Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Nigdy jeszcze nie łowiła w Czarnym Ogonie. Bardzo długo unikała tej części terenów, aż wreszcie mróz ustąpił, lód stopniał – w rzeczywistości i w przenośni – i w szylkretce wygrała ciekawość. Czy tu pływają takie same ryby, czy inne? Może Czarny Ogon posiada większą populację płoci? Po odpowiedzi trzeba było się wybrać własnoręcznie.
Usiadła nad brzegiem rzeki i przez dłuższą chwilę jedynie patrzyła w nurt, obserwując uginające się pod naporem wody źdźbła trawy po drugiej stronie. Jeszcze nie tak dawno temu przechodziła tędy suchą łapą na drugi brzeg, a teraz wszystko wokół się zazieleniło. Jakby śniegu nigdy nie było i był tylko mglistym wspomnieniem. Tylko ta brzoza leżąca nieopodal dalej wyglądała tak samo jak poprzednio.
Potrząsnęła głową i zabrała się za szukanie dobrego miejsca do łowienia. Woda była zbyt zimna żeby w niej stać, więc wybrała spokojniejszy fragment brzegu, wychylający się nieco nad jej taflę. Zanurzyła w rzece ogon (ha, jak pasuje!), upewniła się, że cień leży bezpiecznie na trawie za nią i wbiła wzrok w wodę. Jeśli będzie mieć trochę szczęścia, wyłowi przynajmniej jedną płoć.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Czy ryby w Czarnym Ogonie różniły się czymś od tych, które Mrówczy Szlak do tej pory napotykała? No, to się dopiero okaże! Pierwszym wnioskiem, jaki kotka mogła wysnuć, było to, że wybrała dobre miejsce. Już zaledwie po chwili poczuła lekkie muskanie w zanurzony ogon. Zainteresował się nią mały piskorz. Pewnie go już kiedyś widziała.
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Ooh! Oczy od razu jej się rozszerzyły, a na mordkę wypłynął szeroki uśmiech. To nie płotka, to na pewno, ale ten śmieszny, długi i piszczący piskorz. Takim też nie pogardzi, zdecydowanie nie. Przez krótki moment dała wąsatej mordce pozachwycać się swoim ogonem, kiedy ostrożnie, jak w zwolnionym tempie, podnosiła łapę. Cień dalej leżał za nią, więc skupiła całą swoją uwagę na piszczce. Kiedy tylko znalazła się w zasięgu pazurów, uderzyła o wodę, próbując ją wyciągnąć na brzeg i dobić.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Piskorz stawał się coraz bardziej natrętny i chyba za bardzo skupił się na podgryzaniu swojego znaleziska, ponieważ nawet nie zdążył obronić się przed lecącą w jego stronę łapą. Mrówczy Szlak pochwyciła go szybko, a zabiła jeszcze szybciej. Parę razy zagwizdał na brzegu i tyle z niego było!
+10exp
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Taki wybitnie piszczący skoro zagwizdał aż parę razy! Dorodny okaz, bez dwóch zdań. Zamoczyła końcówkę ogona jeszcze raz, kuląc się przy brzegu żeby być bliżej tafli wody i czekała, rozglądając się za płotkami które chciałyby spróbować obejrzeć go z bliska. Kilka ładnych sztuk i wróciłaby do obozu z obiadem dla całej kociarni naraz.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Chwila oddechu, a zaraz po niej kolejna, mała rybka. Jasno ubarwiona z białym brzuchem. Ukleja, jeśli Mrówczy Szlak potrafiła ją rozpoznać. Rybka chwilę kręciła się wokół jej ogona, jakby wahała się, czy warto podpływać bliżej... Ale ostatecznie to zrobiła. Jej strata, zapewne. Do boju.
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Aha, za wcześnie pomyślała o obiedzie dla wszystkich członków Splątanych Korzeni, bo następna rybka była wyjątkowo malutka. No trudno, pogardzenie jakimkolwiek darem od Gwiezdnych było nie w porządku. Podziękowała w myślach i za tę i skupiła się na drobnym ciałku poruszającym się pod wodą. Ponownie powoli, ostrożnie uniosła łapę i wyciągnęła pazury. Siedząc skulona na brzegu było jej prościej niż kiedy była wyprostowania, ale dochodziła do wniosku, że chyba woli jednak moczyć łapę i wbijać ją w rybę od razu. Łatwiej, szybciej, mniejszy margines błędu. Następnym razem. Przyczaiła się w bezruchu z uniesioną łapą, aż rybka nie podpłynęła bliżej ogona, a potem uderzyła w wodę tak jak poprzednio. Cień szylkretki tylko obserwował całe zajście zza jej grzbietu.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Rybka, choć mała, okazała się bardzo chytra. Mrówczy Szlak cisnęła łapą w wodę, a wtedy ukleja zostawiła czarny ogon w spokoju i szybciutko odpłynęła. Kocięta najwidoczniej dziś nie zjedzą. Smutno.
