Logo Artemidy
Trening Słonecznej Łapy
#16
Piaskowa kotka podążyła za Ognistym Sercem, choć tym razem z lekkim zawahaniem; wreszcie jednak ciekawość wygrała, i Słońce stanęła obok niego. Jej wzrok przesunął się po delikatnie falującej tafli. Kiedy Mistrz wspomniał o rybach, Terminatorka zmrużyła oczy w próbie wypatrzenia ich cieni, ale na marne. Nie była przekonana do kwestii pływania, ale nie miała innego wyjścia jak się nauczyć. Przynajmniej nie musiała teraz.

Rozejrzała się po okolicy, do której dotarli. Wyglądała... zwyczajnie. Wybijał się tylko silniejszy zapach, który natychmiast skojarzyła z Klanem Rzeki, choć wcześniej nie zwracała na niego uwagi. Nie była pewna gdzie ta granica się kończyła. Okolica wyglądała... względnie tak samo. Nie było żadnej widocznej linii, oddzielającej Klan Rzeki od wszystkiego innego. Oznaczało to, że będzie musiała skupiać się na woni, by nie wyjść poza Klan. Słońce zwilżyła nos koniuszkiem języka, nieco zestresowana tą myślą, ale jej postawa wciąż była na tyle spięta, by nie zrobiło to widocznej różnicy. Poza tym, nerwy przegnała następna myśl: jaki zapach miały inne Klany? Różniły się od tego należącego do Klanu Rzeki? Kotka zerknęła kątem oka na Ogniste Serce i przestąpiła z łapy na łapę.
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
give me a moment to get my cards in line
'cause I'm still trying to
figure out
in what kind of order should I set 'em out
if there was a way to explain everything without a word
I'd have a
full house right now without a doubt
[Obrazek: TgZZ2WY.png] x
x
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#17
xxxx- Zazwyczaj oznaczeniami granic zajmuje się patrol. Dzisiaj jeszcze nie przechodził, więc możesz nie czuć wyraźnej linii, ale to nic. Im częściej będziesz wychodzić za obóz, tym łatwiej będzie ci ją wyczuć, nawet, jeśli nie będzie świeża - miauknąłem. Ja dobrze wiedziałem gdzie znajduje się niewidzialna linia, czułem wyraźnie zapach moczu, nawet, jeśli był nieco wywietrzały. Słoneczna Łapa jednak była przy granicy pierwszy raz, to też nie winiłbym jej, gdyby sama nie do końca wiedziała gdzie są Tereny Klanu Rzeki, a gdzie już Szare Brzozy. Niektórzy oznaczali granice na treningach, ale ja... raczej tego nie praktykowałem. Tak jakoś. I myślę, że Słonecznej Łapie też nie byłoby z tym komfortowo.
xxxxDreptaliśmy dalej, głównie w ciszy. Mogłem oczywiście trajkotać o rangach i innych Klanach, ale... tak było jakoś urokliwiej. Zapomniałem już jak ważne jest spędzanie czasu w ciszy. Szliśmy więc, czasami dodawałem coś od siebie, komentując to, co widzimy, ale głównie to właśnie cisza wypełniała nasze uszy. Nie wiedziałem, że trening może tak wyglądać... ale był wyjątkowo przyjemny.
xxxx- Korzenny Jar. Spójrz, tylko uważaj - odezwałem się, wskazując na całkiem długo wąwóz. Stanąłem tuż przy krawędzi, choć wciąż w bezpiecznej odległości i pilnowałem, by Słoneczna Łapa nie podeszła za blisko.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#18
Wiadomość łaciatego kota przyniosła jej trochę ulgi, choć perfekcjonizm w tym samym czasie mówił, że powinna nauczyć się za pierwszym razem. Z drugiej strony, argument o patrolu sugerował, że logicznym było mieć problem w tej sytuacji. Na dodatek jej zmysł węchu w tym momencie wypełniony był całą masą zapachów, niektóre z nich skrajnie obce i wytrącające z równowagi.

Na polecenie spojrzała na niepozorną wyrwę w ziemi. Podeszła ostrożnie, nawet paluszka nie wystawiając dalej niż stał Ogniste Serce. Tylne łapy prawie się pod nią ugięły, gdy zdała sobie sprawę z głębokości Korzennego Jaru. Wycofała się o dwa kroki na sztywnych kończynach, z przyspieszonym pulsem; po nabraniu nieco większej odległości szybko się uspokoiła. Na szczęście udało jej się nie zareagować zbyt gwałtownie, bo nie chciała przynieść wstydu mamom. Zerknęła kątem oka na kocura i kiwnęła głową. Miała nadzieję, że gest ten skutecznie zakomunikował, że zapamiętała nazwę i wygląd, więc mogli pójść dalej.
