycerzyk (już gra)
x Szron (już gra)
x Fasola (już gra)
x Wróbelek (już gra)
Sugestie w sprawie imion:
Mile widziane imiona pochodzące od miejsc (np. dolina, polana, góra, szczyt, zagajnik), a także zjawisk pogodowych (np. mżawka, burza, susza, szron, rosa, chmurka).
Należy pamiętać, że są to jedynie sugestie, które można wziąć pod uwagę rozważając grę w miocie. Wybór imienia wciąż należy do gracza.
Typ pyska: standardowy (europejski) lub krótki (perski).
Długość futra: długie lub krótkie
Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie):
**W wypadku rudych i kremowych kotów nie ma różnicy w wyglądzie między zwykłym, a złotym umaszczeniem.
Pręgowanie: Kocięta mogą być jednolite (niepręgowane) lub pręgowane klasycznie, tygrysio, dziko (ticked) lub w cętki.
Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń lub być całe białe.
Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Wichru. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.
Rodzicami są Księżycowe Wzgórze oraz Słoneczny Brzeg:
![[Obrazek: 1w5ewXM.png]](https://i.imgur.com/1w5ewXM.png)
Imię: Księżycowe Wzgórze
Płeć: Kotka
Wiek: 82
Wygląd: Niebieska szylkretka ma krótką i gęstą sierść raczej równomiernie upstrzoną popielatymi i kremowymi plamami o nieregularnych brzegach, chociaż akurat na jej mordce przeważają chłodne barwy. A jasnoniebieskie oczy wcale ciepła nie dodają. Od grzbietu nosa, przez pyszczek, szyję i aż po brzuch krótkie kłaczki przybrały białą barwę. Na przednich łapach ma jasne paluszki, na tylnych – skarpetki sięgające kolan. Jakkolwiek umaszczenie ma finezyjne, tak łatwo ją przeoczyć, bo Gwiezdni poskąpili jej wzrostu. Trzeba jednak przyznać, że daleko jej przy tym do drobnej i kruchej; księżyce aktywności typowej dla leśnego kotka poskutkowały elegancko zarysowanymi mięśniami.
Trwałe urazy: —
Charakter: Szylkretka może być uważana za prawdziwą ekspertkę jeśli chodzi o unikanie rozmów, w których udziału brać nie chce. A tak się składa, że nie interesują jej konwersacje na temat pogody, które to stanowią podstawę nawiązywania nowych relacji. Nie przeszkadza jej to w najmniejszym stopniu, bowiem i tak w miarę możliwości trzyma się na uboczu czy ucieka od zgiełku obozowego na samotne spacery. Ze swoim niezbyt przebojowym charakterem pewnie całkiem nieźle by się wtapiała w tło, gdyby nie drobny szczegół. Otóż dla Księżycowego Wzgórza najbardziej naturalnym sposobem na rozwiązywanie problemów jest przemoc. Niewiele trzeba by sprowokować ją do walki na granicy, a zbłąkani samotnicy raczej nie mają co liczyć na pokojowe odprowadzenie z terenów Wichru. Ale tak poza tym wszystko z nią w porządku.
Urodzona: w Klanie Wichru.
Historia: nieznana
![[Obrazek: h7nwCqj.png]](https://i.imgur.com/h7nwCqj.png)
Imię: Słoneczny Brzeg
Płeć: Kocur
Wiek: 86
Wygląd: Słoneczny Brzeg jest zwyczajnie ogromny. Wygrał genetyczną loterię jeśli chodzi o wzrost, a wybitnie puchata szata jedynie dodaje mu objętości, sprawiając, że ciężko przeoczyć go w tłumie. Tak z grubsza, jego sierść jest kremowa, ze złotym nalotem na grzbiecie, głowie i ogonie, na którym dodatkowo widać czarną końcówkę. Na łapach i na czole widać bardzo delikatny zarys pręg. Ma również jaśniejsze znaczenia na pyszczku, w okolicach nosa i brody, oraz równie białą pierś. Oczy ma okrągłe, bladozielone i godne zaufania – z pewnością można mu powierzać terminatorów na patrole, żadnego nie zgubi, no skąd. Bo czy ta płaska mordka może kłamać?