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Wyciągnęła ogon z wody i otrzepała dokładnie, posyłając krople wszędzie wokół. Owinęła nim swoje łapy a zamiast tego zanurzyła przednią prawą łapkę. Teraz czekać na płotki.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Szybka zmiana ogona na łapę i można szukać dalej. Czy łowienie nie wydawało się Mrówce nieco monotonne? Musiała siedzieć, przez cały czas nieruchomo i oczekiwać, aż łaskawie coś postanowi do niej podpłynąć. Tym razem trwało to nieco dłużej, a w dodatku rezultat nie mógł być zbyt zadowalający. Żadnej płotki, żadnej dużej ryby. Zamiast tego czebaczek. Mała, płaska rybka z charakterystyczną wstęgą na boku. Zatrzymała się obok ciemnej łapy i zastygła w bezruchu. Głupia czy co?
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Cóż, to też nie była płotka, ale skoro spróbowała wcześniej to spróbuje i teraz. Cień dalej leżał za nią i nie poruszył się ani trochę, więc ostrożnie uniosła drugą łapę, wstrzymała oddech i uderzyła w wodę, starając się zamknąć czebaczka pomiędzy pazurami. Łowienie ryb, nudne? Nigdy w życiu! Miała czas na myślenie, mogła cieszyć się szumem wody i słońcem na futerku, a do tego czasem widziała nawet ptactwo wodne. Albo najprawdziwszego bobra, jak wtedy z Popiołkiem!
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
No i proszę, tym razem wszystko poszło bezbłędnie! Rybka przez cały czas znajdowała się w jednym i tym samym miejscu. Poruszyła się dopiero pod koniec, gdy zorientowała się, że w wodzie pojawiło się coś jeszcze, ale wtedy było już za późno na ucieczkę. Została zamknięta w szponiastym potrzasku... No i tyle, tak właściwie. Kocięta jednak będą dziś jadły!
+5exp
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Aha! Wyrzuciła rybę na brzeg koło piskorza i dobiła na miejscu, zanim czebaczek miał szansę doskoczyć z powrotem do wody. Podziękowała w myślach Gwiezdnym i ułożyła się na brzegu jeszcze raz, zanurzając łapę i wyglądając płoci. Jak dotąd Czarny Ogon obdarzył ją głównie drobnymi piszczkami, może jednak pływa tu coś większego?
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Czekanie się opłaciło, zdecydowanie. W pewnym momencie Mrówczy Szlak mogła dostrzec pod wodą rybę, której przez cały czas szukała. Płotka, w końcu! Nie był to okaz dorodny, niestety, ale pewnie i tak była zadowolona. Ryba jednak nie była zainteresowana łapą opiekunki. Zamiast tego, przepływała sobie spokojnie wzdłuż rzeki i raczej nie zamierzała tutaj długo zostać... Mrówka musiała się wykazać nie tylko szybkością, ale również kreatywnością. Bo jak do tego podejść?
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46 Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga) Płeć: kotka? Zaimki: ona/jej, inne też ok Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Płotka! Pomarańczowe oczy rozszerzyły się. Podążała wzrokiem za swoją ulubioną zdobyczą, nie poruszając nawet pojedynczym wąsem, obserwując jej ruchy. Analizowała. Za daleko żeby wyciągnąć łapę. Mogłaby poruszyć palcami i spróbować ją zwabić – albo zaryzykować, że ją spłoszy. Niedobrze. Zerknęła w dół, na wodę. Mogła wtedy poprosić Popiołka o parę wskazówek dotyczących pływania. Woda nie mogła chyba być aż tak głęboka...
Ostrożnie nabrała powietrza nosem i wyciągnęła łapę na brzeg. Powoli, upewniając się, że piszczka nie zauważyła jej ruchów. Skuliła się na niskiej skarpie i znowu wbiła wzrok w płotkę. Teraz tylko obliczyć odległość, przytulić uszy do głowy... i skoczyć. Pazurami do przodu, tak, jakby skakała na naziemną piszczkę.