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
give me a moment to get my cards in line
'cause I'm still trying to
figure out
in what kind of order should I set 'em out
if there was a way to explain everything without a word
I'd have a
full house right now without a doubt
[Obrazek: TgZZ2WY.png] x
x
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#19
xxxxUważnie patrzyłem gdzie Słoneczna Łapa stawia łapy. Całe szczęście była ostrożna. Patrzyłem, jak oddala się od krawędzi Korzennego Jaru i posłałem jej tylko delikatny, łagodny uśmiech na znak, że wszystko w porządku. Jeśli Słoneczna Łapa nie miała problemu, by iść dalej, ruszyłem wzdłuż granicy z Szarymi Brzozami. Minęliśmy Trawiastą Dolinkę, o czym ją poinformowałem. Przystanęliśmy też na chwilę by mogła zapoznać się z tym, jak wygląda. Następnym przystankiem była Nora po Drzewem, kolejny element granicy, a zaraz obok była Makowa Polanka, o czym Słoneczna Łapa również się dowiedziała. Chciałem, by naszym następnym przystankiem była Biała Sadzonka, jednak... to był jej pierwszy dzień. Nie chciałem narzucać zbyt intensywnego tempa, a także... powoli naglił nas czas, niestety.
xxxx- Słoneczna Łapo, zaraz za Makową Polanką jest Koci Grzbiet. Słyszałaś już o nim? - zapytałem. - To miejsce, gdzie zazwyczaj spotykają się mistrz z terminatorem by trenować. Powinniśmy spotykać się właśnie tu w następnych dniach. Koci Grzbiet znajduje się niedaleko od obozu. Zaraz poznasz trasę, ponieważ nią właśnie wrócimy. Jeśli jednak wolałabyś spotykać się w obozie, to... to też nie ma żadnego problemu, daję słowo! - obiecałem, gdy przemierzaliśmy Makową Polankę. Chciałem, by zobaczyła jeszcze dziś Kocie Grzbiety, by wiedziała jak wygląda dolina treningowa.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#20
Wraz z progresją Treningu zaczynała się przyzwyczajać do nowej roli Terminatora, nowego stanu rzeczy, choć w środku wciąż nie była do końca przekonana. Starała się zapamiętać każdą nową nazwę, wygląd terenów, choć zmysł wzroku zaczynał być przeładowany różnorodnością–nawet mimo pokrywającego wszystko śniegu. Kiwnęła krótko głową w geście potwierdzenia na pytanie o Koci Grzbiet. Słyszała tę nazwę, a ze spokojnym umysłem przypomniała sobie o jej znaczeniu pół uderzenia serca przed tym, jak Ogniste Serce jej wytłumaczył. Poczuła się nawet trochę dumna z tego. Na ostatnie zdanie zastygła w miejscu, wahając się; chwilę jej zajęło dojście do tego, jaki ruch powinna użyć, by zasygnalizować to co chciała. Pokręcenie przecząco głową to chyba było to. Chciała, by Lipowy Śpiew i Sarnie Kopytko były z niej dumne. Chciała się prezentować światu tak idealnie jak mama Lipa, która zawsze była perfekcyjna, nawet kiedy nikt nie patrzył.
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
give me a moment to get my cards in line
'cause I'm still trying to
figure out
in what kind of order should I set 'em out
if there was a way to explain everything without a word
I'd have a
full house right now without a doubt
[Obrazek: TgZZ2WY.png] x
x
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#21
xxxxCzekałem na jej ruch głowy, nie oczekując już słów. Nie wiedziałem, czy Słoneczna Łapa nie mówiła, bo... bo się bała, bo była zestresowana, czy... czy nie umiała wydobyć słowa z pyszczka? Gdy urodziła się Pieczarka, długo myślałem, że nie potrafi mówić - okazało się, że tak, choć posługiwała się słowem bardzo zdawkowo, zazwyczaj wymawiając jedno, może dwa słowa. Nie wiedziałem jak jest w przypadku Słonecznej Łapy, ale nie chciałem ryzykować poruszenia nieprzyjemnego tematu teraz - na pierwszym treningu, który musiał być dla niej stresujący.
xxxx- Dobrze - miauknąłem. - Wracajmy. Weź sobie największego zająca z stosu jeśli będzie, zasłużyłaś - posłałem jej delikatny uśmiech i poszliśmy trasą do obozu, którą następnego dnia miała pójść, by zjawić się na Kocim Grzbiecie. Po drodze minęliśmy też Błyszczące Głazy - widziała je wcześniej, w końcu były tuż obok obozu, ale nie przedstawiłem wcześniej ich nazwy.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#22
*****

Do tego czasu doskonale zapamiętała drogę do Kociego Grzbietu. Trochę zajęło jej, nim nauczyła się pewnie poruszać po terenach Klanu Rzeki–szczególnie bez towarzystwa. Pomogło, że zawsze starała się być tam przed Ognistym Sercem, zawsze siedząc i czekając w tym samym miejscu; chyba że był przed nią, wtedy podchodziła bezpośrednio do niego. Tym razem była szczególnie wcześnie, sfrustrowana nieudanym polowaniem. Oczywiście, upolowała już dwie myszy wcześniej w ciągu dnia, by móc samej zjeść... ale chciała złapać coś jeszcze, w próbie jak najszybciego opanowania techniki do perfekcji. Do czasu aż nadeszła pora Treningu zdążyła ochłonąć.