Trwałe urazy: —
Charakter: Słoneczny, w największym możliwym skrócie, jest radosnym promyczkiem. Zawsze go wszędzie pełno, chętnie pomoże, chętnie użyczy puchatej kryzy do wypłakania się, chętnie da się wciągnąć w ciekawą intrygę. Twierdzi, że jest w stanie dogadać się z każdym, bez wyjątku. Jest w tym trochę prawdy, bowiem Słoneczny Brzeg, mimo chęci do zarażenia każdego swoim optymizmem, stara się dopasowywać poziom swojego entuzjazmu do rozmówcy i potrafi wyczuć kiedy jego radość z życia to zbyt wiele. Ogólnie kocur jest z kategorii tych beztroskich, którzy twierdzą, że życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Lubi czasem sobie marzyć jak by to było rzucić to wszystko i wyruszyć na wielką przygodę, ale jednak obowiązki i powierzone mu zadania wykonuje sumiennie, a Klan nie jest mu obojętny.
Urodzony: w Klanie Wichru.
Historia: nieznana
Historia:
Czas mijający od przyjścia na świat kociąt Księżycowego Wzgórza i Słonecznego Brzegu, można już było liczyć w obiegach pór, a z licznego miotu w pewnym momencie ostała się jedynie Bijąca Niedźwiedzica. Nie dało się więc ukryć, że stała się wtedy ich oczkiem w głowie. Dumni rodzice wyrażali się o niej zawsze z wielką miłością i zachwytem, jako że skończyła będąc wspaniałą Wojowniczką. Mimo to żadna ilość zachwytów nad córką nie przybliżała ich do rozmów o drugim miocie. Zniknięcie pozostałych kociąt odbiło się na ich matce – należała do niezbyt wylewnych kotów, ale przecież kochała swoje maleństwa nad życie. Przez długie księżyce, niebieska szylkretka skrywała w sobie całą rozpacz, cały odczuwany ból. A kiedy w klanie ostało się tylko jedno dziecko, podupadła kompletnie. Robiła to jednak na tyle skrzętnie, że nawet jej własny partner nie zdawał sobie sprawy z kłębiących się w niej emocji. Powrót Pomarańczowej Łapy, oprócz szczęścia, przyniósł ze sobą również pogorszenie stanu kotki. Nadzieja na powrót pozostałych kociąt, strach przed tym, że przez swoją zachłanność straci obie córki, to wszystko przekładało się na zatracenie w obowiązkach przez Księżyc. Słoneczny Brzeg zaniepokoił się tą zmianą, wyciągnął partnerkę na spacer by zrozumieć co się dzieje. Rozmowa była ciężka, ale zbliżyła ich do siebie ponownie. Na dodatek, chwilę przed powrotem Pomarańczy, na świat przyszedł miot Bijącej Niedźwiedzicy. Pomaganie przy wychowaniu wnucząt odciągało kotkę od czarnych myśli, a złoty wojownik czujnie ją obserwował, gotów walczyć o dobre samopoczucie ukochanej w każdej chwili. Jej stan się poprawiał, chociaż wciąż bywały dni, w których znikała na dodatkowych patrol lub jeszcze jedno polowanie, by uniknąć natrętnych myśli. Jeden z ich wspólnych wypadów, jedna z wielu randek nad Leśną Sadzawkę… zakończyła się czymś dość niespodziewanym, na dodatek z inicjatywy samej kotki, co na pewien czas pozostawiło kocura w szoku. Powrót syna – Zaćmionej Łapy – nie wywołał również kolejnej lawiny niepewności u szylkretki. A do tego jeszcze radość z obserwowania dorastających wnuków… Księżycowe Wzgórze w końcu odżyła. Większość jej obaw wreszcie ucichła i kotka była gotowa z optymizmem wypatrywać kolejnego dnia. Wierzyła, że to był ten czas, w którym wszystko zaczęło się układać, w którym Gwiezdni spojrzeli przychylniej na jej rodzinę.
Ciąża przyszła niespodziewanie, włącznie z wiadomością o domniemanej zdradzie Słonecznego Brzegu. Po kłótni dwóch Wojowników nastały ciche dni. Każdy kto chociaż na chwilę stawał pomiędzy nimi (nawet niechcący), mógł poczuć przeszywający wzrok Wojowniczki, która nie dopuszczała do siebie swojego partnera. Była gotowa go zostawić i pójść w ślady reszty Wichru, zostając samotną matką. Słoneczny Brzeg nie dawał jednak za wygraną – starał się przekonać kotkę do poznania jego strony historii, ale przede wszystkim próbował wrócić w jej łaski przez skruchę oraz zaangażowanie w relację. Chciał tym odbudować utracone zaufanie. Często dało się go zauważyć z garścią kolorowych liści, które lądowały w legowisku szylkretki, a piszczki przynosił jej jedynie schwytane przez siebie samego. Musiał mieć pewność, że były najświeższe i najlepszej jakości.
W końcu Słoneczny Brzeg znalazł sposób. Zaproponował spotkanie na granicy: on, Księżycowe Wzgórze i… Sikorka. Kotka, z którą rzekomo zdradzał swoją partnerkę. Szylkretka była bardzo sceptycznie nastawiona. Dopiero po długich namowach wojownika oraz po starannym przemyśleniu sprawy doszła do wniosku, że niech będzie. Będąc już w zaawansowanej ciąży znalazła się na granicy z Ziemiami Niczyimi. Mimo świadomości, że Słoneczny Brzeg jest tuż obok, i tak poprosiła Kozią Płetwę o pozostaniu w pobliżu. Rozmowa zaczęła się dość niezręcznie. Sikorka prosząca o wybaczenie i jej tłumaczenia, że jest nowa w okolicy. Słoneczny tłumaczący, że nic między nimi nie ma, a ich więź jest czysto przyjacielska. Księżyc była rozdarta z tym wszystkim, starała się zrozumieć, wybaczyć i jeszcze się nie załamać. Ale im dłużej patrzyła na tę dwójkę, tym bardziej była pewna, że Wojownik nigdy jej nie zdradził. Słoneczny Brzeg i Sikorka wyglądali jak dobrzy znajomi, którym udało się złapać kontakt mimo dzielącej ich granicy. A przede wszystkim – w spojrzeniu kocura widziała tę samą ojcowską miłość, z którą patrzył na ich kocięta.
Nastał spokój, Księżycowe Wzgórze ostatecznie mogła się wyciszyć na ostatniej prostej przed porodem. Słoneczny Brzeg w tym czasie zajmował się nią i poświęcał jej mnóstwo uwagi, przy czym samemu prawie zaniedbując swoje własne zdrowie. Niedługo potem nadszedł wyczekiwany – już przez dwójkę Wojowników – poród, który mimo obaw okazał się bezproblemowy, a kocięta urodziły się zdrowe. Niepewność znowu zasiadła na barkach szylkretki, ale kocur nie pozwalał jej tam długo zostać, zawsze starając się odpędzać strach.
Trójka z pierwszego miotu oraz ich ojciec mogą zauważyć jak zmieniło się podejście Księżycowego Wzgórza względem młodych. Tym razem większość czasu spędza w Splątanych Korzeniach, a nie na samotnych spacerach. Otacza kociaki miłością i stara się wpajać klanowe wartości. Chociaż nie zależy jej na wyuczeniu młodych kolejnych zasad kodeksu, a na przekonaniu ich, że życie w Klanie jest piękniejsze niż świat poza jego granicami. Jej nadopiekuńczość kocięta mogą poczuć na każdym kroku – “nie wspinaj się na Rozłożyste Drzewo, bo spadniesz”, “nie baw się tym kamykiem, bo za ostry”, “nie jedz za szybko, bo się udławisz”. Zaś Słoneczny Brzeg dopasował się do partnerki; jego opowieści na dobranoc skupiają się na Wichrowych łąkach i historii Klanu. Ale oczywiście, tak jak poprzednio, stara się wypełniać serca kociaków radością i szczęściem. Zawsze ma pomysły na niejedną zabawę. I nie przegapi okazji do wspominania młodym jak wspaniałą mamę mają.
TL;DR Księżycowe Wzgórze i Słoneczny Brzeg pomimo obiegu pór nie decydują się na drugi miot. Dlaczego? Nikt, z samą Księżyc włącznie, nie mógł przewidzieć jak mocno na jej stanie psychicznym odbiją się zniknięcia kociąt. Gdy Słoneczny dowiaduje się o skrywanych emocjach partnerki, robi wszystko co w jego mocy by jej pomóc. Wsparcie partnera, narodziny wnuków oraz powrót kolejnego z kociąt sprawiają, że samopoczucie Wojowniczki zaczyna się poprawiać. A gdy sama Księżyc zaczyna wierzyć, że będzie już lepiej, dociera do niej plotka o zdradzie partnera. Niemal w tym samym czasie dowiaduje się o swojej nieplanowanej ciąży. Problemy się nawarstwiają, stres rośnie, dopiero na krótko przed porodem udaje się wyjaśnić nieporozumienie i para odchowuje wspólnie swój drugi miot.
Dodatkowe informacje:
- Kocięta mają w Klanie trójkę starszego rodzeństwa: Bijącą Niedźwiedzicę, Pomarańczową Łapę i Zaćmioną Łapę.
- Kocięta mają w Klanie siostrzeńców: Skalną Łapę i Kryształową Łapę oraz dwójkę siostrzeńców w klanie Cienia, o których nikt oprócz Bijącej Niedźwiedzicy nie wie: Bolinogę i Jaskółczą Łapę.
- Nieoficjalnie mają też siostrę samotniczkę, Sikorkę [NPC], jednak na ten moment nie ma kto im o tym powiedzieć.
- Oboje rodziców sypia w Splątanych Korzeniach.
- Księżycowe Wzgórze jest nadopiekuńcza i przeżywa każde najmniejsze zadrapanie swoich pociech.
Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec listopada: 3 księżyce). Jest możliwość adopcji kociąt przez najbliższe 2,5 miesiąca. Do momentu osiągnięcia przez miot wieku 6 księżyców nieznana jest dokładna ilość kociąt w miocie. Miot tej pary powinien być w postach określany jak “kocięta postaci X i Y” lub “rodzeństwo” etc, bez precyzowania ich ilości, która zostanie podana dopiero w momencie, w którym planowo powinna się rozpocząć ceremonia tego miotu na terminatorów.
Informacja o ustalonej ilości kociąt zostanie podana przez administrację w tym temacie i od tego momentu będzie można uznawać w swoich postach ile dokładnie kociąt ma para. W historii należy podać informację o rodzeństwie z miotu oraz rodziców, którymi są Księżycowe Wzgórze i Słoneczny Brzeg. Należy także uwzględnić starsze rodzeństwo (Bijąca Niedźwiedzica, Pomarańczowa Łapa, Zaćmiona Łapa, Jagnięca Łapa, Kostrzewa (NPC), Kapuśniaczek (NPC), Wilk)
W miocie dostępna jest dowolna ilość miejsc, która nie przekroczy 8 kociąt.
Przed stworzeniem postaci należy zarezerwować miejsce w miocie poprzez zadeklarowanie chęci gry w temacie miotu. Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci. Istnieje możliwość przedłużenia rezerwacji – należy przekazać taką potrzebę jednemu z członków administracji i określić ile dodatkowego czasu będzie potrzebne.
Ponadto zachęcamy by wszelkie wątpliwości, pytania i zamieszczać w tym temacie.
Lista chętnych:
x Rycerzyk (już gra)
x Szron (już gra)
x Fasola (już gra)
x Wróbelek (już gra)
Sugestie w sprawie imion:
Mile widziane imiona pochodzące od miejsc (np. dolina, polana, góra, szczyt, zagajnik), a także zjawisk pogodowych (np. mżawka, burza, susza, szron, rosa, chmurka).
Należy pamiętać, że są to jedynie sugestie, które można wziąć pod uwagę rozważając grę w miocie. Wybór imienia wciąż należy do gracza.
Typ pyska: standardowy (europejski) lub krótki (perski).
Długość futra: długie lub krótkie
Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie):
- czarne, bure (czarne pręgowane), czarne złote, czarne cieniowane/szynszylowe
- szylkret czarno-rudy, szylkret czarno-rudy pręgowany, szylkret czarno-rudy złoty*, szylkret czarno-rudy złoty cieniowany/szynszylowy*.
- niebieskie, niebieskie pręgowane, niebieskie złote*, niebieskie złote cieniowane/szynszylowe*,
- szylkret niebiesko-kremowy, szylkret niebiesko-kremowy pręgowany, szylkret niebiesko-kremowy złoty*, szylkret niebiesko-kremowy złoty cieniowany/szynszylowy*.
- rude (zawsze pręgowane), rude złote**, rude złote cieniowane/szynszylowe**,
- kremowe (zawsze pręgowane), kremowe złote**, kremowe złote cieniowane/szynszylowe**
- białe.
**W wypadku rudych i kremowych kotów nie ma różnicy w wyglądzie między zwykłym, a złotym umaszczeniem.
Pręgowanie: Kocięta mogą być jednolite (niepręgowane) lub pręgowane klasycznie, tygrysio, dziko (ticked) lub w cętki.
Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń lub być całe białe.
Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Statystyki - lvl: 0
| S: 0
| Zr: 0
| Sz: 0
| Zm: 0
| HP:
| W:
| EXP:
Stat. Med. - lvl: 0
| MED.EXP:



![[Obrazek: x5AkD1V.png]](https://i.imgur.com/x5AkD1V.png)