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
give me a moment to get my cards in line
'cause I'm still trying to
figure out
in what kind of order should I set 'em out
if there was a way to explain everything without a word
I'd have a
full house right now without a doubt
[Obrazek: TgZZ2WY.png] x
x
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#23
xxxxZawsze, gdy miałem iść na trening z Słoneczną Łapą, nieco poprawiał mi się humor. To był zdecydowanie najspokojniejszy i najprzyjemniejszy punkt dnia, choć z nikim nie podzieliłem się tą myślą. Nie faworyzowałem żadnego z moich terminatorów i każdemu poświęcałem równą ilość czasu, aczkolwiek nie dało się ukryć, że z niektórymi szło... łatwiej, a z niektórymi nie. I tyle.
xxxx- Dzień dobry, Słoneczna Łapo - miauknąłem do niej, kiedy spostrzegłem ją w dokładnie tym samym miejscu co zawsze, gdy to ona była pierwsza. Słońce powoli szło do dołu, jednak jeszcze było jasno, a niebo nie zabarwiło się jeszcze na żaden z odcieniów czerwieni czy różu, które zwiastowały zmierzch. Mieliśmy czas przed końcem dnia, na spokojnie. - Białobrody pochwalił cię dzisiaj za polowanie. Jak było? - zapytałem przyjaźnie. Ostatnimi czasy pilnie ćwiczyliśmy polowanie czy to na treningach, czy na patrolach - dobierając je starałem się przydzielać ją do patroli, które to ja prowadziłem. Nie zawsze jednak mi się udawało, dziś na przykład nie mogłem iść na patrol, bo byłem umówiony z Gwiezdną Łapą na trening. Mimo to, Słoneczna Łapa zawsze trafiała do patroli z kotami łagodnymi, wyrozumiałymi. Dziś był to Białobrody i Drobiąca Mysz, a ten pierwszy pochwalił moją terminatorkę za dobre sprawowanie. Miłe uczucie.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#24
Poruszyła uszami i podniosła się na równe łapy, gdy Ogniste Serce pojawił się w jej polu widzenia.
— Dzień dobry — odparła płasko. — Było w porządku. — Zachowała swoje mierne, przed-treningowe próby dla siebie.
Nie mając nic więcej do dodania przesunęła wzrokiem po otoczeniu; wszystko było mokre, choć słońce zdążyło osuszyć wilgoć z traw na niezalanych terenach. Słońce nienawidziła błota. Zakopywanie zwierzyny to był koszmar i unikała tego, pieczołowicie czyszcząc truchła i nosząc je ze sobą, albo zakrywając je na powierzchni. Śnieg był lepszy, bo nie pozostawiał brudu na jej sierści.
— Chcę umieć pływać — powiedziała nagle, nie odwracając wzroku ku Mistrzowi.
Był to pierwszy raz, kiedy powiedziała coś takiego z własnej inicjatywy. Siedziało jej to ostatnio w głowie i wymknęło się w trakcie myślenia o nagłych roztopach; woda nie wszędzie była brudna i nawet mimo to czasem trudno było ocenić jej głębokość. Piaskowa kotka nie lubiła być mokra, ale czysta woda była znośna, więc nie unikała jej tak uważnie jak błota. Czuła się... dziwnie po wypowiedzeniu tych słów na głos. Nie chciała tego zrobić. Przycisnęła język do podniebienia, czując dyskomfort pod skórą na grzbiecie.
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
x
give me a moment to get my cards in line
'cause I'm still trying to
figure out
in what kind of order should I set 'em out
if there was a way to explain everything without a word
I'd have a
full house right now without a doubt
[Obrazek: TgZZ2WY.png] x
x
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#25
xxxxKiwnąłem głową ucieszony. Słoneczna Łapa coraz częściej brała udział w patrolach i cieszyłem się, że radziła sobie przy innych, obcych kotach. Brała udział w Klanowym kręgu życia. To dobrze. Już otwierałem pysk, by zaproponować jej wspinaczkę - nie miałem czasu, by obmyślić na dziś plan działania, ale nauka wspinania się po drzewach nie brzmiała wcale najgorzej. Piaskowa terminatorka jednak mnie ubiegła, sama proponując umiejętność do nauki. Nie kryłem zaskoczenia. To był pierwszy raz, gdy Słoneczna Łapa wyszła z własnej inicjatywy, jeszcze niedawno nie powiedziała przy mnie żadnego słowa. Uśmiechnąłem się.
xxxx- Jest dziś bardzo ładnie, nie powinno nam być szczególnie zimno - kiwnąłem głową, co było równoznacznie z zgodą. - Pójdziemy przez Błotnistą Wysepkę. Wiesz, gdzie to jest? - zapytałem.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości